PE chce przeznaczyć na Erasmusa blisko dwukrotnie więcej. Program ma objąć też kraje spoza UE
Europosłowie proponują zwiększenie budżetu programu Erasmus+ do 47,4 mld euro w kolejnej perspektywie finansowej UE, a także uproszczenie dostępu do programu i ograniczenie biurokracji – poinformował na konferencji prasowej w Brukseli eurodeputowany Bogdan Zdrojewski (KO), sprawozdawca Parlamentu Europejskiego w tej sprawie.

Polityk podkreślił, że obecna propozycja to znaczący wzrost w porównaniu z budżetem Erasmus+ w obecnej perspektywie finansowej, wynoszącym ok. 26 mld euro. – Chcieliśmy, aby to było około 50 mld, ale propozycje wyjściowe były o 7 mld niższe. Mamy więc taki pozytywny kompromis – powiedział.
Jak zaznaczył, finansowanie Erasmus+ należy rozpatrywać w kontekście obecnej sytuacji geopolitycznej i presji na budżet UE, związanej m.in. z wojną Rosji przeciwko Ukrainie oraz koniecznością zwiększania bezpieczeństwa Europy.
– Na szczęście w programie Erasmus+ uznano, że nie tylko nie można szukać oszczędności, ale wręcz ten program trzeba wzmocnić – powiedział Zdrojewski.
Erasmus+ w następnej perspektywie finansowej. W czym ma pomóc program?
Zgodnie z propozycją PE 74,6 proc. budżetu ma zostać przeznaczone na edukację i szkolenia, 15 proc. – na młodzież i wolontariat, a 4,1 proc. – na sport. Zdrojewski zaznaczył, że zwiększenie całego budżetu programu powinno przełożyć się na wzrost finansowania wszystkich jego sektorów.
Erasmus+ ma obejmować w większym stopniu m.in. młodzież korzystającą z edukacji pozaformalnej oraz osoby dorosłe. – Zaproponowaliśmy dodatkowe mechanizmy wsparcia dla osób wykluczonych i znajdujących się w trudniejszej sytuacji, ale także dla osób, które przyjeżdżają z bardziej odległych miejsc, także z wysp, gdzie koszty podróżowania są wyższe – powiedział.
– Proponujemy regularną rewizję wysokości stypendiów z uwzględnieniem kosztów życia w poszczególnych miastach i regionach – zaznaczył Zdrojewski.
Polecamy: Polska dogania OECD pod względem wyższego wykształcenia. Z umiejętnościami jest gorzej
Ważnym elementem przyszłego programu ma być ponadto zwiększenie mobilności nauczycieli i pracowników naukowych. Zdrojewski wskazał na potrzebę wspierania działań służących poprawie rekrutacji i zatrzymywania nauczycieli w zawodzie oraz lepszego reagowania na różnice w dostępności kadry pedagogicznej w poszczególnych regionach UE.
Zdrojewski odniósł się również do udziału państw spoza UE w Erasmus+. W propozycji przewidziano mechanizm częściowego stowarzyszenia, który ma umożliwić przyszłym członkom UE szybszy dostęp do wybranych programów unijnych. Europoseł wymienił w tym kontekście Ukrainę i Mołdawię.
– Otwieramy taką furtkę, ale nie jest to zbyt szeroka brama, trzeba spełnić określone warunki – zastrzegł.
Zdrojewski ocenił, że jego sprawozdanie powinno trafić pod głosowanie na forum plenarnym PE w listopadzie. Następnie rozpoczną się prace nad uzgodnieniami między instytucjami UE. Jak zaznaczył, najważniejsze rozmowy dotyczące kwestii finansowych spodziewane są w styczniu i lutym.
Źródło: PAP