Kategorie artykułu: Polityka Społeczeństwo

NASK ostrzega przed TikTokiem. Najważniejsze urzędy wciąż mają tam konta

Państwowy instytut ostrzega przed zagrożeniami związanymi z TikTokiem, a wicepremier Krzysztof Gawkowski nie rekomenduje korzystania z platformy. Jednocześnie właśnie tam państwo zabiega o uwagę Polaków – oficjalne konta prowadzą prezydent, premier, ministerstwa i samorządy. Oto jak to tłumaczą.

Aplikacja TikTok na telefonie
NASK rekomenduje bojkot TikToka, ale najważniejsze instytucje są głuche na te ostrzeżenia. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego NASK i wicepremier Krzysztof Gawkowski przestrzegają najważniejsze instytucje przed obecnością na TikToku.
  2. Jakie polskie urzędy mają oficjalne konta na TikToku i jak uzasadniają swoją obecność na platformie.
  3. Co na to sam TikTok i eksperci.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Państwowy instytut NASK, który m.in. zajmuje się cyberbezpieczeństwem i przeciwdziałaniem dezinformacji, przestrzega przed serwisem TikTok. W lipcowym raporcie „Manipulacja algorytmami: Chiny w oczach polskich użytkowników platformy TikTok” napisano: „NASK zaleca nie tylko krytyczne podejście do treści pojawiających się na platformie, ale także szczególną ostrożność w publikowaniu na niej materiałów i danych – dotyczy to w szczególności podmiotów rządowych oraz osób związanych z aparatem państwowym”.

Rekomendacja NASK nie powinna być zaskoczeniem. Jeszcze w 2024 r. wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski mówił: „Nie rekomenduję i przestrzegam, by przy okazji korzystania z urządzeń służbowych ktokolwiek instalował na nich TikToka. To nie powinno mieć miejsca. (…) TikTok na urządzeniu służbowym nie powinien się znajdować”.

Polityk przyznał wtedy, że sam ma zainstalowanego na prywatnym telefonie TikToka, ale nie jest „codziennym użytkownikiem” ani „wielkim fanem” tej aplikacji.

„Nikomu nie będę w Polsce zakazywał posiadania platformy. Tylko przestrzegam, że różne platformy w Polsce przetwarzają dane inaczej. Nie wszystkie informacje na temat tego przetwarzania znamy i na pewno urządzenie służbowe nie powinno być miejscem do instalowania takich aplikacji” – stwierdził wicepremier Krzysztof Gawkowski.

Najważniejsze urzędy i niektóre samorządy obecne na TikToku

Prezydent Karol Nawrocki ma aż dwa profile na TikToku. Pierwszy, @Nawrocki25, ma niemal 740 tys. obserwujących, a drugi, @Nawrockipl – 310 tys. Premier Donald Tusk ma ponad 636 tys. obserwujących. Mimo ostrzeżeń wicepremiera i państwowego NASK w serwisie aktywne są także KPRM (10,6 tys. obserwujących), ministerstwo funduszy (1,2 tys. obserwujących) czy konto promujące ministerstwo klimatu (jedynie 221 obserwujących).

Ostatni materiał udostępniony na oficjalnym koncie ministerstwa zdrowia (853 obserwujących) pochodzi z grudnia 2025 roku.

Oficjalne profile w serwisie TikToka mają także niektóre samorządy. Miasto Stołeczne Warszawa ma 200 tys. obserwujących, oficjalne konto Wrocławia – 10,5 tys., a Gdyni – 4,4 tys.

Mówimy tu jedynie o obecności osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie oraz w instytucjach publicznych. Na TikToku znajdziemy oczywiście również konta partii politycznych i polityków.

KPRM ignoruje pytania, Kancelaria Prezydenta wyjaśnia, że nie prowadzi konta @Nawrockipl

Jak to możliwe, że mimo ostrzeżeń NASK i opinii publicznie wygłaszanych przez wicepremiera Krzysztofa Gawkowskiego niektóre ministerstwa rządu Donalda Tuska są obecne na TikToku? I czy materiały są publikowane na platformie z urządzeń służbowych? Na te pytania nie uzyskaliśmy odpowiedzi. KPRM nie odpowiedziała na nasze pytania. Nie mamy też pewności, że wszystkie profile przedstawiające się jako rządowe rzeczywiście są prowadzone przez resorty. Konto Ministerstwa Klimatu nie ma oficjalnego oznaczenia weryfikacji.

Kancelaria Prezydenta tłumaczy natomiast, że drugi profil prezydenta Karola Nawrockiego, @nawrockipl, nie jest prowadzony przez Kancelarię Prezydenta RP.

Kancelaria Prezydenta informuje, że zgodnie z obowiązującą Polityką Bezpieczeństwa Teleinformatycznego korzystanie z aplikacji wymaga przeprowadzenia pełnej procedury obejmującej wnioskowanie, ocenę, zakup oraz instalację oprogramowania.

„Samodzielna instalacja oraz modyfikacja zainstalowanego oprogramowania na sprzęcie służbowym nie są dopuszczalne. Zgodnie z obowiązującymi zasadami użytkownicy powinni korzystać wyłącznie z oprogramowania zaakceptowanego i zainstalowanego przez służby IT” – tłumaczy Kancelaria Prezydenta RP.

Warszawa na TikToku mówi do młodych

– Miasto Stołeczne Warszawa jest świadome rekomendacji i ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa cyfrowego wydawanych przez instytucje państwowe – mówi Marzena Gawkowska, rzeczniczka prasowa miasta.

Według przekazanej przez nią informacji obecność m.st. Warszawy na TikToku wynika z potrzeby dotarcia z rzetelnymi i zweryfikowanymi informacjami do jak najszerszej grupy mieszkańców – w tym młodych warszawiaków, dla których TikTok jest często jednym z głównych kanałów informacyjnych.

Władze stolicy przekonują, że nieobecność instytucji publicznych na platformach o dużym zasięgu nie eliminuje ryzyka dezinformacji, lecz może je zwiększać, pozostawiając więcej przestrzeni dla treści niezweryfikowanych.

– Zarządzanie oficjalnym profilem nie jest tożsame z przetwarzaniem za pośrednictwem platformy danych szczególnych kategorii ani z jej wykorzystywaniem do realizacji zadań wymagających dostępu do informacji niejawnych lub ustawowo chronionych. Oficjalny profil Warszawy służy wyłącznie do prowadzenia działań informacyjnych, komunikacji z mieszkańcami oraz promocji wydarzeń i oferty miasta – podkreśla Marzena Gawkowska.

Dlaczego Gdynia na TikToku? „Aby nie wykluczać informacyjnie mieszkańców”

Samorząd Gdyni także zdecydował się prowadzić oficjalny profil na TikToku. Dlaczego?

– Aby nie wykluczać informacyjnie mieszkańców, którzy korzystają z tej aplikacji – tłumaczy Piotr Wiśniewski, dyrektor Gdyńskiego Centrum Informatyki.

Piotr Wiśniewski przypomina, że Ministerstwo Cyfryzacji nie zabrania jednostkom samorządu terytorialnego aktywności na TikToku, a jedynie wydało rekomendacje dotyczące korzystania z platformy.

– Gdyński magistrat, realizując decyzję władz miasta, stosuje się do rekomendacji ministerstwa i ogranicza możliwość instalowania aplikacji TikTok do dwóch specjalnie do tego celu przeznaczonych telefonów, wyposażonych w odpowiednie zabezpieczenia programowe – informuje Piotr Wiśniewski.

Dyrektor Gdyńskiego Centrum Informatyki zapewnia, że pracownicy korzystający z telefonów z zainstalowaną aplikacją TikTok „mają pełną świadomość sytuacji dotyczącej możliwości wykorzystywania przez właścicieli TikToka algorytmów w celach socjotechnicznej manipulacji postawami społecznymi”.

Co ciekawe, ograniczenie dotyczące instalowania TikToka na telefonach służbowych nie obejmuje innych popularnych aplikacji społecznościowych. Na służbowych telefonach Urzędu Miasta Gdyni można instalować Facebooka, Instagrama lub Threads.

Wrocław idzie drogą wytyczoną przez prezydenta i premiera

Wrocław ma również oficjalny profil na TikToku.

– Obecność na TikToku stanowi element komunikacji wizerunkowej i informacyjnej, pozwalający docierać do grup odbiorców, które w mniejszym stopniu korzystają z tradycyjnych kanałów komunikacji – mówi Olha Tokalenko z Urzędu Miejskiego w Wrocławiu.

Władze Wrocławia zwracają uwagę, że na TikToku obecni są również najważniejsi polscy politycy – w tym prezydent i premier.

– Oficjalny profil Miasta służy wyłącznie do prowadzenia działań informacyjnych i promocyjnych. Publikowane są na nim materiały przygotowane przez miasto lub podmioty współpracujące, nieobejmujące danych wrażliwych ani informacji objętych ochroną – tłumaczy Olha Tokalenko.

Urząd Miejski Wrocławia informuje, że prowadzenie profilu na TikToku nie wiąże się z udostępnianiem na platformie informacji niejawnych, danych chronionych ani wewnętrznych dokumentów urzędu.

– Zakres wykorzystywania platformy ogranicza się do komunikacji z mieszkańcami oraz promocji wydarzeń, inicjatyw i oferty miasta – mówi Olha Tokalenko.

Dla Krakowa TikTok zbyt ryzykowny

– Kraków nie ma swojego profilu i nie planuje żadnych aktywności na TikToku. Zgodnie z zasadami bezpieczeństwa Urzędu Miasta Krakowa na urządzeniach służbowych pracowników mogą być wykorzystywane wyłącznie programy i aplikacje potrzebne do wykonywania pracy i dopuszczone do użytkowania zgodnie z obowiązującymi procedurami – mówi Patrycja Piekoszewska z Biura Prasowego Urzędu Miasta Krakowa.

Urząd Miasta Krakowa jest natomiast obecny na Facebooku, Instagramie, X-ie (dawniej Twitterze), YouTube oraz LinkedInie.

Patrycja Piekoszewska informuje, że dla tych platform społecznościowych przeprowadzono analizę ryzyka oraz opracowano zestaw rekomendacji dotyczących bezpieczeństwa profili i publikowanych treści.

Podobną analizę ryzyka przeprowadzono dla TikToka.

– Jednym z pierwszych wdrożonych rozwiązań było wyłączenie możliwości korzystania z niewykorzystywanej platformy (TikTok) na urządzeniach służbowych. Aplikacja TikTok została dodana do listy aplikacji nieautoryzowanych, dlatego jej obecność na urządzeniu skutkuje wymuszeniem procesu odinstalowania – informuje Patrycja Piekoszewska.

Pozostałe aplikacje serwisów społecznościowych, z których korzysta krakowski magistrat, nie znajdują się obecnie na liście oprogramowania nieautoryzowanego.

Instytucje publiczne na TikToku? Ekspert nie ma jednoznacznej odpowiedzi

– Instytucja publiczna, zakładając konto na TikToku, nie tylko korzysta z kolejnego narzędzia komunikacji. Legitymizuje je jako neutralny kanał i oddaje część relacji z obywatelami w ręce nieprzejrzystego algorytmu działającego w cieniu autorytarnego państwa. TikTok nie jest więc tylko miejscem walki o uwagę, ale może być również narzędziem walki o to, komu społeczeństwo ufa – uważa sinolog i politolog Marcin Jerzewski, dyrektor tajwańskiego oddziału Europejskiego Centrum Wartości na Rzecz Polityki Bezpieczeństwa (EVC).

To czeski think tank, który zajmuje się polityką zagraniczną i bezpieczeństwem w kontekście relacji Europy z regionem Indo-Pacyfiku.

W ocenie eksperta, TikTok należy traktować inaczej niż Facebooka, Instagrama czy X. Marcin Jerzewski zauważa, że wszystkie platformy społecznościowe wiążą się z ryzykiem dezinformacji, polaryzacji oraz nieprzejrzystego profilowania użytkowników.

– TikTok nie jest jednak wyłącznie kolejną amerykańską platformą komercyjną. Należy do ByteDance, firmy funkcjonującej w chińskim systemie polityczno-prawnym, w którym granica między interesem przedsiębiorstwa a interesem partii-państwa jest zasadniczo inna niż w demokracjach – ocenia nasz rozmówca.

TikTok nie jest jednak wyłącznie kolejną amerykańską platformą komercyjną. Należy do ByteDance, firmy funkcjonującej w chińskim systemie polityczno-prawnym, w którym granica między interesem przedsiębiorstwa a interesem partii-państwa jest zasadniczo inna niż w demokracjach.

Marcin Jerzewski dyrektor tajwańskiego oddziału Europejskiego Centrum Wartości na Rzecz Polityki Bezpieczeństwa (EVC)

Mimo tych zastrzeżeń ekspert uważa, że instytucje nie powinny automatycznie bojkotować TikToka.

– Obecność na TikToku może być uzasadniona, jeżeli dana instytucja rzeczywiście chce dotrzeć do grup, do których nie dociera za pomocą tradycyjnych kanałów – w tym do młodszych odbiorców. Skala platformy jest istotna: według danych przytoczonych przez NASK TikTok ma w Polsce około 11,4 mln pełnoletnich użytkowników – mówi Marcin Jerzewski.

W jego ocenie najpierw należy zróżnicować komunikację, a dopiero potem narzędzia.

– Instytucja powinna ustalić, co i w jaki sposób chce komunikować poszczególnym grupom, oraz ocenić, czy ma zasoby do tworzenia regularnych, zrozumiałych i dostosowanych do platformy materiałów – uważa Marcin Jerzewski.

W jego ocenie samo otwarcie kolejnego konta i kopiowanie na nie treści z Facebooka nie jest skuteczną strategią komunikacyjną.

– Konto powinno być prowadzone na wydzielonym urządzeniu, bez dostępu do wrażliwych danych i podstawowej infrastruktury informatycznej instytucji – przekonuje ekspert.

Co na to TikTok?

– Wiele rządów, postaci ze świata polityki oraz partii politycznych na całym świecie korzysta z naszej platformy. Z otwartością przyjmujemy ich obecność na TikToku, gdzie mogą odkrywać różnorodne idee, poznawać twórców i nawiązywać kontakt z członkami swoich społeczności. Jest to też korzystne dla zapewniania zbalansowanego przekazu – informuje Piotr Żaczko, rzecznik TikToka.

W odpowiedzi TikToka czytamy, że choć serwis pozostaje przede wszystkim platformą rozrywkową, rośnie liczba polityków i instytucji publicznych, które dołączają do społeczności, aby bezpośrednio docierać do obywateli.

TikTok informuje, że na platformie obecni są m.in. przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, prezydent Francji Emmanuel Macron, kanclerz Niemiec Friedrich Merz, premier Wielkiej Brytanii Andy Burnham oraz premier Węgier Péter Magyar.

Główne wnioski

  1. Państwowy NASK zaleca szczególną ostrożność w korzystaniu z TikToka przez instytucje publiczne i osoby związane z aparatem państwowym. W przeszłości przed instalowaniem aplikacji TikToka na służbowych telefonach przestrzegał również wicepremier Krzysztof Gawkowski.
  2. Mimo tych rekomendacji na TikToku obecni są najważniejsi przedstawiciele państwa, instytucje rządowe i część samorządów. Konta mają m.in. prezydent Karol Nawrocki, premier Donald Tusk, KPRM, Ministerstwo Funduszy, Warszawa, Gdynia i Wrocław. Inną drogę wybrał Kraków, który po analizie ryzyka wpisał TikToka na listę nieautoryzowanego oprogramowania na urządzeniach służbowych.
  3. Eksperci nie dają jednak prostej odpowiedzi: być albo nie być na TikToku. Marcin Jerzewski zwraca uwagę, że obecność instytucji publicznej może legitymizować platformę jako neutralny kanał komunikacji i oddawać część relacji z obywatelami w ręce nieprzejrzystego algorytmu. Jednocześnie nie opowiada się za automatycznym bojkotem TikToka – jego zdaniem obecność może być uzasadniona, jeśli służy dotarciu do konkretnych grup odbiorców i odbywa się z zachowaniem odpowiednich zabezpieczeń. TikTok z kolei podkreśla, że z platformy korzystają politycy i instytucje publiczne w wielu krajach.