Poprawa nastrojów w polskim przemyśle. Wskaźnik PMI poszedł w górę

Indeks PMI w polskim przemyśle wyniósł w marcu 2026 r. 48,7 pkt. – podała agencja S&P Global. To nadal poziom poniżej 50 pkt., co oznacza, że w przemyśle utrzymują się recesyjne nastroje. Odczyt jest jednak wyższy niż w lutym.

W lutym PMI w polskim przemyśle wynosił 47,1 pkt.

Środowy odczyt jest wyższy niż oczekiwali analitycy, którzy spodziewali się minimalnego wzrostu wskaźnika do 47,2 pkt.

Jak podaje S&P, w marcu w polskim przemyśle odnotowano wzrost produkcji po raz pierwszy od dziesięciu miesięcy, ale tempo tego wzrostu nie było wysokie. Nadal spadał wolumen nowych zamówień, ale wolniej niż wcześniej. Wystąpił również gwałtowny wzrost presji kosztowej w sektorze produkcji dóbr. Wydłużyły się ponadto terminy realizacji zamówień w związku z wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie.

Producenci redukowali zatrudnienie jedenasty miesiąc z rzędu, w najszybszym tempie od września 2023 r. Odzwierciedlało to niższy poziom nowych zamówień, wolne moce produkcyjne i działania restrukturyzacyjne przeprowadzane przez producentów.

„Marcowe dane PMI dla Polski przyniosły zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty. Producenci po raz pierwszy od blisko roku zwiększyli produkcję, ale tempo wzrostu było słabe, ponieważ liczba nowych zamówień nadal spadała. Spadek popytu wyraźnie spowolnił jednak od lutego, co w rzeczywistości podniosło główny wskaźnik PMI o więcej niż tylko wartość komponentu produkcji" – skomentował marcowy odczyt Trevor Balchin, dyrektor ds. ekonomicznych w S&P Global Market Intelligence.

„Na wskaźnik PMI wpłynęło również największe od czerwca 2022 r. wydłużenie się czasu dostaw. Podobnie jak w okresie pandemii, najnowsza presja na łańcuchy dostaw nie wynikała ze zwiększenia popytu, ale z zakłóceń, tym razem spowodowanych wybuchem wojny na Bliskim Wschodzie" – dodał Balchin.

„Wpływ wojny został natychmiast zasygnalizowany przez wskaźniki cen PMI. Inflacja kosztów produkcji gwałtownie przyspieszyła, osiągając najwyższy poziom od października 2022 r., czyli od roku pełnowymiarowej inwazji Rosji na Ukrainę. Co więcej, miesięczny wzrost wskaźnika cen produkcji był największy od grudnia 2016 r. Przełożyło się to na inflację cen produkcji, która była najwyższa od stycznia 2023 r." – wskazał analityk.