Axios: Pentagon szykuje się do wznowienia ataków na Iran. Nie podał jednak daty rozpoczęcia uderzeń

Pentagon wydał Dowództwu Centralnemu rozkaz zakończenia przygotowań do ewentualnego wznowienia uderzeń na Iran. Na razie nie podano jednak daty rozpoczęcia ataków. Źródła Axios mówią jednak o możliwych nalotach przed wyborami w USA 3 listopada i w Izraelu, które odbędą się 27 października.

Ataki mają składać się z masowego bombardowania infrastruktury, energetyki i instalacji nuklearnych. – Zadaniem Departamentu jest opracowywanie i przedstawianie prezydentowi opcji wojskowych – powiedział portalowi urzędnik Pentagonu. Źródło Axios z Białego Domu dodało za to, że Donald Trump ma dostępne wszystkie opcje uderzeń.

Trump grozi Iranowi. „Unicestwi cały kraj” albo zniszczy jego gospodarkę, o ile nie dojdzie do porozumienia

W środę, 7 października, „The Atlantic” informował, że uderzenie na Iran ma nastąpić tuż przed wyborami połówkowymi do Kongresu. Według ekspertów mogą się one zakończyć uzyskaniem większości w obu izbach przez Demokratów. Tego dnia prezydent Donald Trump rozmawiał też z premierem Benjaminem Netanjahu. Izrael ma bowiem wziąć udział w nowych nalotach.

Axios dodaje, że negocjacje w sprawie zakończenia wojny nie przynoszą postępu. Iran nie przekazał bowiem katarskim mediatorom swojej odpowiedzi na amerykańską kontrpropozycję. Dotyczy ona ustępstw w sprawie programu nuklearnego.

Wojna trwa od końca lutego 2026 r.

Wojna na Bliskim Wschodzie trwa od 28 lutego 2026 r., gdy Izrael i USA zaatakowały Iran. Od kwietnia do czerwca trwało nieformalne zawieszenie broni, przekute potem w memorandum, które miało doprowadzić do zawarcia pokoju. Jednak po irańskich atakach na statki w cieśninie Ormuz Amerykanie wznowili bombardowania. Potem ataki wstrzymali, a Waszyngton zdecydował się na totalną gospodarczą i morską blokadę Iranu. To ma doprowadzić do upadku gospodarki tego kraju i zmusić go do wznowienia rokowań.

Iran domaga się od USA odszkodowania za zabicie generała. Straty oszacowano na 48 mld dolarów

Wojna doprowadziła do wysokiego wzrostu cen ropy i paliw. Zamknięta jest bowiem cieśnina Ormuz, czyli jedyny morski szlak transportowy z Zatoki Perskiej. Część tankowców decyduje się jednak ją przepłynąć, licząc na eskortę US Navy. Poziom transportu ropy i paliw jest jednak wciąż niższy od czasów przedwojennych.

Źródło: PAP