Startupy pozyskują kapitał, ale nie na każdym etapie
W pierwszych trzech kwartałach 2026 r. inwestycje VC w Polsce sięgnęły 5,03 mld zł, ale wynik ten w dużym stopniu zawdzięczamy dwóm dużym transakcjom. Choć rynek się ożywia, nadal brakuje kapitału na finansowanie startupów na późniejszych etapach rozwoju.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego rekordowa wartość inwestycji venture capital w Polsce nie oznacza, że startupy mają łatwy dostęp do finansowania na każdym etapie rozwoju.
- Jak pieniądze z programu FENG wpływają na liczbę inwestycji zalążkowych i gdzie nadal brakuje kapitału.
- Dlaczego polskie fundusze coraz częściej inwestują w zagraniczne startupy i jakie znaczenie zyskują technologie podwójnego zastosowania.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
W trzecim kwartale 2026 r. finansowanie pozyskało 48 startupów. Inwestorzy przekazali im łącznie 407 mln zł na dalszy rozwój – wynika z raportu „Transakcje na polskim rynku VC Q3 2026”, opracowanego przez PFR Ventures i Inovo.vc.
Wartość inwestycji venture capital (VC) w pierwszych trzech kwartałach roku sięgnęła 5,03 mld zł. To historyczny rekord. Wynik ten jest jednak w dużym stopniu efektem dwóch dużych transakcji. ElevenLabs pozyskał 1,81 mld zł, a ICEYE – 1,913 mld zł. Dotychczasowy rekord wynosił 3,644 mld zł. Rynek osiągnął ten poziom w 2022 r.
Czy mamy do czynienia z rynkiem dwóch prędkości?
– Finansowanie innowacyjnych firm przez fundusze VC ma charakter wyścigu, niezależnie od kraju. Zawsze można wyróżnić wąską grupę najlepszych, najciekawszych i najszybciej rosnących spółek oraz peleton. Podobnie jak w zawodach kolarskich – nic nie jest przesądzone. Pozyskanie dużej rundy od międzynarodowych funduszy, nawet o wartości powyżej 100 mln zł, nie daje gwarancji zwycięstwa. Można więc powiedzieć, że rynek VC faktycznie jest w pewnym uproszczeniu rynkiem dwóch prędkości. To jego immanentna cecha – mówi Aleksander Mokrzycki, wiceprezes zarządu w PFR Ventures.
FENG napędza inwestycje zalążkowe. Co z kolejnymi etapami?
Polski rynek VC powoli nabiera tempa. Ponieważ sektor jest nadal bardzo zależny od kapitału publicznego, spora jest w tym zasługa finansowania dostarczanego w programach PFR Ventures.
– Po nieco słabszych ostatnich dwóch latach rynek VC w Polsce ponownie zaczyna się rozpędzać. Dwa lata temu realizowano średnio 28 transakcji zalążkowych kwartalnie. Nowo napływający kapitał ze środków UE z programu FENG [Fundusze Europejskie dla Nowoczesnej Gospodarki – przyp. red.] podniósł ten wskaźnik do 36 inwestycji kwartalnie. Prognozuję, że wraz z zakończeniem roku liczba ta jeszcze wzrośnie – wskazuje Aleksander Mokrzycki, cytowany w raporcie.
Nadal jednak widoczny jest deficyt rund na wyższych poziomach. W trzecim kwartale odnotowano dziewięć transakcji sklasyfikowanych jako rundy A, jedną – B i jedną – growth. W tych obszarach od lat widoczna jest spora luka inwestycyjna.
Zdaniem inwestora
Kapitał to nie wszystko. Liczą się kompetencje i ocena ryzyka
Szczególnie wyraźnie widać to w biotechnologii, gdzie droga od odkrycia do sprzedaży jest długa, a postęp należy oceniać przez wyniki badań i kolejne kamienie milowe.
Wyzwaniem jest znalezienie równowagi między ostrożnością a gotowością do podejmowania ryzyka. Niezależnie od tego, czy kapitał pochodzi ze źródeł prywatnych, czy publicznych, decyzje powinny opierać się na rzetelnej ocenie technologii, zespołu i rynku. Publiczne finansowanie, w tym również to z funduszy PFR, pełni ważną funkcję w rozwoju ekosystemu, ale powinno iść w parze z jasnymi zasadami odpowiedzialności i oceny efektów. Rolą funduszu VC w tym procesie nie jest podejmowanie ryzyka za wszelką cenę, lecz umiejętne rozpoznawanie, które ryzyko warto sfinansować i jaki wynik uzasadni dalszą inwestycję.
Dlatego obok dostępności pieniędzy tak ważne są kompetencje zarządzających funduszami. Doświadczenie w budowaniu firm, wsparte wiedzą branżową, pomaga ocenić ambitne projekty i wspierać założycieli, gdy rozwój przebiega inaczej, niż zakładano. To połączenie kapitału, wiedzy i świadomej akceptacji ryzyka może pomóc polskim startupom przechodzić od obiecujących technologii do biznesów o międzynarodowej skali.
Zagraniczni inwestorzy finansują polskie spółki
W raporcie wśród największych transakcji trzeciego kwartału roku, wspieranych przez PFR Ventures, wskazano inwestycje w Pathway, Sportano, Pstryk, Pstryk, DefendEye.
Z obserwacji Aleksandra Mokrzyckiego wynika, że jednym z najszybciej rozwijających się segmentów VC w Europie jest obecnie dual-use. Mowa o technologiach, które mogą mieć dwojakie zastosowania, cywilne oraz militarne. Prognozuje, że ten trend będzie się utrzymywać.
Uwagę wiceprezesa PFR Ventures przykuła inwestycja w polską spółkę DefendEye. Pozyskała kapitał od In-Q-Tel, czyli funduszu VC kontrolowanego przez CIA.
Natomiast spory kapitał, bo 130 mln zł, zebrała na przestrzeni kilku ostatnich lat firma Pathway. W 2022 r. Inovo.vc, Market One Capital. W 2024 r. do grona inwestorów dołączyły fundusze Id4 Ventures, TQ Ventures, Kadmos Capital. Za rundą z 2026 r. stoją Red Bridge Ventures oraz WS Investment (ramię inwestycyjne kancelarii Wilson Sonsini).
W ostatnich trzech miesiącach ponad połowa kapitału zainwestowanego w rodzime firmy pochodziła od prywatnych, międzynarodowych inwestorów.
Polskie fundusze coraz śmielej inwestują za granicą
W ostatnich latach nie tylko polskie spółki coraz częściej pozyskują kapitał od zagranicznych inwestorów, lecz także rodzime fundusze śmielej wychodzą poza krajowy rynek. W pierwszych trzech kwartałach roku uczestniczyły w 81 takich transakcjach o łącznej wartości 669 mln zł.
Coraz wyraźniejszym trendem staje się również inwestowanie w startupy zakładane za granicą, m.in. w Stanach Zjednoczonych, przez polskich founderów. W takich przypadkach łatwiejsze jest budowanie sieci kontaktów i dotarcie do spółek.
– Polskie fundusze – ze szczególnym uwzględnieniem Expeditions Fund, Balnord czy OTB Ventures – stają się kluczowymi animatorami europejskiego ekosystemu defense & resilience. Odnotowaliśmy bezprecedensową aktywność krajowych inwestorów w spółkach z obszaru dual-use, obronności i deep techu. Rodzimy kapitał wsparł między innymi autonomię i bezzałogowce (Orqa Holding, Regent Craft), oprogramowanie do analityki i zwalczania dezinformacji (Osavul, Project Q), strategiczną fotonikę i zaawansowany hardware (INLEAP Photonics, Teme, Zeus Faber) oraz infrastrukturę kosmiczną (Infinite Orbits). Polskie fundusze odgrywają bardzo istotną rolę w budowaniu suwerenności transatlantyckiej. Jednocześnie, widzimy też inwestycje o takim profilu na polskim gruncie (DefendEye, semiQa) – komentuje cytowany w raporcie Radosław Kuchar, menadżer inwestycyjny w PFR Ventures.
Według Karola Lasoty, partnera w Inovo.vc, za kulisami polskiego VC sporo się dziś dzieje, tym samym ostatni kwartał roku może przynieść ciekawe transakcje. Podkreśla, że obecnie rundy nie są powolnie „zbierane”, proces ten znacznie się skrócił i decyzje o transakcjach podejmowane są bardzo szybko. Często opierają się na wypracowanych relacjach i budowanym przez lata zaufaniu.
Główne wnioski
- Rekordowa wartość inwestycji VC nie oddaje w pełni kondycji rynku.
W pierwszych trzech kwartałach 2026 r. finansowanie osiągnęło 5,03 mld zł, ale dużą część tej kwoty zapewniły rundy ElevenLabs i ICEYE. W samym trzecim kwartale 48 startupów pozyskało łącznie 407 mln zł. - Finansowanie na wczesnym etapie rośnie, ale późniejsze rundy pozostają luką. Napływ środków z programu FENG zwiększył średnią liczbę kwartalnych inwestycji zalążkowych z 28 do 36. W trzecim kwartale odnotowano jednak tylko dziewięć rund A, jedną rundę B i jedną rundę typu growth. Kapitału na finansowanie bardziej dojrzałych startupów wciąż na rynku jest niewiele.
- Polskie fundusze coraz aktywniej inwestują za granicą, szczególnie w technologie strategiczne. W pierwszych trzech kwartałach uczestniczyły w 81 zagranicznych transakcjach o łącznej wartości 669 mln zł. Istotnym obszarem ich zainteresowania są technologie podwójnego zastosowania, obronność, deep tech i infrastruktura kosmiczna.