Demografia jutra
Demografia jutra. Czy Polska bez młodych rąk do pracy wygra wyścig o zamożność?
Podczas gdy większość europejskich gospodarek powoli oswaja się ze starzeniem społeczeństw, Polska wkracza w dekadę najbardziej gwałtownej zmiany demograficznej na naszym kontynencie. W warszawskiej PKO Rotundzie ruszyliśmy z projektem „Demografia jutra”.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak skurczenie się zasobów pracy w Polsce wpłynie na rolę sztucznej inteligencji i automatyzacji w gospodarce.
- Dlaczego nadchodząca dekada wymaga zmiany tradycyjnego modelu kariery oraz innego podejścia do oszczędności emerytalnych.
- Dlaczego XYZ oraz Radio 357 zdecydowały się na wspólny redakcyjny projekt skoncentrowany na temacie zmian demograficznych.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Symboliczna inauguracja wspólnego przedsięwzięcia redakcji XYZ oraz Radia 357 w warszawskiej PKO Rotundzie przypomniała o zjawisku, które dotyka każdego z nas. Przez minione trzydziestolecie polska debata publiczna żyła lękiem przed bezrobociem, które odcisnęło swoje piętno w latach 90. Dziś jednak statystyki pokazują zupełnie inny obraz: stopa bezrobocia utrzymuje się na historycznie niskich poziomach w skali całej Unii Europejskiej. Zaś trendy demograficzne sprawiają, że o dobrego pracownika będzie trudniej niż do tej pory.
AI nie zabierze pracy, lecz pomoże przetrwać
Wielu obawia się, że nadciągająca fala automatyzacji i rozwój sztucznej inteligencji doprowadzą do masowego znikania miejsc pracy. Z danych wyłania się jednak zupełnie inny scenariusz. Do połowy przyszłej dekady z polskiego rynku pracy ubędzie od 1 do nawet 1,5 mln potencjalnych pracowników w wieku produkcyjnym. Z kolei według szacunków Banku Światowego, nowoczesne technologie i robotyzacja mogą ograniczyć popyt na pracę o ok. 0,5 mln etatów. Rachunek jest prosty: niedobór rąk do pracy w Polsce wzrośnie o 0,5-1 mln osób.
– Żadne społeczeństwo w Europie nie zestarzeje się w ciągu najbliższych 10 lat tak szybko jak Polacy. To będzie oznaczać potężny wzrost kosztów systemu ochrony zdrowia, który już teraz odczuwa finansowe napięcia. Żeby utrzymać wzrost gospodarczy i poziom zamożności przy skurczonej liczbie pracowników, musimy stawiać na innowacyjność, automatyzację oraz wzrost wydajności pracy – argumentował podczas audycji Piotr Bujak, główny ekonomista PKO Banku Polskiego.
Żadne społeczeństwo w Europie nie zestarzeje się w ciągu najbliższych 10 lat tak szybko, jak Polacy. To będzie oznaczać potężny wzrost kosztów systemu ochrony zdrowia, który już teraz odczuwa finansowe napięcia.
Sztuczna inteligencja prawdopodobnie nie okaże się więc „niszczycielem” etatów, lecz koniecznym wsparciem dla gospodarki. Co ciekawe, mniejsza liczba pracujących wcale nie musi oznaczać uboższego kraju – kluczem pozostaje wzrost wydajności oraz innowacyjności, co pozwoli podnosić wskaźnik PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca.
– Gospodarka pod wpływem nowoczesnych technologii bardzo mocno się zmieni. Dlatego ważne jest, aby polityki publiczne, ale także poszczególne przedsiębiorstwa, a na końcu sami pracownicy zrobili wszystko, żeby nauczyć się korzystać z tych technologii i wykorzystywać je możliwie najlepiej w codziennej pracy – dodał Piotr Bujak, gość Grzegorza Nawackiego, redaktora naczelnego XYZ w audycji inaugurującej projekt „Demografia jutra”.
Koniec utartego schematu: szkoła, praca, emerytura
Zmieniająca się demografia oznaczać będzie też zmiany w tradycyjnym modelu życia, podzielonego na czas nauki, stabilną etatową pracę i zasłużony odpoczynek na emeryturze. Średnia długość życia wydłuża się o mniej więcej siedem lat w każdym 30-leciu. Nadchodzące lata przyniosą moment, w którym osoby powyżej 60. roku życia będą stanowić blisko jedną trzecią całej populacji Polski.
Zderzenie tego faktu z malejącą stopą zastąpienia z ZUS oznaczać będzie zmianę podejścia do kariery. Piwoty zawodowe, nauka nowych umiejętności w wieku 50 lat czy zmiana branży już teraz przestają być wyjątkiem. Aktywne dojrzałe osoby będą zaś ogromnym potencjałem gospodarczym.
Jesteśmy społeczeństwem pełnym paradoksów: nie chcemy podnoszenia wieku emerytalnego, a jednocześnie coraz częściej planujemy pracować po jego osiągnięciu.
– Jesteśmy społeczeństwem pełnym paradoksów: nie chcemy podnoszenia wieku emerytalnego, a jednocześnie coraz częściej planujemy pracować po jego osiągnięciu. Dlatego koniecznie musimy uświadomić sobie, że oszczędności budujemy nie na mityczny odpoczynek po latach pracy, lecz na dobre, aktywne i długie życie – zauważa Renata Wanat-Szelenbaum, wiceprezeska PKO TFI, gość Michała Żakowskiego z Radia 357, współprowadzącego z Kubą Strzyczkowskim audycję inaugurującą projekt „Demografia jutra”.
Miasta i rodziny przed wyzwaniem drugiego etatu
Podczas audycji poruszono m.in. temat transformacji demograficznej w miastach i usługach. Szkoły projektowane niegdyś dla setek uczniów będą uczyć znacznie mniej liczebne klasy, z kolei przychodnie i transport publiczny będą musiały odpowiadać na potrzeby osób o ograniczonej mobilności. Obok infrastruktury zmienia się także prywatne życie wielu 40- i 50-latków. Tworzą oni tak zwane pokolenie opiekunów, łącząc codzienne obowiązki zawodowe i wychowywanie dzieci z pomocą dla starzejących się rodziców. Dla tej grupy organizacja badań, wizyty lekarskie czy codzienne zakupy dla seniorów z rodziny stają się w praktyce drugim etatem. Kluczowa staje się rola nowoczesnej technologii, która powinna budować dostępność i znosić bariery.
Polska gotowa na zmianę bez powielania cudzych błędów
Wspólny projekt redakcyjny XYZ i Radia 357 ma na celu zwrócenie uwagi na konsekwencje aktualnych trendów demograficznych.
Partnerem strategicznym projektu jest PKO Bank Polski, a partnerami – T-Mobile, Fundacja Biedronki i Medicover.
– Pytań jest mnóstwo. Sprawdzimy, kto zyska, a kto straci na demograficznej rewolucji i jak z podobnymi wyzwaniami radzą sobie inne kraje. Konsekwencje tych zmian dotkną niemal każdej dziedziny życia, a wielu z nich nie da się uniknąć. Dlatego, zamiast pytać wyłącznie o to, jak odwrócić demograficzne trendy, zastanowimy się, jak przygotować się na rzeczywistość, w której staną się one naszą codziennością – mówi Agnieszka Szwajgier, redaktorka naczelna Radia 357.
– Starzenie się społeczeństwa często przedstawiane jest jako nadchodzący kryzys. Tymczasem zmiana demograficzna już się dzieje. Pytanie nie brzmi więc, czy uda się ją zatrzymać, ale jak zmieni się świat, w którym będziemy żyć – i kto będzie najlepiej przygotowany na tę zmianę – podsumowuje Grzegorz Nawacki, redaktor naczelny XYZ.
Główne wnioski
- Polska wkracza w dekadę najbardziej gwałtownej zmiany demograficznej w Europie, co doprowadzi do ubytku od 1 do 1,5 mln pracowników w wieku produkcyjnym do połowy przyszłej dekady. Choć robotyzacja i rozwój sztucznej inteligencji ograniczą popyt na pracę o około 0,5 mln etatów, luki na rynku pracy nie uda się w pełni zasypać.
- Starzenie się społeczeństwa wymusza odejście od tradycyjnego schematu opartego na nauce, etatowej pracy i odpoczynku na emeryturze. Wobec spadającej stopy zastąpienia z ZUS oraz wydłużania się średniej długości życia, osoby powyżej 60. roku życia będą stanowić niemal jedną trzecią populacji Polski.
- Tym zmianom poświęcony jest wspólny projekt redakcyjny XYZ oraz Radia 357, w jego ramach oba media poruszać będą ważne z punktu widzenia zmian demograficznych tematy omawiające zmiany, jakie czekają polskie społeczeństwo i biznes.
