Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg i Jimek w nowej kampanii promującej Polskę
Polska Organizacja Turystyczna zaprezentowała nową kampanię pod hasłem „Poland. More than you expected”. W spotach pojawiają się kapitan piłkarskiej reprezentacji Polski Robert Lewandowski i mający polskie korzenie aktor Jesse Eisenberg. Muzykę skomponował Radzimir Dębski.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co przedstawiają nowe spoty Polskiej Organizacji Turystycznej.
- Jacy sportowcy są turystycznymi ambasadorami innych państw.
- Jakie nowe umowy reklamowe zawarł w ostatnim czasie Robert Lewandowski.
Gdańsk, Warszawa, Kraków – te trzy miasta znalazły się w spotach reklamowych nowej kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej. Po Gdańsku oprowadza nas Mikołaj Kopernik, po Warszawie – Fryderyk Chopin, a po Krakowie – król Polski. Wszystkie trzy postacie gra Nikodem Rozbicki. Towarzyszy mu Robert Lewandowski, a zwiedzającym miasta turystą jest Jesse Eisenberg.
W spotach, które będą sukcesywnie pokazywane w ciągu najbliższych tygodni, pojawiają się także Lech Wałęsa, Anja Rubik i Maryla Rodowicz. Budżet na realizację i przeprowadzenie kampanii wynosi w sumie 7 mln zł. Kampania będzie trwać do końca 2026 roku.
Roberta Lewandowskiego nie trzeba tutaj przedstawiać. To obecnie prawdopodobnie najbardziej rozpoznawalny Polak na świecie. Jesse Eisenberg, aktor znany z „Iluzji„ czy „The Social Network„ ma polskie pochodzenie, a od marca 2025 roku także polski paszport. Podczas jego ostatniego pobytu w Polsce spotkał się z nim premier Donald Tusk i wręczył mu koszulkę polskiej reprezentacji.
Ostatni z trzech muszkieterów to Radzimir Dębski, znany jako Jimek. Na świecie zrobiło się o nim głośno, gdy w grudniu 2025 roku towarzyszył Snoop Doggowi w czasie świątecznego koncertu w przerwie meczu NFL. Jimek skomponował też muzykę do wszystkich trzech spotów.
Kampania obejmie Niemcy, Wielką Brytanię, Włochy, Hiszpanię i Stany Zjednoczone.
- Została zrealizowana z rozmachem, jakiego do tej pory jeszcze nie było w tego
typu przedsięwzięciach. Gwiazdy, które w niej uczestniczą z ogromnym entuzjazmem
podeszły do tego pomysłu. W pięciu krajach pokażemy Polskę jako kraj piękny, bezpieczny
i taki, który ma do zaoferowania znacznie więcej, niż można się spodziewać. Myślę, że ta
kampania będzie dla odbiorców równie zaskakująca, jak sama Polska okazuje się dla
turystów, którzy przyjeżdżają do nas po raz pierwszy – mówi Magdalena Krucz, prezes
Polskiej Organizacji Turystycznej.
Miniwywiad
Spoty powinny być jedynie początkiem
Jak ocenia Pani pomysł i realizację nowej kampanii Polskiej Organizacji Turystycznej?
Oceniam ją pozytywnie. Cieszę się szczególnie z wykorzystania sportu i zawodników, którzy mają międzynarodową rozpoznawalność. Tego brakowało mi wcześniej w bardziej zintegrowanej komunikacji Poland Travel. Były przecież dobre materiały z udziałem polskich tenisistów czy Jeremiego Sochana czy przy okazji innych wydarzeń sportowych, ale można było mocniej połączyć tę obecność sportową z promocją Polski jako kierunku turystycznego w bardziej zintegrowany sposób, jako kampanię 360. Teraz widać próbę zrobienia tego w bardziej spójny sposób i liczę, że wszystkie założone przez POT KPI zostaną spełnione.
Czy samo postawienie na tak rozpoznawalne poza Polską twarze jak Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg czy Lech Wałęsa, gwarantuje tej kampanii sukces?
Nie. Sam wybór postaci to dopiero początek. Znane nazwisko może zapewnić uwagę i zasięg, ale ostatecznie liczy się egzekucja kampanii - pomysł na wykorzystanie tej rozpoznawalności, jakość materiałów i to, co ten zagraniczny odbiorca zapamięta o Polsce. Wcześniej Poland Travel również sięgało po sportowców, m.in. Hubera Hurkacza czy Katarzynę Niewiadomą, więc sam kierunek nie jest nowy. Kluczowe jest to, jak ten potencjał zostanie wykorzystany całościowo w kampanii i będzie dystrybuowany na wybranych przez POT rynkach.
W pierwszych komentarzach w internecie można wyrzuć narzekanie, że kolejny raz stawiamy na te same nazwiska, a Maryla Rodowicz, która przez chwilę pojawia się w jednym ze spotów, poza Polską jest kompletnie nieznana. Czy optyka zagranicznych odbiorców, do których kierowana jest kampania, może być inna?
Zdecydowanie. To, co w Polsce może wydawać się powtarzalne, za granicą wcale takie nie musi być. Robert Lewandowski czy Lech Wałęsa mają zupełnie inną rozpoznawalność międzynarodową niż lokalne gwiazdy. Jesse Eisenberg jest z kolei bardzo ciekawym wyborem ze względu na swoją pozycję w amerykańskiej kulturze i polskie korzenie. Z Marylą Rodowicz jest oczywiście inaczej – jej ogromna rozpoznawalność w Polsce nie przekłada się na zagranicę, ale może trafić do Polonii. Chociaż niektórzy znają jej piosenki śpiewane po niemiecku. Warto też pamiętać, że to dopiero pierwsza odsłona kampanii, być może kolejne pokażą nam zupełnie inne postacie. Ja osobiście czekam na Marie Curie-Skłodowską.
Polska Organizacja Turystyczna postawiła na promocję Warszawy, Krakowa i Gdańska. W takiej kampanii trzeba postawić na flagowe miasta czy może, zgodnie z hasłem „More than you expected”, lepiej byłoby pochwalić się mniej rozpoznawalnymi miejscami, które dzięki obecności gwiazd mogłyby przyciągnąć także tych turystów, którzy w Warszawie czy Krakowie już byli?
Myślę, że flagowe miasta są dobrym punktem wyjścia, szczególnie dla osób, które dopiero poznają Polskę. Warto jednak pamiętać, że turyści często nie ograniczają się do jednego miasta i przy okazji wizyty zwiedzają również jego okolice i szukają kolejnych miejsc, do których mogą pojechać. Zresztą ja robię dokładnie tak samo, kiedy wyjeżdżam za granicę zwiedzać nowe miejsca. W Polsce także. Dlatego hasło „More than you expected” daje tu duże możliwości. Możemy pokazać Warszawę, Kraków czy Gdańsk jako punkt startowy, a następnie zabrać turystę trochę dalej do mniej oczywistych miejsc w ich regionach. Tutaj właśnie wracamy do egzekucji kampanii, wszystko zależy od tego, jakie POT ma dalsze plany.
Znani sportowcy promują Polskę
Polska Organizacja Turystyczna po raz drugi sięgnęła po sportowego ambasadora. Pod koniec 2024 roku w spocie kampanii Poland Travel wzięli udział występujący w NBA koszykarz Jeremy Sochan oraz kolarka Katarzyna Niewiadoma-Phinney, która od 2022 roku nie schodzi z podium Tour de France (w tym roku zajęła drugie miejsce).
Kampania z udziałem polskich sportowców została skierowana na 12 europejskich rynków: Francja, Niemcy, Hiszpania, Wielka Brytania, Włochy, Austria, Belgia, Czechy, Holandia, Szwecja, Węgry i Polska. Spot pojawił się na antenach m.in. Euronews, PRO7 czy ZDF.
W ramach współpracy POT z Polskim Związkiem Tenisowym, w spocie promującym rodzinny Wrocław wystąpił z kolei Hubert Hurkacz.
Przykładów takiej współpracy, pod hasłem „Polska. Więcej niż myślisz”, było więcej. Otylia Jędrzejczak i Jakub Majerski promowali walory opolskiego i lubuskiego, lekkoatletki Maria Andrejczyk i Natalia Bukowiecka pokazywały Podlasie oraz Warmię i Mazury, a Kamil Stoch zajadał się oscypkiem i piernikiem razem z Piotrem Żyłą i Maciejem Kotem zachęcając do odwiedzenia Torunia i polskich gór.
W kampanii udział wzięli także tenisistki Magda Linette, Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska i Magdalena Fręch, piłkarze Marcin Bułka i Bartosz Bereszyński, piłkarki ręczne Monika Kobylińska i Aleksandra Olek oraz sportowcy niepełnosprawnościami: tenisistka stołowa Natalia Partyka, kulomiotka i oszczepniczka Lucyna Kornobys, a także dwukrotny mistrz paralimpijski w kolarstwie szosowym Rafał Wilk.
Sportowcy-ambasadorzy
Globalna rozpoznawalność i budzenie pozytywnych skojarzeń to najważniejsze zasoby, które czynią ze sportowców naturalnych ambasadorów. Nawet bez udziału w specjalnie konstruowanych spotach i kampaniach, najlepsi i najbardziej medialni sportowcy potrafią zrobić swoim krajom znakomitą reklamę.
Usain Bolt już 16 lat temu przekonywał, że „na innej wyspie prawdopodobnie byłby maratończykiem”. Na Jamajce jest jednak tak wiele do zobaczenia, że trzeba się co chwilę zatrzymywać, więc zrobił karierę jako sprinter. Od tamtej pory kilkukrotnie brał udział w turystycznych kampaniach swojego kraju.
Na sportowców mocno stawiają Słoweńcy. Do odwiedzenia swojej ojczyzny w oficjalnych spotach i kampaniach zachęcają koszykarz Luka Doncić, kolarz Tadej Tadej Pogačar, skoczek narciarski Domen Prevc czy uprawiająca wspinaczkę sportową Janja Garnbret.
Na sport i kino postawili wcześniej Szwajcarzy i Chorwaci. Tenisita Roger Federer występował w spotach reklamowych z aktorami Robertem de Niro oraz Anne Hathaway, a mający chorwackie korzenie John Malkovich mówił w wideo z Luką Modriciem, że słyszał, że Chorwacja jest piękna.
Lewandowski na fali
W ostatnim czasie Robert Lewandowski bardzo uaktywnił się na rynku reklamowym i ambasadorskim. Pod koniec 2025 roku wystąpił w spocie suplementu KSM-66 Ashwagandha. Ambasadorką tego konkretnego ekstraktu z ashwagandhy została także Anna Lewandowska.
Na mundialu Lewandowskiego zabrakło, ale został globalnym ambasadorem marki VISA. W trakcie mistrzostw można było także oglądać reklamy banku Pekao z jego udziałem.
Kapitan polskiej kadry został także ambasadorem kanadyjskiego producenta kurtek Mackage oraz chińskiego producenta samochodów Chery. Robert Lewandowski kontynuuje współpracę z Totalizatorem Sportowym, marką 4F i BOSS Eyewear.
Przy okazji ostatniego Święta Niepodległości włączył biało-czerwoną iluminację Empire State Building.
Kilka tygodni temu polski napastnik opuścił FC Barcelonę i przeniósł się do amerykańskiej MLS. Broni barw Chicago Fire.
Główne wnioski
- Robert Lewandowski, Jesse Eisenberg i Jimek zostali nowymi twarzami polskiej turystyki.
- Wiele państw wykorzystuje sportowców jako swoich naturalnych ambasadorów. Niektóre decydują się także na współpracę z zagranicznymi gwiazdami: sportu, kina lub muzyki.
- W ostatnim czasie Robert Lewandowski wystąpił w spotach reklamowych banku Pekao, został też m.in. ambasadorem chińskiej marki samochodowej Chery.