Wielka Brytania ma rozważać nałożenie ceł na chińskie elektryki
Wielka Brytania rozważa nałożenie ceł na import chińskich samochodów elektrycznych – podał w niedzielę „The Times”. Nad pakietem ma pracować sekretarz ds. biznesu Jonathan Reynolds. Celem nowych ceł miałoby być uwzględnienie Wielkiej Brytanii w tworzonej obecnie przez Unię Europejską polityce wsparcia dla europejskiej produkcji znanej jako „Made in Europe”.

Jak podaje „The Times”, brytyjski rząd ma rozważać nałożenie analogicznego do unijnego podatku celnego na import chińskich elektryków w wysokości 45 proc.
Wielka Brytania pod presją UE. Chodzi o politykę „Made in Europe”
Unijna inicjatywa „Made in Europe” ma wspierać europejski przemysł i zmniejszyć uzależnienie producentów od komponentów z Chin. Priorytetowo mają być traktowani lokalni dostawcy. Inicjatywa budzi duże emocje zwłaszcza w brytyjskim przemyśle motoryzacyjnym. Producenci z branży dostarczają części do europejskich łańcuchów produkcyjnych i sprzedają swoje pojazdy w całej UE. Sektor obawia się, że preferencje dla unijnych producentów mogłyby uderzyć w brytyjskie firmy.
UE miała przekazać rządowi Andy'ego Burnhama, że kształt polityki „Made in Europe” wobec Wielkiej Brytanii będzie uzależniony od tego, czy rząd tego kraju zdecyduje się podnieść cła na chińskie samochody lub wrócić do unii celnej – podawał we wrześniu „Financial Times”.
– Unia celna rozwiązałaby większość problemów związanych z „Made in Europe”. Rozwiązałaby też kwestię różnic w stawkach celnych, które rodzą obawy, że Chińczycy mogliby omijać nasze cła, kierując towary przez Zjednoczone Królestwo – mówił w rozmowie z dziennikiem jeden z urzędników, którzy przekazali te informacje „FT”.
Wprowadzenie ceł na chińskie elektryki byłoby wyraźnym odejściem od polityki wobec Chin prezentowanej przez poprzedni rząd Partii Pracy, kierowy przez Keira Starmera – zauważa „The Guardian”.
Jak przypomina z kolei Reuters, obecny premier Wielkiej Brytanii wskazywał we wrześniu, że zamierza argumentować za traktowaniem Wielkiej Brytanii jako „zaufanego partnera” w ramach polityki „Made in Europe”.