46. rocznica Porozumień Sierpniowych. Prezydent Nawrocki odznaczył Krzysztofa Wyszkowskiego Orderem Orła Białego

W poniedziałek w Gdańsku upamiętniono 46. rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych. Odbyły się dwa osobne wydarzenia. Jedno zorganizowały miasto i Europejskie Centrum Solidarności, a drugie – NSZZ „Solidarność” z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent podczas obchodów rocznicy odznaczył Orderem Orła Białego działacza opozycji antykomunistycznej Krzysztofa Wyszkowskiego.

Prezydent wręczył Krzysztofowi Wyszkowskiemu order w uznaniu znamienitych zasług dla przemian demokratycznych w Polsce oraz za osiągnięcia w działalności państwowej i publicznej. Wyszkowski był współpracownikiem Komitetu Samoobrony Społecznej KOR, współzałożycielem Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża oraz uczestnikiem strajku w Stoczni Gdańskiej.

W 2005 r. Krzysztof Wyszkowski w wypowiedzi dla TVN podał, że Lech Wałęsa był agentem Służby Bezpieczeństwa (SB) w latach 70. Wypowiedź ta dała początek wieloletniej batalii sądowej. Wcześniej wypowiedzi Wyszkowskiego przyczyniły się do publikacji w czerwcu 1992 r. tzw. listy Macierewicza – czyli listy byłych agentów służb PRL zasiadających w instytucjach publicznych.

Krzysztof Wyszkowski odznaczony w 46. rocznicę porozumień sierpniowych

Krzysztof Wyszkowski urodził się 10 listopada 1947 r. w Mrągowie. Pracował jako robotnik w Miejskim Przedsiębiorstwie Budownictwa Miejskiego w Olsztynie, operator spychacza, konwojent, ajent stacji benzynowej i pracownik Olsztyńskich Zakładów Samochodowych (OZOS). W 1974 r. wymógł na kierownictwie OZOS odmowę wpisania do komunistycznych związków zawodowych. Od 1975 r. był inwigilowany przez Służbę Bezpieczeństwa (SB).

Od 1977 r. Wyszkowski współpracował ze środowiskiem Komitetu Obrony Robotników. W 1978 r. był inicjatorem i autorem „Deklaracji Komitetu Założycielskiego Wolnych Związków Zawodowych Wybrzeża”. W 1979 r. na łamach pisma WZZ „Robotnik Wybrzeża”, ujawnił, że Edwin Myszk, podający się za antykomunistę, jest agentem SB. Od 1979 r. Wyszkowski zajmował się wydawaniem publikacji podziemnych. W 1980 r. był uczestnikiem strajku w Stoczni Gdańskiej, gdzie stworzył oficjalne wydawnictwo strajkowe i nadał tytuł „Solidarność” biuletynowi strajkowemu. W kwietniu 1981 r. został sekretarzem redakcji „Tygodnika Solidarność”.

Po wprowadzeniu stanu wojennego został zatrzymany 13 grudnia 1981 r. w Grand Hotelu w Sopocie, następnie był internowany w Strzebielinku. Uciekł stamtąd w sierpniu 1982 r., pozostając w podziemiu do 22 lipca 1983 r., gdy został tymczasowo aresztowany. Zwolniono go na mocy amnestii. W maju i sierpniu 1988 r. uczestniczył jako doradca Komitetów Strajkowych w strajkach w Stoczni Gdańskiej. W 1989 r. pod pretekstem funkcji dźwiękowca ekipy Video Studio Gdańsk był jedynym niezależnym obserwatorem obrad Okrągłego Stołu, a następnie w miesięczniku „Kultura” opublikował pierwszą krytyczną relację z tych wydarzeń.

Po objęciu kierownictwa „Tygodnika Solidarność” przez Jarosława Kaczyńskiego został w nim kierownikiem działu politycznego. Wszedł także w skład sztabu wyborczego Wałęsy i napisał mu przemówienie na temat polityki zagranicznej, w którym głównym celem było wejście Polski do NATO. W latach 1991–1992 Wyszkowski był doradcą premierów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Jana Olszewskiego.

W maju 1992 r. na łamach dziennika „Nowy Świat” podał, że ówczesny szef MSZ Krzysztof Skubiszewski był agentem Służby Bezpieczeństwa. Następnie w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej wskazał, że w ówczesnym Sejmie zasiadało ok. 60 byłych agentów SB. To doprowadziło do zgłoszenia uchwały zobowiązującej ministra spraw wewnętrznych do przedstawienia listy agentów w naczelnych instytucjach państwa polskiego, zaprezentowanej Sejmowi 4 czerwca 1992 r. i znanej jako „lista Macierewicza”.

W kwietniu 2016 r. Krzysztof Wyszkowski został doradcą ds. politycznych i historycznych wojewody pomorskiego Dariusza Drelicha. W czerwcu tego samego roku został powołany przez Sejm w skład Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej. W czerwcu 2023 r. został powołany w skład Kolegium IPN na kolejną kadencję, która potrwa do 2030 r.

W 2016 r. został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, a w 2018 r. Krzyżem Wolności i Solidarności.

Przeczytaj też: Zmarł Andrzej Wielowieyski. Był działaczem opozycji demokratycznej w PRL

Prezydent Nawrocki: obchody to okazja, by spytać, ile z „Solidarności” jest w wolnej Polsce

Prezydent Nawrocki, przemawiając podczas obchodów 46. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych, wskazał, że uroczystość to okazja nie tylko, by oddać hołd wielkim bohaterom tamtego okresu, ale także zadać pytanie, „ile dzisiaj jest z 'Solidarności' w wolnej i niepodległej Polsce”

– „Solidarność” jest także przestrogą. Ta lekcja sprzed 46 lat jest wielką przestrogą dla wszystkich obecnie rządzących – dla tych którzy rządzili, tych, którzy rządzą dzisiaj i dla tych, którzy będą rządzić w Rzeczypospolitej Polskiej. Chciałbym, aby dzisiaj z Sali BHP Stoczni Gdańskiej poszedł jasny przekaz, że „Solidarność” i jej duch są też od tego, aby cucić rządzących w kolejnych postępowaniach – mówił także prezydent.

O odznaczonym Orderem Orła Białego Krzysztofie Wyszkowskim stwierdził, że to wojownik wierny swoim ideałom. Ocenił też, że bez ludzi takich, jak Wyszkowski, „Solidarność by nigdy nie powstała”.

Rocznicę podpisania Porozumień świętowano także pod historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej

Alternatywne obchody rocznicy, zorganizowane przez miasto Gdańsk i Europejskie Centrum Solidarności, rozpoczęły się w południe przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej. Otworzył je działacz opozycji antykomunistycznej i wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz.

– Tę bramę będziemy otwierać symbolicznie. Otworzyliśmy ją 31 sierpnia 1980 r. dla całej Europy i całego świata (...). Było nas kilku na początku, ale na końcu to było setki tysięcy ludzi, którzy powiedzieli tak: Chcemy wolności, bo bez wolności także nie będzie prawdy – powiedział w poniedziałek w Gdańsku Bogdan Borusewicz.

Brama nr 2 Stoczni Gdańskiej stanowi jeden z najważniejszych symboli walki o wolność w Polsce. W grudniu 1970 r. w tym miejscu siły milicji i wojska stłumiły protesty robotnicze, w wyniku czego zginęły dwie osoby, a jedenaście zostało rannych. W sierpniu 1980 r. brama stała się miejscem budowania solidarności między robotnikami a mieszkańcami Gdańska, a 31 sierpnia Lech Wałęsa ogłosił z niej podpisanie Porozumień Sierpniowych.

Henryka Krzywonos-Strycharska, uczestnicząca w obchodach, wyraziła ubolewanie z powodu podziałów wokół uroczystości rocznicowych. Krzywonos-Strycharska odniosła się także do nieobecności na uroczystościach byłego prezydenta Lecha Wałęsy. Wyjaśniła, że powodem było jego złe samopoczucie. Działaczka wezwała również zgromadzonych do uczczenia minutą ciszy pamięci zmarłych działaczek opozycji: Anny Walentynowicz, Aliny Pieńkowskiej oraz zmarłej niedawno Wandy Stawskiej.

W uroczystościach wzięli także udział inni działacze opozycji przedsierpniowej, w tym Konrad Bieliński i Joanna Szczęsna. Obecni byli także Leszek Balcerowicz i Hanna Suchocka. W trakcie wydarzenia odbył się koncert „Pieśni wolności z różnych stron świata”, w którym zaprezentowano pieśni protestu z różnych kręgów kulturowych. Po przemówieniach ukwiecono i otwarto Bramę nr 2. Następnie uczestnicy uroczystości wspólnie przeszli nią na teren stoczni.

Lech Wałęsa: odnieśliśmy piękne, mądre zwycięstwo

Lech Wałęsa – były prezydent RP i były przywódca NSZZ „Solidarność” – był nieobecny podczas oficjalnych obchodów. Złożył za to w poniedziałek rano wieniec przed Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku. Przed pomnikiem towarzyszyła mu grupka byłych stoczniowców, prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oraz przedstawiciele Europejskiego Centrum Solidarności.

Wałęsa podziękował swoim zwolennikom za wytrwałość i ocenił, że podważanie dawnego sukcesu przez osoby, które określił jako „wrogów i głupców”, było przez niego przewidywane.

– Przynieśliście mnie na ramionach, a przyjdzie czas, że będą we mnie i was rzucać kamieniami. Dlatego że odnieśliśmy naprawdę wielkie, piękne, mądre zwycięstwo, ale byliśmy do tego zwycięstwa w ogóle nieprzygotowani – stwierdził.

Porozumienia Sierpniowe stały się zalążkiem „Solidarności”

46 lat temu w Sali BHP Stoczni Gdańskiej podpisane zostało porozumienie między Komisją Rządową a Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, reprezentującym ponad 700 zakładów z całej Polski. Delegacja rządowa zgodziła się m.in. na utworzenie nowych, niezależnych, samorządnych związków zawodowych, prawo do strajku, budowę pomnika ofiar Grudnia '70, transmisje niedzielnych mszy św. w Polskim Radiu i ograniczenie cenzury. Przyjęto też zapis, że nowe związki zawodowe uznają kierowniczą rolę PZPR w państwie. Uroczystość podpisania porozumienia transmitowała TVP.

Porozumienie, które podpisali przewodniczący MKS Lech Wałęsa i wicepremier Mieczysław Jagielski, w konsekwencji doprowadziło do powstania NSZZ „Solidarność” – pierwszej w krajach komunistycznych, niezależnej od władz, legalnej organizacji związkowej.

Źródło: PAP