Jednak nie będzie transmiji z kary śmierci Nidala Hasana

Prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom Pentagonu rozstrzelanie terrorysty Nidala Hassana nie będzie transmitowane na żywo. Prezydent oświadczył jednak, że sam uważał, że transmisja mogłaby odstraszyć potencjalnych następców.

Trump ogłosił swoją decyzję we wpisie na własnej platformie Truth Social. Jak zaznaczył, choć uważa, że transmisja z egzekucji mogłaby być „silnym środkiem odstraszającym”. Powiedział, że „Ameryka rozprawia się z terrorystami i szumowinami”, to „wielu bardzo dobrych i mających dobre intencje ludzi wolałoby nie oglądać jego śmierci, ani za pośrednictwem transmisji, ani żadnego innego środka wizualnego”.

„On zginie, zgodnie z planem, rozstrzelany przez pluton egzekucyjny, ale to wydarzenie nie będzie transmitowane. Mimo to, egzekucję mogą osobiście oglądać najbliżsi krewni ofiar, jeśli sobie tego życzą” - oznajmił prezydent. „Zasługują na to, by być świadkami SPRAWIEDLIWOŚCI!” - dodał.

W ten sposób Donald Trump zmienił początkowe plany egzekucji Nidala Hassana.  Szef Pentagonu Pete Hegseth 9 października ogłosił, że Hasan zostanie rozstrzelany publicznie. 

Jego resort potwierdził potem, że oznacza to transmisję online. Hegseth zdecydował też o metodzie egzekucji, którą poparł Donald Trump. Będzie to pierwsze użycie plutonu egzekucyjnego od 1961 r. 

Plan transmisji z zabicia Hasana wzbudził mocny sprzeciw z wielu stron, w tym kościoła katolickiego i różnych grup religijnych, znacznej części polityków partii rządzącej.

Źródło: PAP