Sprawdź relację:
Dzieje się!
Biznes
Współpraca z partnerem

Ekologicznie, ale tanio. Co zrobić, żeby ceny ogrzewania nie uderzyły po kieszeni

Polska branża ciepłownicza rozpoczęła prawdziwą rewolucję. Aby spełnić unijne przepisy klimatyczne, w ciągu najbliższych lat musi przejść szybką dekarbonizację. Szkopuł w tym, że to węgiel jest najtańszym źródłem energii cieplnej. A nikt nie chce podwyżek.

Ekologicznie, ale tanio. Co zrobić, żeby ceny ogrzewania nie uderzyły po kieszeni. Fot. Getty Images
Ekologicznie, ale tanio. Co zrobić, żeby ceny ogrzewania nie uderzyły po kieszeni. Fot. Getty Images

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Co spowodowało podwyżki kosztów ogrzewania w ostatnich latach.
  2. Jak można ograniczyć wzrost cen ciepła.
  3. Czym w ciepłownictwie można zastąpić węgiel.

Od 299 do 466 mld zł – tyle wyniosą nakłady inwestycyjne na transformację polskiego ciepłownictwa do 2050 r. Takie wyliczenia podaje zrzeszające spółki energetyczne Polskie Towarzystwo Energetyki Cieplnej (PTEC) w raporcie „Wpływ regulacji UE na transformację sektora ciepłownictwa systemowego w Polsce. Ocena skutków i rekomendacje w zakresie regulacji krajowych”. Publikacja to wynik analizy, która ma przede wszystkim odpowiedzieć na pytanie: jak odchodzić od węgla w ciepłownictwie i osiągnąć unijne cele klimatyczne pakietu „Fit for 55”?

Koniec z kopcącymi kominami

Polska energetyka, w tym sektor ciepłowniczy, musi bowiem dostosować się do unijnych przepisów, których nadrzędnym celem jest redukcja emisji gazów cieplarnianych o co najmniej 55 proc. do 2030 r. względem poziomów emisji z 1990 r. oraz docelowe osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. przez całą gospodarkę UE.

To duże wyzwanie dla Polski, bo nasze ciepło nadal w większości pochodzi z węgla. Jak wynika z najnowszego raportu Urzędu Regulacji Energetyki „Energetyka cieplna w liczbach”, udział paliw węglowych w produkcji ciepła w 2023 r. wyniósł 61,2 proc. (Od 2002 r. udział paliw węglowych obniżył się o 25,1 proc., zaobserwowano również niebagatelny wzrost udziału paliw gazowych i źródeł OZE w miksie energetycznym – o 415,2 proc. łącznie).

W Polsce ciepło systemowe gwarantuje ogrzewanie ok. 15 mln Polakom, co stanowi ponad połowę gospodarstw domowych.

Kluczowe pytanie brzmi: co zrobić, żeby nakłady inwestycyjne poniesione przez sektor ciepłowniczy nie przełożyły się na wzrost cen dla odbiorców końcowych? Innymi słowy, jak sprawić, żeby koszty ogrzewania nie wystrzeliły?

Ceny ogrzewania idą w górę

W 2023 r. średnia cena ciepła sprzedawanego ze wszystkich koncesjonowanych źródeł wyniosła 104,65 zł/GJ. To wzrost o 63,43 proc. w porównaniu z 2022 r., w porównaniu z 2021 r. to wzrost aż o 119,67 proc.

Jak czytamy w raporcie, rok 2023, podobnie jak dwa poprzednie lata, był dla ciepłownictwa trudny. Trwająca wojna na Ukrainie wymusiła zmianę kierunków dostaw paliwa nawet z odległych regionów, co spowodowało dalszy wzrost cen surowców energetycznych. W konsekwencji przekładało się to na wzrost cen i stawek opłat dla odbiorców ciepła. Ponadto ambitne cele UE w zakresie ochrony klimatu powodowały konieczność realizacji przez przedsiębiorstwa energetyczne kosztownych inwestycji w transformację energetyczną.

Koszty wytworzenia ciepła, a w związku z tym – poziom cen, są ściśle powiązane z rodzajem paliwa zużywanego do produkcji. A ceny węgla brunatnego poszły w górę o 41,4 proc. w porównaniu z rokiem 2022. Węgla kamiennego – o 62,55 proc.

Jak zatem wyeliminować węgiel, nie powodując gwałtownego wzrostu cen ogrzewania?

Jak ograniczyć wzrost cen ciepła

Członkowie PTEC rekomendują wprowadzenie mechanizmów łagodzących koszty procesu „zazieleniania systemów ciepłowniczych”.

Wśród propozycji znajdują się m.in.: wsparcie operacyjne dla technologii Power to Heat (przekształcającej energię elektryczną z OZE w ciepło), rozszerzenie rynku gwarancji pochodzenia ciepła OZE i objęcie nim ciepła odpadowego, ułatwienia w uzyskiwaniu białych certyfikatów (potwierdzających zaoszczędzoną energię finalną), a także usprawnienie systemu wsparcia dla wysokosprawnej kogeneracji.

Ich zdaniem, przedsiębiorstwa energetyczne działające w sektorze ciepłowniczym powinny mieć też możliwie szeroki – i na preferencyjnych warunkach – dostęp do funduszy pomocowych, które są źródłem wsparcia inwestycyjnego.

Żeby ciepło nie uciekało

Ważna jest też edukacja społeczeństwa, dzięki której poprawia się oszczędzanie energii.

– Transformacja energetyczna nie ogranicza się wyłącznie do technologii, ale obejmuje również edukację społeczeństwa oraz wprowadzanie rozwiązań cyfrowych. Kluczowe jest kształtowanie świadomości odbiorców w zakresie oszczędności energii, co już przynosi wymierne efekty – zapotrzebowanie na ciepło dużych miastach mimo rozwoju urbanistycznego pozostaje stabilne – podkreślał Arkadiusz Kosiel, prezes zarządu Fortum Silesia podczas debaty zorganizowanej w redakcji XYZ.

Kolejne istotne czynniki, które pomagają w zrównoważonym zarządzaniu energią to zmiany technologiczne sektora.

Podczas debaty w redakcji XYZ Andrzej Gajewski prezes PGNiG Termika, wspomniał o innowacyjnych instalacjach produkujących chłód – technologii, która powinna znaleźć większe zastosowanie, zwłaszcza w rozwijających się miastach. Podkreślił, że zrównoważone zarządzanie energią i edukacja klientów przynoszą efekty w postaci mniejszego zapotrzebowania na ciepło.

Z kolei Marcin Staniszewski prezes Tauron Ciepło wskazał na rosnącą efektywność budynków dzięki nowoczesnym materiałom budowlanym i lepszej izolacji.

– Nowe inwestycje generują mniejsze zapotrzebowanie na energię, co stawia przed sektorem wyzwania związane z dostosowaniem infrastruktury – mówił Marcin Staniszewski.

Na zmniejszenie zużycia energii cieplnej wpływają też, chociażby inteligentne systemy zarządzania energią w mieszkaniu czy biurze także technologie magazynowania ciepła, które pozwalają na optymalizację produkcji i zużycia, obniżając koszty eksploatacji.

Kontrowersyjna biomasa

Zdaniem ciepłowników niebagatelne znaczenie ma też dostęp do biomasy. Ograniczenie jej wykorzystania mogłoby prowadzić do wzrostu kosztów energii, strat finansowych wynikających z niewykorzystanych inwestycji oraz niespełnienia zobowiązań unijnych.  Jak podkreślają, biomasa wykorzystywana w polskich instalacjach nie pochodzi z pełnowartościowego drewna, lecz stanowi nieprzydatne pozostałości z przemysłu drzewnego, które inaczej generowałyby emisję metanu.

Problem w tym, że inne branże, np. meblarska, budowlana czy papiernicza również chcą mieć dostęp do biomasy do swoich celów. Z kolei organizacje ekologiczne wskazują na ryzyko nadmiernej eksploatacji lasów, co może prowadzić do degradacji ekosystemów, utraty bioróżnorodności i ograniczenia zdolności terenów zielonych do pochłaniania dwutlenku węgla.

Teraz wszystko w rękach Ministerstwa Klimatu i Środowiska, które w listopadzie zakończyło konsultacje publiczne aktualizacji Krajowego Planu w dziedzinie Energii i Klimatu do 2030 r. Zawarte w projekcie założenia udziału biomasy i gazu ziemnego w miksie paliwowym sektora ciepłownictwa systemowego są niemal spójne z tymi określonymi w raporcie PTEC – biomasa nie jest wyeliminowana w scenariuszu ambitnej transformacji.

Mechanizmy finansowe wspierające transformację

Przedsiębiorcy, którzy ponoszą koszty związane z transformacją energetyczną, mogą skorzystać z pomocy finansowej przeznaczonej na ten cel. Chodzi o dotacje i fundusze unijne, takie jak Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i Fundusz Modernizacyjny, a także programy krajowe, takie jak Program Czyste Powietrze czy Fundusz Termomodernizacji i Remontów.

Transformacja energetyczna sektora ciepłowniczego jest nieunikniona i konieczna. Koszty związane z tym procesem mogą jednak zostać zminimalizowane dzięki inteligentnym mechanizmom finansowym, efektywnym rozwiązaniom technologicznym i wsparciu Państwa.

Główne wnioski

  1. Wysokie koszty transformacji – nakłady inwestycyjne na transformację polskiego ciepłownictwa do 2050 r. wyniosą od 299 do 466 mld zł. Proces ten jest konieczny, aby spełnić unijne cele klimatyczne, ale stanowi duże wyzwanie, ponieważ obecnie ponad 60 proc. ciepła systemowego w Polsce pochodzi z węgla.
  2. Wzrost cen ciepła i sposoby ich ograniczenia – w ostatnich latach ceny ciepła wzrosły znacząco, m.in. z powodu rosnących kosztów paliw i inwestycji w zieloną transformację. W celu łagodzenia wzrostu kosztów dla odbiorców końcowych PTEC rekomenduje m.in. wsparcie dla technologii Power to Heat, rozszerzenie rynku gwarancji pochodzenia ciepła OZE oraz preferencyjny dostęp do funduszy pomocowych.
  3. Efektywność energetyczna i kontrowersje wokół biomasy – kluczowe w procesie transformacji są także innowacje technologiczne i edukacja społeczeństwa w zakresie oszczędzania energii. Biomasa, choć uznawana za odnawialne źródło energii, budzi kontrowersje ze względu na jej potencjalne skutki dla środowiska i konkurencję z innymi sektorami przemysłu.

Artykuł powstał na zlecenie PTEC

Partner serii Czas na Zielone Ciepło

Czytaj więcej artykułów z serii