Kategoria artykułu: Biznes

Cyberbezpieczeństwo w urzędach. Mimo technologicznego skoku wciąż brakuje ludzi, pieniędzy i wiedzy (RAPORT)

Cyberbezpieczeństwo w świecie, gdzie wyciek danych stał się niemal chlebem powszednim, urosło w firmach do rangi priorytetowej inwestycji. Czy tak samo jest w samorządach, które gromadzą dane milionów Polaków?

Laptop i smartfon w trakcie robienia przelewu w sieci
Dużo większy odsetek respondentów niż dekadę temu obawia się utraty reputacji na skutek cyberataku i wycieku danych. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak samorządy oceniają swój obecny poziom cyberbezpieczeństwa i z jakich zabezpieczeń korzystają.
  2. Co najbardziej utrudnia urzędom skuteczną ochronę przed cyberatakami.
  3. Czy publiczne pieniądze przeznaczone na poprawę cyberbezpieczeństwa samorządów przyniosły mierzalne efekty.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Przedstawiciele ponad 200 urzędów, w tym głównie informatycy, po dziesięciu latach ponownie odpowiedzieli na pytania o cyberzagrożenia w lokalnej administracji. Jakim sprzętem dysponuje samorząd? Czy ma wystarczające środki, by zapobiegać atakom? Jak lokalne władze oceniają poziom bezpieczeństwa cyfrowego?

Eksperci z Fortinet przyjrzeli się odpowiedziom głównie przedstawicieli IT reprezentujących urzędy. Wniosek? W badaniu z 2026 r. 83,5 proc. respondentów zadeklarowało, że w ich urzędzie przykłada się do cyberbezpieczeństwa dużą lub bardzo dużą wagę, wobec 63 proc. w 2016 r. Jednocześnie odsetek badanych wskazujących na bardzo dużą wagę cyberbezpieczeństwa wzrósł ponad dwukrotnie – z 15 proc. w 2016 r. do 32 proc. w 2026 r. 

W ciągu 10 lat poprawiła się również samoocena respondentów w związku z poziomem zabezpieczeń w organizacji. W 2016 r. 67 proc. badanych oceniało bezpieczeństwo informatyczne swojego urzędu jako wysokie lub bardzo wysokie. Obecnie jest to 77 proc. Udział ocen „bardzo wysokich” natomiast nie zmienił się – dekadę temu i dziś wynosi 8 proc.  

– Mijająca dekada pokazała, że cyberbezpieczeństwo stało się znacznie istotniejszym elementem funkcjonowania samorządów. Warto zwrócić uwagę na dysproporcję: znaczenie przypisywane cyberbezpieczeństwu wyraźnie wzrosło, podczas gdy ocena własna poziomu zabezpieczeń pozostała na podobnym poziomie co 10 lat temu. Można to interpretować jako sygnał, że wraz z rozwojem infrastruktury IT i narzędzi ochronnych rośnie również świadomość złożoności problemu – mówi Jolanta Malak, dyrektorka regionalna w firmie Fortinet. 

Wyciek danych? Samorządowcy są świadomi zagrożeń

Respondenci najczęściej wskazywali, że źródłem problemów może być poczta elektroniczna (86 proc. wskazań). Pozostałe odpowiedzi wskazywały na sieć bezprzewodową i konta użytkowników i narzędzia wykorzystujące AI. Z danych wynika, że za najpoważniejsze zagrożenia dla samorządów uznawane są: wyciek danych, ataki ransomware. Dużo większy odsetek respondentów niż dekadę temu obawia się utraty reputacji na skutek cyberataku, a także wycieku danych. Mimo wiedzy o potencjalnych zagrożeniach nie każdy urząd dba o odpowiednie zabezpieczenia.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W większości przypadków podstawową ochronę stanowi firewall nowej generacji (88,5 proc.) oraz/lub system wykrywania i blokowania zagrożeń sieciowych (87,5 proc.). W ponad czterech piątych urzędów stosowana jest ochrona poczty elektronicznej (85,5 proc.), system filtracji URL/www (84,5 proc.), rozwiązania zapewniające ciągłość dostępu do systemów IT i danych po wystąpieniu awarii lub ataku (84 proc.). Respondenci wskazywali także na systemy monitorowania i analizy zdarzeń bezpieczeństwa (80,5 proc.). Zaledwie 17 proc. urzędów stosuje jednak rozwiązania do ochrony środowisk chmurowych.

Brak kasy, brak świadomości i ludzi, czyli co ogranicza samorządy

Ponad połowa respondentów uznała, że urzędy, w których pracują, przykładają raczej dużą wagę do bezpieczeństwa informatycznego (51,5 proc.). Co stoi na przeszkodzie, by zwiększać jego poziom?

Ponad dwie piąte badanych uznało, że brak odpowiednich środków finansowych najbardziej ogranicza rozwój bezpieczeństwa informatycznego (45,0 proc.). Co piąty ankietowany wskazał z kolei na niską świadomość problemu na wyższych szczeblach administracyjnych (22,0 proc.).

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Respondenci odpowiedzieli także na pytanie, czy w urzędach jest wystarczająco dużo rąk do pracy, by zadbać o cyberbezpieczeństwo. Prawie połowa z nich uznała, że samorządy nie mają wystarczającej liczby pracowników. Powód? Brak środków, by zatrudnić nowe osoby, a także zbyt szeroki zakres obowiązków przypadający na pojedynczych pracowników. To najczęściej wskazywane przez respondentów wyzwania kadrowe w urzędach.

Samorządy na bakier ze sztuczną inteligencją

Badanych zapytano o to, czy urząd, w którym pracują, korzysta z narzędzi wspieranych przez sztuczną inteligencję. Prawie 70 proc. respondentów zaprzeczyło, jakoby AI zagościła w samorządach. Co piąty respondent przyznaje, że korzysta ze sztucznej inteligencji, lecz tylko w niektórych obszarach. Jak wynika ze wskazań badanych, AI pomaga w codziennych zadaniach, służy do analizy i wyszukiwania informacji, a także wspiera obsługę dokumentów i stanowi narzędzie do tworzenia grafik.

 Jak jednak zgodnie odpowiada większość ankietowanych: w samorządzie nie obowiązują żadne zasady dotyczące korzystania z AI.

Nadrobienie zaległości technologicznych nie wystarczy

W tym miejscu przypomnieć należy o tegorocznym raporcie Najwyższej Izby Kontroli dotyczącym ponad 1,5 mld zł z projektu „Cyberbezpieczny samorząd”. NIK zwróciła uwagę, że w projekcie nikt nie wymagał od samorządów audytów bezpieczeństwa przed przyznaniem dofinansowania, ani po zakończeniu prac (jako warunku finansowania zakupów). Jak zaznacza NIK „w praktyce oznaczało to akceptację wszystkich wydatków na sprzęt i oprogramowanie bez weryfikacji ich rzeczywistej przydatności”. Zdaniem NIK same założenia tego projektu wymagałyby poprawki. Nikt nie uzależnił bowiem uznania wydatków od tego, czy samorząd faktycznie podniósł poziom bezpieczeństwa.

„Przez brak procedur badających stan „przed” i „po”, organizator stracił możliwość zweryfikowania, czy i w jakim stopniu publiczne pieniądze przyniosły zamierzony skutek. NIK ocenia takie podejście jako nierzetelne i stwarzające ryzyko nieefektywnego, bezcelowego wydawania funduszy” – czytamy w komunikacie.

Wnioski z kontroli NIK sprowadzały się do uznania, iż „ustalone wskaźniki realizacji projektu nie były w żaden sposób powiązane z faktycznym wzrostem poziomu cyberbezpieczeństwa u grantobiorców (JST), a jedynie z liczbą dokonanych zakupów i przeszkolonych osób”.

Jak podsumowuje Jolanta Malak z Fortinet, „samo posiadanie technologii nie przesądza o skuteczności ochrony”.

Największym błędem byłoby uznać, że skoro samorządy nadrobiły wiele technologicznych zaległości, to najtrudniejsza część jest już za nimi. W cyberbezpieczeństwie meta cały czas się przesuwa.

– Rozwiązania trzeba aktualizować, rozwijać i dostosowywać do zmieniających się zagrożeń. Im więcej narzędzi, tym większe wymagania wobec ludzi, którzy muszą je właściwie konfigurować, utrzymywać i rozwijać. Największym błędem byłoby uznać, że skoro samorządy nadrobiły wiele technologicznych zaległości, to najtrudniejsza część jest już za nimi. W cyberbezpieczeństwie meta cały czas się przesuwa. Pojawiają się nowe technologie, sposoby ataku i wymagania wobec zespołów. Kolejnym etapem dojrzałości nie jest punktowe dokładanie kolejnych narzędzi, lecz takie łączenie technologii, procesów i kompetencji, aby urząd miał pełniejszy obraz tego, co dzieje się w jego środowisku, mógł szybciej reagować na zagrożenia i ograniczać ich skutki – podsumowuje ekspertka.

Główne wnioski

  1. Samorządy dość wysoko oceniają własne cyberbezpieczeństwo. 69 proc. ankietowanych mówi o wysokim poziomie bezpieczeństwa, a dane w porównaniu z ostatnią dekadą wskazują na skok technologiczny.
  2. Brak technologii nie wydaje się problemem urzędów. Większość badanych urzędów deklaruje korzystanie z podstawowych rozwiązań ochronnych, natomiast barierami pozostają pieniądze, niedobór specjalistów, przeciążenie pracowników i niewystarczająca świadomość decydentów.
  3. Wyzwanie przed samorządowcami stawia sztuczna inteligencja.  Narzędzia wykorzystujące AI zaczynają pojawiać się w urzędach, ale – jak wynika z odpowiedzi badanych – ich wykorzystaniu często nie towarzyszą wewnętrzne zasady.