Czy dzięki AI ceny audytu spadną? W krótkim terminie mogą nawet… urosnąć
W Wielkiej Brytanii władzom KPMG udało się wynegocjować niższe stawki za audyt od Grant Thorntona. Argument? Część pracy przejęła sztuczna inteligencja. Przedstawiciele polskiego świata audytu twierdzą, że wykorzystanie AI pozwala na wyższą jakość usług, ale niekoniecznie obniża ich cenę.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Czy fakt wykorzystywania technologii w audycie może przemawiać za obniżką cen.
- Jakie czynniki wpływają na wynagrodzenie firm audytorskich.
- Jak na polskim rynku wykorzystywana jest sztuczna inteligencja w pracy biegłych rewidentów.
Spółka KPMG, która obok Deloitte, EY i PwC tworzy tzw. Wielką Czwórkę audytorską, postanowiła negocjować stawki u swojego audytora – Grant Thornton UK. O sprawie pisał Financial Times, który zauważył, że kartą przetargową miało być wdrożenie przez audytora sztucznej inteligencji, dzięki czemu praca miała stać się tańsza. W efekcie Grant Thornton UK „skasował” od swojego klienta kwotę o 14 proc. niższą w porównaniu z 2024 rokiem. Financial Times stawia pytanie, czy w ślad za KPMG pójdą inne firmy i wymuszą na audytorach niższe wynagrodzenie.
Co decyduje o cenie audytu?
W myśl ustawy o rachunkowości określone podmioty na rynku muszą poddać się badaniu sprawozdania finansowego. Taki audyt finansowy dotyczy spółek akcyjnych, banków i największych przedsiębiorstw przekraczających progi dotyczące m.in. przychodów lub sumy aktywów. Transparentność, wiarygodność i spełnianie ustawowych wymogów jednak kosztują, a rynek usług audytorskich rządzi się swoimi prawami.
Choć stawki są w dużej mierze efektem negocjacji biznesowych, to nie ma mowy o „wolnej amerykance”. Ustawa o biegłych rewidentach, firmach audytorskich oraz nadzorze publicznym poniekąd mówi także o cenniku. Zgodnie z aktem wynagrodzenie za przeprowadzenie badania musi odzwierciedlać pracochłonność, stopień złożoności prac i wymagane kwalifikacje.
Polska Agencja Nadzoru Audytowego (PANA) potwierdza, że na wysokość stawek wpływ mają warunki rynkowe, stopień złożoności i skomplikowania przedmiotu badania czy rozpiętości geograficznej działalności klienta. Nie bez znaczenia jest także jego organizacja pracy, kompetencje pracowników (w tym działów finansowo-księgowych), audyt wewnętrzny, stopień wykorzystania technologii czy jakość prowadzonej dokumentacji.
Pole do negocjacji
Zdaniem PANA na linii klient – audytor nie brakuje powodów, by negocjować wynagrodzenie.
„Istnieją przesłanki do potencjalnych negocjacji przez klienta firmy audytorskiej dotyczących racjonalnego obniżenia wynagrodzenia. Należą do nich niższa pracochłonność przy lepiej poznanej jednostce czy wykorzystanie najnowszych technologii przez firmę audytorską i idące za tym obniżenie liczby faktycznie przepracowanych godzin” – czytamy w odpowiedzi Agencji.
Z danych PANA wynika ponadto, że łączne przychody audytorów (zarówno z tytułu zadań ustawowych, jak i pozostałych usług), systematycznie rosną.
W 2024 roku przychody z badań ustawowych JZP (Jednostek Zainteresowania Publicznego) w Polsce wyniosły 141 mln zł. Sieć firm audytorskich z największym udziałem przychodów w rynku tego rodzaju usług to w 2024 roku PwC, natomiast na kolejnych pozycjach uplasowały się udziały sieci KPMG, Forvis Mazars i EY.
Czy argument o zmniejszeniu kosztów audytu dzięki technologii jest uzasadniony?
AI a cięcie kosztów. Co na to audytorzy?
O komentarz poprosiliśmy przedstawicieli rynku reprezentujących m.in. Wielką Czwórkę.
Marek Gajdziński, partner, szef Działu Audytu w KPMG w Polsce i Europie Środkowo-Wschodniej, przyznaje, że „prawdą jest, że sztuczna inteligencja może zwiększać wydajność audytu”. Jest jednak druga strona medalu: koszty obsługi tej technologii.
– Opracowanie i obsługa rozwiązań technologicznych, bazujących na sztucznej inteligencji może generować dodatkowe koszty. Tworzenie narzędzi wykorzystujących AI, które pozwalają dostarczać wartość dodaną, wymaga znacznych inwestycji. Uważamy, że w przypadku audytu najbardziej prawdopodobnym i najbardziej znaczącym wpływem zastosowania sztucznej inteligencji będzie poprawa jakości – mówi przedstawiciel KPMG.
Jak dodaje ekspert, wpływ zastosowania sztucznej inteligencji na próby negocjacji cenowych u audytora pozostaje kwestią indywidualną.
– Okoliczności każdego zlecenia są inne, dlatego ceny będą się różnić. Bardziej złożone projekty będą prawdopodobnie wymagały wyższego poziomu specjalistycznej wiedzy i większych nakładów technologicznych – podsumowuje Marek Gajdziński.
Warto wiedzieć
Inteligentny audyt w praktyce
KPMG stosuje narzędzie KPMG Clara analytics – AI Transaction Scoring. Za pomocą algorytmów, modeli statystycznych i AI analizuje wszystkie transakcje, określając ich ryzyko i wskazując te najbardziej ryzykowne do dalszych analiz audytora.
Przedstawiciele firmy audytorskiej wskazują, że narzędzie to podnosi jakość badania i usprawnia pracę audytorów – dzięki niemu możliwa jest analiza wszystkich transakcji badanej organizacji, podczas gdy stosując dotychczasowe metody, statystyczne audytor testował tylko ułamek wszystkich transakcji przeprowadzonych przez spółkę w ciągu roku.
Narzędzie redukcji kosztów, a nie stawek
Mikołaj Rytel, partner zarządzający Assurance w EY Polska przyznaje, że wykorzystanie AI może stanowić element cenotwórczy, ale tylko w kontekście potencjalnego wzrostu jakości audytu dzięki wykorzystaniu technologii.
– AI odgrywa coraz większą rolę w procesie audytu, podnosząc jego jakość i wydajność, a także poszerzając zakres przeprowadzanych analiz. Rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji umożliwiają audytorom analizę szerszego zakresu danych takich jak umowy, faktury i obrazy. Technologie te umożliwiają również identyfikację wzorców i anomalii oraz skuteczniejszą ocenę ryzyka, w tym z zakresu nadużyć. Wykorzystanie AI zmniejsza prawdopodobieństwo wystąpienia błędów ludzkich, rozszerza zakres audytu oraz poprawia szybkość i precyzyjność badania – wyjaśnia Mikołaj Rytel.
W tym świetle wykorzystanie AI w audycie postrzegać można jako inwestycję, a zatem – choćby tymczasowy – wzrost kosztów. Czy zatem na rynku jest przestrzeń na obniżkę stawek? Polska Agencja Nadzoru Audytowego pisze wręcz o potencjalnych podwyżkach.
Bardzo wysokie nakłady finansowe na wdrażanie technologii mogą skłaniać firmę audytorską do podwyższenia wynagrodzenia za badanie, które dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań może mieć potencjalnie wyższą jakość.
„Wykorzystanie technologii, w tym sztucznej inteligencji, może wpływać na obniżenie pracochłonności, co stanowi argument w rozmowach na temat obniżenia ceny pomiędzy klientem badania a firmą audytorską. Sytuacja taka miała miejsce w Wielkiej Brytanii. Czasami jednak może nastąpić sytuacja odwrotna. Bardzo wysokie nakłady finansowe na wdrażanie technologii mogą skłaniać firmę audytorską do podwyższenia wynagrodzenia za badanie, które dzięki wykorzystaniu najnowszych rozwiązań może mieć potencjalnie wyższą jakość” – podsumowuje PANA.
Coś za coś: AI redukuje koszty, ale podnosi jakość
Nasi rozmówcy są zgodni, że wykorzystanie AI w audycie krótkoterminowo zwiększy koszty. Na dłuższą metę wydatki na technologię należy jednak traktować jak inwestycję.
– Wdrożenie rozwiązań AI wiąże się z istotnymi inwestycjami – w technologię, bezpieczeństwo danych, kompetencje zespołów oraz zmianę procesów. W wielu firmach audytorskich nakłady te są obecnie ponoszone, natomiast ich zwrot finansowy dopiero będzie się materializował. W praktyce AI często nie tyle redukuje koszt audytu, ile pozwala utrzymać jego efektywność w warunkach rosnącej złożoności regulacyjnej i operacyjnej – wyjaśnia Rafał Michniewicz, prezes Aider Polska (dawniej MDDP Outsourcing).
Ekspert podkreśla, że wykorzystanie AI może być argumentem w negocjacjach cenowych, ale samo w sobie nie przesądza o obniżce stawek.
Technologia znacząco zwiększyła wydajność pracy, ale nie doprowadziła do proporcjonalnego spadku cen usług.
– Można tu przywołać analogię do wcześniejszych etapów cyfryzacji księgowości i finansów. Technologia znacząco zwiększyła wydajność pracy, ale nie doprowadziła do proporcjonalnego spadku cen usług. Zmienił się bowiem nie tylko koszt, lecz także zakres, jakość i oczekiwania wobec świadczonej usługi – dodaje Rafał Michniewicz.
AI nie zastąpi audytora
Piotr Mortas, partner w Dziale Audytu i Doradztwa Forvis Mazars, biegły rewident, w odpowiedzi na pytanie o potencjalną redukcję kosztów dzięki AI, radzi, by nie stawiać wszystkiego na jedną kartę.
– Sztuczna inteligencja nie zastępuje profesjonalnego osądu audytora, który pozostaje fundamentem procesu audytowego. Audyt wymaga interpretacji kontekstu biznesowego, oceny istotności, zrozumienia specyfiki działalności jednostki oraz podejmowania decyzji w sytuacjach niejednoznacznych – a są to obszary, w których kluczowe znaczenie mają doświadczenie, etyka zawodowa i odpowiedzialność. Narzędzia AI mogą wspierać analizę danych i wskazywać potencjalne anomalie, ale to audytor odpowiada za ocenę ich znaczenia, właściwą interpretację wyników oraz końcowe wnioski. Na koniec to biegły rewident – a nie AI – składa podpis pod opinią audytową i ponosi za nią pełną odpowiedzialność zawodową – podsumowuje ekspert.
Główne wnioski
- Sam fakt wykorzystania sztucznej inteligencji w usługach audytorskich nie może oznaczać automatycznej obniżki wynagrodzenia biegłych rewidentów. Choć technologie wdrażane przez firmy takie jak KPMG czy EY zwiększają efektywność pracy, generują też wysokie koszty inwestycyjne. W krótkim okresie mogą wręcz podnosić koszty działalności firm audytorskich.
- Cena audytu zależy od wielu czynników, nie tylko od technologii. Na stawki wpływają m.in. złożoność działalności klienta, jego struktura organizacyjna, rozpiętość geograficzna, jakość dokumentacji czy poziom kontroli wewnętrznej. AI jest tylko jednym z elementów układanki.
- AI podnosi jakość audytu, ale nie zastępuje odpowiedzialności audytora. Narzędzia analityczne wspierają wykrywanie ryzyk i anomalii, jednak to biegły rewident ponosi pełną odpowiedzialność za opinię. Technologia jest wsparciem, ale nie zastąpi profesjonalnego osądu.

