Kategoria artykułu: Świat

Afrykańska kawa może trafić do Chin zamiast do Europy

W 2027 r. mają wejść w życie przepisy unijne nakazujące kontrolę satelitarną upraw kawy importowanej przez państwa europejskie. Nowe regulacje mogą doprowadzić do drastycznego wzrostu cen kawy i przekierowania dostaw tego surowca z Afryki do Chin.

Głównymi afrykańskimi eksporterami kawy są Etiopia, Uganda, Rwanda, Kenia i Tanzania. Fot. Gettyimages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co zakłada Europejskie Rozporządzenie w sprawie udostępniania na rynku unijnym i wywozu z Unii niektórych towarów i produktów związanych z wylesianiem i degradacją lasów (EUDR) i jaki może mieć wpływ na europejski rynek kawy.
  2. W jaki sposób Chiny próbują wykorzystać efekty uboczne rozporządzenia EUDR.
  3. Jak polscy producenci kawy mogą zmniejszyć negatywne skutki rozporządzenia EUDR.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Ceny kawy mogą wzrosnąć nawet o 350 proc., gdyż pozyskiwanie surowca przez europejskie palarnie będzie coraz droższe. Za przepisami lobbują wielkie koncerny m.in. Nestlé, bo jest to sposób na wyeliminowanie konkurencji. Na przepisach mogą też skorzystać Chiny, które zdecydowały się zwolnić afrykańskie kraje z ceł m.in. na ziarna kawy.

Prawdopodobne, że kraj ten wykorzysta swoje moce przemysłowe do produkcji i pakowania taniej kawy, która w przyszłości zaleje rynki europejskie. Sposobem na złagodzenie potencjalnych problemów jest bezpośrednia współpraca z afrykańskimi rolnikami w celu wdrożenia przez nich technologii umożliwiających realizację unijnych wymogów.

Regulacje w służbie ochrony klimatu

Komisja Europejska wydała rozporządzenie EUDR już w 2023 r., jednak regularnie przesuwa jego wejście w życie. Nakłada ono na importerów i dystrybutorów produktów spożywczych spoza UE monitorowanie całości łańcucha dostaw towarów trafiających na unijne rynki. Cel? Zbadanie, czy ich produkcja nie przyczynia się od nadmiernej wycinki lasów.

Ideą, która przyświeca jego wdrożeniu, jest zahamowanie zmian klimatycznych. Zgodnie z aktualnym stanem prawnym, począwszy od 30 grudnia 2026 r. duzi i średni operatorzy ekonomiczni będą mieli obowiązek geolokalizacji m.in. plantacji kawy oraz przedstawienia certyfikatów zaświadczających, że uprawa surowca nie przyczynia się do wylesiania gruntów.

Obowiązek obejmie soby fizyczne oraz mikro- i małe przedsiębiorstwa od 30 czerwca 2027 r. Ponadto, w celu ochrony unijnego rolnictwa przed negatywnym skutkiem umowy handlowej UE-Mercosur w 2027 r. Produkty rolne importowane spoza UE będą podlegały unijnym normom w zakresie wykorzystania pestycydów przy ich uprawie.

Te regulacje forsują europejscy rolnicy i międzynarodowe holdingi spożywcze. Wdrożenie nowych norm będzie wymagać dodatkowych nakładów czasowych i finansowych od pozaeuropejskich rolników. W przypadku afrykańskich plantatorów kawy mogą być one zbyt duże do udźwignięcia, co skłoni ich do zmniejszenia podaży towaru przeznaczonego na rynek europejski.

Chiny wykorzystują okazję

Głównymi afrykańskimi eksporterami kawy są Etiopia, Uganda, Rwanda, Kenia i Tanzania. W przypadku Etiopii już teraz głównym rynkiem eksportu kawy jest Azja, a na drugim miejscu UE. W przypadku pozostałych państw UE jest wciąż pierwszym odbiorcą, dalej plasują się rynki azjatycki i północno-afrykański.

Wzrostowi eksportu na rynki azjatyckie sprzyjają cztery czynniki. Po pierwsze plantacje kawy występują we wschodniej części Afryki, która przez porty nad Oceanem Indyjskim jest dobrze skomunikowana logistycznie z Azją. Po drugie 20 lipca Chiny zniosły cła na import ziarna kawy z wymienionych państw. Wreszcie: po trzecie od kilku lat rośnie spożycie kawy w Chinach w związku z imitacją zachodniego stylu życia przez mieszkańców tego kraju. Na koniec: po czwarte Chiny oraz inne kraje azjatyckie nie stawiają afrykańskim producentom wymagań w zakresie geolokalizacji produkcji, certyfikacji jej wpływu na wylesianie Afryki ani nie określają poziomu wykorzystania pestycydów.

Przewidywany wzrost importu afrykańskich ziaren kawy może być zagrożeniem dla europejskiego, w tym polskiego, przemysłu kawowego. Jednak wobec potęgi przemysłowej Chin, nie można wykluczyć, że kraj ten będzie sprowadzać ziarna kawy z Afryki Wschodniej, przetwarzać je i pakować w swoich fabrykach.

Także podrabiać wymagane przez UE certyfikaty i następnie wysyłać na rynek unijny tanią kawę, która wygra konkurencje z europejskimi produktami. Polska jest szóstym producentem kawy w Europie, dzięki rozwiniętemu przemysłowi przetwórstwa importowanych ziaren. Wyprzedzają ją Włochy, Niemcy, Francja, Holandia i Belgia.

Jak ochronić przemysł i konsumentów?

Złagodzenie negatywnego wpływu unijnych regulacji na europejski rynek kawy, będzie wymagać nawiązania bezpośrednich kontaktów z afrykańskimi plantatorami oraz zapewnienia im odpowiedniego transferu technologii.

W interesie sektora jest lobbowanie w UE w celu dofinansowania w Afryce europejskich technologii upraw w zamian za zakup przez afrykańskich plantatorów m.in. środków po ochrony roślin oraz nawozów zwiększających wydajność plonów z hektara. Okazją do nawiązania takich kontaktów będzie wydarzenie pod nazwą East Africa Coffee Conference, które odbędzie się w dniach 28-30 października w Nairobi. Wezmą w niej udział zarówno rolnicy, jak i eksporterzy kawy oraz przedstawiciele wschodnio-afrykańskich rządów. Zaproszono 8 tys. gości, w tym ponad stu wystawców.

Miniwywiad

Grozi nam drastyczne zmniejszenie podaży kawy na rynku europejskim?

Jak bardzo i dlaczego może podrożeć kawa w związku z unijnymi regulacjami?

Kawa może podrożeć o ponad 300 proc., ponieważ nowe regulacje unijne, w tym rozporządzenie EUDR o wylesianiu stanowią ogromną barierę biurokratyczną i technologiczną dla afrykańskich rolników. Prawdopodobnie doprowadzi to do drastycznego zmniejszenia podaży kawy na rynku europejskim. Ponieważ azjatyccy odbiorcy nie wymagają rygorystycznych certyfikatów i geolokalizacji upraw, plantatorzy z Afryki Wschodniej naturalnie przekierowują tam swoje zbiory. Ten drenaż rynku sprawi, że europejscy kupcy będą zmuszeni zaciekle walczyć o niewielkie partie towaru, które w ogóle zostaną dopuszczone na teren UE.

W jaki sposób regulacje dotkną polskie firmy?

Polskie palarnie, importerzy oraz dystrybutorzy odczują te zmiany przede wszystkim przez skokowy wzrost kosztów surowca i zaburzenia dotychczasowych łańcuchów dostaw. Spadnie na nie ogromny ciężar biurokratyczny. Konieczność opłacenia audytorów i prawników uszczupli marże operatorów krajowych biznesów.

Jak polskie firmy mogą złagodzić negatywny wpływ nowych regulacji?

W obliczu nadchodzącego kryzysu podażowego na rynku wygra ten, kto najszybciej zakontraktuje ziarno i będzie fizycznie dostępny na miejscu, pomagając na plantacjach wdrożyć wymagane technologie. Nowe regulacje w ten sposób mogą stać się szansą dla eksporterów polskich rozwiązań rolniczych takich jak środki ochrony roślin spełniające rygorystyczne unijne wymogi.

Główne wnioski

  1. W 2027 r. wchodzi w życie unijne rozporządzenie EUDR dotyczące wylesiania. Nakłada ono na producentów kawy obowiązek zbierania danych geolokalizacyjnych plantacji kawy i mitygacji ryzyka oraz kontroli należytej staranności produkcji, która nie będzie generować nadmiernej wycinki lasów. Nowe obowiązki prawdopodobnie zwiększą koszty biurokratyczne importerów i dystrybutorów kawy oraz zniechęcą afrykańskich plantatorów do eksportu na rynek UE. W efekcie ceny kawy w Europie mogą drastycznie wzrosnąć.
  2. 20 lipca Chiny zniosły cła na import kawy z Afryki. Najprawdopodobniej doprowadzi to do przekierowania afrykańskiego eksportu tego surowca z rynków europejskich na rynek chiński. Niewykluczone, że Chiny wykorzystają swoje zaplecze przemysłowe do produkcji kawy oraz fałszując certyfikaty wymagane w UE, będą planować zalanie rynku europejskiego tanią „chińską kawą”. Takie działanie będzie zagrożeniem dla europejskiego przemysłu kawowego.
  3. Sposobem na złagodzenie skutków ubocznych wejścia w życie rozporządzenia EUDR dotyczącego wylesiania, może być nawiązywanie bezpośrednich relacji z afrykańskim plantatorami kawy i oferowanie im m.in. polskich technologii ochrony roślin. Okazją ku temu będzie wydarzenie East Africa Coffee Conference, które odbędzie się w dniach 28-30 października w Nairobi.