Diamenty zamiast miedzi. Chińskie firmy zbijają fortunę na chłodzeniu AI
Sztuczne diamenty stały się bardzo efektywnym narzędziem do pomocy w chłodzeniu układów AI. Jako że Chiny odpowiadają za ok. 63 proc. światowej produkcji tego typu diamentów, akcje firm z Państwa Środka zajmujących się tego typu kamieniami idą mocno w górę.
Do tej pory diamenty przemysłowe były używane głównie w produktach jubilerskich. Teraz jednak chińscy producenci tych kamieni, jak pisze Bloomberg, przekonali firmy z branży AI, że diamenty te doskonale się sprawdzają do walki z wydzielanym ciepłem podczas pracy centrów danych. Klienci zaczęli więc zamawiać już pierwsze partie produktów.
Jak informuje serwis Biggo Finance, w lutym 2026 r. Akash Systems poinformowała, że dostarczyła indyjskiej firmie NxtGen AI zajmującej się usługami chmurowymi pierwsze układy GPU Nvidii, w których do chłodzenia wykorzystano diamenty. Potem takie same rozwiązania zastosowała też firma AMD.
Dlaczego właśnie diamenty? Podłoże to pracuje przy aktywnej warstwie chipa. Diamenty mają pięciokrotnie wyższą przewodność cieplną niż miedź, pomagają więc rozprowadzić ciepło z układu dużo szybciej niż dotychczas używane substancje, takie jak miedź czy aluminium. A gdy najnowsze układy Nvidii potrzebują około 2300 W, tradycyjne materiały chłodzące, które przekazują ciepło z akceleratora do układu chłodzenia, dochodzą do kresu swoich możliwości. Zastosowanie diamentów pozwoli zaś zbudować mocniejsze układy bez podnoszenia temperatury chipa. A to prowadzi do zwiększenia wydajności i większych zysków.
Nic więc dziwnego, że akcje takich firm jak Zhecheng Huifeng Diamond Technology czy SF Diamond Co. poszły w górę w ubiegłym tygodniu aż o 51 i 40 proc., a w tym tygodniu kontynuują wzrosty. Według analityków te wzrosty pokazują, że rynek półprzewodników przesuwa się z tradycyjnych materiałów chłodzących, jak miedź czy aluminium, w stronę diamentów.