Rekordy w sporcie i na giełdzie. Chińskie humanoidy globalnymi liderami
Druga edycja Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych z technologicznej ciekawostki przekształciła się w polityczno-gospodarczy pokaz siły Chin. Rynek dowodzi, że nie jest to wyłącznie marketing.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co „sportowa” rywalizacja człekokształtnych robotów mówi o poziomie ich rozwoju technologicznego.
- Co debiut giełdowy Unitree Robotics mówi o nastrojach wśród inwestorów i pozycji firm robotycznych z Chin na światowym rynku.
- Jak na sukcesy rynkowe przedsiębiorstw zza Wielkiego Muru zareagował Waszyngton.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
W ciągu nieco ponad dziewięciu sekund, przez które trwał bieg, na stadionie słychać było wrzawę publiczności, głos komentatora i miarowe stukanie metalowych nóg o bieżnię. W sobotę 22 sierpnia br. na krytym torze w Pekinie dwa humanoidalne roboty pobiły ustanowiony przez Usaina Bolta ludzki rekord świata w biegu na 100 metrów. Jamajski sprinter pokonał ten dystans w 2009 r. w 9,58 sek. W sobotę maszyna o nazwie Tiangong Ultra zrobiła to w 9,39 sek. Konkurencyjny Lightning ustąpił jej tylko o osiem setnych. Oba zakończyły bieg, uderzając w ustawioną za linią mety matę. Zatrzymanie rozpędzonego robota nadal sprawia bowiem konstruktorom kłopot. Lightning po upadku musiał zostać wyniesiony na noszach.
Zawody przypominających ludzi maszyn odbywają się w ramach trwających w stolicy Chin drugich Światowych Igrzysk Robotów Humanoidalnych. Na miejscu są zespoły z kilkunastu krajów, w tym USA, Niemiec, Włoch i Japonii. Jednak to chińskie ośrodki wystawiły przytłaczającą liczbę drużyn i osiągają najlepsze wyniki. Wśród nich są Pekińskie Centrum Innowacji Robotów Humanoidalnych, twórca Tiangong Ultra, oraz producent smartfonów Honor, konstruktor Lightning. W tegorocznych zawodach w kilkudziesięciu dyscyplinach bierze udział w sumie ponad 2 tys. urządzeń i ich operatorów.

Nie tylko bieganie
Program tegorocznych igrzysk obejmuje ponad 50 dyscyplin – od lekkoatletyki, przez piłkę nożną i taniec, po zadania praktyczne: obsługę magazynu, podłączanie kabli czy scenariusze ratunkowe. Więcej niż 40 proc. konkurencji wymaga działania w pełni autonomicznego, czyli bez zdalnego sterowania.
Poziom techniczny bywa nierówny. Roboty często tracą równowagę, jedna z maszyn stanęła w płomieniach po wyścigu, a androidy grające w futbol porównywano do nieporadnych przedszkolaków.
Mimo to publiczność entuzjastycznie reagowała na każdy udany strzał czy powstanie robota z upadku. Dla wielu kibiców to pierwszy tak namacalny kontakt z fizyczną sztuczną inteligencją.
Dla chińskich przedsiębiorstw robotycznych doskonałość rozwiązań nie gra tak dużej roli jak skala wdrożeń. W tej mają znaczną przewagę nad globalną konkurencją. Roboty zza Wielkiego Muru są zwykle tańsze i bardziej dostępne niż ich odpowiedniki z innych krajów. W ostatnich dniach inwestorzy wyraźnie docenili chińską przewagę w ich masowej produkcji.
Rekordowy debiut
Podczas ubiegłotygodniowego debiutu na giełdzie w Szanghaju akcje spółki Unitree Robotics skoczyły w szczytowym momencie aż o 629 proc. Światowego lidera robotyki humanoidalnej giełda wyceniła po zamknięciu sesji na około 50 mld dolarów. Prezes firmy, której konstrukcje także uczestniczą w pekińskich zawodach, zapowiedział tymczasem erę, w której roboty wykonają większość złożonych zadań.
Sukces rynkowy Unitree nie jest dziełem przypadku. To skutek wsparcia potężnych inwestorów, m.in. technologicznego giganta Tencent, twórcy superaplikacji Meituan oraz lidera sztucznej inteligencji DeepSeek. Ten ostatni zainwestował w IPO około 140,8 mln juanów – to w przeliczeniu ok. 21 mln dolarów.
Choć wycena na poziomie ponad tysiąckrotności zysków budzi wątpliwości analityków, to pozycję firmy potwierdza poziom sprzedaży produktów. W 2025 r. Unitree dostarczyło ponad 5,5 tys. robotów człekokształtnych, opanowując w ten sposób blisko jedną trzecią globalnego rynku, na który – według szacunków branżowych – trafiło łącznie około 15 tys. takich maszyn.
Dużą rolę w rozwoju tego i innych liderów rosnącej branży odgrywa interwencjonizm państwa. Rządowe subsydia, ulgi podatkowe, strefy ekonomiczne i programy badawcze sprawiają, że Chiny przekształcają się w lidera światowego rynku robotyki.
Cztery z pięciu przodujących globalnie firm, które wytwarzają humanoidy, to chińskie przedsiębiorstwa. Mowa o szanghajskiej AgiBot, wspomnianym już Unitree oraz dwóch byłych startupach z Shenzhen: UBTECH i Leju Robotics. Łącznie w ubiegłym roku odpowiadały one za ponad dwie trzecie globalnych wdrożeń. Amerykańska Tesla znalazła się na odległym czwartym miejscu.
CEO: roboty jak ChatGPT
Dzień po giełdowym debiucie podczas wydarzenia branżowego w Pekinie założyciel i prezes Unitree, Wang Xingxing, powiedział, że branża stoi u progu technologicznej rewolucji. Ma ona nadać maszynom rzeczywistą autonomię działania w niesprzyjających i nieznanych środowiskach. Wang Xingxing porównał ten nadchodzący przełom do „momentu Chata GPT” dla robotyki humanoidalnej.
„Zbliżamy się do momentu, w którym humanoidy będzie można umieścić w zupełnie nowym, nieznanym dotąd otoczeniu, a one wykonają większość przydzielonych zadań wyłącznie na podstawie prostych instrukcji głosowych albo tekstowych” – podkreślił Wang Xingxing.
Tak jak zaawansowane modele językowe (LLM) zrewolucjonizowały przetwarzanie tekstu i cyfrowe interakcje, tak zintegrowanie fizycznej robotyki ze sztuczną inteligencją pozwoli maszynom rozumieć fizyczną rzeczywistość i dostosowywać się do niej bez konieczności programowania każdego ruchu.
Prezes przyznał, że nie wie, kiedy dokładnie nadejdzie zapowiadany przełom. Jego zdaniem równie dobrze może do niego dojść za dwa-trzy lata jak i za dekadę. Punktem zwrotnym ma być sytuacja, w której robot wprowadzony do nieznanego wcześniej domu wykona samodzielnie około 80 proc. codziennych czynności. Na razie głównym problemem pozostaje precyzja ruchu i konieczność ponownego trenowania maszyn przy każdej zmianie zadania.
Rosnący rynek i rywalizacja
Według danych banku Morgan Stanley w pierwszej połowie 2026 r. na świecie dostarczono około 19 tys. humanoidów – o 272 proc. więcej niż rok wcześniej. 65 proc. trafiło do zastosowań badawczych, edukacyjnych i rozrywkowych. Pozostałe zostały „zatrudniowe” w sektorach takich jak produkcja, magazynowanie i usługi. Amerykański rząd oszacował, że Chiny odpowiadają już za około 85 proc. globalnego rynku robotów humanoidalnych.
Najnowsze, opublikowane w drugiej połowie sierpnia szacunki rynkowe pochodzą z analizy mieszczącej się w Hongkongu firmy Counterpoint Research. Wynika z nich jeszcze większy wzrost rynku i wyraźniejsza dominacja producentów z Państwa Środka. Hongkońscy analitycy naliczyli ponad 22 tys. dostarczonych maszyn, co oznaczałoby prawie 300-procentowy wzrost rok do roku. Chińskie szacunki branżowe mówią z kolei o ponad 30 tys. androidów, które trafiły na rynek do końca czerwca. Do liderów w ostatnich miesiącach dołączyła pekińska firma Galbot, ale sam szczyt podium jest we wszystkich opracowaniach niezmienny.
Także całościowe prognozy na 2026 r. bardzo się między sobą różnią. Mowa w nich o dostarczeniu na całym świecie od 50 tys. do 85 tys. kolejnych androidów. Większość nadal ma trafiać na rynek chiński.
Doskonały debiut Unitree na giełdzie podkreśla przekonanie inwestorów, że Chińska Republika Ludowa zdobywa przewagę w masowej produkcji i komercjalizacji robotów o ludzkich kształtach. Zaostrza to globalną rywalizację między USA a Chinami o prymat w dziedzinie fizycznej AI.
Zaledwie kilka tygodni przed szanghajskim IPO amerykańska Federalna Komisja Łączności (FCC) wprowadziła zakaz importu do Stanów Zjednoczonych nowych chińskich robotów humanoidalnych i czworonożnych. Powołała się przy tym na ryzyko dla cyberbezpieczeństwa i zagrożenie dla krytycznej infrastruktury. Decyzja dotyczy modeli, które wcześniej nie zostały dopuszczone do sprzedaży w USA.
Analitycy polityki technologicznej Państwa Środka zwracają uwagę, że robotyka to jeden z potencjalnych punktów zapalnych w relacjach mocarstw. Amerykańskie obostrzenia z pewnością będą tematem rozmów przez zaplanowanym na wrzesień kolejnym spotkaniem Donalda Trumpa i Xi Jinpinga.
Główne wnioski
- Rekordy sportowe chińskich androidów są efektowne i pokazują, że możliwości robotów o ludzkich kształtach poprawiają się w szybkim tempie. Trwające igrzyska w Pekinie dowodzą też jednak, że ich praktyczna niezawodność nadal pozostawia wiele do życzenia. Roboty biją ludzkie czasy w biegu, jednocześnie nie potrafiąc się bezpiecznie zatrzymać ani ustać po upadku i zdarzają się im niebezpieczne awarie. Większość humanoidów nadal trafia do laboratoriów i na pokazy, a nie do realnej pracy. Do osiągnięcia pełnej samodzielności mogą potrzebować jeszcze kilku lat.
- Sukces debiutu giełdowego Unitree Robotics, które rynek wycenił na 50 mld dolarów, to efekt splotu czynników: wsparcia strategicznych inwestorów (Tencent, DeepSeek, Meituan), rosnącej sprzedaży i narodowej strategii Pekinu w dziedzinie robotyki. Rządowe subsydia, ulgi podatkowe, strefy ekonomiczne i programy badawcze sprawiają, że Chiny przekształcają się w lidera światowego rynku robotyki. Cztery z pięciu przodujących globalnie firm, które wytwarzają humanoidy, to chińskie przedsiębiorstwa.
- Stany Zjednoczone chronią swój rynek przed zalewem chińskich maszyn czworonożnych i człekokształtnych. Pod koniec lipca urzędnicy w Waszyngtonie wprowadzili zakaz importu do USA nowych modeli, powołując się na zagrożenia dla bezpieczeństwa. To symptom trwającej rywalizacji technologicznej USA z Chinami.

