Kategorie artykułu: Biznes Newsy Technologia

Z Polski na rynki NATO. ARX rozwija modułowe schrony

ARX Modular rozwija platformę do seryjnego tworzenia zaplecza ochronnego dla miast, przemysłu, infrastruktury krytycznej i wojska. Ambicją spółki jest stworzenie polskiej technologii eksportowanej na rynki sojusznicze.

schron ARX Modular
– Stworzyliśmy system, który umożliwia państwu czy wojsku szybko budować różnego typu obiekty inżynieryjne i chroniące ludzi. Tradycyjne budownictwo to ogrom czasu, a my mówimy o konieczności zbudowania warstwy ochrony dla ludzi w krótkim czasie – opisuje założenia firmy Wojciech Milke, założyciel ARX Modular. Fot. mat. prasowe ARX

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak doświadczenie w prefabrykacji doprowadziło ARX Modular do rynku infrastruktury ochronnej.
  2. Dlaczego firma patrzy na schrony szerzej niż przez pryzmat betonu i samej konstrukcji.
  3. Jak firma chce połączyć technologię, skalowalność i przemysłowe podejście do bezpieczeństwa.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

ARX Modular wyrósł z połączenia doświadczeń w prefabrykacji, bezpieczeństwa, inżynierii i nowych technologii i nie chce być tylko producentem schronów. Polski startup rozwija modułowy system ochronnych obiektów inżynieryjnych dla samorządów, deweloperów, infrastruktury krytycznej i wojska.

Na początku był beton. Wojciech Milke, założyciel ARX Modular, od 12 lat zajmuje się prefabrykacją i technologiami betonowymi. Zaczynał od produkcji okładzin z betonów architektonicznych. Interesował się budownictwem, a równolegle od lat pozostawał blisko tematyki obronnej. Wojna w Ukrainie sprawiła, że te dwa obszary zaczęły się łączyć.

Beton jest jedną ze składowych całego naszego pomysłu. Od niego się zaczęło, ale nie jest całym programem – mówi Wojciech Milke.

W 2024 r. zaczął pracować nad specjalistycznymi mieszankami, m.in. betonami wzmacnianymi włóknami i zbrojeniami hybrydowymi oraz materiałami o bardzo wysokiej wytrzymałości. Pierwszym celem było uzyskanie właściwości ochronnych, ale projekt szybko wyszedł poza sam materiał.

System powtarzalnych elementów

Wojciech Milke połączył beton z prefabrykacją. Założenie? Jeśli Polska potrzebuje dużej liczby obiektów ochronnych, nie można każdego traktować jak osobnej inwestycji projektowanej od początku. Potrzebny jest system powtarzalnych elementów, które można produkować seryjnie i zestawiać w różnych konfiguracjach.

Wojciech Milke
Wojciech Milke, założyciel ARX Modular, od 12 lat zajmuje się prefabrykacją i technologiami betonowymi. Zaczynał od produkcji okładzin z betonów architektonicznych. Interesował się budownictwem, a równolegle od lat pozostawał blisko tematyki obronnej. Wojna w Ukrainie sprawiła, że te dwa obszary zaczęły się łączyć. Fot. mat. prasowe ARX

Stworzyliśmy system, który umożliwia państwu czy wojsku szybką budowę różnego typu obiektów inżynieryjnych i chroniących ludzi. Tradycyjne budownictwo to ogrom czasu, a my mówimy o konieczności zbudowania warstwy ochrony dla ludzi w krótkim czasie – tłumaczy założyciel ARX Modular.

Tak powstała koncepcja modułowej infrastruktury ochronnej. Firma wskazuje, że podstawą jej rozwiązania są powtarzalne moduły, które można przewozić, magazynować i montować w różnych układach. ARX Modular deklaruje też, że prefabrykacja może ograniczać koszty w porównaniu z tradycyjnymi konstrukcjami żelbetowymi.

Warto wiedzieć

Jak przyspieszyć budowę schronów

Zdaniem JLL tempo budowy nowych miejsc w schronach można byłoby zwiększyć, gdyby część nowych inwestycji mieszkaniowych i komercyjnych od początku projektowano z uwzględnieniem funkcji ochronnych. Według analiz firmy przeznaczenie na ten cel 1-2 proc. powierzchni nowych obiektów pozwalałoby tworzyć nawet około 200 tys. miejsc rocznie.

Mateusz Bonca, prezes JLL w Polsce, wskazuje, że istotnym warunkiem takiego modelu byłoby publiczne finansowanie części związanej ze schronami. W jego ocenie ograniczałoby to wpływ dodatkowych wymagań na ekonomikę inwestycji, a dla państwa byłoby tańsze niż budowanie osobnych obiektów ochronnych od podstaw.

Szczególną rolę mogłyby odegrać nieruchomości komercyjne. Według JLL odpowiadałyby za około 20 proc. nowej powierzchni schronowej w skali kraju, a w dużych miastach ich udział mógłby być jeszcze wyższy. Prezes Mateusz Bonca zwraca też uwagę, że lokalizowanie miejsc ochronnych w budynkach używanych na co dzień ułatwiałoby ich regularne przeglądy i utrzymywanie infrastruktury w sprawności.

JLL szacuje koszt takiego programu na 2-2,5 mld zł rocznie. Według firmy przy takim poziomie wydatków możliwe byłoby stopniowe dojście w ciągu dwóch, trzech dekad do ustawowych wskaźników dostępności budowli ochronnych: dla 25 proc. ludności w miastach i 15 proc. poza nimi.

JLL

Najpierw materiał, potem cały system

Firma nie zaczynała od gotowego katalogu schronów. Wojciech Milke opowiada, że zespół najpierw zbierał wiedzę o rzeczywistych potrzebach – m.in. na Bałkanach, Bliskim Wschodzie i w Ukrainie. Rozmowy obejmowały zarówno zastosowania wojskowe, jak i ochronę ludności cywilnej. Punktem wyjścia pozostawał beton o właściwościach balistycznych, ale konstrukcja od początku miała być modułowa, powtarzalna i skalowalna.

Wiedzieliśmy, że musi być to modułowe, z betonu, powtarzalne i skalowalne. Nie chodziło o stworzenie jednego produktu. Chcieliśmy stworzyć system, platformę do znacznie większego projektu – mówi założyciel ARX Modular.

Jednym z kluczowych etapów były badania odporności konstrukcji. System przeszedł testy prowadzone przez Wojskowy Instytut Techniki Inżynieryjnej (WITI) i uzyskał odporność odpowiadającą wymaganiom stosowanym wobec zagrożeń związanych m.in. z odłamkami pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm. Firma porównywała przy tym zachowanie własnych mieszanek z klasycznym żelbetem.

Na poligonie zweryfikowano również odporność całego obiektu na czynniki niszczące. Badania te prowadzone były zgodnie z systemem NATO, normami STANAG i Polskimi Normami Obronnymi. Testy zakończyły się pozytywnie, co zostało potwierdzone przez Instytut stosownymi dokumentami i sprawozdaniami. ARX Modular na tym nie kończy, bo ma już zaplanowany nowy rozbudowany program badawczy z WITI i kolejnymi instytutami badawczymi: wojskowymi i cywilnymi.

ARX Modular chce wykorzystywać zdobyte kompetencje również do wzmacniania istniejących konstrukcji. Wojciech Milke podkreśla jednak, że sam materiał nie tworzy schronu.

To nie jest kwestia tylko naszego materiału. Dochodzą wymagania przeciwpożarowe, wentylacja, drzwi wyjściowe i cała reszta – mówi założyciel ARX Modular.

Dlatego firma chce stopniowo przechodzić od dostawcy technologii do integratora kompletnego rozwiązania.

Od samorządu po wojsko

ARX wskazuje pięć głównych grup potencjalnych odbiorców. Pierwszą są samorządy, które mają uczestniczyć w odbudowie systemu ochrony ludności. Drugą – rynek cywilny, czyli deweloperzy i właściciele nieruchomości. Dalej są: infrastruktura krytyczna, państwowe służby oraz wojsko.

Zdaniem eksperta

Popyt wymusza prawo, ale jest pewne ryzyko

Rynek jest realny, bo jest regulowany i w dużej części współfinansowany publicznie. Skala luki, jaką oszacowaliśmy razem z Fundacją Kazimierza Pułaskiego w raporcie pt. „Budowa odporności Polski w ramach nowych celów wydatkowych NATO” to dziesiątki tysięcy potrzebnych budowli ochronnych wobec dzisiejszego pokrycia poniżej 4 proc. populacji.

Strumień finansowy już płynie, a projekt nowej edycji Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej na lata 2027-2031 zakłada ponad 100 mld zł. Popyt wymusza też prawo: od początku tego roku w nowych budynkach mieszkalnych wielorodzinnych trzeba zapewnić budowlę ochronną albo możliwość zorganizowania miejsca doraźnego schronienia.

Jest jednak pewne ryzyko. Choć można powiedzieć, że Polska ma dziś najlepszy w regionie słownik budowli ochronnych, to wciąż brakuje nam gramatyki, czyli reguły przesądzającej, jaką kategorię odporności obiektu stawia się w konkretnym miejscu. Dopóki jej nie ma, inwestor zawsze wybierze najtańsze rozwiązanie dopuszczalne, które nie zawsze spełni swoją rolę. 

Polskie prawo nie zna produktu-schronu — zna obiekt budowlany o określonej klasie odporności. Trzeba spełnić trzy reżimy jednocześnie: wyrobu budowlanego, parametrów z rozporządzenia MSWiA (czyli wymagania, której z kategorii odporności, od U-1 do S-3, spełnia budowla ochronna) oraz samego procesu budowlanego.

To nie jest jednak argument przeciw prefabrykacji — przeciwnie. Prefabrykacja to odpowiedź na skalę, o której mówimy: ponad dziesiątki tysięcy obiektów. Konieczna jest typizacja: uprzednio wstępnie zatwierdzone projekty powtarzalne z przypisanymi klasami U/S, krajowa ocena techniczna dla komponentów i zakładowa kontrola produkcji. Takie rozwiązania działają w systemach fińskim i szwajcarskim.

Rozwiązania nie muszą przy tym oznaczać wyłącznie klasycznego podziemnego schronu. W budynkach mieszkalnych technologia firmy może służyć do tworzenia tuneli ewakuacyjnych, bezpiecznych pomieszczeń czy wzmacniania wybranych części budynków, np. klatek schodowych. W przypadku infrastruktury krytycznej chodzi m.in. o osłanianie elementów systemów teleinformatycznych, wodociągowych czy źródeł awaryjnego zasilania.

ARX nie chce przy tym budować dużego własnego zaplecza produkcyjnego. Model biznesowy ma opierać się na własności intelektualnej, badaniach i projektowaniu, a produkcja ma trafiać do istniejących zakładów prefabrykacji. Wojciech Milke nazywa to modelem asset light. Jego zdaniem skala potencjalnego zapotrzebowania jest tak duża, że pojedynczy zakład i tak nie byłby w stanie go obsłużyć. Firma informuje też o rozmowach i umowach z dużymi partnerami z branży budowlanej między innymi z Polimex Infrastruktura i Atlas Ward.

Taki model ma umożliwiać zwiększanie produkcji bez budowania nowych fabryk od zera. Elementy mogłyby powstawać w istniejących zakładach możliwie blisko miejsca inwestycji. Z punktu widzenia firmy oznacza to szybsze skalowanie biznesu, a z perspektywy państwa – możliwość wykorzystania już istniejącego potencjału przemysłowego.

Nie każdy potrzebuje najcięższego schronu

Wojciech Milke podkreśla, że ARX nie chce oferować jednego rozwiązania na każde zagrożenie.

Nie jesteśmy ochroną lekką, nie jesteśmy superciężkim schronem. Chcemy wypełnić „środek”, w którym trzeba postawić dużą liczbę obiektów w bardzo krótkim czasie. To jest wyważenie ekonomii, czasu i poziomu ochrony – mówi Wojciech Milke.

Firma chce rozwijać rozwiązania od punktów schronienia po ukrycia klasy U1, U2, U3, a następnie schrony S1. Za tym kryje się szersze podejście: zamiast pytać wyłącznie, ile schronów należy wybudować, trzeba najpierw określić, przed czym, gdzie, kogo i co należy chronić.

Schron, ukrycie czy bezpieczna strefa jest skuteczna wtedy, kiedy można do niej dotrzeć – mówi Wojciech Milke. Jego zdaniem państwo powinno działać dwutorowo: budować pełnowartościowe schrony w szczególnie zagrożonych miejscach, a równolegle szybko tworzyć liczniejsze i prostsze miejsca ochrony oraz bezpieczne strefy w istniejących i nowych budynkach. Inne potrzeby ma centrum dużego miasta, inne osiedle, a jeszcze inne miejscowość położona obok strategicznego zakładu.

To prowadzi ARX Modular daleko poza sam beton. Założyciel firmy wskazuje, że jednym z problemów rynku jest dziś niedobór wiedzy po stronie inwestorów i samorządów. Polska nie ma ciągłości w budowaniu nowoczesnej infrastruktury schronowej, dlatego samorząd musi dziś odpowiedzieć nie tylko na pytanie, za co i z kim budować, ale przede wszystkim – jakiej ochrony rzeczywiście potrzebuje.

ARX Modular to platforma, a nie tylko producent schronów

ARX Modular nadal pozostaje firmą na etapie intensywnego rozwoju technologii i komercjalizacji. Równolegle szuka kapitału na badania, rozwój własności intelektualnej i kolejne wdrożenia. Kolejnym krokiem ma być również ekspansja zagraniczna. Wojciech Milke mówi o zaawansowanych rozmowach na rynku niemieckim i francuskim oraz o modelu, w którym technologia byłaby licencjonowana partnerom w państwach NATO. W grę wchodzi zarówno sprzedaż licencji, jak i tworzenie lokalnych joint ventures.

Firma analizuje również bezpieczeństwo łańcucha dostaw. Jak mówi jej założyciel, ARX Modular zrezygnował już z jednego kierunku technologicznego, ponieważ wymagał surowców pochodzących z państw uznanych za ryzykowne. Produkcja podstawowych elementów ma być natomiast realizowana przez partnerów w Polsce.

Ambicje sięgają jednak dalej niż obecne moduły. ARX Modular chce rozwijać kolejne materiały, wykorzystywać obliczenia numeryczne i dane z badań, a w przyszłości także technologie pozwalające wytwarzać część struktur bezpośrednio w miejscu, w którym są potrzebne. Technologia firmy ma dwa zgłoszenia patentowe w systemie międzynarodowym.

– Budujemy ARX Modular jako polską platformę modułowej infrastruktury ochronnej opartą na sprawdzonym bezpieczeństwie i standardach NATO. Zaprojektowaną tak, by skalować się bez ograniczeń. Naszą ambicją jest wyjść daleko poza samą infrastrukturę fizyczną, łącząc ją z technologią i tworząc fundament polskiego neo-prime’a w obszarze bezpieczeństwa i obronności – mówi Wojciech Milke.

Główne wnioski

  1. ARX Modular wyrósł z technologii betonowych, ale chce produkować nie tylko prefabrykaty. Firma wykorzystuje doświadczenie w specjalistycznych mieszankach i prefabrykacji jako punkt wyjścia do budowy szerszej platformy infrastruktury ochronnej. Kluczowe stają się więc nie tylko parametry materiału, ale też powtarzalność, szybkość montażu, możliwość skalowania oraz integrowania kolejnych elementów systemu.
  2. Firma celuje w lukę między prostą ochroną a ciężkimi, kosztownymi schronami. Jej rozwiązania mają odpowiadać na potrzebę szybkiego budowania dużej liczby obiektów o zróżnicowanym poziomie ochrony – dla samorządów, deweloperów, infrastruktury krytycznej, służb i wojska. W tym podejściu najważniejsze jest dopasowanie rodzaju ochrony do konkretnego zagrożenia i lokalizacji, a nie stosowanie jednego modelu wszędzie.
  3. Strategia ARX Modular opiera się bardziej na technologii i własności intelektualnej niż na budowie własnych fabryk. Firma chce rozwijać rozwiązania, badania i IP, a produkcję opierać na istniejącym zapleczu przemysłowym i partnerach. Taki model ma pozwolić szybciej skalować działalność w Polsce, a w perspektywie także licencjonować technologię i rozwijać ją na innych rynkach NATO.