25 mld zł zysków banków do podziału. Do kogo trafią tegoroczne dywidendy?
Polskie banki zarobiły w 2025 roku 48,7 mld zł, czyli najwięcej w historii. Teraz zaczyna się prawdziwa gra o podział tego tortu. Według szacunków XYZ najwięcej pieniędzy zgarnie Skarb Państwa, ale spore przelewy popłyną też za granicę. Skorzystają też oszczędzający na emeryturę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które banki mogą wypłacić 75 proc., a które 50 proc. zysków w postaci dywidendy.
- Ile miliardów zasili budżet państwa – bezpośrednio i przez podatek od dywidend.
- Jaka kwota trafi do austriackiego Erste Group, nowego właściciela trzeciego banku w Polsce.
Za nami wyjątkowo udany rok dla polskich banków. Według danych Narodowego Banku Polskiego (NBP) od stycznia do grudnia 2025 r. cały sektor zaraportował 48,7 mld zł zysku netto. To o 21,5 proc. więcej niż w poprzednich 12 miesiącach. Najwyższe w historii nominalne zyski budzą nadzieję akcjonariuszy na wyjątkowo hojny podział wyniku, tym bardziej, że swoimi rekomendacjami w tym zakresie podzieliła się właśnie Komisja Nadzoru Finansowego (KNF).
KNF rozesłała bankom wytyczne dotyczące dywidend
KNF opublikowała stanowisko w sprawie polityki dywidendowej sektora w grudniu 2025 roku. Nadzorca robi to co roku, a wymogi związane z podziałem zysku mają zapewnić dostosowanie bazy kapitałowej banków do ponoszonego przez nie ryzyka. Nadzorca skupia się na tzw. wskaźniku wypłaty dywidendy, czyli części rocznego zysku netto, jaką mogą podzielić się ze swoimi akcjonariuszami poszczególni gracze. Podobne zasady mają także np. towarzystwa ubezpieczeń.
Trzy miesiące temu Komisja przedstawiła wymogi do wypłaty 50 i 75 proc. wypracowanego wyniku. Pod koniec lutego natomiast przesłała poszczególnym bankom rekomendacje dotyczące maksymalnej wysokości wskaźnika. Uwzględnia ona współczynniki kapitałowe poszczególnych instytucji, ich ocenę nadzorczą oraz udział niespłacanych na czas kredytów (NPL).
Z raportów bieżących wynika, że zezwoliła aż sześciu z nich na wypłatę akcjonariuszom do 75 proc. wypracowanego w poprzednim roku zysku netto. Chodzi o PKO BP, Bank Pekao, ING Bank Śląski, mBank, Santander Bank Polska oraz Citi Handlowy. Niższe zalecenie otrzymał Alior Bank, który teoretycznie może wypłacić dywidendę równą 50 proc. wypracowanego zysku, ponieważ – w odróżnieniu od wyżej wymienionych banków – ma wysoki odsetek kredytów NPL. Spośród dużych banków giełdowych o zaleceniach KNF nie poinformowały tylko BNP Paribas i Millennium.
Zarządy pokażą propozycję, akcjonariusze zagłosują
W najbliższych tygodniach zarządy banków będą przedstawiały swoje rekomendacje w zakresie dywidend. Następnie zagłosują nad nimi akcjonariusze podczas walnych zgromadzeń. W większości instytucji głosowanie nad sposobem podziału zysku za 2025 r. nastąpi w maju lub czerwcu, równocześnie z przyjęciem sprawozdań finansowych za poprzedni rok i udzieleniem absolutoriów członkom zarządu oraz rad nadzorczych poszczególnych banków.
Wiadomo już, że ING zarekomenduje walnemu zgromadzeniu wypłatę do 75 proc. zysku w postaci dywidendy. Zarząd mBanku zaleca brak dywidendy, co jest zgodne z jego strategią z września 2025 r., zakładającą dzielenie się zyskiem począwszy od 2027 roku. Z dywidendy zrezygnuje też Bank Millennium. 30 marca akcjonariusze tego ostatniego podejmą uchwałę w sprawie pozostawienia całości wypracowanego zysku w spółce. Co z innymi bankami?
– Spełniamy warunek 75 proc. i w tej chwili będziemy się zastanawiali, jaką ostatecznie dywidendę wypłacimy. Wyjściowo poziom 75 proc. to dobry punkt – tłumaczył na konferencji wynikowej prezes Santandera Michał Gajewski.
– Mamy ambicje, by przynosić dywidendę regularnie. Wygląda na to, że tegoroczna dywidenda będzie w przedziale sygnalizowanym w naszej strategii, ale za wcześnie, by o tym mówić [strategia zakłada wypłatę 50-75 proc. zysku – red.] – wskazywał zaś Cezary Stypułkowski, prezes Pekao.
Większość banków wypłaci maksymalne kwoty
Zdaniem analityków sektora bankowego można oczekiwać, że większość instytucji wypłaci akcjonariuszom maksymalną dywidendę, na jaką zezwala im KNF. Wyjątkiem będzie wspomniany już mBank oraz zapewne BNP Paribas, który – ich zdaniem – wypłaci akcjonariuszom 50 proc. zysku. Mający francuskiego właściciela bank informował zresztą w lutym w raporcie bieżącym, że planuje wypłatę połowy wyniku w postaci dywidendy, mimo, że prawdopodobnie spełnia wymogi do 75-procentowego podziału zysku. W swojej strategii do 2030 r. bank zakłada, że taki wskaźnik wypłaty dywidendy osiągnie w 2030 roku, zaś wcześniej będzie to 50 proc.
Nasi rozmówcy zastanawiają się, jak postąpi Bank Pekao. Zwracają uwagę, że w 2025 roku zarząd zarekomendował wypłatę dywidendy w wysokości 51,5 proc. zysku netto, ale później o bardziej hojny podział zawnioskował Polski Fundusz Rozwoju (PFR), drugi, obok PZU, akcjonariusz banku. Wniosek PFR przeszedł i ostatecznie do akcjonariuszy trafiło 75 proc. wypracowanego zysku.
Co istotne, przy podziale zysku pod uwagę bierze się jednostkowe, a nie skonsolidowane wyniki banków (uwzględniające wyniki innych spółek z grupy kapitałowej). Ogranicza to możliwości precyzyjnego określenia konkretnych kwot, jakie mogą trafić do akcjonariuszy. Powód? Nie wszystkie instytucje podały już takie dane. BNP Paribas przedstawi jednostkowe wyniki 5 marca, PKO BP 12 marca, a Citi Handlowy pięć dni później.
Do akcjonariuszy trafić może przeszło 25 mld zł
Choć wskaźniki wypłaty dywidendy były w przeszłości wyższe (np. w Citi wynosiły 99,2-100 proc. wypracowanego w 2019 i 2020 r. zysku, a w ING 97,7 proc. w 2024 r.), to ze względu na lepsze wyniki większość giełdowych banków może wypłacić rekordową nominalną dywidendę. Dość wspomnieć, że poprawę w ujęciu rok do roku zaraportowało lub ma zaraportować (tu opieramy się na szacunkach analityków rynkowych) siedem z dziewięciu dużych giełdowych banków.
Banki korzystały na kilku trendach. Po pierwsze, dzięki wysokiej sprzedaży kredytów i lepszemu zarządzaniu ryzykiem stopy procentowej, poprawiły dochody z odsetek pomimo spadku stóp procentowych. Po drugie, część graczy raportowała sporą poprawę dochodów z opłat i prowizji, m.in. wskutek wzrostu liczby transakcji przeprowadzanych przez klientów oraz zwiększenia ich aktywności na rynkach inwestycyjnych. Wreszcie po trzecie, bankom sprzyjały niższe rezerwy frankowe, będące pochodną wyhamowania napływu nowych spraw sądowych.
Według szacunków XYZ łącznie do akcjonariuszy siedmiu banków może trafić nawet 25,4 mld zł, o niemal 2 mld zł więcej niż przed rokiem (23,5 mld zł). Od tych kwot należy jeszcze odliczyć 19-procentowy podatek, więc będą o niemal jedną piątą niższe.
Najwyższe kwoty wypłacą zapewne PKO BP i Pekao
Wystarczy spojrzeć na PKO BP. Bank według analityków zaraportuje 10,5-10,6 mld zł skonsolidowanego zysku netto, czyli o 1,2-1,3 mld zł więcej niż rok wcześniej. Wynik jednostkowy będzie zapewne nieznacznie niższy (w poprzednim sprawozdaniu rocznym różnica między tymi dwoma wynikami sięgnęła 150 mln zł). Jeśli zatem akcjonariusze poprą pomysł wypłaty dywidendy równej 75 proc. zysku, to największy w Polsce bank odda im 7,7-7,8 mld zł.
Do kogo trafi najwięcej pieniędzy? Największym akcjonariuszem banku jest Skarb Państwa, który posiadając niemal 30 proc. akcji banku, otrzymałby ok. 2,3 mld zł. Kolejne 560 mln zł trafiłoby do OFE Nationale-Nederlanden (NN), 460 mln zł do OFE Allianz. Skorzystają też OFE PZU Złota Jesień (271 mln zł) i OFE Generali (257 mln zł). To właśnie te cztery fundusze emerytalne są znaczącymi akcjonariuszami mniejszościowymi wszystkich największych banków w Polsce.
Wysokie dywidendy mogą też trafić do akcjonariuszy Pekao. Bank zaraportował 6,92 mld zł jednostkowego zysku netto, o 0,5 mld zł więcej niż przed rokiem. Jeśli wypłaci akcjonariuszom 75 proc. wypracowanego wyniku, to trafi do nich 5,19 mld zł. Jedna piąta tej kwoty przypadłaby na PZU (1,04 mld zł). PFR może zyskać 664 mln zł, OFE NN 301 mln zł, a OFE Allianz 275,5 mln zł.
Erste ma szansę na pierwszy zwrot z inwestycji
Wyjątkowo dobrze może wypaść Santander Bank Polska, który od stycznia ma nowego głównego akcjonariusza, a jest nim austriacka Erste Group. Bank odnotował w tym roku 6,71 mld zł jednostkowego zysku netto, o 1,5 mld zł więcej niż przed rokiem. Jeśli wypłaci akcjonariuszom trzy czwarte wyniku, to Austriacy krótko po finalizacji umowy odnotują 2,46 mld zł brutto wpływu z dywidend. Kolejne 488 mln zł trafiłoby do Banco Santander. Hiszpanie mimo sprzedaży pakietu kontrolnego, wciąż mają 9,7 proc. akcji polskiego banku.
Na sporą dywidendę mogą też liczyć akcjonariusze ING. Bank zaksięgował 4,63 mld zł jednostkowego zysku, czyli niewiele więcej niż przed rokiem. Jeśli akcjonariusze zdecydują o przeznaczeniu 75 proc. zysku na dywidendę, wtedy do holenderskiego ING BV trafi 2,61 mld zł brutto. Dlaczego tak dużo? W odróżnieniu od powyższych trzech instytucji, w ING główny akcjonariusz ma aż 75-procentowy udział w kapitale banku. Do OFE Allianz trafiłoby 211 mln zł, do OFE NN 193 mln zł, a 113 mln zł do OFE PZU.
Miliardy trafią też do akcjonariuszy BNP Paribas i Citi
Na wyższą niż przed rokiem dywidendę będą mogli liczyć też zapewne akcjonariusze BNP Paribas Bank Polska. Bank wypracował 3,06 mld zł skonsolidowanego zysku netto (jednostkowy przedstawi 5 marca). Przy założeniu 50-procentowego podziału zysku, daje to ok. 1,5 mld zł dywidendy. Aż 1,15 mld zł trafiłoby wtedy to instytucji kontrolowanych przez francuski BNP Paribas, które łącznie posiadają 75 proc. akcji polskiego biznesu BNP. Do OFE NN i OFE Allianz trafiłoby wtedy ok. 60 mln zł.
W Aliorze największym beneficjentem dywidendy byłoby PZU, kontrolujące 31 proc. akcji banku. Przy 50-procentowym wskaźniku wypłaty dywidendy największy ubezpieczyciel w Polsce dostanie na konto prawie 365 mln zł. Do OFE NN trafiłoby 110 mln zł, a do OFE Allianz 104 mln zł.
Swoich wyników nie przedstawił jeszcze Citi Handlowy, jednak według analityków zaksięguje ok. 1,6 mld zł rocznego zysku netto. Daje to ok. 1,2 mld zł, które mogłyby trafić do akcjonariuszy (przy założeniu 75-procentowej wypłaty dywidendy). Z tej kwoty aż 75 proc. trafiłoby do europejskiej jednostki amerykańskiego Citigroup (917 mln zł), jednej z największej grup bankowych na świecie. Kolejne 113 mln zł do podziału miałyby OFE Allianz i OFE NN.
Największym beneficjentem Skarb Państwa, potem ING
To oznacza, że największym beneficjentem tegorocznych dywidend będzie Skarb Państwa. Jeśli wyniki PKO BP i Citi Handlowego będą zgodne z przewidywaniami, a wypłaty dywidend znajdą się na maksymalnym poziomie wyznaczonym przy KNF, do Skarbu Państwa mogłoby trafić łącznie 6,7 mld zł. Większość tej kwoty – 4,4 mld zł – miałby stanowić podatek od dywidend, a kolejne 2,3 mld zł to dywidenda z PKO BP.
Na drugim miejscu uplasowałby się holenderski ING Bank BV (2,61 mld zł), a na trzecim austriacki Erste Group (2,46 mld zł). Tuż za podium uplasowałaby się grupa PZU (1,41 mld zł), a dalej OFE Nationale-Nederlanden (1,3 mld zł), OFE Allianz (1,18 mld zł), francuski BNP Paribas (1,13 mld zł) i amerykański Citigroup (917 mln zł).
Główne wnioski
- KNF pozwoliła sześciu bankom – PKO BP, Pekao, ING, mBankowi, Santanderowi i Citi – na wypłatę do 75 proc. zysku netto za 2025 r. To najwyższy standardowy poziom rekomendowany przez nadzorcę. Alior może wypłacić maksymalnie 50 proc. z powodu wyższego niż w innych bankach udziału przeterminowanych kredytów. Niebawem zarządy przestawią swoje rekomendacje w sprawie podziału zysku, decyzje zapadną na walnych zgromadzeniach w maju i czerwcu.
- W grze jest 25,4 mld zł. Z szacunków XYZ wynika, że do akcjonariuszy siedmiu dużych banków może trafić łącznie ponad 25 mld zł, czyli ok. 4 mld zł więcej niż rok wcześniej. Najwyższe kwoty wypłacą prawdopodobnie PKO BP (7,7–7,8 mld zł) i Pekao (5,2 mld zł). Wysokie przelewy szykują też Santander (ok. 5 mld zł brutto) i ING (3,5 mld zł). Wyjątkiem będzie mBank, który zgodnie ze strategią nie wypłaci dywidendy. Na podział zysku nie zdecyduje się też Bank Millennium.
- Największym beneficjentem będzie państwo, ale miliardy popłyną też za granicę. Do Skarbu Państwa może trafić łącznie ok. 6,7 mld zł, z czego 2,3 mld zł jako dywidenda z PKO BP i 4,4 mld zł w postaci 19-procentowego podatku od wypłat. Duże kwoty otrzymają także zagraniczni właściciele: holenderski ING (ok. 2,6 mld zł), austriacka Erste Group (ok. 2,5 mld zł z Santandera) oraz francuski BNP Paribas i amerykański Citigroup. Istotnymi beneficjentami pozostaną też OFE – zwłaszcza Nationale-Nederlanden i Allianz – które są znaczącymi akcjonariuszami wszystkich dużych banków.



