Złote Lwy w Gdyni rozdane. „Przez ścianę” wybrany najlepszym filmem

„Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego otrzymał Złote Lwy dla najlepszego filmu podczas sobotniej gali zamknięcia 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Srebrnymi Lwami doceniono „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy.

„Przez ścianę” to oparta na faktach historia miłosna rozgrywająca się w czasach stalinowskiego terroru. Czarno-białe, minimalistyczne kadry (autorstwa uhonorowanej w kategorii zdjęcia Jolanty Dylewskiej) pokazują 1947 rok. Wiesława Pajdak (w tej roli Maria Dębska) trafia do więzienia przy ul. Rakowieckiej za działalność w podziemiu antykomunistycznym. Pewnej nocy kobieta rozpoczyna rozmowę przez ścianę za pomocą kodu Morse'a z zajmującym sąsiednią celę Jerzym Śmiechowskim (Jakub Gierszał).

– Robiąc ten film, zadaliśmy sobie podstawowe pytanie, co nam daje nadzieję, jeżeli sytuacja jest beznadziejna, jeżeli świat jest przeciwko nam. I znaleźliśmy tę odpowiedź. Szukaliśmy jej w dość niekonwencjonalnym miejscu i w niekonwencjonalny sposób. Nam i naszym bohaterom tę nadzieję daje ogromna miłość. To nie jest film o relacji, to nie jest film o tym, że jeden człowiek pokochał drugiego. Ten film jest o tym, że miłość musi się gdzieś w nas urodzić. I że dopiero kiedy się urodzi, możemy ją przenieść na drugiego człowieka, naród, społeczeństwo, ogród – powiedział Sobieszczański, odbierając Złote Lwy.

Srebrne Lwy trafiły do „Powiedz mi, co czujesz” Łukasza Rondudy – fabuły o młodych ludziach mierzących się z traumami z dzieciństwa. Uwagę jurorów przyciągnął również występujący tu Jan Sałasiński, laureat nagrody za profesjonalny debiut aktorski.

– Jest bardzo wielu młodych ludzi, dla których rzeczywistość jest bardzo niesprzyjająca. Chcieliśmy opowiedzieć, jak oni odpowiadają na tę brutalność takimi rzeczami jak autentyczność, nastawienie na bliskość, na relacje. Chcieliśmy, żeby nie byli marginalizowani jako płatki śniegu, osoby przewrażliwione, poddające się terapii. W tych młodych ludziach jest taka mądrość, że my, starsi – którzy im ten świat zbudowaliśmy tak, a nie inaczej – powinniśmy dać im wsparcie. Ten film jest rodzajem wsparcia dla nich – zwrócił uwagę Ronduda.

Polecamy: Poza utartym szlakiem. Sposób na odkrywanie sztuki, zanim zostanie oswojona przez instytucje i rynek

Nagrody filmowe w Gdyni rozdane. Paweł Pawlikowski uznany najlepszym reżyserem konkursu

Twórca „Ojczyzny” Paweł Pawlikowski zdobył statuetkę dla najlepszego reżysera. Za scenografię do jego filmu wyróżniono Katarzynę Sobańską i Marcela Sławińskiego.

W kategorii najlepsza muzyka zwyciężyli Zuzanna Wrońska i Marcin Macuk pracujący przy „Hot Spot”. Twórczyni tego obrazu Agnieszce Smoczyńskiej przyznano Złoty Pazur im. Andrzeja Żuławskiego. Fabuła zapewniła też statuetki za dźwięk Marcinowi Lenarczykowi i za kostiumy Katarzynie Lewińskiej.

Cztery nagrody – za montaż (Agnieszka Glińska), scenariusz (Bartek Bartosik i Naqqash Khalid), pierwszoplanową rolę męską (Anson Boon) i nagroda publiczności – przypadły „Dobremu chłopcu” Jana Komasy.

Najlepszą aktorką pierwszoplanową została Jaśmina Polak, a drugoplanową – Monika Frajczyk, które zagrały millenialki trenujące pole dance w „Exotic” Sonji Orlewicz-Zakrzewskiej. Natomiast statuetkę dla najlepszego aktora drugoplanowego przyznano Jackowi Komanowi za rolę Marka Edelmana w „Naszej rewolucji” Piotra Domalewskiego.

Zwycięzców konkursu głównego wskazało jury w składzie: reżyser, scenarzysta Krzysztof Zanussi (przewodniczący), scenarzysta Przemysław Chruścielewski, scenografka Jagna Dobesz, aktorka Małgorzata Hajewska-Krzysztofik, kompozytor Mikołaj Trzaska, producent Marcin Wierzchosławski i autorka zdjęć filmowych Ita Zbroniec-Zajt.

Źródło: PAP, XYZ