Neneman: rezygnacja z podwyżki CIT oznacza konieczność szukania oszczędności w budżecie

Rezygnacja z podwyżki stawek CIT dla największych firm oznacza konieczność szukania oszczędności w budżecie na 2027 r. – powiedział PAP wiceminister finansów Jarosław Neneman.

W czwartek w trakcie głosowania sejm przyjął poprawki zgłoszone przez Ryszarda Petru z KP Centrum oraz posła Janusza Kowalskiego (niezrzeszonego). Chodziło o wykreślenie przepisów, które wprowadzały podwyżkę CIT do 22 proc. dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro, co oznacza pozostawienie stawki na obecnym poziomie 19 proc. Ponadto posłowie opowiedzieli się za coroczną waloryzacją progów podatkowych, która zaczęłaby obowiązywać od 2028 r.

– Rezygnacja z podwyżki CIT dla największych firm oznaczałaby konieczność poszukania oszczędności w wydatkach budżetu w przyszłym roku – powiedział PAP wiceminister finansów Jarosław Neneman.

– Mniejsze wpływy z CIT odbiją się także na dochodach w kolejnych latach, podobnie jak coroczna waloryzacja progów podatkowych – dodał.

Zdaniem wiceministra rezygnacja z podwyżki CIT oznacza spadek wpływów budżetu o 6,2 mld zł w 2027 r. Wprowadzenie waloryzacji progów będzie miało konsekwencje finansowe dopiero dla 2028 r.

Jarosław Neneman przypomniał, że cięcia w wydatkach przyszłorocznego budżetu będą konieczne, ponieważ sejm nie może w trakcie prac nad budżetem zwiększać deficytu.

Zgodnie z projektem przyszłorocznego budżetu dochody państwa w 2027 r. mają wynieść 696,4 mld zł, wydatki powinny ukształtować się na poziomie 977,6 mld zł, a deficyt budżetu państwa ma wynieść 281,2 mld zł.

Czytaj także: Dwie poprawki, rachunek na miliardy. Sejm zmienił podatkową reformę nie do poznania

Zmiany w podatkach. Przede wszystkim ma być wyższy próg podatkowy

Ustawa o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, która zawiera zmiany podatkowe, trafi teraz do senatu. Senatorowie mogą dokonywać zmian, jednak muszą one potem zostać przegłosowane przez sejm.

Przede wszystkim ustawa podwyższa pierwszy próg podatkowy ze 120 do 130 tys. zł. Stawka poniżej tego progu pozostanie na poziomie 12 proc. Ponadto proponuje się wprowadzenie nowego progu obejmującego dochody w przedziale od ponad 130 do 150 tys. zł ze stawką 24 proc. Dochody powyżej 150 tys. zł zostaną objęte stawką 32 proc.

Jednocześnie ustawa podnosi stawkę daniny solidarnościowej płaconej przez osoby o najwyższych dochodach, powyżej 1 mln zł. Wzrośnie ona z 4 do 5 proc. podstawy. W 2024 r., jak podało MF, daninę tę płaciło 39 tys. osób.

Zmiany obejmą też zakres stosowania ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Limit przychodów warunkujących możliwość wyboru opodatkowania ryczałtem zostanie obniżony z 2 mln euro do 250 tys. euro. Ponadto stawka 17 proc. będzie stosowana dla nadwyżki przychodów osiągniętych w trakcie roku ponad 300 tys. euro.

Czytaj także: Milcząca redystrybucja podatkowa. Jedni płacą coraz więcej podatku, a inni już niekoniecznie

Źródło: PAP