MŚP Kongres

Partner
Kategoria artykułu: Biznes
Współpraca z partnerem

Deregulacja zaczyna się od potrzeby prostoty

Zamówienia publiczne mogą stworzyć impuls do dobrych praktyk w zakresie budowania potencjału krajowej gospodarki. Kluczem będzie jednak mądre stosowanie polityki zakupowej państwa – uważa pełnomocnik ministra rozwoju i technologii do spraw deregulacji Mariusz Filipek.

Mariusz Filipek, pełnomocnik ministra rozwoju i technologii do spraw deregulacji.
– Priorytetami pozostają cyfryzacja oraz stanowcza redukcja biurokracji – mówi Mariusz Filipek, pełnomocnik ministra rozwoju i technologii do spraw deregulacji. Fot. J. Kuźmiński, XYZ

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Które bariery prawne i relacyjne utrudniają mniejszym firmom udział w przetargach.
  2. W jaki sposób zmiana sposobu formułowania zamówień publicznych umożliwia MŚP odgrywanie roli głównych wykonawców.
  3. Na czym zdaniem Mariusza Filipka powinna opierać się nowoczesna deregulacja i jak łączyć ją z cyberbezpieczeństwem.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Przedsiębiorcy najczęściej skarżą się na nieprzejrzyste prawo i nadmierną biurokrację. Wpływa to bezpośrednio na sprawność operacyjną oraz gotowość do podejmowania ryzyka inwestycyjnego. Regulacje stanowią poważną barierę zwłaszcza dla mniejszych podmiotów, które nie dysponują rozbudowanym zapleczem prawnym.

– Prawo należy ulepszać i udoskonalać, tak aby było proste. Jestem przekonany, że proste prawo tworzy prostą gospodarkę, w której przedsiębiorcom żyje się dużo lepiej i mogą łatwiej startować w postępowaniach przetargowych, budując przyszłość swoich firm oraz całej krajowej ekonomii – mówi w studiu XYZ Mariusz Filipek, pełnomocnik ministra rozwoju i technologii do spraw deregulacji.


Partnerstwo w reżimie nowej polityki zakupowej

Zdaniem Mariusza Filipka widać jednak pozytywne zmiany. Tradycyjny model, w którym urzędnik i przedsiębiorca traktowali się z nieufnością, zaczyna ustępować na rzecz partnerstwa, zwłaszcza przy realizacji publicznych projektów. Podnoszenie umiejętności i wiedzy pracowników po obu stronach pozwala na sprawniejsze wykorzystanie publicznych pieniędzy w realizowanych przez państwowe agendy zamówieniach.

– Przyjęta przez Radę Ministrów polityka zakupowa państwa na lata 2026-2029 stawia przede wszystkim na profesjonalizację, rozwój kadr oraz stałą wymianę doświadczeń. Zamawiający i wykonawca nie mogą stanowić dwóch przeciwstawnych stron barykady, lecz podmioty ze sobą ściśle kooperujące i współpracujące. To się zmienia – uważa Mariusz Filipek.

600 mld zł dla polskich wykonawców

Skala wydatków państwowych czyni przetargi kołem zamachowym dla producentów i dostawców usług. Najważniejszą zmianą jest sposób formułowania kryteriów przetargowych. Do tej pory sprzyjał on dużym podmiotom, a mniejsze spychał do roli podwykonawców większych konsorcjów. Zmiana podejścia polega na takim kształtowaniu warunków zamówienia, które umożliwią małym i średnim podmiotom samodzielne ubieganie się o zlecenia.

Nie lubię mówić o „dzieleniu zamówień”, które jest niedozwolone. Wolę operować pojęciem racjonalnego budowania postępowań i precyzyjnego opisu ich przedmiotu, tak aby polskie małe i średnie firmy występowały jako główni wykonawcy.

– Sektor zamówień publicznych to gigantyczny rynek wart blisko 600 mld zł rocznie. Nie lubię mówić o „dzieleniu zamówień”, które jest niedozwolone. Wolę operować pojęciem racjonalnego budowania postępowań i precyzyjnego opisu ich przedmiotu, tak aby polskie małe i średnie firmy występowały jako główni wykonawcy – wyjaśnia pełnomocnik ministra rozwoju i technologii do spraw deregulacji.

Digitalizacja i tarcza cyfrowa państwa

Mariusz Filipek odniósł się też do zgłaszanych przez przedsiębiorców postulatów deregulacyjnych. Jego zdaniem nowoczesna deregulacja nie ogranicza się wyłącznie do skreślania zbędnych zapisów w ustawach. Ważna jest też poprawa procesów – zwłaszcza digitalizacji procedur administracyjnych. Napięcia geopolityczne wymagają przy tym jednoczesnego zabezpieczenia systemów teleinformatycznych przed zagrożeniami hybrydowymi.

Priorytetami pozostają cyfryzacja oraz stanowcza redukcja biurokracji.

– Priorytetami pozostają cyfryzacja oraz stanowcza redukcja biurokracji. Żyjemy jednak w szczególnym momencie dziejowym, z wojną za naszą wschodnią granicą, co sprawia, że cyfryzacji w nowoczesnym państwie musi nieodłącznie towarzyszyć dbałość o cyberbezpieczeństwo – zaznacza Mariusz Filipek.

Sprawny cyfrowy urząd z profesjonalną ochroną danych stanowi nieodzowny warunek stabilnego funkcjonowania nowoczesnego państwa.

Główne wnioski

  1. Nieprzejrzyste prawo i nadmierna biurokracja stanowią główną barierę dla mniejszych firm, dlatego uproszczenie przepisów i budowanie partnerstwa z urzędami są kluczowe dla sprawnego rozwoju gospodarki.
  2. Sektor zamówień publicznych w Polsce jest wart niemal 600 mld zł rocznie i stanowi potencjalne koło zamachowe dla polskich producentów oraz dostawców. Racjonalne kształtowanie warunków przetargów umożliwia małym i średnim firmom występowanie w roli głównych wykonawców zamiast spychania je do roli podwykonawców.
  3. Nowoczesna deregulacja opiera się na cyfryzacji procedur administracyjnych oraz konsekwentnej redukcji obciążeń biurokratycznych.

Artykuł powstał na zlecenie Dolnośląskiego Funduszu Rozwoju.