Shein zadebiutował na giełdzie. Akcje spółki zapikowały

Pierwszego dnia notowań Shein na giełdzie w Hongkongu spółka zaliczyła spadki. Już na starcie sesji akcje zapikowały o 10 proc., jednak później udało im się nieznacznie wyjść z tej sytuacji.

Tuż przed godz. 8 czasu polskiego akcje Shein kosztowały 46 dolarów hongkońskich. Oznacza to spadek względem ceny z IPO o 4,34 proc. To i tak poprawa sytuacji względem samego otwarcia rynku, bo sześć minut po wybiciu gongu notowania spółki zapikowały do 44,1 dolarów hongkońskich, czyli o blisko 10 proc.

Sam proces zadebiutowania na giełdzie w przypadku Shein nie należał do łatwych. Chiński gigant specjalizujący się w fast fashion – czyli modelu biznesowym opartym o produkcję i sprzedaż tanich ubrań nadążających za trendami – pierwotnie planował swoje IPO w Europie albo USA. Na przeszkodzie stanęli jednak amerykańscy i brytyjscy regulatorzy, którzy przeciągali starania firmy prosząc o dodatkowe informacje, w tym o to, czy nie wykorzystuje ona pracy przymusowej.

Wartość Shein spadła w ciągu czterech lat czterokrotnie

Shein starało się wejść na rynek jeszcze w 2022 r. Wówczas spółka znajdywała się w swoim piku. Jej wartość oszacowywano na 98,2 mld dolarów amerykańskich i to właśnie wtedy władze firmy oglądały się na giełdę w Londynie.

Od tego czasu jednak wiele się zmieniło. Ostatecznie Shein wybrało Hongkong, a kapitalizacja spółki wyniosła 24 mld dolarów amerykańskich. Spadek wartości akcji pierwszego dnia handlu obniżył jednak wycenę, co spowodowało, że firma wypadła poza grono 100 największych chińskich przedsiębiorstw.

Na niekorzyść dla Shein i innych konkurentów z branży zadziałały zmiany prawne w USA i Unii Europejskiej. Administracja prezydenta Donalda Trumpa ogłosiła na początku 2025 r. zniesienie ulgi celnej na przesyłki z Chin o niskiej wartości, co przełożyło się na spadek zamówień. Podobny ruch wprowadziła Bruksela w lipcu 2026 r. Według wstępnych danych Ministerstwa Finansów, w Polsce w ciągu miesiąca liczba przesyłek spoza UE spadła o połowę.

Jak przypomniał Reuters, popyt na walory Shein w trakcie zbierania zapisów był duży. Wśród inwestorów instytucjonalnych przerósł dostępną pulę akcji o 2,6 razy, a w grupie inwestorów detalicznych aż o 5,6 razy. To jednak i tak niewiele biorąc pod uwagę obecne trendy na rynku. Jak wskazał w rozmowie z agencją Chris Weston, analityk australijskiego brokera Pepperstone, obecnie na topie na azjatyckich giełdach są spółki z sektora sztucznej inteligencji i robotyki.

Niecodzienną sytuacją towarzyszącą debiutowi Shein była obecność założyciela i dyrektora generalnego firmy Sky Xu, który uchodzi za bardzo skrytego człowieka. Do tej pory unikał wydarzeń publicznych, a jego podobizna nie widniała nawet na stronie spółki w zakładce opisującej jej władze.

Polecamy: Producent robotów Unitree zadebiutował na giełdzie w Szanghaju. Akcje spółko poszybowały o 500 procent