Dzień bez schabowego, czyli apokalipsa w polskiej szkole. Nowe zasady żywienia uczniów

– Ograniczenie mięsa w szkolnej diecie to bardzo dobry pomysł – mówi dr hab. n. med. Magda Wiśniewska z Rady Ekspertów NIL. Jej zdaniem nowe zasady mogą przekonać uczniów do warzyw i pomóc w walce z otyłością.

Stołówka szkolna
Od 1 września weszły nowe zasady żywienia w przedszkolnych i szkolnych stołówkach. Fot. PAP/Lech Muszyński

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Kto i dlaczego zdecydował o nowych zasadach żywienia uczniów.
  2. Na czym polegają zmiany i jak oceniają je eksperci.
  3. Jak poważnym problemem wśród polskich dzieci i młodzieży jest otyłość.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Schabowy stał się jednym z bohaterów politycznego sporu o szkolne stołówki. Krytycy nowych zasad przekonują, że uczniowie zostaną zmuszeni do przejścia na dietę roślinną.

– Roślinna szkoła… zamiast schabowego dzieci dostaną sojowego. Opamiętajcie się! – apeluje były premier Mateusz Morawiecki, dziś przewodniczący Klubu Parlamentarnego Rozwój Plus.

– To nie jest dobra dieta dla dzieci i młodzieży – ostrzega Barbara Nowak z Prawa i Sprawiedliwości, była małopolska kurator oświaty.

– Ideologia na talerzu. Od września szkoły wprowadzają dietę planetarną! – grzmi Paweł Usiądek z Konfederacji.

To tylko niektóre reakcje na nowe zasady żywienia, które obowiązują w szkolnych stołówkach od 1 września 2026 r.

Tyle że przepisy nie oznaczają ani końca mięsa w szkolnych stołówkach, ani obowiązku zastępowania schabowego „sojowym”. Potrawy mięsne w ramach obiadu mogą być podawane dwa razy w tygodniu. Co najmniej raz w tygodniu ma się natomiast pojawić potrawa na bazie roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Nowe zasady zwiększają również udział warzyw, owoców i produktów pełnoziarnistych oraz ograniczają ilość cukru.

Czym jest dieta planetarna?

Dieta planetarna, nazywana również dietą przyjazną planecie, to model żywienia zaproponowany w 2019 r. przez międzynarodową komisję naukowców EAT-Lancet.

Zakłada m.in. znaczne ograniczenie spożycia czerwonego mięsa, zwiększenie udziału roślinnych źródeł białka oraz warzyw i owoców, a także ograniczenie cukru.

Na korzyści płynące z takiego sposobu żywienia już w 2020 r., a więc jeszcze za rządów Prawa i Sprawiedliwości, zwracało uwagę Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej, działające w ramach Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego PZH – Państwowego Instytutu Badawczego.

„Żywienie zbiorowe w placówkach oświatowych (w przedszkolach, szkołach) powinno być prowadzone z zachowaniem zasad diety planetarnej (czyli diety przyjaznej planecie) zarówno ze względów środowiskowych, ekonomicznych a także edukacyjnych (…). Przyszedł czas, aby także w stołówkach szkolnych zacząć wdrażać zasady diety przyjaznej dla planety, czyli diety przyjaznej dla zdrowia przyszłych pokoleń” – napisano w artykule „Dieta planetarna a żywienie zbiorowe w szkole”.

Otyłość wśród uczniów nie pojawiła się wraz z nowym rozporządzeniem

– Awantura o to, że dzieci mają jeść zdrowo, przekracza zdrowy rozsądek – mówi minister edukacji Barbara Nowacka.

Podkreśla, że celem zmian jest zdrowsze żywienie uczniów i przeciwdziałanie narastającemu problemowi otyłości wśród dzieci.

Sam problem nie jest nowy i był podnoszony także przez poprzedni rząd. W 2021 r. zwracał na niego uwagę ówczesny minister edukacji, a dziś kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek. W programie „Wstaje dzień” w TVP Info mówił o potrzebie wsparcia uczniów powracających do szkół po okresie nauki zdalnej. Powołując się na badania ekspertów z warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego, stwierdził, że – krzywa otyłości wśród dzieci, zwłaszcza w klasach I-III, niestety zwłaszcza wśród dziewcząt (…), bardzo szybko rośnie.

Ówczesny resort zwracał jednak uwagę przede wszystkim na spadek aktywności fizycznej dzieci oraz dużą liczbę zwolnień z zajęć WF.

Sam Przemysław Czarnek zadeklarował wtedy, że również spróbuje schudnąć pięć kilogramów.

Ministerstwo edukacji broni nowych zasad, ale wprowadził je resort zdrowia

Choć dziś to szefowa MEN Barbara Nowacka broni nowych zasad żywienia, za ich wprowadzenie odpowiada resort zdrowia. Rozporządzenie ministra zdrowia z 16 lutego 2026 r. określa nowe zasady dotyczące zarówno produktów sprzedawanych uczniom w szkołach, jak i żywienia w szkolnych stołówkach.

Rozporządzenie wskazuje grupy produktów, które można srzedawać w szkołach. Określa też dla części z nich maksymalną zawartość cukrów, tłuszczu i soli.

W zależności od kategorii produktu limity wynoszą:

  • do 10 g cukrów w 100 g/ml produktu gotowego do spożycia; w przypadku pieczywa półcukierniczego i cukierniczego limit wynosi 13,5 g w 100 g, natomiast w napojach przygotowywanych na miejscu ilość cukrów dodanych ograniczono z 10 g do 5 g na 250 ml,
  • do 10 g tłuszczu w 100 g/ml produktu gotowego do spożycia,
  • do 1 g soli w 100 g/ml produktu gotowego do spożycia; w przypadku pieczywa półcukierniczego i cukierniczego – do 1,2 g w 100 g produktu.

Jak wyglądają nowe zasady obiadów w szkołach?

Krytykowane przez prawicę zmiany dotyczą również zasad przygotowywania posiłków w stołówkach przedszkolnych i szkolnych.

Najważniejsze wymagania obowiązujące od 1 września wyglądają następująco:

  • co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu ma być podawana potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych; dotyczy to wszystkich uczniów korzystających ze stołówki, także jedzących mięso,
  • co najmniej raz w tygodniu w ramach obiadu ma być podawana porcja ryby, a uczniom niespożywającym produktów odzwierzęcych należy zapewnić alternatywną potrawę roślinną, w szczególności na bazie nasion roślin strączkowych,
  • co najmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być przygotowywane na bazie wywarów warzywnych,
  • potrawy mięsne w ramach obiadu mogą być podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu,
  • potrawy smażone mogą być podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu, od poniedziałku do piątku.

Dodatkowo szkoły i przedszkola mają obowiązek zapewnić alternatywną potrawę roślinną osobom niespożywającym produktów odzwierzęcych w dni, w których podawane są potrawy mięsne, zawierające produkty odzwierzęce lub ryby.

Członkini Rady Ekspertów NIL: Nowe przepisy mają szansę przekonać dzieci do warzyw

– Ograniczenie konsumpcji mięsa, zwłaszcza czerwonego, w polskiej szkole to bardzo dobry pomysł – mówi dr hab. n. med. Magda Wiśniewska z Kliniki Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie.

W ocenie członkini Rady Ekspertów Naczelnej Izby Lekarskiej nie można powiedzieć, że samo spożywanie mięsa bezpośrednio odpowiada za otyłość.

– Proszę jednak pamiętać, jakie potrawy mięsne dzieci lubią najbardziej. To zwykle wysmażone mięso, z dużą bułką i sosami. Kaloryczne i niezdrowe – przypomina dr hab. n. med. Magda Wiśniewska.

W jej ocenie obowiązek podawania raz w tygodniu potrawy roślinnej na bazie strączków jest dobrym i bezpiecznym rozwiązaniem.

– Zapewnia niezbędne elementy i ma szansę przekonać dzieci do warzyw – tłumaczy nasza rozmówczyni.

Ekspertka zwraca uwagę, że zbyt mały udział warzyw w diecie jest jednym z czynników sprzyjających otyłości.

– Jeśli popatrzymy na ludzi, którzy żyją najdłużej, to są osoby, które często zrezygnowały lub ograniczyły spożycie mięsa. Ważne jest spożywanie zdrowej i zbilansowanej diety – mówi dr hab. n. med. Magda Wiśniewska.

NCEŻ zachęca do zwiększania udziału produktów roślinnych w diecie

Narodowe Centrum Edukacji Żywieniowej zwraca uwagę, że mięso jest bogatym źródłem białka – zawiera go średnio ok. 20 proc. – oraz cennych składników mineralnych, m.in. żelaza i cynku w dobrze przyswajalnych formach.

Jednocześnie mięso, zwłaszcza niektóre jego rodzaje i przetwory, może dostarczać znacznych ilości nasyconych kwasów tłuszczowych i cholesterolu. Nadmierne spożycie tych związków jest niekorzystne dla zdrowia.

„W badaniach wykazano, że wysokie spożycie mięsa czerwonego i przetworzonego może zwiększać ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, udaru, cukrzycy typu 2 lub zespołu metabolicznego. Ponadto w niektórych badaniach stwierdzono, że wysokie spożycie mięsa czerwonego i przetworzonego może wiązać się z wyższą częstością występowania niektórych nowotworów. Odnotowano dodatnie korelacje pomiędzy spożyciem mięsa czerwonego a występowaniem raka jelita grubego, trzustki i raka prostaty” – czytamy w informacji Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.

Korzyści z diety roślinnej

NCEŻ zachęca więc do zwiększania udziału produktów pochodzenia roślinnego w diecie. Jak wskazuje, taki sposób żywienia może m.in.:

  • zmniejszać ryzyko rozwoju chorób układu krążenia, cukrzycy typu 2 oraz niektórych nowotworów,
  •  poprawiać parametry lipidowe,
  • obniżać stężenie glukozy we krwi i ciśnienie tętnicze.

„Osoby stosujące tego typu diety rzadziej umierają z powodu chorób serca, w tym choroby niedokrwiennej, a także mają niższe ryzyko przedwczesnej śmierci z różnych przyczyn. Ponadto mają niższą masę ciała i wskaźnik BMI oraz niższe ryzyko zachorowania na otyłość” – czytamy w publikacji „Praktyczny przewodnik po dietach roślinnych” opracowanej przez ekspertów Narodowego Centrum Edukacji Żywieniowej.

Otyłość polskich uczniów na tle krajów UE

Dane potwierdzają, że nadwaga jest poważnym problemem wśród polskich dzieci i młodzieży. Zestawienia UNICEF pokazują, że w ciągu ostatnich dwóch dekad problem w Polsce wyraźnie się pogłębił.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W 2000 r. nadwagę miało 19 proc. polskich dzieci w wieku 5-9 lat. W 2022 r. odsetek ten wzrósł do 26 proc. Podobny wzrost widać w starszych grupach wiekowych. W 2000 r. co piąta osoba w wieku 10-14 lat miała nadwagę. W 2022 r. problem ten dotyczył już 27 proc. Wzrósł także odsetek młodzieży z nadwagą w wieku 15-19 lat – z 12 do 17 proc.

Najwyższy wskaźnik wśród analizowanych grup odnotowano u chłopców w wieku 10-14 lat. W 2022 r. prawie trzech na dziesięciu – 29 proc. – miało nadwagę.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Nadwaga dorosłych Polaków na tle średniej UE

Problem nadwagi dotyczy także dorosłych Europejczyków. Z najnowszych danych Eurostatu wynika, że w 2025 r. ponad połowa dorosłych mieszkańców Unii Europejskiej miała nadwagę lub otyłość.

Między 2017 a 2025 r. odsetek dorosłych Polaków z BMI wynoszącym co najmniej 25, a więc z nadwagą lub otyłością, wzrósł z 55,3 proc. do 58,1 proc. Dla całej UE w 2025 r. wskaźnik ten wyniósł 51,7 proc.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Wydział prasowy GUS informuje z kolei, że najnowsze dane dotyczące masy ciała Polaków pochodzące z prowadzonego przez urząd badania są z 2019 r. Bardziej aktualne dane poznamy prawdopodobnie w lutym 2027 r. w formie informacji sygnalnej. Z kolei w czerwcu 2027 r. ma ukazać się publikacja „Stan zdrowia ludności Polski w 2025 r.”.

Główne wnioski

  1. Nowe zasady żywienia uczniów, obowiązujące od 1 września 2026 r., wprowadził resort zdrowia, choć przed krytyką polityków opozycji broni ich minister edukacji Barbara Nowacka. Według rządu jednym z celów zmian jest przeciwdziałanie otyłości wśród dzieci i młodzieży. Problem ten dostrzegał także poprzedni rząd. Resort kierowany przez Przemysława Czarnka zwracał wówczas uwagę m.in. na dużą liczbę zwolnień z lekcji WF.
  2. Dane UNICEF potwierdzają, że nadwaga jest poważnym problemem wśród polskich dzieci i młodzieży, a jej skala w ciągu ostatnich dwóch dekad wzrosła. W grupie 10-14 lat odsetek osób z nadwagą zwiększył się z 20 proc. w 2000 r. do 27 proc. w 2022 r. Wśród dzieci w wieku 5-9 lat wzrósł z 19 do 26 proc.
  3. Nowe zasady żywienia stanowią, że co najmniej raz w tygodniu w przedszkolnej i szkolnej stołówce w ramach obiadu ma być podawana potrawa przygotowana na bazie nasion roślin strączkowych, bez dodatku produktów odzwierzęcych. Co najmniej dwa razy w tygodniu zupy mają być przygotowywane na bazie wywarów warzywnych. Potrawy mięsne mogą być podawane maksymalnie dwa razy w tygodniu, a szkoły i przedszkola muszą zapewnić alternatywne potrawy roślinne osobom niespożywającym produktów odzwierzęcych.