Droga ważniejsza niż cel. Jak zmienia się podejście Polaków do życia i rozwoju
Zmieniający się świat przestawia akcenty – życie poza pracą zyskuje na znaczeniu, a sama droga staje się ważniejsza niż jej finał. Raport „Droga do celu” pokazuje, jak Polacy redefiniują rozwój, mobilność i codzienne wykorzystanie technologii.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak Polacy postrzegają mobilność.
- Dlaczego droga do celu bywa ważniejsza i ciekawsza niż sam cel.
- Co Polacy myślą o wykorzystaniu technologii na co dzień.
Z raportu „Droga do celu”, przygotowanego przez infuture.institute we współpracy z Audi, wynika, że Polacy coraz wyraźniej odchodzą od liniowego myślenia o rozwoju. 68 proc. badanych deklaruje, że ich życiowa ścieżka nie ma jednego, jasno określonego celu, takiego jak kariera, własne mieszkanie czy podróże. 72 proc. przyznaje, że częściej niż kiedyś zmienia swoje decyzje i priorytety w trakcie realizacji planów.
– Przez wiele lat funkcjonowaliśmy w społeczeństwie, w którym sukces był jasno definiowany przez karierę, zarobki czy pozycję społeczną. Obecnie odchodzimy od kultury zdobywania na rzecz kultury odzyskiwania. Kariera przestaje być postrzegana jako gwarancja stabilności. Coraz mniej osób definiuje się przez to, kim są zawodowo i gdzie pracują, a coraz częściej przez swoją funkcję w życiu. Społeczeństwo zaczyna doceniać życie poza strefą zawodową – szczególnie wśród młodszych pokoleń – podkreśla Natalia Hatalska, założycielka infuture.institute i współautorka raportu.
Różne drogi w zależności od etapu życia
Sposób myślenia o rozwoju zmienia się wraz z wiekiem i etapem życia. Najmłodsi (16–24 lat) zaczynają dynamicznie, ale są najbardziej wrażliwi na pierwsze przeszkody – 25 proc. traci motywację już na starcie, a 32 proc. w momencie braku efektów. Jednocześnie to grupa najmocniej nastawiona na szybki postęp.
W grupie 25–34 lat pojawia się etap bardziej uporządkowanego budowania – decyzje wpisują się w szerszy plan życiowy, a znaczenia nabierają przewidywalność i sens działania. Wśród osób w wieku 35–44 lat rośnie rola stabilności i niezawodności.
W starszych grupach (45+) wyraźnie zmienia się tempo i perspektywa. Spada znaczenie ambitnych wyników, rośnie znaczenie komfortu, zdrowia i prostoty. Droga przestaje być wyścigiem, a staje się przestrzenią świadomych wyborów.
– W obecnych czasach ludzie traktują decyzje jako coś, co podlega zmianie, a nie jest dane raz na zawsze. Wynika to z rosnącej niepewności – trudno przewidzieć, czy wybory podejmowane dziś sprawdzą się w dłuższej perspektywie – ocenia ekspertka.
Cel nie jest najważniejszy
Zdaniem Natalii Hatalskiej coraz większego znaczenia nabiera zdolność poruszania się w zmiennych warunkach i utrzymywania kierunku mimo trudności. W tym ujęciu droga przestaje być jedynie etapem prowadzącym do celu, a staje się jego integralną częścią – czasem nawet najważniejszym wymiarem.
– Cel nie jest najważniejszy, lecz przebieg samej drogi. Często to, co spotykamy po drodze, bywa ciekawsze niż sam finał. Jedna ze starszych osób uczestniczących w badaniu przyznała, że po osiągnięciu celu poczuła rozczarowanie – ocenia ekspertka.
Choć sama droga może być fascynująca, Polacy nie mają skłonności do jej romantyzowania. Ponad połowa badanych opisuje ją poprzez codzienne, funkcjonalne metafory, takie jak droga lokalna (30 proc.) czy autostrada (26 proc.). Znacznie rzadziej pojawiają się obrazy przygody czy eksploracji. Droga do celu pozostaje przede wszystkim czymś, co trzeba przejść – niekoniecznie doświadczeniem spektakularnym.
– Polacy są bardzo pragmatyczni. Wybór między autostradą a drogą lokalną często zależy od wieku. Młodsze osoby potrzebują przyspieszenia i wybierają autostradę, natomiast starsze pokolenia częściej stawiają na drogę lokalną – zaznacza założycielka infuture.institute.
Mobilność istotną częścią stylu życia
Raport pokazuje również zmianę w postrzeganiu mobilności. Ma ona dziś dwa równoległe wymiary – operacyjny i emocjonalny. Dla 48 proc. badanych mobilność jest przede wszystkim narzędziem organizacji codzienności. Jednocześnie dla 37 proc. stanowi przestrzeń regeneracji, a dla 23 proc. element stylu życia i pasji.
Oznacza to, że mobilność przestaje pełnić wyłącznie funkcję transportową, a staje się przestrzenią pomiędzy obowiązkami – momentem przejścia, regeneracji, a czasem także świadomie wybieranym elementem jakości życia.
– Zmienia się definicja mobilności. Jeszcze niedawno była rozumiana głównie logistycznie, jako przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Dziś staje się opowieścią o stylu życia. Wpływ na to miała pandemia, która zmieniła nasze funkcjonowanie i priorytety. Dla niemal połowy dorosłych Polaków mobilność oznacza organizację codzienności i pomaga zarządzać chaosem na różnych etapach życia. Co więcej, co trzecia osoba traktuje podróż jako przestrzeń regeneracji – ocenia Natalia Hatalska.
W kontekście mobilności istotną rolę odgrywa także technologia. 63 proc. badanych wskazuje ją jako ważne wsparcie w organizowaniu podróży, a 65 proc. uważa, że zwiększa ona poczucie kontroli i przewidywalności. Jednocześnie 42 proc. deklaruje, że nadmiar technologii bywa obciążający.
Największą wartość mają więc rozwiązania działające w tle, które nie wymagają dodatkowej uwagi.
– Widać tu wyraźny paradoks. Z jednej strony technologia usprawnia podróż i daje poczucie kontroli, z drugiej – ponad 40 proc. badanych czuje się nią przeciążonych. Co ciekawe, najczęściej wskazują na to osoby w wieku 35–44 lat, a nie starsze grupy, dla których mogłoby się wydawać, że technologia stanowi większe wyzwanie – zwraca uwagę ekspertka.
Stopniowy rozwój technologii i mobilności, a nie rewolucja
Infuture.institute, przygotowując raport wspólnie z Audi, zapytało badanych o sposoby przemieszczania się oraz wykorzystanie technologii i elektryfikacji w motoryzacji. Kluczowe pytanie dotyczyło tego, czy silniki elektryczne wyprą napędy spalinowe. Odpowiedzi pokazują wyraźnie, że Polacy nie postrzegają przyszłości mobilności jako nagłego zwrotu, lecz jako proces stopniowej zmiany.
W perspektywie najbliższych 10-15 lat 44 proc. badanych zakłada dominację rozwiązań mieszanych. 17 proc. wskazuje na przewagę hybryd, a 19 proc. nadal widzi istotną rolę napędów spalinowych. Jedynie 6 proc. respondentów przewiduje pełną dominację samochodów elektrycznych.
Różnice w postrzeganiu zmian są wyraźne w poszczególnych grupach wiekowych. Najmłodsi (16–24 lat) najczęściej wskazują hybrydy jako kierunek przyszłości (28 proc.). Osoby w wieku 25–44 lat relatywnie częściej dopuszczają pełną elektryfikację (ok. 8–9 proc.). W grupach 45+ wyraźnie silniejsze pozostaje przywiązanie do napędów spalinowych (ok. 21–22 proc.).
– Polacy przede wszystkim cenią możliwość wyboru. Dotyczy to wielu obszarów życia, od motoryzacji po finanse. Z jednej strony chętnie korzystają z płatności bezgotówkowych, z drugiej chcą mieć dostęp do gotówki. Jako społeczeństwo wolimy decydować o tym, jak korzystamy z technologii, zamiast podążać jednym narzuconym kierunkiem. Dlatego popieramy rozwój technologiczny, ale chcemy zachować kontrolę nad jego wykorzystaniem w codziennym życiu – podsumowuje ekspertka.
Główne wnioski
- Elastyczność zastępuje sztywny plan. Polacy odchodzą od modelu życia opartego na jednym długoterminowym celu, takim jak stabilna kariera czy jasno zaplanowana przyszłość. Rośnie znaczenie elastyczności, gotowości do zmiany decyzji oraz redefiniowania priorytetów na różnych etapach życia. Wynika to zarówno z dynamiki otoczenia, jak i z poczucia niepewności co do trwałości podejmowanych wyborów.
- Droga zyskuje większe znaczenie niż cel. Sukces coraz rzadziej utożsamiany jest wyłącznie z osiągnięciem konkretnego rezultatu. Liczy się jakość procesu, doświadczenia, rozwój osobisty oraz poczucie sensu i równowagi. Droga przestaje być etapem do „przetrwania”, a staje się przestrzenią świadomych wyborów i źródłem satysfakcji.
- Mobilność i technologia redefiniują codzienność, ale bez rewolucji. Mobilność przestaje oznaczać wyłącznie przemieszczanie się z punktu A do punktu B. Coraz częściej staje się narzędziem organizacji życia, przestrzenią regeneracji i elementem stylu życia. Jednocześnie stosunek do technologii pozostaje ambiwalentny – Polacy doceniają jej funkcjonalność i wpływ na komfort, ale nie chcą całkowicie podporządkować się jednemu kierunkowi zmian. Preferują rozwiązania ewolucyjne, które dają wybór i poczucie kontroli, zamiast gwałtownych rewolucji.
