Szef Lego zapewnia: AI nigdy nie zaprojektuje naszych klocków

To było dobre sześć miesięcy dla Lego. Szef duńskiej firmy chwali się 32 proc. wzrostem zysku netto r/r. Zapowiada też, że w całym roku, wzrost także powinien być dwucyfrowy. Dodaje, że jego firma nigdy nie użyje AI do projektowania klocków.

– Połowa roku była lepsza, niż się spodziewaliśmy. I to nie tylko na jednym rynku albo w przypadku jednego produktu czy serii – tłumaczy Niels Christiansen, prezes Lego. – Obserwujemy zysk, który jest wyższy od naszych oczekiwań na początku roku – dodaje cytowany przez France24.

Lego osiągnęło zysk w wysokości 8,6 mld duńskich koron (4,95 mld zł). To wzrost o 32 proc. r/r. Z kolei przychody poszły w górę o 26 proc., do 41,9 mld koron (24,13 mld zł)

Największym problemem dla firmy pozostaje rynek chiński. – To trudny rynek. Konsumenci są tam teraz mniej skłonni do wydawania pieniędzy – tłumaczy Christiansen. Firma nie rezygnuje jednak z ekspansji w Państwie Środka. Zamierza bowiem otworzyć kolejne sklepy i liczy, że popyt wróci do normy. Kłopotem dla Lego są też koszty plastiku z recyklingu używanego do produkcji klocków. Firma nie zamierza jednak przerzucić tych kosztów na klientów.

Duńska producent zabawek szuka nowych obszarów ekspansji. W tym roku była to piłka nożna. W związku z mundialem pojawił się choćby puchar świata do złożenia. Łącznie w pierwszej połowie 2026 r. na rynek trafiły 332 nowe zestawy.

Jednocześnie Christiansen zapowiada, że AI nie będzie projektowała zestawów. – Nigdy nie zobaczycie produktu, który stworzyła AI. Zawsze człowiek będzie projektantem klocków – wyjaśnił.

Agencja Bloomberg podaje, że prezes przyznał jednak, że firma korzysta ze sztucznej inteligencji do zastosowań biurowych.