Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Biznes na froncie. Wojna XXI wieku i strategiczny moment dla polskiego kapitału.

Czy wypracowane w trakcie wojny rozwiązania biznesowe i technologiczne można będzie przenieść do warunków pokojowych? I czy walcząca Ukraina może być miejscem rozwijania biznesu? O tym, jak kapitał prywatny może wzmacniać modernizację ukraińskiej gospodarki oraz o w jaki sposób Ukraina zmieniła myślenie o wojnie XXI wieku - rozmawiali eksperci i praktycy z Polski i Ukrainy na Europejskim Kongresie Finansowym w Sopocie.

Panel Biznes na froncie. Fot. Europejski Kongres Finansowy
Uczestnicy panelu „Biznes na froncie: jak rozwijać działalność w warunkach wojennych” w trakcie Europejskiego Kongresu Finansowego w Sopocie. Od lewej: Jakub Bokiewicz, Alexander McWhorter i Piotr Ciarkowski. Fot. Europejski Kongres Finansowy,

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy w Ukrainie biznes wciąż rozwija się na poziomie niższym niż przed wojną, czy może już się odbudował
  2. Na ile rozwój gospodarczy Ukrainy blokuje korupcja
  3. W jaki sposób wojna w Ukrainie przewartościowała nasze myślenie o współczesnych konfliktach zbrojnych
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Gospodarzami debaty na temat przyszłości Ukrainy był Citi Handlowy razem z BGK.

Na Europejskim Kongresie Finansowym temat finansowania i wspierania biznesu w Ukrainie cieszył się szczególnie dużym zainteresowaniem. Nic dziwnego - tegoroczna edycja została zdominowana przez dwa hasła: budowanie bezpieczeństwa oraz wzmacnianie konkurencyjności w regionie.

Odbudowa Ukrainy już trwa

Alexander McWhorter, szef Citi Ukraine, zwracał uwagę, że – mimo trwającej wojny – odbudowa Ukrainy już trwa, a sektor biznesowy zaadaptował się do istniejących warunków.

Jak mówił w panelu „Biznes na froncie: jak rozwijać działalność w warunkach wojennych”, w tych bezprecedensowych warunkach gospodarka tego kraju cały czas funkcjonuje i się rozwija.

– Po spadku PKB w 2022 r. o 30 proc., wskaźnik ten zdołał już przekroczyć poziom sprzed pełnoskalowej inwazji.  Chociaż jest częściowo napędzany przez wydatki na cele obronne, to trzeba przyznać, że biznes funkcjonuje nadspodziewanie dobrze – zauważył.

Jak pokazują dane, w styczniu tego roku, a więc w najtrudniejszym okresie zimy, aż 70 proc. firm działało na tym samym lub wyższym poziomie niż przed eskalacją konfliktu.

– Spośród naszych klientów korporacyjnych zaledwie dwie firmy nie prowadzą w tej chwili działalności. Dzieje się tak dlatego, że ich zakłady znajdują się na terenach okupowanych. Obserwujemy, że przedsiębiorstwa inwestują, relokują zakłady na zachód kraju, odbudowują infrastrukturę. Słowem – dostosowują się do „nowej normalności” operacyjnej – mówił Alexander McWhorter.

Pomaga temu, oczywiście, wsparcie finansowe płynące do Ukrainy z UE, partnerów międzynarodowych oraz instytucji finansowych.

– Trwająca odbudowa to wspólny wysiłek sektora prywatnego, instytucji międzynarodowych i władz lokalnych – dodał.

McWhorter wskazał na znaczenie obecności Citi w Ukrainie. Bank, obecny na ukraińskim rynku od 28 lat, jest obecnie jedynym globalnym bankiem działającym fizycznie na tamtejszym rynku. Obsługuje ok. 500 międzynarodowych i ukraińskich firm, zapewniając pełen zakres usług bankowości korporacyjnej i inwestycyjnej.

Trwająca odbudowa Ukrainy to wspólny wysiłek sektora prywatnego, instytucji międzynarodowych i władz lokalnych

– Aż 85 proc. zagranicznych przedsiębiorstw funkcjonujących w Ukrainie prowadzi swoje operacje właśnie poprzez Citi. Dotyczy to także wielu firm z Polski – zauważył McWhorter.

Z odbudową nie czekać do końca wojny

Szef Citi w Ukrainie, pytany, jak Ukraina radzi sobie z korupcją, która jeszcze przed wojną stanowiła istotną barierę dla zagranicznych inwestorów, wskazał na znaczący postęp, jaki kraj osiągnął w tej dziedzinie w ostatnich latach. W globalnym rankingu Corruption Perceptions Index (CPI) Transparency International kraj przesunął się z okolic 140. miejsca na około setną pozycję wśród 180 klasyfikowanych państw, co stanowi jeden z największych awansów w tej części świata.

– Mimo wojny Ukraina prezentuje się obecnie lepiej niż inne rynki – zauważył Alexander McWhorter.

Podkreślił, że to m.in. efekt lepszego działania ukraińskich instytucji antykorupcyjnych.  Ale jest to też wynik fundamentalnej zmiany w mentalności społecznej.

– Społeczna tolerancja wobec nadużyć finansowych jest zdecydowanie niższa niż kiedyś. Świadomość kosztów jakie społeczeństwo ponosi w obronie kraju buduje oczekiwanie transparentności i nie pozwoli na powrót do praktyk sprzed eskalacji konfliktu– ocenił przedstawiciel Citi Ukraine.

Firmy nastawione na realizację projektów związanych z odbudową Ukrainy powinny starannie dobierać partnerów, ale nie należy czekać z tym do końca wojny

Zasugerował, by firmy nastawione na realizację projektów związanych z odbudową Ukrainy, starannie dobierały partnerów, ale nie czekały do końca wojny.

– Ważne, by już teraz znaleźć potencjalnych partnerów, rozpocząć z nimi rozmowy i budować relacje – przekonywał.

Duża odporność ukraińskiej gospodarki

Piotr Khimeychuk, wiceprezes Future Processing Ukraine, tłumaczył, że – wbrew stereotypom – mimo wojny biznes w Ukrainie działa. Realia różnią się jednak w zależności od regionu i bliskości frontu. Miasta takie jak Charków czy Tarnopol doświadczają ataków, inne funkcjonują stabilniej. Firmy adaptują się do trudnej rzeczywistości – korzystają z generatorów, pracują po godzinach, odbudowują się po zniszczeniach. Gospodarka wykazuje zaskakująco dużą odporność.

Także Piotr Ciarkowski, założyciel firmy BIKOR i członek zarządu Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej, podkreślał, że - mimo zniszczeń - Ukraińcy szybko odbudowują infrastrukturę i utrzymują funkcjonowanie instytucji.

– Nawet zimą, przy długich przerwach w dostawach prądu i mrozach, społeczeństwo wykazało niezwykłą odporność i determinację – mówił.

Jakub Jaworowski, członek zarządu Banku Gospodarstwa Krajowego, mówił o działaniach swego banku na rzecz wsparcia przedsiębiorców i odbudowy Ukrainy. Opowiadał o programie Ukraine Facility, w ramach którego bank gwarantuje pożyczki na działalność na rynku ukraińskim. Równolegle BGK prowadzi tradycyjną działalność finansową, oferując kredyty, pożyczki, akredytywy i gwarancje firmom polskim i ukraińskim. Wspólnie z Ministerstwem Funduszy uruchomiono program 250 mln zł na projekty wspierające odbudowę oraz rozwój połączeń logistycznych.

Nawet zimą, przy długich przerwach w dostawach prądu i mrozach, społeczeństwo ukraińskie wykazało niezwykłą odporność i determinację

– Jest on przede wszystkim skierowany do polskich przedsiębiorców – mówił.

Dodał, że BGK pracuje też nad ofertą dla ukraińskich samorządów, by umożliwić im pozyskiwanie finansowania na usługi publiczne. Po uzyskaniu specjalnego statusu prawnego w Ukrainie BGK działa tam zgodnie z regulacjami UE, ma lokalny zespół i planuje dalszy rozwój, będąc częścią szerokiego ekosystemu biznesowego w walczącym z Rosją kraju.

Ukraina prowadzi wojnę XXI wieku

Mikołaj Fierlej z Expedition Fund ocenił, że Ukraińcy przewartościowali nasze myślenie o współczesnej wojnie na co najmniej trzy sposoby.  Po pierwsze, udowodnili, że sektor prywatny może skutecznie tworzyć innowacje wojskowe . Po drugie – wdrożyli w życie zupełnie nowy, zdecentralizowany model zakupów wojskowych, który napędza konkurencję i rozwój technologii. Po trzecie, wreszcie - stworzyli nową doktrynę wojskową dostosowaną do realiów współczesnej wojny, uwzględniającą wykorzystanie nowych technologii.

– Pokazali tym samym, że dotychczasowa NATO-wska, a częściowo też amerykańska doktryna nie do końca odpowiada wyzwaniom współczesnej wojny – ocenił.

Ukraińcy stworzyli nową doktrynę wojskową dostosowaną do realiów współczesnej wojny uwzględniającą wykorzystanie nowych technologii. Tym samym pokazali, że dotychczasowa NATO-wska, a częściowo też amerykańska doktryna nie do końca odpowiada wyzwaniom współczesnej wojny

Zwrócił też uwagę na dynamicznie rosnące zainteresowanie inwestorów ukraińskim sektorem zbrojeniowym.

– Wartość inwestycji VC w ciągu roku wzrosła z poniżej 5 mln dolarów do 105 mln dolarów. A to i tak wciąż mało wobec potencjału rynku – ocenił.

Nawiązując do tej wypowiedzi, Jakub Bokiewicz z U-Force Defense Tech Company podkreślił, że błędne jest założenie, iż Ukraina powinna wdrażać jedynie europejskie czy NATO-wskie rozwiązania. Jego zdaniem to Zachód powinien uczyć się od Ukrainy, która w warunkach pełnoskalowej wojny wypracowała unikalne know-how. Choć polskie siły zbrojne przeszły ogromną modernizację, nasze doświadczenia dotyczą głównie misji stabilizacyjnych. Tymczasem Ukraina prowadzi „wojnę XXI wieku”.

– Ukraińcy opracowali oddolny, organiczny system wdrażania innowacji oparty na tym, że jednostki liniowe mają dużą autonomię zakupową i mogą szybko wdrażać potrzebne technologie. Z naszej perspektywy wydaje się to trudne do przyjęcia, ale przykład Ukrainy pokazuje, że się sprawdza – ocenił.

Skorzystać z polskich doświadczeń

W trakcie panelu „Przygotowanie do pokoju – jak finansować odbudowę Ukrainy?”, który prowadził Marek Skawiński, główny ekonomista XYZ, eksperci analizowali ekonomiczne i instytucjonalne mechanizmy wspierające modernizację ukraińskiej gospodarki.
Alexander McWhorter prognozował, że napływ środków przeznaczonych na odbudowę będzie procesem rozłożonym na dekadę, a ich głównym źródłem będzie sektor publiczny. Jego zdaniem największym wyzwaniem będzie jednak kapitał ludzki. Obecnie miliony Ukraińców przebywają za granicą, setki tysięcy walczą na froncie, brakuje specjalistów zdolnych do prowadzenia projektów odbudowy. Kluczowe staje się więc przyciągnięcie ludzi z powrotem i budowanie kompetencji. W tym procesie, zdaniem McWhortera, Polska może odegrać strategiczną rolę.

- Polska dysponuje unikalnym kapitałem w postaci wiedzy eksperckiej, własnych doświadczeń transformacyjnych oraz zrozumienia realiów regionalnych i bliskości kulturowej. Pomoc udzielona przez Polaków w pierwszych dniach wojny zbudowała fundament pod wyjątkowo silne relacje między naszymi społeczeństwami, oparte na autentycznej wdzięczności ze strony ukraińskiej. Ukraina może i powinna strategicznie czerpać z polskich doświadczeń – ocenił Alexander McWhorter.

Podkreślił, że ukraiński sektor bankowy okazał się wyjątkowo odporny, czego dowodem jest fakt, że przez całą wojnę banki utrzymują wysoką płynność i rentowność.

Ukraiński sektor bankowy okazał się wyjątkowo odporny, czego dowodem jest fakt, że przez całą wojnę banki utrzymują wysoką płynność i rentowność

– To ważne, bo w dłuższej perspektywie nie wyobrażam sobie skutecznej odbudowy Ukrainy bez stabilnego sektora bankowego – powiedział przedstawiciel Citi.

Z kolei Mateusz Szczurek, wiceprezes BGK, zwracał uwagę, że czas na inwestowanie w Ukrainie jest teraz. Czekanie na pełną stabilizację może bowiem potrwać bardzo długo. Nawet ewentualne zawieszenie broni nie da pewności trwałego bezpieczeństwa.

– Tymczasem życie i biznes w Ukrainie toczą się dalej – podkreślał.

Główne wnioski

  1. Po spadku PKB w 2022 r. o 30 proc., wskaźnik ten zdołał już przekroczyć poziom sprzed pełnoskalowej inwazji.  W styczniu tego roku, a więc w najtrudniejszym okresie zimy, aż 70 proc. firm działało na tym samym lub wyższym poziomie niż przed eskalacją konfliktu.
  2. Ukraina skutecznie walczy z korupcją. W globalnym rankingu Corruption Perceptions Index (CPI) Transparency International kraj przesunął się z okolic 140. miejsca na około setną pozycję wśród 180 klasyfikowanych państw. To jeden z największych awansów w tej części świata.
  3. Według panelistów, Ukraińcy przewartościowali nasze myślenie o współczesnej wojnie m.in. pokazując, że sektor prywatny może skutecznie tworzyć innowacje wojskowe.

Artykuł powstał na zlecenie Citi Handlowy.