Faceci już dawno nie byli tak nudni. To pojedynki tenisistek zawładną Paryżem
Słynny turniej na kortach Rolanda Garrosa startuje już w niedzielę, Igę Świątek już od III rundy mogą czekać bardzo trudne mecze. Podczas gdy w męskim tenisie brakuje emocji i ciekawych historii, w kobiecym bohaterki są jak wzięte z intrygującego serialu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak trudny psychologicznie test może czekać Igę Świątek już w III rundzie Rolanda Garrosa.
- Dlaczego parę lat temu gwizdano w Paryżu na ukraińskie tenisistki.
- Jak imponująco gra w tym sezonie Jannik Sinner, lider rankingu ATP.
Parę lat temu obie schodziły do szatni, słysząc gwizdy na kortach Rolanda Garrosa. Marta Kostiuk i Elina Switolina, dwie reprezentantki Ukrainy zaangażowane w pomoc ojczyźnie. Francuska publiczność nie przyjęła z aprobatą tego, że nie chcą podawać ręki Arynie Sabalence – Białorusince. Nie chciały z wiadomych powodów – gdy Rosja napadła na Ukrainę, Białoruś pozostała jej sojusznikiem. W dodatku Sabalenka unikała potępiania swojego kraju.
Marta Kostiuk przegrała wtedy z Aryną Sabalenką w I rundzie, a Elina Switolina – w ćwierćfinale. Teraz obie przyjeżdżają do Paryża w świetnej formie. Z Sabalenką przed finałem nie zagrają na pewno, mogą za to skomplikować plany Igi Świątek.
Ukraińskie zwycięstwa
Elina Switolina wygrała próbę generalną przed Rolandem Garrosem – była najlepsza na turnieju w Rzymie, gdzie w półfinale pokonała Igę Świątek. W tym roku skończy 32 lata, ma za sobą urlop macierzyński, ale doskonale radzi sobie z młodszymi rywalkami.

Fot. Robert Prange/Getty Images
Niespełna 24-letnia Marta Kostiuk, prowadzona przez polską trenerkę Sandrę Zaniewską, wygrała 12 ostatnich meczów. W kwietniu była najlepsza na turnieju w Rouen we Francji, a następnie wygrała prestiżowe rozgrywki w Madrycie – był to jej pierwszy tak duży triumf w karierze, uczciła go pięknym saltem (filmik poniżej). W Rzymie nie zagrała z powodu urazu biodra, do Paryża przyjeżdża pełna marzeń.
Ostapenko, zmora Świątek
Z Martą Kostiuk Iga Świątek może zagrać w IV rundzie, a z Eliną Switoliną – szczebel wyżej, w ćwierćfinale.
Jeśli, odpukać, Świątek nie przegra wcześniej... Wielkie wyzwanie może na nią czekać już w rundzie III. Wyzwanie sportowo-psychologiczne. Iga Świątek może zmierzyć się z Jeleną Ostapenko, z którą grała sześciokrotnie i za każdym razem przegrywała. Rzecz o tyle zaskakująca, że Łotyszka od lat nie należy już do ścisłej światowej czołówki – niemniej, gdy gra z Polką, zawsze prezentuje się wyśmienicie (a Świątek jakby gaśnie). Niewykluczone, że się rozkręca – w Rzymie dotarła do ćwierćfinału...

Fot. Mathias Schulz/Getty Image
W obecnym sezonie Iga Świątek nie wygrała jeszcze turnieju, niemniej niedawno w Rzymie mówiła, iż czuje się na korcie coraz lepiej. Pracuje z nowym trenerem – Hiszpanem Francisco Roigiem, współtwórcą wielkich sukcesów Rafaela Nadala, króla gry na mączce, który Rolanda Garrosa wygrał… 14 razy. 25-letnia Świątek triumfowała w Paryżu w latach: 2020, 2022, 2023, 2024.

Aryna Sabalenka Superstar
Główną faworytką turnieju jest Aryna Sabalenka, liderka kobiecego rankingu od ponad 80 tygodni. Licząc od początku sezonu 2023, właściwie zawsze w Wielkich Szlemach dochodzi do półfinałów (tylko raz odpadła w ćwierćfinale).
Jest w ostatnich latach najlepszą tenisistką na świecie… i z tym mogą wiązać nadzieję jej rywalki – słychać tu i ówdzie, że status najlepszej nieco „rozkołysał” Białorusinkę, która nie kryje, że lubi gwiazdorski blichtr. Wrzuca do sieci filmiki, które pokazują ją w roli modelki, ostatnio wystąpiła też efektownie w sesji dla magazynu Vogue.
Czuje, że świat należy do niej – i miewa to również urocze konsekwencje. Na początku roku, gdy po wygranym finale przemawiała na korcie, niebanalnie dziękowała swojemu partnerowi.
– Mam nadzieję, że niebawem będę mogła nazywać cię jakoś inaczej… – powiedziała Sabalenka.
Brazylijski przedsiębiorca Georgios Frangulis szybko dostosował się do sugestii, para zaręczyła się na początku marca. Frangulis to twórca znanej marki Oakberry produkującej produkty na bazie jagód acai.
W marcu Sabalenka wygrała dwa wielkie turnieje – w Indian Wells oraz Miami – później jednak niespodziewanie przegrywała w Madrycie oraz Rzymie.
Powrót trenera
Wiceliderką rankingu WTA jest Jelena Rybakina, Rosjanka reprezentująca Kazachstan. To ona wygrała kończący ubiegły sezon turniej w Arabii Saudyjskiej, ona też pokonała Sabalenkę w finale Australian Open na początku roku. Dwa tak wielkie sukcesy odniosła akurat wtedy, gdy do jej boksu szkoleniowego wrócił trener Stefano Vukov. Wcześniej był zawieszony przez władze tenisa ze względu na toksyczność jego relacji z Rybakiną.
Śledztwo federacji WTA wykazywało, iż Vukov znęca się nad swoją zawodniczką, którą uzależnił od siebie emocjonalnie.

Fot. Tim Clayton/Getty Images
Czy Coco Gauff może obronić tytuł?
Rok temu turniej w Paryżu wygrała Amerykana Coco Gauff. 22-letnia tenisistka, która ma już w swoim dorobku także inne wielkoszlemowe zwycięstwo – w US Open w 2023 r. W obydwu finałach pokonała Arynę Sabalenkę. Udźwignęła presję, z jaką zmagała się od najmłodszych lat, od czasu, gdy na Wimbledonie pokonała Venus Williams, mając… 15 lat. Nie boi się wypowiadać na tematy pozasportowe, w ostatnich wyborach prezydenckich w USA poparła otwarcie Kamalę Harris.
Przed Rolandem Garrosem bardzo dobrze wypada również 19-letnia Rosjanka Mirra Andriejewa. Sezon meczów na kortach ziemnych zaczęła od wygrania turnieju w Linzu. Następnie w Stuttgarcie pokonała w ćwierćfinale Igę Świątek (przegrała półfinał z Jeleną Rybakiną). W Madrycie grała w finale (przegrała z Martą Kostiuk). Tworzy barwny duet ze swoją trenerką Conchitą Martinez, byłą hiszpańską mistrzynią Wimbledonu.
Jannik Sinner kontra rachunek prawdopodobieństwa
Dzieje się w kobiecym tenisie wiele, nie zawsze dobrze. Tak czy owak, kobiecy turniej w Paryżu jawi się jako znacznie ciekawszy niż męski.
Kontuzja Hiszpana Carlosa Alcaraza sprawia, że wielkim faworytem turnieju jest Włoch Jannik Sinner. W poprzednich dwóch sezonach obaj tenisiści dzielili tytuły wielkoszlemowe. Czasem wyzwanie rzucił im Novak Djoković (już prawie 40-letni), czasem Alexander Zverev. Dalej jest przeciętność – mierząc poziomem Alcaraza i Sinnera – jak też bezbarwność marketingowa.
Jannik Sinner nie przegrał od 19 lutego, seria zwycięstw to już 29 meczów. Jego głównym rywalem jest więc chyba specyficznie pojmowany rachunek prawdopodobieństwa – długie serie zwycięstw zdarzają się rzadko, więc można przypuszczać, że im więcej jest wygranych w serii, tym mocniej rośnie ryzyko porażki. Na zasadzie: „Kiedyś musi przecież przegrać”.
Z drugiej strony: Novak Djoković swego czasu zanotował 43 zwycięstwa z rzędu. A rekord męskiego tenisa należy do Björna Borga (49).
Główne wnioski
- Iga Świątek rozpoczyna grę o piąty tytuł mistrzowski na kortach Rolanda Garrosa. Choć, jak twierdzi, wraca do świetnej dyspozycji, to jej droga do finału może być bardzo trudna. Losowanie turniejowej drabinki okazało się dla niej niefortunne. Już w III rundzie może zagrać z Jeleną Ostapenko, Łotyszką, z którą przegrała dotąd sześć z sześciu meczów.
- Tytułu w kobiecej edycji Rolanda Garrosa broni Amerykanka Coco Gauff, ale kandydatkami do mistrzostwa są też Aryna Sabalenka i Jelena Rybakina. Sabalenka wygrała w marcu duże turnieje w Miami oraz Indian Wells, a Rybakina była najlepsza podczas Australian Open w styczniu.
- Wielkim faworytem męskiego turnieju na kortach Rolanda Garrosa jest Włoch Jannik Sinner. Nie przegrał od 29 meczów, w dodatku odpadł mu główny rywal: Hiszpan Carlos Alcaraz (kontuzja).


