Firmy z USA chcą inwestować. Menedżerka Google'a: oczekujemy premii za lata współpracy
Amerykańskie firmy zainwestowały w Polsce 30 mld dolarów. Dziś ponad połowa z nich zapowiada kolejne projekty w najbliższych 3-5 latach. Raport firmy McKinsey i AmCham wymienia sześć obszarów, w których jest szansa na współpracę. Szefowa rady dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej mówi, czego oczekuje biznes z USA.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Co wynika z raportu McKinsey i AmCham na temat planowanych amerykańskich inwestycji w Polsce.
- W których sześciu obszarach autorzy raportu przewidują największe szanse na współpracę.
- Co Marta Poślad, przewodnicząca Rady Dyrektorów AmCham i dyrektorka w firmie Google, mówi o podatku cyfrowym, dużych amerykańskich inwestycjach i zachętach do inwestowania w USA.
Amerykańskie firmy zainwestowały w Polsce ok. 30 mld dolarów. Są drugim – po Niemczech – inwestorem zagranicznym. O włos wyprzedzają Francję. Tak wynika z raportu Amerykańskiej Izby Handlowej w Polsce (AmCham) i McKinsey „Partnerstwo na dekady. Polsko-amerykańska integracja gospodarcza”.
W firmach z amerykańskim kapitałem, których jest ok. 1,6 tys., pracowało w 2024 r. 329 tys. osób, czyli 14 proc. zatrudnionych we wszystkich zagranicznych firmach. Ich przychody wyniosły 88,4 mld dolarów (12 proc.). Zainwestowany kapitał wynosił w 2024 roku 37,4 mld dolarów i odpowiadał za 18 proc. zagranicznych inwestycji w Polsce.
Według autorów raportu wciąż jest potencjał do zwiększenia inwestycji. Amerykańskie BIZ koncentrują się na przetwórstwie przemysłowym (prawie 40 proc.). Wzrasta jednak udział usług profesjonalnych, w których inwestycje rosną najszybciej. Potencjał jest także dlatego, że w ujęciu skorygowanym o PKB obecność amerykańskich inwestycji w Polsce jest mniejsza niż w niektórych gospodarkach Europy Środkowej. Na pewno wiele jest do nadrobienia w polskich inwestycjach w USA. W 2024 roku wyniosły ok. 600 mln dolarów. Autorzy raportu sądzą, że potencjał rośnie. Założyciele polskiego pochodzenia odegrali istotną rolę w rozwoju takich firm jak PayPal, Snowflake, Open AI, 23andMe, YouTube czy Apple. ElevenLabs już pozytywnie wpływa na zacieśnienie relacji.
Są powody do inwestycji
Jest kilka obiektywnych przyczyn zachęcających do inwestycji. Średnie cła na import z USA wynoszą 16,9 proc. i osiągnęły najwyższy poziom od lat 40. ubiegłego wieku – szacuje McKinsey. Liczba nowych ograniczeń handlowych wzrosła od 2017 roku czterokrotnie.
Raport „The Transatlantic Economy 2025” wskazuje, że wydatki amerykańskich oddziałów na B+R w Europie koncentrują się w hubach Europy Zachodniej. W 2022 roku wyniosły one 38,2 mld dolarów, z czego ok. 80 proc. przypadło na Wielką Brytanię (8,2 mld dolarów), Niemcy (6,4 mld dolarów), Szwajcarię (6,3 mld dolarów), Irlandię (4,6 mld dolarów), Belgię (2,7 mld dolarów) i Francję (2,1 mld dolarów).
Choć luka płacowa między Polską a krajami Zachodu się zmniejszyła, to wciąż stawka godzinowa w przemyśle, budownictwie i usługach jest o ok. 50 proc. niższa niż średnia dla UE.
Zdaniem eksperta
Jacy są amerykańscy inwestorzy
Wyniki pokazują, że Polska jest postrzegana nie tylko jako atrakcyjny rynek, lecz także jako strategiczna platforma wzrostu dla działalności w Europie Środkowej. Wiele amerykańskich firm rozwija tu funkcje o wysokiej wartości dodanej, związanej z technologiami, inżynierią czy usługami profesjonalnymi. Jednocześnie 67 proc. respondentów wskazuje, że ich działalność w Polsce ewoluowała w kierunku bardziej zaawansowanych funkcji opartych na wiedzy.
Nie powiedziałbym, że inwestorzy z USA są bardziej optymistyczni niż firmy z Europy Zachodniej. Są natomiast konsekwentni i pragmatyczni – dostrzegają wyzwania, ale wysoko oceniają jakość talentów, potencjał rynku i konkurencyjność Polski.
Są też chęci do inwestycji
Z raportu McKinseya wynika, że amerykańskie firmy chcą inwestować w Polsce. Historycznie zaczynały działalność w Polsce od sprzedaży, marketingu czy obsługi klienta. Tak zrobiła prawie połowa (46 proc.) ankietowanych inwestorów.
Potem firmy rozszerzały obecność w Polsce. W ostatnich pięciu latach zrobiły tak trzy na cztery spółki z amerykańskim kapitałem.
Charakter ich działalności ewoluował w kierunku bardziej zaawansowanych lub opartych na wiedzy funkcjach.
57 proc. respondentów planuje w najbliższych 3-5 latach zwiększyć inwestycje w Polsce.
Ponad połowa (55 proc.) nie zmieniła planów inwestycyjnych w związku z obecną sytuacją geopolityczną. 60 proc. uważa, że konkurencyjność Polski w ostatnich pięciu latach wzrosła (znacząco lub nieco). 16 proc. sądzi, że pozostała stabilna. Co piąta spółka uważa, z nieco spadła, a 4 proc. – że znacząco.
Dla amerykańskich firm największymi atutami Polski są utalentowani pracownicy (71 proc.) i ich dostępność (63 proc.). Ponad połowa ceni konkurencję kosztową, a prawie połowa bazę konsumentów i ogólne otoczenie biznesowe. Jako kluczowe czynniki dalszych inwestycji firmy wymieniają stabilność regulacyjną, przejrzysty system podatkowy, obniżenie kosztów energii i zwiększenie dostępu do niezawodnych dostaw energii.
Jest kilka obszarów, w których USA i Polska mogą zacieśnić współpracę. Raport AmCham i McKinseya wskazuje na sześć obszarów.
1. Polska jako europejska baza ekspansji dla sztucznej inteligencji, technologii cyfrowych i chmurowych
Polska gospodarka cyfrowa, czyli handel cyfrowy, ICT i wydatki offline na cyfrowe produkty i usługi, ma do 2030 roku osiągnąć wartość 123 mld dolarów, co odpowiada ponad 10 proc. PKB. Wartość rynku usług chmurowych, która w 2024 roku wyniosła 1,2 mld dolarów, do 2029 roku ma przekroczyć 3,6 mld dolarów. Lokalne regiony chmurowe i centra danych mają w Polsce Amazon Web Services, Google Cloud i Microsoft Azure. Infrastruktura rośnie r/r o 20 proc. W 2025 roku Microsoft ogłosił inwestycję za 700 mln dolarów. Moc centrów danych ma wzrosnąć do 2030 roku z ok. 180 MW obecnie do 500 MW.
2. Transformacja energetyczna Polski z energetyką jądrową i czystą energią jako filarami konkurencyjności
Rząd przewiduje, że realizacja Polityki energetycznej Polski do 2040 roku będzie wymagać ok. 200 mld euro inwestycji w sektorze paliwowo-energetycznym. Polskie Sieci Elektroenergetyczne przedstawiły plan budowy 4,7 tys. km nowych linii 400 kV oraz rozbudowę i modernizację sieci. Do 2034 roku wydadzą ok. 15 mld dolarów. Potencjał przyłączeniowy OZE ma wzrosnąć z 30 GW obecnie do 57 GW do 2030 roku i ponad 90 GW do 2040 roku. Elektrownia jądrowa (16 mld dolarów) i SMR-y to kolejne inwestycje.
3. Współpraca obronno-przemysłowa przekształcająca zakupy uzbrojenia w realne zdolności
W latach 2022-2024 budżet obronny Polski urósł z 15 do 35 mld dolarów, a w tym roku planowane są wydatki rządu 48 mld dolarów. Plany na lata 2021-2035 mówią o wydatkach na poziomie 133 mld dolarów.
„Choć wiele amerykańskich firm prowadzi już działalność produkcyjną w Polsce, przyszła współpraca może obejmować większą lokalizację podsystemów, komponentów i oprogramowania. Będzie to wspierać odporność łańcuchów dostaw, terminowość realizacji oraz interoperacyjność w ramach NATO” – czytamy w raporcie.
Wśród inwestorów jest m.in. Boeing. Boeing Poland ma ośrodki inżynieryjne w Warszawie, Rzeszowie i Gdańsku, planuje zwiększenie zatrudnienia do ok. 1 tys. osób. Pod Rzeszowem ma drugie co do wielkości centrum dystrybucyjne w Europie. W Poznaniu Wisk Aero, jego spółka zależna, przejęła Verocel, firmę zajmującą się weryfikacją oprogramowania lotniczego.
4. Zaawansowana elektronika i komponenty na rzecz odpornych łańcuchów dostaw
Przykładem amerykańskiej inwestycji jest Dell, który ma w Łodzi jedną z siedmiu globalnych fabryk. Najnowszy projekt firmy to centrum dystrybucyjne o powierzchni 41,5 tys. m kw., które będzie obsługiwać 25 rynków.
Z kolei PepsiCo zbudowała w pobliżu Środy Śląskiej fabrykę przekąsek. Zatrudnia w niej 450 osób.
3M rozwija SuperHub we Wrocławiu. To jego największe centrum produkcyjne w regionie EMEA. Zatrudnia ponad 2 tys. osób, wytwarza ponad 10 tys. produktów.
5. Eksport usług o wyższej wartości dodanej w obszarze finansów, inżynierii i projektowania
W sektorze usług biznesowych pracuje w Polsce ponad pół miliona osób, a odsetek usług zaawansowanych wciąż rośnie. Najbardziej zaawansowane usługi wiedzochłonne (KIBS) stanowią 58,2 proc. procesów obsługiwanych w centrach w Polsce. Funkcje mid-office to 63,4 proc. wszystkich operacji, natomiast back-office spadł do 33,3 proc.
Zatrudnienie w KIBS to w 2024 roku ok. 920 tys. osób. W całym sektorze usług biznesowych (BSI) pracuje 2,58 mln osób. Plasuje to Polskę wśród największych ośrodków w Europie.
6. Finansowanie fali wzrostu – mobilizacja kapitału transatlantyckiego na dużą skalę
W 2024 roku inwestycje private equity przekroczyły w Europie Środkowo-Wschodniej 3 mld dolarów, co oznacza wzrost o 50 proc. Polska odpowiadała za 48 proc. wartości tych inwestycji. Poziom inwestycje PE i VC w regionie stanowi jedną piątą średniej Europy Zachodniej w relacji do PKB. Potencjał wzrostu jest więc duży. Autorzy raportu sugerują, że zachętą dla inwestorów będzie przejście od finansowania projektowego do modeli platformowych i zaangażowanie polskich instytucji (PFR, BGK) we wspólne inwestycje.
Wypośrodkować przemysł i usługi
O potencjale amerykańskich inwestycji oraz raporcie rozmawiamy z Martą Poślad, przewodniczącą Rady Dyrektorów Amerykańskiej Izby Handlowej oraz dyrektorką ds. relacji transatlantyckich odpowiedzialną za politykę publiczną w Europie Środkowo-Wschodniej w firmie Google.
Amerykańskie firmy zainwestowały w Polsce najwięcej w przetwórstwo przemysłowe. Inwestycje w B+R realizują głównie w Europie Zachodniej. Czy to źle, zważywszy na potrzebę reindustrializacji Europy i wysokie cła? Może to szansa, żeby Polska stała się hubem produkcyjnym dla Europy?
Marta Poślad: Po latach debat o tym, czy silna baza przemysłowa stanowi dla Polski obciążenie, znaleźliśmy się w momencie, w którym stała się ona atutem. Najbardziej ambitne gospodarki Zachodu starają się dziś odbudować swój potencjał przemysłowy przez reindustrializację. Jednocześnie przemysł i usługi nie są obszarami konkurencyjnymi, czy wzajemnie się wykluczającymi. To sektory, które powinny rozwijać się równolegle. Polska odniosła znaczący sukces, wchodząc do grona G20. Teraz jej celem powinno być konsekwentne wzmacnianie przewag zarówno w przemyśle, jak i w sektorach opartych na wiedzy, innowacjach i zaawansowanych usługach.
Wiadomo, ile powinno być usług, a ile produkcji?
Nie da się tego precyzyjnie określić, bo trudno porównywać inwestycje o tak odmiennym charakterze. Na pewno produkcja silniej wiąże inwestorów z danym krajem, ponieważ przeniesienie całego ekosystemu jest procesem kosztownym i czasochłonnym. W przypadku firm usługowych czy centrów B+R relokacja jest znacznie łatwiejsza – pracownicy zamykają laptopy i wyjeżdżają. Dlatego tak istotna jest spójna polityka publiczna i długofalowa strategia rozwoju. Powinny one powstawać we współpracy z inwestorami i przedsiębiorcami oraz jasno pokazywać, które obszary chcemy wspólnie rozwijać w pierwszej kolejności.
Amerykańskie firmy nie boją się local contentu
Mamy taką politykę?
Mam wrażenie, że dokumentów strategicznych nie brakuje. Jednocześnie to rzeczywistość gospodarcza i geopolityczna zdeterminowały priorytety dla Polski. Są zbieżne z trzema głównymi obszarami wskazywanymi przez członków Amerykańskiej Izby Handlowej: obronnością, energetyką i technologią. Znaczenie sektora obronnego wzrosło szczególnie po wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą. Z kolei kwestie związane z dostępnością i kosztami energii będą kluczowe dla wszystkich przyszłych inwestycji w Polsce. Technologia natomiast nie jest jedynie znakiem naszych czasów. Rozwój AI coraz mocniej kształtuje myślenie o gospodarce. Polska stała się ważnym miejscem dla inwestycji amerykańskich firm, w tym Amazona, Google’a i Microsoftu.
Każda gospodarka boryka się z tym, jak zbilansować udział inwestorów zagranicznych i lokalnych dostawców. Wydaje mi się, że jesteśmy w momencie ścierania się różnych wizji rozwoju. Mam jednak nadzieję, że szczególnie w kontekście technologii ostatecznie zwycięży podejście polegające na łączeniu amerykańskiej doskonałości technologicznej z odpowiednimi udziałami local contentu. Często przedstawia się tę relację jako grę o sumie zerowej, w której korzyści jednej strony oznaczają stratę drugiej. W praktyce amerykańskie firmy potrzebują silnych polskich i europejskich partnerów. Nie postrzegają local contentu jako zagrożenia, lecz oczekują przejrzystych zasad i równego traktowania. Ich celem jest budowanie trwałych partnerstw, które wzmacniają lokalny ekosystem gospodarczy.
Nie zaczęło się od „America First”
Mimo dostępu do pracowników, niższych kosztów pracy niż w Europie Zachodniej, dużej liczby konsumentów, wysokich ceł – nie słychać, żeby amerykańskie firmy inwestowały teraz dużo w Polsce. Więcej dużych projektów ogłaszanych jest przez zagranicznych inwestorów w USA. Czy spodziewa się pani, że ta fala inwestycji w końcu jednak nadejdzie? Czy raczej amerykańskie firmy też inwestują teraz przede wszystkim w USA?
Zachęty do lokowania inwestycji w USA nie pojawiły się wraz z hasłem „America First”. Już za prezydentury Joe Bidena weszły w życie przepisy IRA [Inflation Reduction Act z 2022 roku, ustawa mająca na celu pobudzenie inwestycji w kraju – red.]. W rzeczywistości trend wzmacniający suwerenność rozpoczął się już w 2019 roku, też w Europie. Wybuch pandemii COVID-19 pokazał zarówno korzyści, jak i słabości globalizacji. Z jednej strony globalne powiązania przyczyniły się do szybkiego rozwoju kryzysu. Z drugiej jednak umożliwiły szybkie dotarcie szczepionek do gospodarek, które same nie byłyby w stanie ich wyprodukować. Potem nastąpił brutalny i nieuzasadniony atak Rosji na Ukrainę, co dodatkowo wpłynęło na relacje transatlantyckie i sposób myślenia o bezpieczeństwie gospodarczym. Dlatego obecne procesy nie są zjawiskiem ostatnich kilkunastu miesięcy. Często mamy skłonności do idealizowania rzeczywistości sprzed półtora roku, tymczasem odcieni szarości jest i było dużo więcej.
Ale administracja USA zachęca firmy do inwestycji w kraju.
Tak. Co więcej, zmieniła się perspektywa. Jeszcze kilka lat temu europejskie delegacje odwiedzały USA przede wszystkim po to, aby spotykać się z amerykańskimi firmami i zachęcać je do inwestowania w Europie. Dziś coraz częściej przyjeżdżają tam wraz ze swoimi lokalnymi inwestorami, którzy sami tworzą miejsca pracy na rynku amerykańskim. Polsce wciąż trudno byłoby stworzyć taką delegację, ale to stopniowo się zmienia. Mamy znakomite firmy, takie jak InPost czy ElevenLabs. Coraz więcej polskich firm myśli o ekspansji międzynarodowej i zwraca uwagę na to, gdzie powstają miejsca pracy. Jednak hasło „tworzymy etaty w USA” wymaga doprecyzowania. Liczy się też wartość, jaką firmy generują dla amerykańskiej gospodarki przez swoją działalność na całym świecie.
Oczekują premii za dekady wspólnych dokonań
Jednak ostrożnie.
Jesteśmy w momencie zmiany podejścia do inwestowania. Trudno sobie wyobrazić, że w najbliższych latach wrócimy do mniej świadomego inwestowania zarówno po stronie amerykańskiej, jak i europejskiej. Członkowie AmCham mają nadzieję na dalsze wzmacnianie relacji transatlantyckich i odbudowę pełnego zaufania między partnerami. Oczekują również, że w Polsce USA nie będą traktowane tylko na równi z innymi „państwami trzecimi”. Mamy nadzieję na premię za dekady wspólnych dokonań, historii, zwycięstw oraz podzielania tych samych wartości.
Amerykańskie inwestycje nie mają ostatnio dobrej passy. Intel zrezygnował, Ascend Elements w USA złożył wniosek o Chapter 11 i projekt w Polsce realizuje z nowym inwestorem, kanadyjskim funduszem. Czy będą jakieś duże amerykańskie inwestycje?
Dobrym sygnałem dla polskiej gospodarki jest kontynuacja i rozwój dotychczasowych projektów. Decyzja Intela o rezygnacji z inwestycji w Polsce była konsekwencją sytuacji samej spółki, która ograniczyła także projekt w Niemczech. Nie zgodzę się jednak, że nie ma spektakularnych inwestycji. Projekt Westinghouse-Bechtel dowodzi największego zaufania między naszymi krajami.
Amerykańskie inwestycje zdały test
Ale to nie jest inwestycja, tylko realizacja projektu, za który firmy biorą pieniądze. Owszem, Westinghouse otworzył w Krakowie centrum usług, ale to nie jest gigantyczny projekt.
Byłam niedawno w Krakowie i miałam okazję wysłuchać informacji o rozwoju tego biura. Inwestycją jest chociażby tworzenie wysokiej jakości miejsc pracy, które powstaną wokół elektrowni jądrowej. Jeśli chcemy bazować na danych, to warto odwołać się do raportu: blisko 60 proc. amerykańskich firm zapowiada zwiększenie inwestycji. W ostatnich miesiącach swoje projekty ogłosiły m.in. Amazon, Mastercard, GE Aerospace czy Cisco.
Testem stabilności dla amerykańskich firm był wybuch kinetycznej wojny w Ukrainie. Zdały go. Aż 55 proc. amerykańskich inwestorów uważa, że nie był to powód do wycofania się z Polski. Przykładem może być zakup przez Google kompleksu Warsaw Hub w centrum stolicy za 700 mln dolarów. Z biznesowego punktu widzenia nie brakowało wątpliwości związanych z sytuacją w regionie, ale jednocześnie była to decyzja pokazująca długoterminowe zaufanie do Polski. Podobnie było w czasie pandemii, gdy PepsiCo otworzyło najnowocześniejszą fabrykę w Europie.
Potrzebna proinwestycyjna polityka
Z raportu EY European Attractiveness wynika, że amerykańskie firmy są największym źródłem BIZ w Europie – odpowiadają za 943 projekty w 2025 roku i 44,1 tys. miejsc pracy. Które kraje wybierały w ubiegłym roku?
Wszystkie. Europa pozostaje niesamowicie ważnym partnerem handlowym dla amerykańskich firm. Najbardziej premiowane są innowacyjne i zwinne gospodarki. Amerykańskie firmy odpowiadają na konkretne potrzeby rynkowe. Jakość polskiego ekosystemu mogłyby poprawić dobre, spójne i przejrzyste polityki wobec inwestorów, na przykład w obszarze strategii energetycznej czy rozwoju infrastruktury cyfrowej, w tym centrów danych. Ważne jest doprecyzowanie, które podmioty, w tym sektor publiczny, powinny z nich korzystać. Zachodnie gospodarki sprawniej podejmują takie decyzje oraz mają większe doświadczenie w budowaniu polityk publicznych, które wspierają konkretne sektory.
Jednym z obszarów wzrostu w raporcie jest cyfrowy awans. Jakie inwestycje planuje w Polsce Google? A jakie inwestycje planuje i realizuje w innych europejskich krajach?
Google konsekwentnie zwiększa obecność w Polsce. W biurach w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu pracuje już ponad 3 tys. osób, ponad trzy czwarte z nich to wyspecjalizowani inżynierowie. W zeszłym roku w Warszawie biuro R&D otworzyła też spółka Waymo z grupy Alphabet, światowy lider w technologii autonomicznych pojazdów. Polska jest jednym z kluczowych na świecie hubów technologicznych i największym centrum inżynieryjnym Google w Unii Europejskiej.
Google odpowiada na możliwości poszczególnych rynków, przy czym każde państwo w inny sposób definiuje swoje priorytety i potrzeby inwestycyjne. Realizujemy projekty we współpracy z lokalnymi partnerami. Przykładem zaawansowanych partnerstw są inicjatywy realizowane z sektorem obronnym w Niemczech i Wielkiej Brytanii. Podobne rozmowy prowadzimy również w Polsce.
Cyfryzacja i obronność realne w Polsce pod pewnymi warunkami
Co z podatkiem cyfrowym?
Każda organizacja biznesowa podkreśla, że kluczowym czynnikiem przy podejmowaniu decyzji o inwestycji jest przewidywalność i stabilność regulacyjna. W Europie dodatkowym wyzwaniem jest pozostawiający wiele do życzenia jednolity rynek. Awans cyfrowy w Polsce nie będzie bardziej atrakcyjny niż w krajach, w których nie ma podatku cyfrowego. A w zdecydowanej większości krajów taki podatek nie obowiązuje. Amerykańska administracja stawia sprawę jasno: podatki o charakterze dyskryminującym są odbierane jako bariery handlowe i nie dotyczy to tylko sektora cyfrowego. Zgadzamy się, że polscy decydenci sami kształtują politykę podatkową, jednak jest to obszar wymagający dialogu też z partnerami międzynarodowymi. Z perspektywy rynku ważna jest stabilność i przewidywalność otoczenia regulacyjnego, ponieważ to ona sprzyja długoterminowym decyzjom inwestycyjnym i rozwojowym.
Kolejnym potencjalnym obszarem wzrostu wymienianym w raporcie McKinsey i AmCham jest obronność. Raport sugeruje, że Polska może stać się hubem produkcyjnym NATO. Nie sądzi pani, że każdy kraj będzie chciał mieć produkcję u siebie?
Mamy w tym obszarze istotne przewagi. Jesteśmy krajem przyfrontowym, co zmienia sposób postrzegania kwestii bezpieczeństwa w Polsce w porównaniu np. z Portugalią. Różnią się także możliwości produkcyjne wynikające z poziomu uprzemysłowienia kraju. W tym miesiącu nowy zakład produkcyjny otworzyła firma RTX / Collins Aerospace. To dowód siły relacji oraz zaufania strony amerykańskiej, która udostępnia rozwiązania i technologie w celu wzmocnienia bezpieczeństwa wschodniej flanki NATO.
Nawet wśród najbliższych zdarzają się kłótnie
Polityka obronna jest jednym z niewielu obszarów, który w dużym stopniu pozostaje stabilny ponad kadencjami. Tydzień temu podczas oficjalnego powitania samolotów F-35 spotkali się – co rzadko się zdarza – były i obecny minister obrony. Z kolei w następujący po tym weekend prezydent Karol Nawrocki był w Waszyngtonie i rozmawiał z prezydentem Donaldem Trumpem. Konsekwencją tego było wyraźnie przyspieszenie w dyskusji, także po stronie rządowej, o stałych amerykańskich bazach wojskowych w Polsce. Obronność jest symbolem porozumienia, które powinno wykraczać poza cykle wyborcze – zarówno w Polsce, jak i w Stanach Zjednoczonych. Nawet wśród najbliższych zdarzają się dysputy, jednak kluczowe pozostaje utrzymanie wspólnego kierunku działań. To m.in. dzięki amerykańskim firmom, które zainwestowały w Polsce 330 mld dolarów, jesteśmy teraz w G20. Ambicje powinny pozostać duże, ale równie ważne jest utrzymanie stabilnych fundamentów współpracy. Dlatego w raporcie mówimy o partnerstwie budowanym na dekady.
Główne wnioski
- Firmy ze Stanów Zjednoczonych zainwestowały w Polsce około 30 mld dolarów, co czyni USA drugim co do wielkości inwestorem zagranicznym po Niemczech. W Polsce działa około 1,6 tys. firm z amerykańskim kapitałem, które zatrudniają ponad 329 tys. osób. Ponad połowa ankietowanych przedsiębiorstw planuje zwiększyć inwestycje w ciągu najbliższych 3-5 lat, a głównymi atutami Polski są wykwalifikowani pracownicy, ich dostępność oraz wciąż niższe koszty pracy niż w Europie Zachodniej.
- Raport AmCham i McKinsey wskazuje sześć kluczowych obszarów rozwoju współpracy polsko-amerykańskiej. Potencjał mają sztuczna inteligencja, usługi chmurowe i centra danych, gdzie inwestują już m.in. Amazon, Google i Microsoft. Ważne są także transformacja energetyczna oparta na energetyce jądrowej i OZE oraz współpraca obronna, która może prowadzić do większej lokalizacji produkcji sprzętu i komponentów wojskowych w Polsce. Rozwijać się mają również zaawansowane usługi biznesowe, elektronika oraz finansowanie inwestycji przez fundusze private equity i venture capital.
- Przedstawiciele amerykańskich firm podkreślają, że kluczowe znaczenie mają przewidywalne regulacje, przejrzysty system podatkowy oraz dostęp do taniej i niezawodnej energii. Mimo globalnych napięć gospodarczych, polityki „America First” i zachęt do inwestowania w USA, wiele amerykańskich przedsiębiorstw nadal postrzega Polskę jako atrakcyjne miejsce do rozwoju działalności. Eksperci wskazują jednak, że Polska musi prowadzić konsekwentną politykę wspierającą inwestycje, rozwój infrastruktury cyfrowej, energetyki i innowacji, aby skutecznie konkurować o nowe projekty.