Kategoria artykułu: Sport

Czy turyści zauważą Chełm? Podziemia Kredowe weszły do nazwy siatkarskiego klubu

W ubiegłym sezonie siatkarzy z Chełma sponsorował InPost, obecnie w nazwie drużyny widnieją Podziemia Kredowe. – Miasto nam pomaga, więc też chcemy pomóc. I ludzie już szukają, czym są te nasze Podziemia… – mówi Aneta Marcyniak, przedstawicielka władz klubu.

Jay Blankenau, siatkarz drużyny ChKS Chełm
Jay Blankenau, siatkarz drużyny Podziemia Kredowe ChKS Chełm. Fot. Wojtek Jargiło/PAP

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czym są chełmskie Podziemia Kredowe.
  2. Jacy siatkarze wzmocnili chełmską drużynę przed obecnym sezonem.
  3. Dlaczego na razie nie powstanie w Chełmie większa hala dla siatkarzy.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Ubiegły sezon był dla siatkarzy z Chełma historyczny – po raz pierwszy klub występował w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej, noszącej wówczas nazwę PlusLiga. Niewielka hala, mogąca pomieścić 1,5 tys. osób, za każdym razem wypełniała się do ostatniego miejsca. Kibice drżeli o to, czy drużyna uniknie spadku do niższej ligi. Ostatecznie wszystko skończyło się szczęśliwie.

Po sezonie nadeszła jednak niepomyślna wiadomość – firma InPost ogłosiła, że rezygnuje ze współpracy z klubem.

Pierwsze zwycięstwo

– Rozmawialiśmy z kilkoma innymi ogólnopolskimi firmami, ale ostatecznie żadna z nich nie zdecydowała się na współpracę. Wtedy pojawił się pomysł, by klub stał się także platformą służącą do promocji miasta – mówi Aneta Marcyniak, dyrektor ds. marketingu i rozwoju w ChKS Chełm.

Drużyna przyjęła nazwę Podziemia Kredowe ChKS Chełm. W obecnym sezonie przegrała pierwsze dwa mecze, ale w trzecim, rozegranym w niedzielę 1 listopada, pokonała Jastrzębie Barkom 3:2. Podróż powrotna z Jastrzębia-Zdroju do Chełma trwała ponad osiem godzin, ale przebiegała w radosnej atmosferze.

– Potrzebowaliśmy tego zwycięstwa jak tlenu… Nasi siatkarze wspaniale się podnieśli po pierwszym secie, przegranym 14:25 – mówi Aneta Marcyniak.

Podróżowała z drużyną, a ze zwycięstwa cieszyła się wyjątkowo mocno. Nie tylko pełni w klubie ważną funkcję, lecz także jest żoną kapitana zespołu – Mariusza Marcyniaka.

Czym są Podziemia Kredowe w Chełmie?

Podziemia Kredowe to największa atrakcja turystyczna Chełma. Na ich stronie internetowej czytamy: „To unikatowy zabytek stanowiący rozległy system podziemnych korytarzy wykutych w kredzie. Powstawały od średniowiecza w wyniku wydobycia surowca, tworząc z czasem wielopoziomowy labirynt pod centrum miasta Chełm”.

Według Wikipedii wydobycie kredy w Chełmie rozpoczęło się już w XIII wieku. Mieszkańcy pozyskiwali surowiec bezpośrednio z piwnic swoich domów. „W XVII wieku na 100 domów znajdujących się w centrum miasta 80 miało wejście do podziemi” – czytamy.

Po pewnym czasie pojedyncze wyrobiska zaczęły łączyć się, tworząc podziemny labirynt.

Aneta Marcyniak mówi, że na razie miasto nie odnotowało wzrostu liczby turystów odwiedzających Podziemia Kredowe. Widać natomiast rosnące zainteresowanie tą atrakcją w internecie.

– Wiem, że wyraźnie wzrosła liczba odwiedzających stronę Podziemi, wiemy też, że nasza atrakcja turystyczna jest częściej wyszukiwana w internecie. Ludzie sprawdzają, czym są te nasze Podziemia. Bo chociaż jest to unikat w skali europejskiej, to jednak mało znany nawet w Polsce. Mamy nadzieję, że nasza nowa nazwa przełoży się na wzrost liczby odwiedzających miasto. Sezon ligowy dopiero się rozpoczął – mówi Aneta Marcyniak.

Przedsezonowe wzmocnienia

Największe wsparcie klub otrzymuje od miasta, ale pomagają mu również Totalizator Sportowy, Urząd Marszałkowski Województwa Lubelskiego oraz lokalni przedsiębiorcy.

– Reaktywowaliśmy przy ChKS Chełm Klub Biznesu, do którego wstąpiło kilkudziesięciu partnerów lokalnych. W naszych stronach nie ma centrów wielkiego biznesu, więc w przyszłości znów będziemy próbowali pozyskać firmy ogólnopolskie – mówi Aneta Marcyniak.

Przed obecnym sezonem kapitan Mariusz Marcyniak zapowiadał, że drużyna postara się zapewnić kibicom… mniej emocji. Chodziło o to, by szybciej zająć w tabeli miejsce gwarantujące spokojne utrzymanie, bez konieczności drżenia o spadek do niższej ligi. Skład zespołu jest całkiem mocny. Przed sezonem dołączyli do niego m.in. Maciej Muzaj, znany z występów w reprezentacji Polski, oraz Francuz Yacine Louati, dwukrotny mistrz olimpijski.

Maciej Muzaj, siatkarz drużyny ChKS Chełm
Maciej Muzaj to nowy siatkarz chełmskiej drużyny, znany z gry w reprezentacji Polski.
Fot. Wojtek Jargiło/PAP

Najpierw stadion, później hala

Czy w przyszłości w mieście powstanie również większa hala sportowa? Obecna, mogąca pomieścić zaledwie 1500 widzów, ledwie spełnia minimalny wymóg pojemności obiektu wyznaczony przez TAURON Ligę.

– Jesteśmy klubem dwusekcyjnym, mamy też drużynę piłkarską Chełmiankę Chełm. Walczymy o awans do II ligi [trzeci szczebel rozgrywek w Polsce – red.]. W kwietniu przyszłego roku zostanie oficjalnie oddany do użytku nowy stadion piłkarski. To wielki wydatek [prawie 100 mln złotych, połowę pokrywa Ministerstwo Sportu – red.], a więc na halę będziemy musieli trochę poczekać – kończy Aneta Marcyniak.

Główne wnioski

  1. Podziemia Kredowe ChKS Chełm to klub siatkarski występujący w najwyższej polskiej klasie rozgrywkowej. Zadebiutował w niej w poprzednim sezonie, pod nazwą InPost ChKS Chełm. Po zakończeniu współpracy z firmą InPost drużyna przyjęła nazwę nawiązującą do największej atrakcji turystycznej miasta – Podziemi Kredowych. To rozległy system podziemnych korytarzy, które powstawały przez stulecia w wyniku wydobywania kredy przez mieszkańców Chełma.
  2. Obecność Podziemi Kredowych w nazwie klubu występującego w najwyższej polskiej lidze siatkarskiej może zwiększyć zainteresowanie tą atrakcją turystyczną. Aneta Marcyniak mówi, że wzrosła liczba odwiedzin strony internetowej Podziemi. Na razie jednak nie przełożyło się to na większą liczbę turystów odwiedzających samo miejsce. Sezon ligowy rozpoczął się dopiero niedawno, więc na ocenę efektów promocji trzeba jeszcze poczekać.
  3. Siatkarze z Chełma rozgrywają mecze w hali mogącej pomieścić 1500 widzów. Klub ledwie spełnia więc minimalny wymóg TAURON Ligi dotyczący pojemności obiektu. Na budowę większej hali trzeba będzie poczekać, ponieważ miasto realizuje obecnie kosztowną inwestycję w stadion piłkarski. Ma on służyć między innymi Chełmiance Chełm, drużynie walczącej o awans do II ligi, czyli na trzeci szczebel rozgrywek piłkarskich w Polsce.