Stopy prawdopodobnie bez zmian do końca roku. Ale ryzyka rosną
RPP pozostawiła stopy procentowe na niezmienionym poziomie. Prezes NBP Adam Glapiński zasugerował, że o obniżkach można zapomnieć. Wysokie ceny energii mogą poważnie w najbliższych miesiącach podbić inflację w gospodarce.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego RPP pozostawiła stopy procentowe bez zmian i co może zdecydować o ich dalszym poziomie.
- Jak wysokie ceny ropy i gazu mogą wpłynąć na inflację w Polsce.
- Czy światowe banki centralne rzeczywiście wchodzą w nowy cykl podwyżek stóp.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Rada Polityki Pieniężnej podjęła decyzję o pozostawieniu stóp procentowych na niezmienionym poziomie. Tym samym główna stopa nadal wynosi 3,75 proc. Rynek spodziewał się tej decyzji.
Główne pytanie brzmi: co dalej? W sierpniu według wstępnego szacunku GUS inflacja wyniosła 3,4 proc. r/r, a więc nieznacznie powyżej górnej granicy celu inflacyjnego wynoszącej 3,5 proc. Ostateczny sierpniowy odczyt inflacji prawdopodobnie okaże się nieco niższy, ze względu na obowiązywanie w drugiej połowie miesiąca rządowego pakietu CPN (obniżki podatków oraz cena maksymalna).
W kolejnych miesiącach można się jednak spodziewać dalszego wzrostu inflacji, ze względu na bardzo wysokie ceny surowców energetycznych. Cena za baryłkę ropy Brent poszybowała do 105 dolarów. Bardzo wzrosły również ceny gazu. Na giełdzie w Holandii, która jest benchmarkiem dla cen w Europie, są one ok. dwuipółkrotnie wyższe niż przed atakiem USA na Iran.
Według danych NBP wyższe ceny energii odpowiadają już za połowę wzrostu cen w całej gospodarce. Inflację obniżają natomiast spadające ceny żywności. W sierpniu to aż 0,9 proc. r/r. W kolejnych miesiącach ten wpływ będzie jednak prawdopodobnie wygasał.
Jaki poziom może zatem osiągnąć inflacja? W ostatnich dniach oszacowali to ekonomiści firmy doradczej EY. W skrajnie niekorzystnym scenariuszu wzrostu cen ropy do ponad 140 dolarów za baryłkę inflacja może podskoczyć o ok. 2 pkt proc. To oznaczałoby, że mogłaby dojść nawet powyżej 5 proc. w ujęciu r/r.
Glapiński: zanosi się na brak zmian do końca roku
Prezes NBP Adam Glapiński na konferencji po posiedzeniu RPP zapowiedział, że do końca roku stopy raczej się nie zmienią. Zastrzegał przy tym, że wiele będzie zależało od cen energii i tego, jak wpłyną na gospodarkę.
Bank centralny obawia się przede wszystkim tzw. efektu drugiej rundy, czyli przełożenia się rosnących cen energii na wyższe ceny innych produktów i usług, a następnie żądań płacowych pracowników. Na razie tego efektu nie widać, ale tak naprawdę dotychczas rządowy pakiet CPN sprawiał, że wzrosty cen paliw były ograniczane. Efekty zaczniemy oceniać dopiero od września (czekamy na dane).
Na świecie część banków już podnosi stopy procentowe. Dwie podwyżki ma za sobą Europejski Bank Centralny – główna stopa procentowa wzrosła z 2 do 2,50 proc. Z kolei w przyszłym tygodniu decyzję będzie podejmował amerykański Fed. Rynek wycenia prawdopodobieństwo podwyżki stóp na ok. 70 proc.
W danych Banku Rozrachunków Międzynarodowych o decyzjach banków centralnych widać, że prawdopodobnie rozpoczyna się globalny cykl podwyżek stóp. W ostatnich miesiącach liczba netto (banki, które podniosły stopy minus banki, które je obniżyły) była dodatnia, po raz pierwszy od końca 2023 r.
Optyka XYZ
W ostatnich tygodniach na rynkach finansowych panowało przekonanie, że konflikt między USA a Iranem zakończy się przed tzw. wyborami połówkowymi do Kongresu, który odbędą się 3 listopada. Te nadzieje coraz bardziej jednak gasną, zwłaszcza że Donald Trump powiedział ostatnio, że „wojna z Iranem zakończy się zaraz po wyborach”. Gdyby zatem przetłumaczyć to na język analityczny, brzmiałoby to: „nie ma szans na jej zakończenie w najbliższej przyszłości”.
To oznacza, że scenariusz, w którym ceny ropy będą wynosiły powyżej 100 dolarów za baryłkę przez dłuższy czas, jest realny. Wyższe będą też ceny innych surowców energetycznych. W takiej sytuacji inflacja w Polsce znajdzie się powyżej celu, a RPP nie będzie miała innego wyjścia jak podwyższenie stóp.
Warto zwrócić uwagę, że prezes NBP stwierdził, że jest w stanie zaakceptować neutralne realne stopy procentowe czyli nominalne stopy po odjęciu inflacji w okolicy zera. Można to odczytać w taki sposób, że jeśli inflacja utrzyma się w okolicach 3,75, a może nawet 4 proc. r/r, to podwyżek nie będzie. Ale jeśli znalazłaby się znacznie wyżej, to już ryzyko podwyżki rośnie.
Główne wnioski
- RPP pozostawiła główną stopę procentową na poziomie 3,75 proc., a prezes NBP sygnalizuje, że do końca roku stopy prawdopodobnie pozostaną bez zmian. Dużo będzie jednak zależało od cen energii i ich wpływu na inflację.
- Ryzyko wzrostu inflacji wyraźnie się zwiększyło wraz ze skokiem cen ropy i gazu. W skrajnym scenariuszu zakładającym cenę ropy powyżej 140 dolarów za baryłkę inflacja w Polsce mogłaby przekroczyć 5 proc., według szacunków ekonomistów EY.
- Coraz więcej wskazuje na początek globalnego cyklu podwyżek stóp, co widać już w decyzjach banków centralnych. Jeśli ceny energii pozostaną wysokie, a inflacja w Polsce wyraźnie przekroczy 3,75-4 proc., RPP może zostać zmuszona do podwyżki stóp.