Nowy gracz rośnie w cieniu banków. InRento przekroczyło 500 mln zł

InRento sfinansowało projekty nieruchomościowe o łącznej wartości przekraczającej 500 mln zł. Jak deklarują przedstawiciele fintechu, potencjał do rozwoju na tym rynku jest wciąż bardzo duży.

Platforma InRento rozwija działalność w segmencie prywatnego długu, który wypełnia lukę między finansowaniem bankowym a kapitałem dużych funduszy instytucjonalnych. Jedną z pierwszych inwestycji firmy na polskim rynku było wsparcie projektu Alvernia Planet, o czym pisaliśmy w listopadzie 2025 r.

Jak podaje InRento, do 20 sierpnia 2026 r. za jej pośrednictwem sfinansowano inwestycje o wartości ponad 500 mln zł. Finansowanie obejmuje m.in. przebudowy istniejących budynków, projekty hotelowe oraz nieruchomości generujące dochód. Model ma umożliwiać deweloperom szybszy dostęp do kapitału i bardziej elastyczne warunki niż w tradycyjnym finansowaniu bankowym.

Prywatny dług wypełnia lukę na rynku

Alternatywne finansowanie rozwija się przede wszystkim w obszarze projektów, które są zbyt małe dla dużych inwestorów instytucjonalnych, a jednocześnie mogą być zbyt złożone z punktu widzenia standardowych procedur bankowych.

InRento koncentruje się m.in. na inwestycjach wymagających modernizacji lub zmiany funkcji nieruchomości. Należą do nich przebudowy starszych i zabytkowych budynków, a także obiekty hotelowe przynoszące regularne przychody.

Według spółki finansowanie jest zabezpieczane hipotecznie. Platforma stosuje również limity relacji wartości finansowania do wartości nieruchomości oraz zakłada regularne płatności na rzecz inwestorów.

– Polska jest obecnie największą gospodarką w regionie pod względem tej działalności, odpowiadając za około 90 proc. całego finansowania nieruchomości z tytułu długu prywatnego w Europie Środkowej w latach 2020–2024 – komentuje Bernardas Preikšaitis, dyrektor operacyjny InRento.

Jak dodaje, banki ostrożniej podchodzą do mniejszych projektów o wartości poniżej 20 mln zł. Jego zdaniem pozostawia to przestrzeń dla alternatywnych źródeł kapitału.

– Dług prywatny stanowi obecnie zaledwie około 2 proc. wolumenu kredytów komercyjnych w Polsce, co stwarza duże pole do wzrostu, ponieważ deweloperzy potrzebują bardziej elastycznego kapitału – wskazuje Preikšaitis.

Niewykorzystane budynki wracają na rynek

Część inwestycji finansowanych za pośrednictwem InRento dotyczy nieużywanych lub niewykorzystanych nieruchomości. Po modernizacji obiekty te mogą otrzymać nową funkcję i ponownie stać się częścią lokalnego rynku.

– Często zajmujemy się przywracaniem do życia zabytkowych budynków lub przekształcaniem starszych nieruchomości w aktywa, które służą lokalnej ludności i przyciągają inwestycje zewnętrzne – mówi Preikšaitis.

Jak podkreśla, tego typu przedsięwzięcia mogą łączyć cel inwestycyjny z rewitalizacją istniejącej zabudowy.

– Dla miasta oznacza to bardziej dynamiczny krajobraz i silniejsze poczucie tożsamości, podczas gdy inwestorzy widzą zarówno wartość finansową, jak i bardziej widoczny wpływ miejsc, które wspierają – dodaje przedstawiciel InRento.

InRento działa od 2020 r. W 2025 r. inwestorzy otrzymali ponad 3,1 mln euro odsetek, a wartość zrealizowanych inwestycji przekroczyła 14,7 mln euro. Łączna wartość nowych projektów inwestycyjnych sięga 28 mln euro, przy średniej rocznej stopie zwrotu 11,44 proc. Firma podkreśla, że od początku działalności nie odnotowała żadnego przypadku niewypłacalności projektów.