Inflacja w Niemczech znacząco przyspieszyła. Odczyt najwyższy od trzech lat
Inflacja konsumencka w Niemczech wzrosła we wrześniu do 3,3 proc. w relacji rocznej – wynika ze wstępnego odczytu Destatis. To najwyższy poziom od trzech lat. Głównym czynnikiem napędzającym wzrost cen pozostają produkty z koszyka energii.

W ujęciu miesięcznym dynamika wzrostu cen wyniosła 0,6 proc. To więcej niż spodziewał się konsensus rynkowy, obstawiający tempo na poziomie 0,5 proc. Wyższy od prognoz okazał się również wskaźnik liczony w relacji rocznej, bo pod tym względem eksperci wskazywali na 3,2 proc.
Jeszcze przed miesiącem inflacja w Niemczech wyniosła 2,9 proc. r/r oraz 0,2 proc. m/m. Ostatni raz tempo wzrostu cen przewyższające poziom 3 proc. odnotowano w tym kraju pod koniec 2023 r. Wówczas sytuacja ulegała stopniowej poprawie po szczycie z grudnia 2022 r., kiedy inflacja wyniosła 8,8 proc.
Obecna dynamika odnotowywana w największej gospodarce Unii Europejskiej jest daleka od celu inflacyjnego Europejskiego Banku Centralnego. Ten wynosi równe 2 proc. i ostatni raz udało się go osiągnąć w lutym br., czyli przed wybuchem wojny w Iranie. Niemcy nie są wyjątkiem, ponieważ wysokie odczyty zaraportowały dzisiaj także krajowe urzędy statystyczne we Francji (3 proc.) oraz Włoszech (4,2 proc.).
Według wstępnego raportu Destatis ceny w sektorze usług rosły we wrześniu w tempie 2,7 proc., z kolei towary w 3,8 proc. Żywność była droższa średnio o 0,4 proc., z kolei energia o 14,9 proc. To do tego koszyka urząd zalicza ceny paliw, które najprawdopodobniej były głównym winowajcą przyspieszenia inflacji. Szczegółowe dane zostaną zaprezentowane jednak w połowie października.
We wrześniu jednak padły rekordowe stawki na niemieckich stacjach paliw. Pylony pokazywały w szczytowym momencie na 2,31 euro za litr benzyny i 2,45 euro za litr oleju napędowego. Rząd kanclerza Friedricha Merza zdecydował się przywrócić od października obniżkę podatku, co obniży ceny paliw o ok. 17 eurocentów na litrze.