Ceny ropy mocno rosną. USA szykują atak na Iran

Ceny ropy notują mocne wzrosty po informacjach o planach dużego ataku USA na Iran. Inwestorzy obawiają się też skutków huraganu Isaias, a koszty transportu surowców są na rekordowych poziomach.

W czwartek o godz. 8.45 baryłka ropy Brent drożeje o 2,5 proc. do 103,13 dolarów za baryłkę. Baryłka West Texas Intermediate rośnie tymczasem o 2,7proc. do 90,68 dolarów.

Amerykańskie media informują, że Biały Dom polecił Departamentowi Obrony przygotowanie planu ataku na Iran. Decyzja co do daty i celów uderzeń jeszcze nie zapadła.

– Nie sądzę, abym chciał zawrzeć umowę z Iranem – mówił podczas wiecu wyborczego Donald Trump.

Wzrosty napędza też pogoda. Złe warunki spowodowały wstrzymanie około 25 proc. wydobycia ropy w regionie Zatoki Meksykańskiej. Wstrzymano też produkcję gazu ziemnego. To efekt burzy tropikalnej Isaias, która może uderzyć we Wschodnie Wybrzeże USA w piątek lub sobotę.

O ile nie zmieni się trasa huraganu, zakłócenia w produkcji ropy naftowej i gazu ziemnego mogą prawdopodobnie potrwać dłużej niż tydzień – ocenia Chuck Watson z Enki Research.

Tymczasem na Bliskim Wschodzie nie słabną walki między jemeńskimi rebeliantami Huti a rządem Jemenu i Arabią Saudyjską. Ryzyko w całym regionie jest podwyższone, przez co koszty transportu surowców osiągają rekordowe poziomy. Zakontraktowanie bardzo dużego statku do transportu ropy naftowej z USA do Azji kosztuje obecnie 77 mln dolarów, podczas gdy w 2025 r. średnia kwota takiego transportu wynosiła 9,2 mln dolarów.

„Koszty transportu są bardzo wysokie. Rynek nadal wycenia ograniczenia w dostawach ropy, kruchość podaży i ryzyka geopolityczne” – oceniają analitycy Citigroup Inc.

Od początku roku ropa Brent podrożała o prawie 69 proc., a WTI – o ponad 57 proc.

Źródło: PAP, XYZ