Biegi na 100 kilometrów? Po czterdziestce? Bez muzyki? Poznajemy Dominikę Stelmach
Na początku sierpnia 44-letnia Dominika Stelmach wygrała na Łotwie bieg na 50 km, dwa tygodnie później była najlepsza w Biegu Wazów na dystansie 92,5 km. 20 września wystartuje na MŚ w biegu na 100 km. Wszystko to w kobiecej kategorii Open, bez podziału na grupy wiekowe.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak dużo kilometrów rocznie biegając, pokonuje Dominika Stelmach.
- Ile można zarobić, wygrywając Bieg Wazów.
- Dlaczego Dominika Stelmach podczas biegania nie słucha muzyki.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Jako dziecko trenowała łyżwiarstwo figurowe, potem pływanie. Później zainteresowała się wspinaczką. Dziś mówi, że warto uparcie szukać „swojego” sportu, bo tylko taki przynosi prawdziwą pasję.
– Są oczywiście ryzyka: można się uzależnić. Ja zaczęłam biegać w czasie studiów w mojej rodzinnej Łodzi. Zobaczyłam ogłoszenie ze słowem: „półmaraton” i postanowiłam spróbować. Z jednej strony chciałam zrobić coś więcej ze swoim ciałem, z drugiej pamiętałam olimpijskie maratony oglądane razem z tatą… – zaczyna opowiadać Dominika Stelmach.
Zakochała się bardzo szybko i do tego stopnia, że drugim jej biegiem był ten na 100 km…
– Wiem, jak niepoważne to było… Ale przedstawię okoliczności łagodzące. Teraz obserwujemy boom na bieganie, biegów jest niesamowicie dużo. Ale na początku XXI wieku było ich znacznie mniej. A ja już chciałam biegać, rywalizować. Pomyślałam, że skoro dystans 20 km nie sprawił mi kłopotów to… – mówi polska biegaczka.
Pożegnanie z korporacją
Ów bieg na 100 km był w dodatku biegiem górskim, część dystansu Dominika Stelmach przemaszerowała. Była pierwszą kobietą na mecie, niemniej wysiłek okazał się tak ekstremalny, że na kolejnych 10 lat zrezygnowała z takich dystansów. Wyspecjalizowała się w maratonach.
Miłość do biegania wzrastała, z czasem Dominika Stelmach zaczęła myśleć o zmianie pracy. Ta w korporacji, na etat, stanowiła spore utrudnienie.
– Bieganie, które uprawiam, wiąże się z wieloma podróżami po całym świecie. W końcu zrezygnowałam z pracy. Rozumowałam następująco: mam dwójkę dzieci, etat w pracy i pasję – coś musi odpaść. Osiem lat temu poszłam „na swoje”. Wykonuję głównie zlecenia ze styku marketingu i sportu. Pracowałam wcześniej jako brand manager w Adidasie i Pumie, mam sporą wiedzę. Sprzyja mi też to, że obserwujemy boom na bieganie – opowiada Dominika Stelmach.
Sam na sam z myślami
Dominika Stelmach nigdy nie biega w słuchawkach, w ogóle nie słucha muzyki podczas treningów i startów. Dawno już wróciła do dystansów „ultra” (czyli tych do 100 km), była nawet rekordzistką Europy w biegu na 100 km – pokonała ten dystans w niewiele ponad 7 godzin. Rocznie przebiega ponad sześć tysięcy kilometrów i każdy z nich pokonuje bez tego dodatkowego wspomagania, jakim jest muzyka.
– Jestem taką „adhd–ówą”, że zawsze mam ze sobą dużo do pogadania. Nie potrzebuję muzyki. To jest mój czas dla mnie, odskocznia od wszystkiego – wyjaśnia z uśmiechem Dominika Stelmach.

Dziś już nie maszeruje podczas biegów „ultra”, właściwie nie robi też przerw – chyba że musi napełnić butelkę wodą. Na początku sierpnia wygrała na Łotwie bieg na 50 km, dwa tygodnie później była najlepsza w szwedzkim Biegu Wazów na dystansie 92,5 km (w tym przypadku powtórzyła sukces sprzed roku). 20 września wystartuje w Hiszpanii na MŚ w biegu na 100 km. Kadra Polski liczy siedem osób, Dominika Stelmach jest w niej jedną z trzech kobiet.
„Niszczenie kolan? Bzdura”
Startuje w kategorii Open, a więc wygrywa z rywalkami młodszymi o 10 lub 20 lat. Dzięki zwycięstwom zyskuje też drugie źródło dochodów – za wygranie Biegu Wazów Dominika Stelmach otrzymała, licząc z premiami, ok. 30 tys. złotych. Trzecim źródłem dochodów są umowy z producentami np. odżywek sportowych – na Instagramie Dominikę Stelmach obserwuje prawie 70 tys. osób.
– Jestem świadoma tego, że za kilka lat moje tempo może spaść, więc trudniej będzie wygrywać mi na dystansach np. 5 km. Pyta pan o kolana… To mit, że bieganie jest dla nich niszczące. Jeśli nie mamy wrodzonych wad budowy stóp, jeśli odpowiednio wzmacniamy mięśnie, to biegając prawidłowo – i rozsądnie zwiększając dystans – nie narażamy kolan na zniszczenie. Ja swój rekord w maratonie pobiłam w tym roku (2:36,36). Ultramaratony to zapewne większe ryzyko dla serca, ale sądzę, że nikt nie biega takich dystansów bez uprzednio wykonanych badań – mówi Dominika Stelmach.
Jak długo można biegać
Chce biegać do końca życia. Na razie najbardziej zależy jej na pierwszych miejscach, ponieważ te są nagradzane. Czas, w jakim pokonuje bieg, ma mniejsze znaczenie. Ale w przyszłym roku zamiarem Dominiki Stelmach jest pobicie rekordów Polski w kategorii wiekowej Masters (45-49) na każdym ulicznym dystansie – po to, by inspirować inne kobiety.
– Myślę o częstszych startach w biegach na dystansie dłuższym niż 100 km. Np. w biegach 12-godzinnych. trzy i pół roku temu pokonałam w 12 godzin ponad 150 km i był to nawet rekord świata, ale już pobity. W biegu 24-godzinnym jeszcze nie brałam udziału… Może wtedy włączę muzykę? – kończy Dominika Stelmach.
Główne wnioski
- Dominika Stelmach to 44-letnia polska biegaczka, która wygrywa biegi na dystansach 50, 90 czy 100 km. Była też rekordzistką świata w kobiecych biegach 12-godzinnych – pokonała w tym czasie ponad 150 km. Urodzona w Łodzi sportsmenka pokonuje rocznie ponad 6 tys. km (licząc treningi i starty).
- Dominika Stelmach zakochała się w bieganiu w czasie studiów. Po kilkunastu latach rzuciła pracę w korporacji, ponieważ ta utrudniała jej regularne starty na długich dystansach na całym świecie. Dziś utrzymuje się z własnej działalności gospodarczej, z nagród za zwycięstwa w biegach oraz z umów sponsorskich (na Instagramie obserwuje ją prawie 70 tys. użytkowników).
- Dominika Stelmach przekonuje, że bieganie na dystansach kilkudziesięciu kilometrów wcale nie musi być szkodliwe dla kolan. Podkreśla, że trening mięśni nóg i poprawna technika biegu chronią przed długotrwałymi kontuzjami. Ona swój rekordowy czas na dystansie maratonu osiągnęła w tym roku, po ok. 20 latach intensywnego biegania.


