Kanada po szczycie: wszystko (no, prawie wszystko), o co baliście się zapytać
Kanada zostanie „członkiem stowarzyszonym” Unii Europejskiej – tak postanowiono podczas październikowego szczytu w Montrealu. Czego można się spodziewać po tym członkostwie i co Kanada oraz UE mogą na nim zyskać? Rynek. Surowce. Konkurencję banków. Wspólne projekty. Wartości.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jakie ustalenia dotyczące przyszłego „członkostwa stowarzyszonego” Kanady w UE zapadły podczas październikowego szczytu Kanada–Unia Europejska.
- Do kiedy mają zostać określone zasady nowego sojuszu Kanady z UE i na czym będzie się opierać to partnerstwo.
- Jakie są najważniejsze podobieństwa i różnice między Kanadą a UE oraz czy Kanadyjczycy będą musieli stosować unijne przepisy.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Odbywający się w dwóch ostatnich dniach października szczyt poświęcony nowej formule współpracy Kanady z Unią Europejską był wydarzeniem zarówno politycznym, jak i językowym. Jego wymiar polityczny i gospodarczy podsumował pierwszego dnia amerykański senator z Partii Demokratycznej Peter Welch w wypowiedzi dla publicznego nadawcy CBC: „Kanada idzie dalej (…). To, co widzicie, to Kanada, która przeprowadza inne porozumienia; nie będą czekać nie wiadomo jak długo, aż sprawy powrócą do normalności”.
Do czerwca 2027 r. mają zostać wypracowane zasady, na jakich Kanada stanie się „członkiem stowarzyszonym”. Warto pamiętać, że to pojęcie nie ma obecnie ustalonego znaczenia prawnego w Unii i nie pojawia się w oficjalnej deklaracji.
Od członka stowarzyszonego do (jednak) członka stowarzyszonego
O językowym wymiarze wydarzenia wszyscy wkrótce zapomną, a przecież to właśnie określenie associate member (członek stowarzyszony) stało się bohaterem medialnej dyskusji między połową września a końcem października. Zaczęło się od przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, która we wrześniu zaproponowała taką formułę. Finał nastąpił 29 października, gdy rozegrano krótki mecz. Pierwsza tercja: Ursula von der Leyen i „członek stowarzyszony”. Druga tercja: Mark Carney i stwierdzenie, że „terminologia nie ma znaczenia”. Trzecia tercja: Mark Carney, kilka godzin później, i ponownie „członek stowarzyszony”. Przeciwko temu określeniu byli ponoć Niemcy. Ostatecznie można przyjąć, że „członek stowarzyszony” to nieformalne określenie „sojuszu dla przyszłości” (Canada–EU Alliance for the Future). A ten już znalazł się w oficjalnym komunikacie.
Znany kanadyjski rysownik Theo Moudakis skomentował nowy status Kanady – z częściowym członkostwem – rysunkiem dla dziennika „The Toronto Star”, przedstawiającym częściowy liść klonowy.
Krótko i bez fanfar
Jak mówili moi rozmówcy, szczyt dokładnie zaplanowano. Miało być politycznie, krótko i zwięźle. Wydarzeń gospodarczych nie przewidziano, choć na liście gości uroczystej kolacji pierwszego dnia znalazło się wiele osób ze środowiska biznesowego. Od Yoshuy Bengia, który w Montrealu pracuje nad kanadyjskim modelem AI, po Dana Goldberga z Telesat, firmy rozwijającej kanadyjski system satelitarny.
Niemniej, podpisano kilka ważnych dokumentów gospodarczych. Po pierwsze – dotyczących umowy o handlu cyfrowym. Ma ona uzupełniać umowę o wolnym handlu między Kanadą a UE (CETA) i zwiększać bezpieczeństwo handlu cyfrowego. Następnie podpisano porozumienie między Kanadą a Europejskim Bankiem Inwestycyjnym w sprawie europejskich inwestycji w wydobycie surowców w Kanadzie, szczególnie minerałów krytycznych.

Zakończono również negocjacje dotyczące porozumienia o konkurencji, które zacieśni współpracę między urzędami odpowiedzialnymi za ochronę konkurencji w Kanadzie i UE. Uzgodniono, że Kanada dołączy do European High Performance Computing Joint Undertaking (Wspólnego Europejskiego Przedsięwzięcia w dziedzinie Obliczeń Wielkiej Skali). Jego celem jest rozwój europejskich możliwości superkomputerowych i wspieranie badań naukowych w tej dziedzinie. Ustalono także, że kanadyjskie służby graniczne rozpoczną współpracę operacyjną z Frontexem.
Do tego dochodzi współpraca w Arktyce, przeciwdziałanie zagranicznej manipulacji informacją i ingerencji, a także bezpieczeństwo klimatyczne i transport. Premier Carney zapowiedział prace nad podmorskim kablem przez Atlantyk, łączącym bezpośrednio Kanadę z UE. Wspomniał też o możliwości zbudowania podobnego połączenia w Arktyce.
Nie należy zapominać o potencjalnym zwiększeniu eksportu kanadyjskiego LNG do Europy, otwieraniu rynku na konkurencję banków oraz programie Erasmus. Ten ostatni Mark Carney kilka razy wymieniał jako jeden z najważniejszych obszarów współpracy. Chodzi w końcu o nowe możliwości dla młodych ludzi po obu stronach Atlantyku.
Wartości: staroświeckie słowo z nową wartością
Ursula von der Leyen powiedziała, że ze względów geograficznych Kanada nie może zostać pełnoprawnym członkiem UE. Współpraca ma być jednak szeroka i opierać się na trzech filarach: polityce, programach i działaniach rządów. To oznacza, że część polityk stanie się wspólna, a. niektóre nowe rozwiązania prawne będą uzgadniane. Kanada będzie też uczestniczyć w unijnych programach.
Istnieje więc coś poza polityką transakcyjną Donalda Trumpa. Kanada właśnie tak układa swoją politykę zagraniczną. Relacje z USA mają charakter transakcyjny, a współpraca z państwami takimi jak Indie czy Turcja koncentruje się na konkretnych sprawach. Jednak z krajami o podobnych poglądach Ottawa buduje partnerstwo zupełnie innego rodzaju. We wspólnym komunikacie napisano: „silne partnerstwo między Kanadą a UE mocno oparte jest na zaufaniu, ukształtowanym przez wspólną historię związków między ludźmi i mocne więzi gospodarcze i zakorzenionym w podstawowych wartościach, które podzielamy: demokracji, prawach człowieka, praworządności, porządku międzynarodowym opartym na zasadach oraz otwartych i bazujących na prawie rynkach. Jesteśmy strategicznie ważnymi partnerami, bliskimi przyjaciółmi i sąsiadami”.

Jedno z pierwszych pytań dziennikarzy na wspólnej konferencji Marka Carneya, Antónia Costy i Ursuli von der Leyen dotyczyło tego, „jakie będą koszty przyjęcia” Kanady. To dowód, że kanadyjscy dziennikarze przejęli od Donalda Trumpa sposób traktowania umów jako transakcji. Mark Carney nie podał żadnych kwot, odpowiadając: „nie postrzegamy tego jako płacenia za coś”.
Można zakładać, że jeśli Kanada będzie uczestniczyć w unijnych programach wymagających finansowania, pojawią się również wpłaty do ich budżetów. Podobnie jak w przypadku zbrojeniowego programu SAFE, do którego Kanada wniosła 10 mln euro, a od 2027 r. będzie wpłacać 15 proc. wartości kanadyjskiego udziału w zamówieniach wojskowych, jeśli udział europejski będzie stanowił mniej niż 65 proc. całkowitej wartości zamówienia.
Nie tylko w Kanadzie brakuje wiedzy o tym, jak działa UE. W Polsce również niewiele wiadomo o Kanadzie. W jednym z poczytnych polskich tygodników przeczytałam, że Partia Liberalna jest „taką kanadyjską socjaldemokracją”. Tymczasem Kanada ma własną federalną partię socjaldemokratyczną – Nową Partię Demokratyczną. Liberałowie są partią centrową.
Zatem kilka słów o Kanadzie...
Warto wiedzieć
Od monarchii do kawy
Jakie są główne różnice między Kanadą a USA?
Kanada jest monarchią konstytucyjną, a USA republiką. Kanada ma premiera, a Stany Zjednoczone – nie. W Kanadzie zasadami konstytucyjnymi są pokój, prawo i dobry rząd, natomiast amerykańska Deklaracja Niepodległości mówi o prawie do życia, wolności i dążeniu do szczęścia. Różnic praktycznych jest jednak znacznie więcej. Jedną z nich stanowią dwa języki urzędowe – angielski i francuski – uznane w Kanadzie ustawowo w 1969 r., a od 1982 r. także w Konstytucji.
Analiza różnic prawnych między oboma krajami to temat na grubą książkę. A czym różnią się ich mieszkańcy? Michael Adams, założyciel ośrodka badawczego Environics Institute, właśnie tym różnicom poświęcił swoją bestsellerową książkę „Fire and Ice” z 2003 r. Na podstawie wieloletnich badań dowodził, że wartości uznawane za ważne w Kanadzie różnią się od tych wskazywanych przez Amerykanów. Według przedstawionych przez niego wyników Kanadyjczycy mieli mniejszy szacunek dla władzy tylko dlatego, że jest władzą, choć jednocześnie szanowali swoje instytucje. W porównaniu z Amerykanami wykazywali mniejszą tolerancję dla przemocy i byli mniej przychylni szerokiemu dostępowi do broni palnej. Częściej myśleli o wspólnocie, zamiast koncentrować się na indywidualnych dążeniach. Byli też mniej religijni.
To jednak obraz oparty na badaniach sprzed ponad dwóch dekad, a nie aktualny portret obu społeczeństw. Od tamtej pory wiele się zmieniło, również w polityce i debacie publicznej. Różnice między Kanadą a USA ponownie znalazły się w centrum uwagi pod wpływem polityki Donalda Trumpa.
Jakie są główne różnice między Kanadą a Europą Zachodnią, np. Francją?
Największa różnica polega na tym, że Kanada jest pod względem powierzchni ponad dwukrotnie większa od wszystkich państw UE razem wziętych. Kanada używa systemu metrycznego, ale…
Samochody mają liczniki kilometrów, choć odległości często podaje się w czasie potrzebnym na ich pokonanie. Zatem droga z Toronto do Montrealu zajmuje raczej pięć i pół do sześciu godzin, niż liczy 540 kilometrów. Benzynę tankuje się w litrach. Wagę człowieka można podać w kilogramach, ale także w funtach. Wzrost – w stopach i calach. Podczas remontu domu w Kanadzie trzeba przestawić się na stopy i cale. Temperaturę podaje się w stopniach Celsjusza, choć wielu starszych Kanadyjczyków nadal posługuje się skalą Fahrenheita.
Waga kupowanego sera będzie podana w gramach, ale jabłka kupimy raczej na funty. Jeden funt to około 454 gramów. Akurat Francuza nie będzie to dziwić, bo na targu również może poprosić o funt pomidorów, czyli pół kilograma. Mleko można kupić w butelkach i kartonach, ale nowo przybyłych fascynuje mleko w plastikowych torbach: cztery litry w trzech osobnych opakowaniach.
Czy Kanada jest bliższa Europie pod względem instytucji i polityki społecznej?
Premier Mark Carney w rozmowie z Deutsche Welle podczas szczytu w Montrealu powiedział: „Kiedy rozglądamy się po świecie, widzimy, że nasze wartości są najbliższe wartościom Unii Europejskiej”.
Kanada jest bliska Europie pod względem rozwiązań instytucjonalnych. Ma system publicznego ubezpieczenia zdrowotnego, finansowany przede wszystkim z podatków, choć jego organizacja i zakres świadczeń zależą od poszczególnych prowincji. Publiczne finansowanie obejmuje przede wszystkim niezbędne świadczenia szpitalne i lekarskie. Nie oznacza jednak, że wszystkie usługi medyczne, leki czy zabiegi są bezpłatne. Część kosztów ponoszą pacjenci albo pokrywają je dodatkowe ubezpieczenia.
Obecnie toczy się dyskusja o rozszerzaniu udziału sektora prywatnego w prowincjach rządzonych przez konserwatystów. W Ontario kontrowersje budzi między innymi finansowanie zabiegów wykonywanych w prywatnych klinikach oraz pytanie, czy takie rozwiązanie rzeczywiście skraca kolejki w publicznym systemie.
System emerytalny opiera się na dwóch podstawowych rozwiązaniach publicznych: świadczeniu Old Age Security (OAS), finansowanym z podatków, oraz składkowym Canada Pension Plan (CPP), a w Quebecu jego odpowiedniku, Quebec Pension Plan (QPP). Istnieją też rozwiązania umożliwiające indywidualne oszczędzanie. Polak rozpoznałby pewne podobieństwa między kanadyjskimi TFSA i RRSP a krajowymi produktami oszczędnościowo-emerytalnymi, choć nie są to ich ścisłe odpowiedniki. TFSA jest kontem oszczędnościowo-inwestycyjnym z preferencjami podatkowymi, z którego można korzystać nie tylko na emeryturze. RRSP służy przede wszystkim gromadzeniu oszczędności emerytalnych i wiąże się z odmiennym sposobem opodatkowania wpłat oraz wypłat.
Kanada ma własny bank centralny – Bank of Canada – a działające w kraju banki stosują zasady ostrożnościowe podobne do europejskich.
Francuz odnajdzie ślady Kodeksu Napoleona w prawie cywilnym Quebecu, a osoba znająca Wielką Brytanię rozpozna parlament funkcjonujący w systemie westminsterskim. Kanada nie będzie wprowadzać acquis communautaire, ale uzgadnianie nowych rozwiązań prawnych między Ottawą a Brukselą nie powinno być trudniejsze niż w relacjach Brukseli z Londynem przed Brexitem.
Czy to prawda, że w Kanadzie każdy łatwo znajdzie pracę?
Według danych za wrzesień 2026 r. stopa bezrobocia w Kanadzie wynosiła 6,5 proc. Nie oznacza to jednak, że każdemu łatwo znaleźć zatrudnienie. Wiele zależy od rodzaju poszukiwanej pracy, miejsca zamieszkania, kwalifikacji i statusu pobytowego.
Na farmach, budowach czy w zakładach mięsnych zdarzają się oferty niewymagające uznania specjalistycznych kwalifikacji zawodowych. Nie oznacza to jednak, że cudzoziemiec może bez przeszkód podjąć taką pracę. Podstawowym warunkiem pozostaje posiadanie odpowiedniego prawa do pracy, a w wielu przypadkach konieczne jest uzyskanie pozwolenia i spełnienie wymogów imigracyjnych.
Do tego dochodzą trzy problemy, z którymi często mierzą się obcokrajowcy: uznawanie kwalifikacji, co może wymagać np. weryfikacji dyplomów, znajomość języka – szczególnie francuskiego w Quebecu – oraz oczekiwanie przez pracodawców kanadyjskiego doświadczenia zawodowego.
Czy to prawda, że z roku na rok w Kanadzie jest coraz więcej zakazów?
Zdarzają się absurdalne zakazy. Niektóre miasta potrafią walczyć z mieszkańcami uprawiającymi pomidory w ogródku między domem a chodnikiem.
Pytanie jednak, co właściwie uznajemy za zakazy. Często bowiem to nie politycy, lecz sami mieszkańcy protestują przeciwko określonym inwestycjom. Takie spory dotyczą między innymi planów budowy kopalń węgla w Albercie czy rurociągów przebiegających przez tereny leśne Kolumbii Brytyjskiej. W Toronto kontrowersje wzbudziła z kolei przyszłość Ontario Place, popularnego wśród mieszkańców kompleksu rekreacyjnego, którego część ma zostać przeznaczona na prywatne spa. Obecnie narasta też sprzeciw wobec budowy centrów danych.
Czy Kanadyjczycy chcą do UE i jakie korzyści mogłoby im to przynieść?
Jeśli będą musieli dopłacać do budżetu UE i podporządkować się wielu unijnym procedurom, może pojawić się zniechęcenie.
Opublikowany 28 października sondaż ośrodka Pollara wykazał, że 76 proc. badanych popiera partnerstwo Kanady z UE, szczególnie w dziedzinach handlu i bezpieczeństwa. Pełne członkostwo w UE poparłoby 58 proc. respondentów, przy 21 proc. przeciwników. Jednak po bliższym wyjaśnieniu, czym jest członkostwo w UE, poparcie spada do 50 proc., a sprzeciw rośnie do 36 proc.
Wyniki pokazują, że Kanadyjczycy są w dużej mierze przychylni zacieśnianiu współpracy z Unią Europejską, ale ich nastawienie zmienia się, gdy poznają praktyczne konsekwencje pełnego członkostwa. Nie oznacza to jednak automatycznego poparcia dla konkretnej formuły partnerstwa zaproponowanej podczas szczytu. Badanie dotyczyło ogólnego stosunku do zbliżenia z UE i ewentualnego członkostwa, a nie szczegółowych zasad nowego porozumienia.
Czy w Kanadzie straszą Brukselą?
Konserwatyści straszą Brukselą w podobny sposób jak antyunijne partie i ruchy w UE. W połowie września tego roku lider Partii Konserwatywnej Pierre Poilievre mówił, że jego ugrupowanie nie popiera tego, by Kanadyjczycy „płacili europejskim rządom i stosowali europejskie prawo”. Podczas szczytu napisał na X, że wydarzenie jest „odwracaniem uwagi”, i oskarżył UE o „całkowicie szaloną politykę dot. podatków, długu, imigracji i energii”.
To właśnie niektórzy politycy Partii Konserwatywnej kontaktują się z niemiecką AfD i jej europosłanką Christine Anderson. Kilkakrotnie pytałam biuro prasowe Partii Konserwatywnej o dalsze kontakty z AfD. Nie otrzymałam odpowiedzi, ale wcześniej, pytane o AfD, biuro prasowe cytowało wypowiedź Pierre’a Poilievre’a, że poglądy Christine Anderson „są haniebne i nie ma na nie miejsca w naszej polityce”. Przed szczytem w Montrealu sama Christine Anderson ostrzegała w Parlamencie Europejskim, że uzyskanie statusu „członka stowarzyszonego” przekształci Kanadę „w piekło”.
A codzienność?
Po tych wszystkich rozmowach o polityce, wspólnych programach, bankach i unijnych regulacjach warto wrócić jeszcze na chwilę do kanadyjskiej codzienności. Bo kraj można poznawać również przez to, co jego mieszkańcy jedzą i piją. A w Kanadzie nawet zwykła kawa potrafi mieć znaczenie polityczne.
Czy Kanada ma McDonald’sa?
W Kanadzie działa około 1,5 tys. restauracji McDonald’s. Kanadyjskie logo sieci różni się od stosowanego w innych krajach obecnością liścia klonowego.
Ale od 1964 r. Kanada ma też własną sieć kawiarni Tim Hortons, założoną przez hokeistę Tima Hortona. Firma podaje, że w kraju działa ponad 4 tys. jej lokali. Można w nich kupić kawę, herbatę, muffiny, bajgle, słodkości – w tym kanadyjską wersję „dziury w donucie”, czyli małe pączki zwane Timbits – a także sezonowo pojawiające się i znikające kanapki, zupy, wrapy, prostokątne pizze i napoje.
Tim Hortons jest również instytucją polityczną. Prawie każdy polityk podczas kampanii wyborczej spotyka się z wyborcami także w lokalnej kawiarni tej sieci. Marka wniosła również własny wkład w kanadyjski angielski. Można tam bowiem zamówić double-double, czyli kawę z podwójną porcją cukru i śmietanki. Co do smaku tego wyjątkowego pomysłu na kawę zdania są podzielone. Na pewno jest gorąca.

Główne wnioski
- Nowa relacja między Kanadą a UE pokazuje, jak Ottawa układa swoją politykę zagraniczną po zmianie stosunków z USA: na zasadach transakcyjnych z Waszyngtonem, współpracy w konkretnych sprawach z państwami takimi jak Indie czy Turcja oraz opartego na demokratycznych wartościach partnerstwa z krajami o podobnych poglądach.
- Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że ze względów geograficznych Kanada nie może zostać pełnoprawnym członkiem UE. Współpraca ma być jednak szeroka i opierać się na trzech filarach: polityce, programach i działaniach rządów. Część polityk będzie wspólna, niektóre nowe rozwiązania prawne będą uzgadniane, a Kanada ma uczestniczyć w unijnych programach.
- Kanada jest bliska Europie pod względem rozwiązań instytucjonalnych. Ma system publicznego ubezpieczenia zdrowotnego, finansowany przede wszystkim ze środków publicznych, oraz system emerytalny obejmujący dwa podstawowe rozwiązania publiczne. Ma też własny bank centralny, a kanadyjskie banki stosują zasady ostrożnościowe podobne do europejskich. Ustawodawstwo kraju wywodzi się z tradycji brytyjskich i francuskich.