Kategoria artykułu: Biznes

Dariusz Miłek: Chcę być królem off-price. Czystki w Modivo, wyhamowanie Worldboxa i nowa marka

HalfPrice wyrośnie wkrótce na największą sieć w Modivo Platform, ale dociera tylko do 40 proc. potencjalnych klientów. Pozostałych, m.in. od Sinsaya i Pepco, ma odciągnąć bliźniaczy ShockPrice. Obie marki będą odpowiadać za większość z 300 tys. m kw. nowej powierzchni handlowej.

Dariusz Miłek, prezes i założyciel CCC
Dariusz Miłek stworzył sieć HalfPrice od zera pięć lat temu. Dziś to motor napędowy Modivo Platform. Bliźniaczy ShockPrice pomoże dotrzeć do jeszcze większego grona klientów. Fot. materiały prasowe/Modivo Platform

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak rynek zareagował na wyniki i nową sieć sklepów w Modivo Platform.
  2. Z czego wynika wydzielenie marki ShockPrice i jakie grupa ma wobec niej plany.
  3. Jakie plany naprawcze są prowadzone w Modivo.com i Worldbox.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Dariusz Miłek, założyciel CCC (grupa działa dziś jako Modivo Platform), niejednokrotnie odwracał 20 maja w trakcie konferencji dla mediów i inwestorów wyprzedaż akcji przez przedsiębiorców w odpowiedzi na wyniki. Podczas sesji giełdowej reakcja rynku była odwrotna.

Szacunkowe rezultaty w pierwszym kwartale roku obrotowego 2026/2027 (luty-kwiecień) akcjonariusze przyjęli pozytywnie – notowania wzrosły o kilka procent. W trakcie konferencji tąpnęły i wzrost zamienił się w kilkuprocentowy spadek do ok. 80 zł. Oznacza to ponad 6 mld zł kapitalizacji. Jeszcze rok temu akcje Modivo kosztowały przeszło 220 zł. Zarząd jest przekonany o niedowartościowaniu spółki.

– My się bronimy robotą, jak to mówią na budowie. Wciąż pracujemy i wierzymy, że w ślad za tym będzie podążać wycena. Nie wycofuję się z celu obranego na 2030 r. [przyjęty program motywacyjny zakłada przekroczenie 300 zł za akcję – red.]. Nic mnie tak nie motywuje jak bonus, który na mnie czeka – mówi Dariusz Miłek, prezes Modivo Platform.

Wyniki poniżej ambicji

Przychody Modivo w pierwszym kwartale wzrosły o 4 proc. do ponad 2,4 mld zł. To zasługa przede wszystkim sieci HalfPrice (+35 proc. do 600 mln zł), bo szyld CCC wraz z Modivo.com (platforma i sklepy eObuwie) zanotowały jednocyfrowy spadek. Łączna powierzchnia handlowa wzrosła o 40 proc. do 1,2 mln m kw. dzięki zwiększeniu liczby sklepów o 234 (do 1286).

Marża brutto wzrosła o 1,3 pkt proc. i była najwyższa od lat: 51,8 proc. To, po wyłączeniu części zdarzeń (w tym negatywnego wpływu kursowego), przełożyło się na wzrost skorygowanego zysku EBITDA o 6 proc. do 296 mln zł. Wynik operacyjny skurczył się jednak aż o 90 proc. do 22 mln zł.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

– Mieliśmy apetyt na więcej i nasze ambicje nadal sięgają wyżej. Niemniej uwzględniając zmienność pogodową i geopolityczną na początku roku, skorygowany wynik EBITDA jest niezły – komentuje Łukasz Stelmach, wiceprezes Modivo Platform.

Celu wynikowego na bieżący rok spółka nie podaje – chce „wycisnąć maksimum”. To konsekwencja konieczności dwukrotnego obniżania oczekiwań w minionym roku.

Ubiegłoroczny CAPEX (nakłady inwestycyjne) wyniósł 800-850 mln zł, z czego ok. 150 mln zł przypadło na magazyn HalfPrice, który ruszy w najbliższych miesiącach. Tegoroczne wydatki na rozwój sieci będą porównywalne, czyli rzędu 700 mln zł. – w zależności od dostępności atrakcyjnych lokalizacji na dobrych warunkach. Grupa planuje zwiększyć powierzchnię handlową o ok. 300 tys. m kw., przede wszystkim w HalfPrice.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

W Modivo lepiej, problemy z Worldboxem

Największych problemów w ostatnim czasie przysparzał szyld Modivo.com (wraz z eObuwiem) z powodu nadmiaru zapasów i mało korzystnych umów handlowych z dostawcami produktów. Grupa „wycięła” więc z platformy ok. 700 marek, zostawiając 100 na najlepszych warunkach – w tym kilkadziesiąt własnych i licencyjnych. Liczy w tym roku na ok. 48 proc. marży brutto wobec 38 proc. w 2023 r.

– Spadek sprzedaży Modivo.com o 8 proc. był konsekwencją świadomej decyzji m.in. o zmniejszeniu wydatków na performance marketing [„kupowanie klików” – red.] o 50 mln zł. Wskaźnik ich relacji do przychodów spadł o 6 pkt proc. do 12 proc., czyli niezłego poziomu jak na e-commerce. Niezłym wynikiem jest też ponad 9 proc. skorygowanej marży EBITDA. Dla nas to jednak przystanek na drodze do 20 proc. i więcej – mówi Łukasz Stelmach.

Nowym problemem obciążającym tymczasowo wyniki grupy jest natomiast Worldbox budowany od ponad roku na bazie sieci Kaes. Modivo przejęło kontrolę w spółce dopiero w lutym bieżącego roku i ponosi konsekwencje zatowarowania w asortyment, który na początku zapewnił ledwie 4 proc. marży brutto. Własne marki na licencji, zapewniające najwyższą rentowność, wprowadza w większym stopniu od połowy marca. Marża brutto jest już bliska 60 proc., a cel na 2027 r. to 62 proc.

Dariusz Miłek chciał przebić w 2026 r. 1 mld zł przychodów w Worldboxie przy marży EBITDA rzędu 20 proc. Problemy wymusiły zmianę priorytetów. Zamiast 150 nowych sklepów będzie 50 i na razie wyłącznie w Polsce (270 na koniec roku, w tym ok. 70 „starych” sieci Kaes).

– W tym roku będzie ok. 600 mln zł, więc do miliarda nie jest aż tak daleko. Podtrzymuję wiarę w ten model biznesowy. Osiągamy już fajną marżę i bardzo dobrą konwersję. Brakuje jeszcze tylko ruchu, ale ten pojawi się wraz z wymianą całej kolekcji na nową. Wtedy przyspieszymy ekspansję sieci. Możliwe, że nie jest to koncept na duże miasta. Najlepiej sieć radzi sobie w miastach z 20-30 tys. mieszkańców – mówi Dariusz Miłek.

Zdaniem eksperta

Trudna droga za Modivo

Grupa Modivo przeszła długą i bardzo trudną drogę – od rozproszonego biznesu prowadzonego w kilku podmiotach do dużo bardziej uporządkowanej, zintegrowanej struktury. Dariusz Miłek wielokrotnie udowadniał, że potrafi zarabiać pieniądze. Pytanie nie brzmiało więc „czy”, tylko „kiedy” spółka wróci do trwałej rentowności.

Mocny segment licencji, dystrybucja tych produktów na platformach takich jak Allegro czy Zalando oraz konsekwentna praca nad podniesieniem udziału asortymentu premium sprzedawanego w modelu marketplace – to wszystko zaczyna dziś realnie wpływać na wyniki.

Inwestorzy dobrze pamiętają złote czasy CCC, co widać choćby po ambitnej wycenie sięgającej jeszcze niedawno okolic 120 zł za akcję – wobec ok. 80 zł obecnie. Patrzą jednak teraz na spółkę z dużą większą ostrożnością. Ich kredyt zaufania jest już zdecydowanie mniejszy, a zadłużenie Modivo pozostaje wysokie: przekracza 2 mld zł.

Przy obecnej strukturze kosztów i poziomie długu każde pogorszenie popytu – czy to przez słabszą konsumpcję, czy nasilającą się presję promocyjną – może jednocześnie uderzyć w marżę i ograniczyć zdolność spółki do dalszej, konsekwentnej redukcji zadłużenia. Na razie jeszcze Modivo wygląda obiecująco nie tylko dla inwestorów, ale także dla partnerów sprzedających na jego platformie.

Chcę być królem off-price

Obecnie trzy główne szyldy grupy – CCC, Modivo.com i HalfPrice – mają po mniej więcej jednej trzeciej udziału w przychodach. Na prowadzenie już w 2027 r. ma się wysunąć stworzony pięć lat temu HalfPrice. Już w drugim roku działalności został w regionie liderem segmentu off-price (znane marki w wysoko przecenionych cenach) ze względu na ograniczoną działalność jedynego konkurenta – amerykańskiego TK Maxx.

– Ten segment odpowiada w USA nawet za 18 proc. sprzedaży, w Polsce za 1-2 proc. Zaczęliśmy w czasie pandemii, gdy na rynku było mnóstwo towaru do wyprzedania. Teraz coraz więcej towaru produkujemy sami na licencji, tego nie robi w tym modelu nikt. Dzięki temu osiągamy niespotykaną jak na off-price marżę brutto przekraczającą 50 proc. Żadna europejska firma nie osiągnęła do tej pory sukcesu w tym segmencie, choć wielu próbowało. Chcę być królem off-price – mówi Dariusz Miłek.

W najbliższych latach zamierza otwierać 100 takich sklepów rocznie, o powierzchni rzędu 2-3 tys. m kw. Mniej więcej co piąty ma powstawać pod nową, bliźniaczą marką: ShockPrice. Grupa otworzyła ich już po cichu 10, ale format o powierzchni 600 m kw. się nie sprawdził. Szuka więc lokalizacji od 1,2 do nawet 2,5 tys. m kw. Pierwsze otwarcie ma nastąpić w sierpniu w Wałbrzychu.

HalfPrice to opowieść o modzie i wielkich markach jak Guess, Karl Lagerfeld, Tommy Hilfiger itd. Docieramy z tym tylko do 40 proc. potencjalnych klientów, z czego za 10 proc. odpowiadają wprowadzane przez nas luksusowe strefy. Dla pozostałych 60 proc. – w parkach handlowych w małych miastach – liczy się cena. Dlatego ShockPrice to opowieść o najlepszej cenie. Drugi z tych szyldów będzie mieć 40 proc. marży brutto zamiast 50 proc., ale rotację o połowę wyższą, więc de facto zarobi te same pieniądze – tłumaczy Dariusz Miłek.

Nowa sieć będzie bazować na wszystkich zasobach HalfPrice. Będzie miała zdecydowanie większy udział tańszych marek (także na licencjach), by konkurować ceną z takimi graczami jak Sinsay (LPP), Pepco, Action czy Primark.

Warto wiedzieć

Lepszy nastrój głównego konkurenta

Początek roku był w branży modowej słodko-gorzki, co obrazują wyniki największego rodzimego gracza: LPP. Niska na tle historycznych odczytów temperatura odbiła się na jego wynikach sprzedażowych, ale za to pozytywnie wpłynęła na osiągniętą marżę.

W pierwszym kwartale roku obrotowego 2026/2027 (trwającego, podobnie jak w Modivo, od lutego do kwietnia) przychody spółki wzrosły w walutach stałych szacunkowo o 10 proc. rok do roku. Przede wszystkim za sprawą powiększenia sieci o 121 sklepów (102 kluczowej marki Sinsay), bo tzw. sprzedaż porównywalna (LFL) spadła o 2,8 proc. Kanał e-commerce urósł zaledwie o 1 proc. Powierzchnia handlowa grupy urosła o 23 proc. do 3,12 mln m kw.

Lepiej sytuacja wyglądała pod względem rentowności. LPP zakłada, że osiągnęło historycznie wysoką w tym okresie marżę brutto: 58-59 proc. Zysk operacyjny wzrósł dwucyfrowo, a rentowność netto wzrosła piąty kwartał z rzędu.

W drugi kwartał spółka weszła z optymizmem. Pierwszy tydzień maja przyniósł jej jednocyfrowy wzrost sprzedaży LFL. Natomiast łącznie, czyli uwzględniając nowe sklepy i e-commerce, przychody urosły o ponad 20 proc.

Inwestorzy podeszli do wstępnych danych finansowych LPP z ostrożnością. Po ich publikacji 8 maja cena akcji spadła o ok. 10 proc.: z ponad 22 do ok. 20 tys. zł. Do tej pory nie wróciła do poprzedniego poziomu, wynosi ok. 21 tys. zł.

XYZ

Główne wnioski

  1. Nie tak miało być. W pierwszym kwartale roku obrotowego 2026/2027 (luty-kwiecień) spółka Modivo Platform miała o 4 proc. wyższe przychody niż rok wcześniej: ponad 2,4 mld zł. Skorygowany zysk EBITDA wzrósł o 6 proc. do 296 mln zł, ale wynik operacyjny skurczył się o 90 proc. do 22 mln zł. To wyniki poniżej ambicji zarządu, który w tym roku woli nie podawać żadnego celu – w minionym roku korygował go dwukrotnie. Zakłada inwestycje rzędu 700 mln zł, przede wszystkim w powiększenie powierzchni handlowej o ok. 300 tys. m kw.
  2. Dwa problemy do rozwiązania. Na mało korzystne wyniki grupy wpływają przede wszystkim dwa problemy. Pierwszy z nich to wciąż niewystarczająca rentowność w szyldzie Modivo.com (wraz z eObuwiem): ponad 9 proc. skorygowanej EBITDA zamiast co najmniej 20. Poprawie sprzyja ograniczenie liczby marek z ok. 800 do zaledwie 100, a wydatków na performance marketing o jedną trzecią, czyli o 50 mln zł. Drugim, aktualnie większym problemem jest Worldbox budowany na bazie przejętej sieci Kaes. Wymiana towaru na nowe kolekcje – bazująca na markach licencyjnych – trwa dłużej od założeń, co odbija się na rentowności. W konsekwencji grupa otworzy w tym roku 50 sklepów zamiast 150 i na razie ogranicza ekspansję do Polski.
  3. Nowa marka powiązana z HalfPrice. Motorem wzrostu całej grupy jest HalfPrice, który odpowiada za większość nowej powierzchni handlowej i już w 2027 r. przegoni CCC pod względem obrotów. Rocznie ma się pojawiać 100 tego rodzaju sklepów. Cześć z nich w nowym koncepcie: ShockPrice. Według Dariusza Miłka HalfPrice dociera do ok. 40 proc. potencjalnych klientów – liczą się dla nich najlepsze marki. Natomiast ShockPrice ma być alternatywą wobec Pepco, Sinsay czy Action dla reszty klientów, którzy przede wszystkim oczekuje najniższej ceny.