Milcząca redystrybucja podatkowa. Jedni płacą coraz więcej podatku, a inni już niekoniecznie
Wyjątkowość daniny
Już 2,4 mln osób wpada w drugi próg podatkowy, podało niedawno Ministerstwo Finansów (MF). Oznacza to, że krańcowo (od nadwyżki powyżej 120 tys. zł) płacą 32 proc. PIT. Efektywne stawki są oczywiście mniejsze, ale się zwiększają. Nie wszystkie podatki dochodowe jednak rosną w Polsce w relacji do PKB. Co więcej, nie wszystkie rosną w wartościach nominalnych.
Tym wyjątkiem jest danina solidarnościowa. W 2025 r. wpływy z niej spadły o 191 mln zł w porównaniu z poprzednim rokiem. Tak wynika z niedawno opublikowanego sprawozdania z wykonania budżetu państwa. Ministerstwo Finansów spodziewało się zaś… wzrostu o niemal 500 mln zł.
Trochę historii
Dla przypomnienia: podatek ten, stanowiący według metodologii unijnej część PIT, został wprowadzony w 2019 r. Pierwsze płatności nastąpiły zaś w 2020 r. na podstawie dochodów z poprzedniego roku. Daninę w wysokości 4 proc. płaci się od nadwyżki dochodów powyżej 1 mln zł. A zatem osoba, która uzyskała w danym roku dochód w wysokości np. 1 000 003 zł, zapłaci 12 groszy dodatkowego podatku. Dochód podlegający daninie to łączny dochód – po odjęciu składek na ubezpieczenie społeczne – ze skali podatkowej, liniowej działalności gospodarczej oraz części dochodów kapitałowych wykazywanych indywidualnie, np. ze sprzedaży akcji wykazywanych w PIT-38.
W 2020 r. dochody z daniny wyniosły 1,84 mld zł, aby w kolejnym wzrosnąć aż o ponad 40 proc. Część podatników mogła dokonać transakcji (np. sprzedaży akcji) jeszcze w 2018 r., aby uniknąć zapłaty w pierwszym roku jej funkcjonowania. Ze względu na te przesunięcia to wartość wpływów w 2021 r. – a nie z 2020 r. – w większym stopniu odpowiadała realnej zdolności generowania dochodów z tego podatku. W 2022 r. mieliśmy już do czynienia z umiarkowanym wzrostem daniny o ok. 7 proc., a zatem nieco mniej niż nominalny PKB.
Exodus na ryczałt...
Wszystko zmieniło się wraz z wprowadzeniem Polskiego Ładu. Od tego czasu obowiązuje preferencyjne rozliczenie składki zdrowotnej na ryczałcie od przychodów ewidencjonowanych (PIT-28) względem innych form rozliczania składki w pozarolniczej działalności gospodarczej. Doprowadziło to, obok innych zmian, do eksplozji popularności ryczałtu.
Ryczałt nie jest objęty daniną solidarnościową. Wynika to z tego, że sprawozdawany jest przychód (a nie dochód). Spowodowało to kolejny bodziec – obok niższej składki zdrowotnej – do przenoszenia się na ryczałt np. z podatku liniowego.
W 2022 r. wpływy z daniny sięgnęły 2,8 mld zł. Opublikowane za 2025 r. dane wskazują na 1,9 mld zł. Dochody z tego tytułu spadły zatem o niemal 0,9 mld zł, czyli 30 proc. w ciągu trzech lat. Nie jest to też efekt jednorazowy, co świadczy o tym, że optymalizacja w kierunku niższych obciążeń wciąż trwa. W relacji do rosnącego w tym czasie PKB porównanie jest jeszcze bardziej uderzające. W 2022 r. wpływy z daniny stanowiły 0,1 proc. PKB, natomiast teraz jest to 0,05 proc. PKB, a zatem dwa razy mniej.
... i alternatywna rzeczywistość
Należy podkreślić, że danina solidarnościowa nie stanowiłaby dużych wpływów nawet bez masowego exodusu na ryczałt. Poniżej pokazuję potencjalne kwoty przy założeniu utrzymania się wpływów z daniny w relacji do PKB z 2022 r. Szacować można, że ubytek wynosi ok. 1,6 mld zł w 2025 r., natomiast skumulowany sięga 3,7 mld zł. W skali budżetu nie jest to oszałamiająca kwota, ale nie jest też niebagatelna.
Redystrybucja przez brak decyzji
W obliczu wysokiego deficytu oraz potrzeb związanych z obronnością, transformacją demograficzną czy ochroną zdrowia paradoksalne jest to, że niezbędny – moim zdaniem – wzrost dochodów podatkowych tak różnie oddziałuje na poszczególne grupy podatników. Od 2023 r. wpływy ze skali podatkowej wzrosły o niemal 70 proc., z ryczałtu o 35 proc., natomiast z podatku liniowego i daniny – spadły. W przypadku ryczałtu i linii ze względu na możliwość zmiany formy podaję też dynamikę łącznych wpływów w latach 2023-2025.
Jaki jest główny powodów tak nierównego traktowania podatników? Nazwałbym to roboczo redystrybucją inercyjną, milczącą albo po prostu redystrybucją przez brak decyzji. Politykom znacznie wygodniej jest unikać decyzji politycznych i korzystać z dobrodziejstw automatycznych cech systemu, jak np. zamrożonych progów na skali podatkowej. To, że rodzi to swoje konsekwencje poprzez wynikającą z tego „milczącą redystrybucję”, lepiej przemilczeć. Przeciwdziałanie temu wymagałoby bowiem podjęcia działań. A jak Ministerstwo Finansów skomentowało w tym roku swoją błędną prognozę wpływów z daniny solidarnościowej?
„Zrealizowanie niższych przychodów z tego tytułu wynika z uzyskania przez podatników mniejszych dochodów stanowiących podstawę obliczenia daniny solidarnościowej” – wyjaśnia MF.