Bałagan w Polsce 2050. Druga tura wyborów przewodniczącej bez wyniku
Błędy techniczne zakłóciły drugą turę wyborów przewodniczącej Polski 2050. Partia będzie musiała powtórzyć głosowanie, choć niewykluczone, że w innej formule. Chęć startu rozważa Szymon Hołownia, który wcześniej wykluczał kandydowanie na szefa swojej partii.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego druga tura nie rozstrzygnęła wyborów przewodniczącej Polski 2050.
- Jakie działania podejmie partia.
- Dlaczego ruch Szymona Hołowni jest zaskakujący.
Ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska lub ministra funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Jedna z nich miała w poniedziałkowy wieczór miał zostać nową przewodniczącą Polski 2050. Żadnej z nich to się jednak nie udało.
Głosowanie miało zakończyć się o godz. 22. Krótko po północy biuro prasowe Polski 2050 poinformowało, że z powodu problemów technicznych druga tura głosowania została unieważniona. Decyzję w tej sprawie podjęła Krajowa Komisja Wyborcza Partii Polska 2050 Szymona Hołowni.
W komunikacie dodano, że termin ponownego przeprowadzenia drugiej tury zostanie wyznaczony niezwłocznie przez Radę Krajową partii.
Druga tura w Polsce 2050 wciąż bez wyniku
Z ustaleń XYZ wynika, że w poniedziałek ok. godz. 21 (godzinę przed zakończeniem głosowania) pojawiły się sygnały o awarii, która wielu osobom uniemożliwiła oddanie głosu. Partyjna komisja wyborcza wyjaśnia sprawę z operatorem serwisu interankiety.pl, przy pomocy którego przeprowadzono elektroniczne głosowanie. Jeszcze w środę ma zebrać się zarząd Polski 2050. Poseł Polski 2050 Ryszard Petru (który w pierwszej turze zajął czwarte miejsce) przekazał, że na piątek zwołano Radę Krajową Polski 2050. Spotkanie ma się odbyć w formie online. Wtedy mają zapaść decyzje w sprawie ponowienia drugiej tury.
Cytowany przez TVP Info polityk dodał, że – jego zdaniem – wybory powinny odbyć się następnego dnia. Kadencja zarządu mija 21 stycznia i następnego dnia partia – formalnie bez zarządu – nie mogłaby przeprowadzić wewnętrznych wyborów.
Hołownia wróci do gry?
Zaskakujące słowa pojawiły się ze strony wciąż jeszcze urzędującego przewodniczącego Polski 2050. Wicemarszałek sejmu Szymon Hołownia został zapytany przez media na sejmowych korytarzach, czy wystartuje w partyjnych wyborach, jeżeli zostaną powtórzone.
– Nie wiem. Nie podjąłem jeszcze tej decyzji, ale to rozważam. Nie wykluczam startu na szefa partii – powiedział Szymon Hołownia.
Za Hołownią seria porażek
Jeszcze kilka tygodni temu były już marszałek sejmu zaprzeczał, jakoby miał ubiegać się o reelekcję w roli szefa swojej partii. Po przegranych w wyborach prezydenckich, nieudanych staraniach o stanowisko Wysokiego Komisarza ONZ ds. uchodźców oraz utracie funkcji marszałka chciał wycofać się z politycznego pierwszego szeregu. Na jego wizerunek negatywnie wpłynęły także nocne rozmowy z liderami PiS.
Rozważania Szymona Hołowni zaskakują zapewne także w samej Polsce 2050. W ostatnim czasie Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz zyskała w partii na znaczeniu i była w niej drugą osobą po Hołowni. Pozostali kandydaci mówili wprost o chęci zmiany, krytykując obecną sytuację w partii, której notowania są bardzo niskie. Sondaż United Surveys dla Wirtualnej Polski z 8 stycznia dał Polsce 2050 zaledwie 2 proc. poparcia. W poprzednim badaniu tej pracowni partia miała tylko 1 proc.
Hołownia był namawiany do startu
Jeżeli Szymon Hołownia zdecyduje się na start, w partii znajdą się osoby zadowolone z takiej decyzji. Jeszcze przed zamknięciem listy kandydatów do walki o szefostwo był zachęcany przez członków partii do ubiegania się o reelekcję. W połowie grudnia w rozmowie z XYZ przyznawała to posłanka Barbara Oliwiecka, która w poniedziałkowym głosowaniu deklarowała poparcie dla Pauliny Hennig-Kloski. Gdy trwały już wybory nowych władz, niektórzy politycy Polski 2050 przyznawali publicznie, że to Hołownia powinien dalej stać na czele partii. Pisała tak choćby posłanka Agnieszka Buczyńska.
Powtórka drugiej tury czy całych wyborów?
Słowa Szymona Hołowni sugerują możliwość powtórzenia całej procedury wyborczej. Jeszcze przed jego publiczną wypowiedzią źródła w Polsce 2050 mówiły o powtórzeniu drugiej tury z udziałem Pauliny Hennig-Kloski i Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz. Z wypowiedzi Hołowni wynika, że Rada Krajowa partii może w piątek rozważyć powtórzenie również pierwszej tury. Także z udziałem innych kandydatów.
Odnosząc się do nieprawidłowości technicznych w drugiej turze wyborów, Szymon Hołownia tłumaczył, że zakupiono odpowiednią liczbę slotów przeznaczonych na ankiety, w których członkowie partii mogli postawić na jedną z dwóch kandydatek. Stwierdził także, że odnotowano ponad 20 tys. prób wejść do systemu.
Później partia poinformowała również o zaalarmowaniu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Zdaniem polityków Polski 2050, doszło do zewnętrznej ingerencji w wybory. O zawiadomieniu ABW piszemy również w relacji na żywo.
Wybory w Polsce 2050
W pierwszej turze wyborów w Polsce 2050 najwięcej głosów zdobyła ministra funduszy i polityki regionalnej oraz pierwsza wiceprzewodnicząca partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Poparło ją 277 głosujących. Razem z nią do drugiej tury weszła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, również wiceprzewodnicząca partii. Zagłosowało na nią 131 osób.
Łącznie w pierwszej turze wyborów lidera Polski 2050 zagłosowało 656 osób. Przed wyborami działacze przekonywali, że uprawnionych do głosowania jest ok. 800 członków 2. stopnia (partia liczy łącznie ok. 1500-1600 osób).
Pozostali kandydaci – Joanna Mucha, Ryszard Petru i Rafał Kasprzyk – przed drugą turą poparli Paulinę Hennig-Kloskę. Wspierający ją politycy Polski 2050 mówią często o potrzebie zmiany, w kontrze do Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która w ostatnich miesiącach była w partii drugą osobą po Szymonie Hołowni.
Politycy pozostałych partii koalicyjnych unikają publicznego faworyzowania jednej z kandydatek. Niektórzy nieoficjalnie przyznają jednak, że Paulina Hennig-Kloska mogłaby zagwarantować lepszą współpracę w ramach koalicji. U koalicjantów słychać też powątpiewanie, czy niezależnie od wyniku partyjnych wyborów nie dojdzie do rozłamu w Polsce 2050.
Jeżeli doszłoby do ewentualnych odejść z klubu Polski 2050, to posłowie raczej nie trafiliby od razu do klubu innej partii koalicyjnej. W ramach koalicji ustalono, że kluby nie będą sobie podbierać posłów. Bardziej możliwe byłoby utworzenie koła poselskiego lub start z listy któregoś z koalicjantów w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych.
Główne wnioski
- Poniedziałkowa druga tura wyborów w Polsce 2050 nie została rozstrzygnięta z powodu błędów technicznych. Uprawnieni do głosowania członkowie partii zgłaszali awarię, która uniemożliwiała oddanie głosu.
- W piątek ma się zebrać Rada Krajowa Polski 2050. Wtedy powinny zapaść decyzje co do dalszych ruchów wyborczych. 21 stycznia wygasa kadencja obecnego zarządu partii.
- Szymon Hołownia, który nie zgłaszał wcześniej chęci startu w wyborach na szefa swojej partii, publicznie ogłosił, że rozważa start w powtórzonych wyborach.