Kategoria artykułu: Biznes

Czy galerie handlowe wytrzymają presję e-commerce i parków handlowych?

Galerie handlowe przez długi czas uchodziły za symbol nowoczesności, sukcesu rynkowego i przemian konsumenckich w Polsce. Jednak w ostatnich latach sektor ten podlega coraz większej presji. Z jednej strony – dynamiczny rozwój e-commerce, który zmienia zachowania zakupowe i przekierowuje konsumpcję do kanałów cyfrowych. Z drugiej – rosnąca popularność parków handlowych i centrów typu convenience, które zyskują szczególne znaczenie w średnich i mniejszych miastach.

Aż 85 proc. procesów zakupowych obejmuje więcej niż jeden kanał sprzedaży.
Galerie handlowe w Polsce balansują dziś między presją cyfryzacji a oczekiwaniami młodszych pokoleń, które nadal widzą w nich coś więcej niż tylko przestrzeń zakupową. Fot. GettyImages

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Z jakimi wyzwaniami mierzą się galerie handlowe w Polsce.
  2. W jaki sposób galerie handlowe muszą redefiniować swoją rolę.
  3. Czy parki handlowe stanowią bezpośrednią konkurencję dla galerii, czy też są formatem komplementarnym.

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Dla jednych – przestarzały format. Dla innych – miejsce spotkań, pracy i rozrywki. Galerie handlowe w Polsce balansują dziś między presją cyfryzacji a oczekiwaniami młodszych pokoleń, które nadal widzą w nich coś więcej niż tylko przestrzeń zakupową. 

Jak wynika z badania ​​UCE Research i Hybrid Europe w ocenie 36,4 proc. Polaków w kraju jest za dużo galerii handlowych. Taka ocena przeważa głównie wśród osób w wieku 45-54 lat z dochodami powyżej 9 tys. zł netto i mieszkańców miast średniej wielkości. Przeciwnie uważa 46,1 proc. respondentów, zwłaszcza młodych dorosłych i mieszkańców miast do 200 tys. osób. Większość grup społecznych nie dostrzega nadmiaru takich obiektów, szczególnie uczniowie i studenci, dla których galerie są też potencjalnym miejscem pracy.

– Konsumenci w dojrzałym wieku i osoby o stabilnej sytuacji finansowej mogą częściej wybierać inne formy zakupów, w tym e-commerce. Często oceniają wizyty w centrach handlowych jako zbyt czasochłonne. Poczucie, że takich obiektów jest zbyt dużo, szczególnie wybrzmiewa wśród osób, które pamiętają ich dynamiczny rozwój w Polsce – mówi Adam Iwiński, współautor badania i prezes Hybrid Europe. 

Od zakupów do doświadczeń

Aż 85 proc. procesów zakupowych obejmuje więcej niż jeden kanał sprzedaży.

Tymczasem dane nie pozostawiają złudzeń – sprzedaż internetowa stabilnie rośnie. W kwietniu 2025 roku osiągnęła wartość 7,679 mld zł, co stanowiło 8,8 proc. obrotów sektora przedsiębiorstw. To wzrost o 3,4 proc. w porównaniu do marca i o 7,1 proc. wobec ubiegłego roku. Szczególnie szybko rozwija się e-handel w kategoriach spożywczych, RTV-AGD i modowych. Co istotne, e-commerce nie tylko rośnie, ale również dojrzewa – konsumenci oczekują dziś sprawnych zwrotów, błyskawicznej dostawy i możliwości integracji kanałów zakupowych.

– Pandemia COVID-19 była momentem zwrotnym, który niemal natychmiast skierował uwagę konsumentów w stronę kanałów online, a dla wielu komentatorów oznaczała początek końca tradycyjnego handlu. Dziś wiemy już, że rzeczywistość jest znacznie bardziej złożona – a przyszłość sprzedaży nie zależy od tego, który kanał okaże się lepszy, lecz od umiejętności ich integracji – mówi Michał Masztakowski, Head of Retail Poland, Cushman & Wakefield.

Mówimy zatem o standardzie rynkowym, jakim jest sprzedaż wielokanałowa.

– Aż 85 proc. procesów zakupowych obejmuje więcej niż jeden kanał sprzedaży. Co więcej, fizyczna obecność sklepu pozytywnie wpływa na wyniki online – otwarcie sklepu stacjonarnego może zwiększyć sprzedaż w kanale internetowym średnio o 6,9 proc., a jego zamknięcie powoduje spadek sięgający nawet 11 proc. – dodaje Michał Masztakowski, cytując dane raportu The Halo Effect III. 

Sprzedaż internetowa ważna, ale nie najważniejsza 

Sklepy stacjonarne zaczynają pełnić nowe funkcje. Stają się centrami wsparcia sprzedaży online.

E-commerce rośnie w siłę, a jego poziom pozostaje stabilny. Jednak na rynku widoczne jest jeszcze inne, niekoniecznie pozytywne zjawisko, szczególnie z perspektywy mniejszych graczy. 

– Według naszych analiz udział e-commerce w całkowitym wolumenie handlu detalicznego pozostaje na stabilnym poziomie – od 2020 roku waha się w przedziale 9-10 proc. Polacy coraz częściej kupują online, ale zakupy w sieci są nadal uzupełnieniem dla tradycyjnego handlu w galeriach i w innych formatach handlowych. Co ważne, to że wiodące, najsilniejsze galerie handlowe dalej umacniają swoją pozycję i widoczna jest narastająca polaryzacja tego rynku – mówi Mateusz Polkowski, Senior Director, Head of Research & Consultancy Poland & CEE, JLL w Polsce.

Według danych Polskiej Rady Centrów Handlowych, w styczniu 2025 roku obroty najemców w centrach handlowych były o 2,6 proc. wyższe niż w analogicznym okresie rok wcześniej. Największe wzrosty obrotów odnotowały usługi (6,6 proc.), towary specjalistyczne (6,2 proc.) oraz zdrowie i uroda (6,1 proc.).

– Większą niż e-commerce rolę w kontekście galerii handlowych zaczynają odgrywać retail parki i centra typu convenience, gdzie Polacy robią codzienne zakupy, zwłaszcza w dyskontach nieżywnościowych i uniwersalnych. Tam powoli zmienia się również mix najemców, ponieważ galerie nie oferują już możliwości dalszych ekspansji, a takich szuka wiele sieci odzieżowych i gastronomicznych – dodaje Mateusz Polkowski. 

Zachowania konsumenckie nie mieszczą się więc już w prostych schematach. Klienci przeglądają produkty online, testują je w sklepach, zamawiają przez internet, a odbierają osobiście – lub odwrotnie.

– Sklepy stacjonarne zaczynają więc pełnić nowe funkcje – stają się centrami wsparcia sprzedaży online, miejscami odbioru zamówień, szybkich zwrotów i doświadczeń, których nie da się odtworzyć cyfrowo – zauważa Michał Masztakowski z Cushman & Wakefield.

Stała jest jedynie zmiana

W odpowiedzi na te zmiany galerie handlowe przechodzą transformację. Już nie tylko sprzedaż detaliczna, ale także gastronomia, rozrywka, usługi medyczne i strefy wspólne stają się fundamentem ich funkcjonowania. Jak podaje CBRE, tylko w 2024 roku otwarto w aglomeracjach 260 nowych punktów gastronomicznych i 60 obiektów rozrywkowych w centrach handlowych. Właściciele inwestują też w modernizację – zmodernizowano już jedną czwartą obiektów, a średni wiek galerii to dziś 16 lat. 

Niektóre galerie handlowe, szczególnie starsze, niekonkurencyjne rynkowo lub niespełniające wymogów ESG, zmieniają się lub w najbliższej przyszłości zmienią swoją funkcję.  

Według opublikowanego niedawno JLL raportu GRUNTowne spojrzenie na rynek nieruchomości, w ostatnich pięciu latach na funkcję mieszkaniową (włącznie z projektami alternatywnymi) zmieniono w sumie ok. 1,1 mln m kw. dotychczas istniejących powierzchni komercyjnych, z czego 345 tys. m kw. były to właśnie obiekty handlowo-usługowe.

– Spodziewamy się, że takich konwersji będzie coraz więcej. Sztandarowym przykładem takiej zmiany może być transakcja we Wrocławiu, gdzie Develia sprzedała firmie Vastint galerię handlową Arkady Wrocławskie. Rozbiórka już trwa – nowy właściciel planuje zrealizować na odzyskanej działce projekt typu mixed-use z wiodącym komponentem mieszkaniowym – mówi Mateusz Polkowski z JLL. 

Proces zintegrowanej sprzedaży 

Co ciekawe, galerie mimo spadku wizyt, generują coraz wyższe obroty. Jak wynika z raportu Cushman & Wakefield Marketbeat retail Poland, w 2024 roku średnia liczba odwiedzin w centrach handlowych utrzymała się na poziomie około 410 tys. klientów rocznie na jeden obiekt, co odpowiada wynikowi z roku 2023. Średnie obroty najemców przekroczyły 1 050 zł netto za 1 m kw., co oznacza nominalny wzrost o 4,5 proc. rok do roku – przy inflacji na poziomie 3,6 proc. jest to wzrost niewielki, ale realny. 

– Kluczowym wyzwaniem dla zarządców i właścicieli centrów handlowych jest dziś pełna integracja doświadczenia zakupowego z kanałami online – podkreśla Michał Masztakowski. 

Cyfrowe punkty styku z marką – takie jak media społecznościowe, aplikacje mobilne czy platformy e-commerce – muszą płynnie łączyć się z tym, co klient widzi i czego doświadcza w fizycznym sklepie.

– Według raportu Deloitte The New Digital Divide, cyfrowe interakcje wpływają już na 56 centów z każdego dolara wydawanego w sklepach stacjonarnych – to aż o 20 punktów procentowych więcej niż trzy lata temu. Ten wpływ jest szczególnie widoczny w segmencie mody i gastronomii, gdzie klienci oczekują pełnej dostępności produktów, błyskawicznego zwrotu i spójnej komunikacji niezależnie od kanału – dodaje dyrektor Retail Poland w Cushman & Wakefield. 

Parki handlowe – cisi zwycięzcy?

Równolegle z transformacją galerii rośnie siła parków handlowych. Format ten zyskuje szczególną popularność w miastach średniej wielkości i na obrzeżach dużych aglomeracji. Parki oferują prostą nawigację, wygodne parkingi, bezpośredni dostęp do sklepów z zewnątrz i szybszy proces zakupowy. To cechy, które konsumenci szczególnie doceniają przy codziennych zakupach, zwłaszcza w czasach wysokich kosztów życia i presji czasu. Warto przy tym zaznaczyć, że galerie handlowe i parki handlowe nie są dziś formatami konkurencyjnymi, a raczej – komplementarnymi.

– Jak pokazuje badanie Cushman & Wakefield Zakupowe dylematy: centrum czy park handlowy?, polscy konsumenci wybierają oba formaty w zależności od sytuacji. Parki handlowe cenione są za wygodę, szybkość zakupów i łatwy dostęp do samochodu – to wybór częsty przy codziennych sprawunkach. Z kolei centra handlowe wygrywają wtedy, gdy klient szuka większego wyboru marek, możliwości spędzenia wolnego czasu czy usług dodatkowych. Te dwa formaty nie rywalizują więc bezpośrednio – raczej odpowiadają na różne potrzeby konsumenckie – podkreśla Michał Masztakowski, Head of Retail Poland, Cushman & Wakefield. 

Jednak nowe inwestycje skupiają się niemal wyłącznie na tym formacie. W 2025 roku parki handlowe będą odpowiadać za ponad 80 proc. nowej powierzchni oddawanej do użytku w Polsce. Jednocześnie nie wypierają one galerii całkowicie – oba formaty odpowiadają po prostu na inne potrzeby. 

Kluczowa jest elastyczność

Przyszłość galerii handlowych będzie zależała przede wszystkim od ich zdolności do adaptacji. W większych miastach, gdzie rynek jest nasycony, nowe inwestycje będą raczej punktowe i wpisane w projekty typu mixed-use. W mniejszych ośrodkach możliwa jest dalsza ekspansja, ale w formatach mniejszych i bardziej zintegrowanych z lokalną społecznością.

Równolegle obserwujemy wzrost zainteresowania inwestorów – zarówno w zakresie modernizacji istniejących obiektów, jak i nabywania aktywów. Właściciele wracają do planowania CAPEX-ów, a w portfelach pojawiają się nowe strategie najmu, także dla najemców spoza sektora retail. Galerie przestają być przestrzenią wyłącznie komercyjną – zyskują funkcje społeczne, edukacyjne, zdrowotne czy nawet administracyjne.

Pogłoski o śmierci galerii są mocno przesadzone

Mimo rosnącej konkurencji ze strony e-commerce i parków handlowych, galerie handlowe nie znikną z mapy handlu. Zmieni się jednak ich funkcja, sposób działania i miejsce w strukturze miast. 

– Pogłoski o zmierzchu galerii handlowych jako formatu retail są zdecydowanie przedwczesne. Tego typu obiekty będą punktowo powstawać, ale głównie w starannie dobranych lokalizacjach, gdzie rynek nie jest jeszcze nasycony – mówi Mateusz Polkowski z JLL.

Nowe, mniejsze galerie będą musiały być także lepiej wpasowane w istniejącą tkankę miejską, np. stanowiąc część większego przedsięwzięcia lub oferując dodatkowe funkcje, np. centrum rozrywki lub przestrzeni publicznej.

– Dobrym przykładem może być tu ogłoszona niedawno inwestycja Wilanów Park, która ma powstać w warszawskim Wilanowie. Jak zapowiedzieli inwestorzy, projekt ma połączyć centrum handlowe o powierzchni ponad 50 tys. m kw,  gdzie znajdzie się 166 lokali handlowych, kino, oraz całoroczna oranżeria z publicznym parkiem o powierzchni ponad 2,2 ha z terenami do gier, relaksu i sportu – mówi Mateusz Polkowski. 

W nadchodzących latach przetrwają zatem te obiekty, które najlepiej zrozumieją potrzeby klientów i będą umiały zaoferować coś więcej niż tylko zakupy. A tam, gdzie galerie nie spełnią tych wymogów – ich miejsce zajmą nowe formaty lub zupełnie inne funkcje. Presja jest więc realna, ale to właśnie ona będzie motorem zmian.

– Mówienie o schyłku handlu tradycyjnego było nie tylko przedwczesne, ale wręcz błędne. Trzeba natomiast jasno powiedzieć: fizyczne sklepy nie będą już pełniły tej samej roli, co kiedyś. Ich funkcja się zmienia – z miejsca zakupu stają się częścią złożonego, hybrydowego ekosystemu, w którym kluczowe jest doświadczenie klienta i synergia kanałów sprzedaży – podsumowuje Michał Masztakowski z Cushman & Wakefield. 


Patrząc na segment w dłużej perspektywie – jest to nastawienie inwestorów nabywających różne formaty retailowe, w tym centra handlowe.

– Widzimy w tym obszarze większą aktywność na tym rynku. Jest to potwierdzenie tego, że inwestorzy wierzą w ten sektor nieruchomości komercyjnych i patrzą na niego perspektywicznie – podkreśla Mateusz Polkowski z JLL. 

Polska jasnym punktem na mapie Europy

Mimo wielu wyzwań polski rynek handlowy pozostaje jednym z najaktywniejszych w Europie. Jak wynika z danych Cushman & Wakefield, Polska uplasowała się na drugim miejscu na kontynencie pod względem nowo oddanej powierzchni handlowej w 2024 roku – ustępując jedynie Francji. Co siódmy metr kwadratowy nowo otwartej powierzchni handlowej w Europie powstał właśnie w naszym kraju.

– Z naszych danych wynika, że w 2025 roku utrzymamy swój udział w nowej europejskiej podaży na poziomie około 15 proc., podczas gdy liderująca Francja odpowiadać będzie za 24 proc. całkowitej nowej powierzchni. Trzeba jednak zaznaczyć, że nowa podaż niemal w całości koncentruje się obecnie wokół formatów parków handlowych – mówi Michał Masztakowski z Cushman & Wakefield.

To pokazuje, że choć rynek centrów handlowych w dużych miastach jest już nasycony, sektor wciąż pozostaje dynamiczny – zwłaszcza w formatach dostosowanych do lokalnych potrzeb, elastycznych i skalowalnych. Nowe inwestycje będą przede wszystkim funkcjonalne, zrównoważone i maksymalnie dopasowane do stylu życia konsumentów

Główne wnioski

  1. Galerie handlowe muszą ewoluować z czysto handlowych przestrzeni w miejsca doświadczeń, oferując usługi, rozrywkę, gastronomię i funkcje społeczne, aby przetrwać presję e-commerce i parków handlowych.
  2. Sprzedaż wielokanałowa jest kluczowa, a fizyczna obecność sklepu pozytywnie wpływa na wyniki online, co oznacza, że sklepy stacjonarne stają się centrami wsparcia sprzedaży online, a nie tylko punktami zakupu.
  3. Parki handlowe i centra typu convenience stają się dominującym formatem nowych inwestycji handlowych w Polsce, odpowiadając na inne potrzeby konsumentów niż galerie, a ich rozwój nie oznacza końca galerii, lecz raczej zmianę ich funkcji i lokalizacji.