Polska czeka na atom, ale na razie potrzebuje węgla. Wojciech Balczun: może jeszcze przez lata stabilizować system
Bloki węglowe mogą jeszcze przez lata stabilizować polski system energetyczny – uważa minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Jak podkreśla, Polska jeszcze musi poczekać na energię atomową.

Minister aktywów państwowych Wojciech Balczun zabrał głos w debacie na temat roli węgla w energetyce. Swoje podejście określił jako „pragmatyczne”.
– Nie robię z tego narracji politycznej. Mówiąc wprost, nasi oponenci i dzisiejsza opozycja mówią o jakimś wielkim comebacku węgla, o budowaniu nowych kopalń. Nie o tym mówimy. Mówimy o tym, że mając własne surowce, które są źródłem produkcji energii w Polsce, musimy w pewnym sensie, stabilizując system, w jakimś tam zakresie i proporcjach, je ochronić – mówił szef MAP.
Zauważył przy tym, że w porozumieniu ze związkowcami perspektywa likwidacji górnictwa węgla kamiennego została określona na 2049 r.
– Te procesy znacząco przyspieszyły. Ale też nie musimy w tej chwili stać w awangardzie, za wszelką cenę likwidując górnictwo czy likwidując „dwusetki” – bloki węglowe, które mogą jeszcze przez wiele lat stabilizować system. Zwłaszcza że widzimy, co się dzieje z cenami gazu – mówił Wojciech Balczun.
Polecamy: Rekordowy popyt na węgiel na świecie. To efekt wojny na Bliskim Wschodzie
Polska musi jeszcze poczekać na atom
Podkreślił przy tym, że Polska musi jeszcze poczekać na energetykę atomową.
Pierwsza elektrownia jądrowa w Polsce powstaje w gminie Choczewo na Pomorzu. Projekt realizuje konsorcjum Westinghouse-Bechtel, a za inwestycję i późniejszą eksploatację obiektu odpowiadają Polskie Elektrownie Jądrowe. Rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji pierwszego bloku ma nastąpić w 2036 r. Kolejne zostaną uruchomione w 2037 i 2038 r.
Jednocześnie trwają przygotowania do budowy drugiej elektrowni jądrowej. W grę wchodzą dwie główne lokalizacje.
Źródło: PAP, XYZ