Ropa tanieje, ale ceny pozostają na bardzo wysokim poziomie

Ropa tanieje, ale jej ceny są nadal bardzo wysokie. Analitycy podkreślają, że nic nie wskazuje na to, aby konflikt na Bliskim Wschodzie miał się w niedługim czasie zakończyć.

Benchmarkowe kontrakty na ropę Brent ok. godz. 8.15 kosztowały 100,43 dolara (-0,77 proc.), na ropę WTI – 95,51 dolara (-0,56 proc.).

Donald Trump obiecuje spadek cen zaraz po wyborach w USA

Prezydent USA Donald Trump oświadczył w środę, że wojna z Iranem zakończy się od razu po listopadowych wyborach do Kongresu i wtedy też spadną ceny ropy naftowej.

Donald Trump przed odlotem do Dallas na konwencję Partii Republikańskiej powiedział na lotnisku dziennikarzom, że wojna w Iranie, która spowodowała gwałtowny wzrost światowych cen energii i wywołała niepokój wśród wyborców w USA, „zakończy się natychmiast po wyborach”.

Zapytany, dlaczego tak się stanie, prezydent Donald Trump odpowiedział, że Iran „nie wytrzyma już dłużej – desperacko próbuje wpłynąć na wynik wyborów”.

Donald Trump przekonywał również, że po tych wyborach cena ropy „gwałtownie spadnie”.

Na 3 listopada w Stanach Zjednoczonych wyznaczone są wybory do Kongresu, w których wyłoniony zostanie cały skład Izby Reprezentantów i nieco ponad jedna trzecia senatu (35 senatorów).

Rosnące ceny ropy naftowej będą powodem do obaw przed wyborami uzupełniającymi w USA – twierdzi Warren Patterson, szef strategii rynku surowców w ING Groep NV.

Czytaj także: Donald Trump obiecał każdemu po 5 tys. dol. i „pokonanie komunizmu”

Tymczasem Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ogłosił w środę, że nowa „strefa zamknięta dla żeglugi" będzie sięgała od portu Czabahar w głąb Zatoki Omańskiej i Morza Arabskiego. Dokładna lokalizacja strefy ma zostać ogłoszona w późniejszym terminie.

W niedzielę sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Mohsen Rezaei oświadczył w rozmowie z krajową telewizją, że nowa strefa będzie zaczynać się w punkcie, w którym rozpoczyna się amerykańska blokada Iranu, i będzie obejmować obszary Zatoki Perskiej.

Iran dąży do pełnej kontroli nad Ormuzem. Przed wojną tym szlakiem transportowano ok. 20 proc. zużywanej na świecie ropy.

Nadzór nad Ormuzem umożliwiłby Iranowi wywieranie nacisku zarówno na kraje sprzedające surowce energetyczne, jak i na te, które je kupują. Teheran zapowiedział, że statki pokonujące cieśninę będą musiały za to zapłacić i uzgodnić swoją trasę z irańskimi władzami.

Iran jest też gotowy na bardziej intensywną wojnę i mocne kontrataki, jeśli USA będą nadal atakować jego terytorium i infrastrukturę – zapowiedział jeden z wysokich rangą irańskich urzędników.

Obawy przed długotrwałym konfliktem na Bliskim Wschodzie przyczyniły się do wzrostu cen ropy w tym tygodniu – notowania Brent i WTI są obecnie powyżej o ponad 65 proc. wyżej niż na początku 2026 r. Ceny produktów rafinowanych, jak olej napędowy, wzrosły jeszcze mocniej.

Czytaj także: Wymiana uderzeń w Zatoce Perskiej. Siły USA zaatakowały tankowce

Źródło: PAP, XYZ