Współpraca z partnerem

Ewolucja inwestora: od przedsiębiorcy do kapitalisty

Polska przechodzi cichą rewolucję majątkową, w której właściciele firm powoli przekształcają dorobek życia w profesjonalne portfele inwestycyjne. Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI, tłumaczy, dlaczego zmiana roli z przedsiębiorcy w inwestora wymaga głębokiego przełomu mentalnego.

Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI
Tomasz Korab, prezes EQUES Investment TFI. Fot. Materiały prasowe.

Ten artykuł jest częścią GQ The Business Issue powered by XYZ.

Przeczytaj inne teksty
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.

Na rachunkach bankowych Polaków leży 1,5 bln zł, a istotną częścią ich majątków są nieruchomości. Zamożni inwestorzy lokują kapitał podobnie?

Niestety tak. Taka struktura majątku jest typowa dla krajów na dorobku, gdzie oszczędności są nowym zjawiskiem. Polska zajmuje drugie miejsce wśród wszystkich krajów OECD (!) pod względem udziału nieruchomości w majątku gospodarstw domowych. Gdy dochodzi do kryzysu na rynku nieruchomości, pojawia się ujemny efekt bogactwa. Ludzie czują, że ich majątek topnieje i spada konsumpcja, odpowiadająca za niemal dwie trzecie PKB. Z kolei wspomniane 1,5 bln zł leży na nisko oprocentowanych kontach, co oznacza marnowanie potencjału.

Według MFW słabszy rozwój rynku kapitałowego to jedna z przyczyn wolniejszego wzrostu Europy w porównaniu chociażby do USA. Jak to wygląda u nas?

Banki chętnie udzielają kredytów spółkom ze sporym bilansem i historią, ale to za mało. Giganci tworzą bazę PKB, jednak to młode, innowacyjne firmy decydują o dynamice gospodarki. I takim rynek kapitałowy zapewnia dostęp do kapitału, rozpraszający przy okazji ryzyko. Gdy pojedynczy inwestor wyłoży 100 mln zł na pomysł, który nie wypali, traci wszystko. Gdy tę kwotę wyłoży 100 osób po milionie, nieudana próba nikogo nie rujnuje, a inwestorzy zachowują kapitał na kolejne szanse.

Gdy pojedynczy inwestor wyłoży 100 mln zł na pomysł, który nie wypali, traci wszystko. Gdy tę kwotę wyłoży 100 osób po milionie, nieudana próba nikogo nie rujnuje, a inwestorzy zachowują kapitał na kolejne szanse.

Przez Polskę przechodzi fala sprzedaży biznesów. Czy to będzie katalizatorem zmian i sprawi, że udział indywidualnych inwestorów w rynku kapitałowym wzrośnie?

Aby na rynku doszło do trwałej zmiany, jest potrzebna swoista „koniunkcja planet”. Myślę, że giełda sporo zrobiła, by przestać być rynkiem grupującym wyłącznie największe spółki Skarbu Państwa. Odsetek tych firm spadł w indeksach i będzie to pozytywnie oddziaływać na cały rynek. Drugą planetą jest wspomniana przez pana sukcesja majątkowa. Tu mam jednak zastrzeżenie. Większość przedsiębiorców osiągnęła sukces, stawiając wszystko na jedną kartę – zastawiali domy i brali kredyty na rozwój. W inwestowaniu obowiązuje odwrotna zasada: kluczowa jest dywersyfikacja. Nierozsądnie rozłożone ryzyko może zaprzepaścić dorobek życia. Dlatego portfel inwestycyjny wymaga profesjonalnego zarządzania.

Większość przedsiębiorców osiągnęła sukces, stawiając wszystko na jedną kartę – zastawiali domy i brali kredyty na rozwój. W inwestowaniu obowiązuje odwrotna zasada: kluczowa jest dywersyfikacja.

Czego polscy inwestorzy muszą się nauczyć, by osiągnąć dojrzałość rynkową?

Najtrudniejszą lekcją jest akceptacja strat. W inwestowaniu nietrafiona decyzja to koszt uzyskania przychodu, bo nikt nie przewidzi przyszłości w 100 proc. Tymczasem z moich doświadczeń w pracy z klientami wynika, że osoby sukcesu bardzo często traktują porażki osobiście. I tu wracam do dywersyfikacji. Skuteczna to taka, która polega na braku korelacji między aktywami. Jeśli w portfelu część aktywów rośnie, a część spada, jest on zbudowany prawidłowo. Gdyby rosnąć miało wszystko naraz, przy spadkach również wszystko naraz traciłoby wartość.

Czy da się stworzyć jeden profil polskiego inwestora?

Nie ma jednego wzorca. Podam przykład – pracuję z klientką mającą ponad 90 lat, która od dwóch dekad aktywnie inwestuje. Z drugiej strony mamy programy PPK z aktywami opiewającymi na 50 miliardów złotych, które uczą rynków młode pokolenie. Obok siebie funkcjonują więc i seniorzy, i dojrzali przedsiębiorcy, i młodzi oszczędzający na emeryturę. To tworzy dla naszego rynku wyjątkową koniunkcję planet.

Artykuł powstał na zlecenie EQUES Investment TFI.