Giganci Programowania nie chcą już uczyć tylko programowania. Mają miliony euro na nowy plan
Programowanie to dopiero początek. Startup Giganci Programowania szykuje przejęcia, rozszerza ofertę o nowe przedmioty i stawia na Amerykę Łacińską. Na realizację tych planów może otrzymać nawet 6 mln euro od Orbit Capital – zdradzają w rozmowie z XYZ szefowie firmy i funduszu.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Dlaczego Giganci Programowania zdecydowali się na finansowanie dłużne i jak nowy kapitał może zwiększyć skalę ich działalności.
- Na czym polega planowana transformacja jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich firm edukacyjnych i dlaczego nauka programowania przestaje być jej jedynym priorytetem.
- Jak polska firma z branży technologii edukacyjnych zdobywa klientów w Ameryce Łacińskiej i jakie znaczenie dla jej przyszłości mają ekspansja zagraniczna oraz rozwój sztucznej inteligencji.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Giganci Programowania zapewnili sobie dostęp do finansowania dłużnego w wysokości do 6 mln euro od Orbit Capital. Polska firma edukacyjna chce przeznaczyć te pieniądze przede wszystkim na przejęcia innych spółek z branży technologii edukacyjnych, rozszerzenie oferty poza naukę programowania i przyspieszenie ekspansji w Ameryce Łacińskiej – mówi w rozmowie z XYZ Dawid Leśniakiewicz, jeden z założycieli startupu.
Giganci Programowania to jedna z ciekawszych historii polskiego rynku startupów ostatniej dekady. Firma, założona w 2017 r. przez czterech przedsiębiorców – Dawida Leśniakiewicza, Piotra Pełkę, Sebastiana Langa i Radosława Kuleszę – przez wiele lat rozwijała się dzięki środkom własnym i wypracowanym zyskom (tzw. bootstrapping). W 2022 r. osiągnęła 17 mln zł przychodów. W 2023 r. zdecydowała się sięgnąć po finansowanie z funduszy venture capital (VC). Najpierw pozyskała 3,5 mln euro, a rok później kolejne 8,5 mln euro. Pieniądze miały przede wszystkim napędzić ekspansję zagraniczną.
– W 2025 r. szybko wchodziliśmy na nowe rynki. To wymagało dużych wydatków na zbudowanie rozpoznawalności marki i pierwszej bazy klientów. W 2026 r., obok dalszego skalowania biznesu, naszym celem było przejście na rentowność. Udało się i od kilku miesięcy jesteśmy rentowni – mówi Dawid Leśniakiewicz.
Nowa runda, nowe podejście
W ślad za szybką ekspansją zagraniczną poszedł gwałtowny wzrost kosztów. W latach 2024-2025 firma odnotowała pokaźne straty netto. Jak deklaruje Radosław Kulesza, współzałożyciel i prezes Gigantów Programowania, ten etap jest już za nią.
– Od kilku miesięcy jesteśmy rentowni, mamy nowe plany – deklaruje Radosław Kulesza.
Jednym z elementów tych planów jest pozyskanie finansowania od Orbit Capital, funduszu specjalizującego się w tzw. venture debt, czyli finansowaniu dłużnym dla rozwijających się spółek. Pierwsza transza wyniosła 3 mln euro. Łączna kwota finansowania może sięgnąć 6 mln euro, przy czym uruchomienie kolejnych środków będzie uzależnione od osiągnięcia przez Gigantów Programowania uzgodnionych z inwestorem celów (tzw. kamieni milowych).
– Nie możemy ujawnić szczegółów finansowania, ale wierzymy w firmę i jej możliwości rozwoju. Plany, które przedstawili twórcy Gigantów Programowania, są bardzo ciekawe. Dzięki podziałowi finansowania na transze spółka nie ponosi kosztu kapitału, którego w danym momencie jeszcze nie potrzebuje. Z naszej strony daje to możliwość obserwowania, czy biznes rozwija się zgodnie z ustalonym planem. Jednocześnie kolejne finansowanie jest już wynegocjowane i w razie potrzeby można sięgnąć po nie znacznie szybciej – deklaruje Wiktor Namysł, partner zarządzający Orbit Capital.
Założyciele Gigantów Programowania nie rezygnują jednocześnie z pozyskania nowego inwestora kapitałowego.
– Przygotowujemy się do kolejnej rundy equity, choć nie mamy jeszcze konkretnego terminu. Raczej mówimy o 2027 r. – deklaruje Dawid Leśniakiewicz.
Pieniądze przede wszystkim na przejęcia
Najważniejszym celem finansowania mają być przejęcia. Giganci Programowania rozglądają się za firmami edukacyjnymi, które pozwolą im przyspieszyć rozwój w dwóch kierunkach: poszerzyć ofertę zajęć oraz zwiększyć skalę działalności poza Polską.
Firma wyrosła na kursach programowania dla dzieci i młodzieży, ale coraz wyraźniej wychodzi poza tę kategorię. Do oferty włączyła już matematykę, w tym przygotowanie do egzaminów oraz zajęcia indywidualne. Niewykluczone, że pojawią się kolejne przedmioty.
– Chcemy rozszerzać katalog produktów, co już robimy własnymi siłami. Z drugiej strony zależy nam na wzmacnianiu pozycji międzynarodowej. Właśnie na te dwa cele chcemy wykorzystać finansowanie, w tym przede wszystkim na akwizycje innych spółek edtechowych – tłumaczy Radosław Kulesza.
Jednym z założeń jest przejmowanie przede wszystkim rentownych firm. Giganci nie chcą, by akwizycje odwróciły kierunek obrany w 2026 r. i ponownie zepchnęły grupę głęboko pod kreskę.
Według spółki jej przychody w 2025 r. wzrosły o około 80 proc. rok do roku. Teraz tempo ma być wolniejsze, ale bardziej zrównoważone. Zarząd zakłada wzrost biznesu o około 30–40 proc. rocznie, przy jednoczesnym utrzymaniu rentowności całej grupy.
Nowy model biznesowy Gigantów
Zmienia się również model biznesowy firmy. Giganci Programowania zaczynali od zajęć stacjonarnych i przed pandemią rozwijali się przede wszystkim w ten sposób. Dziś ciężar działalności zdecydowanie przesunął się do internetu. Według spółki ponad 90 proc. przychodów całej grupy pochodzi już z zajęć online.
Za granicą firma działa wyłącznie w tym modelu. Lekcje prowadzi z wykorzystaniem własnego zaplecza organizacyjnego, kadry nauczycielskiej i infrastruktury. W podobny sposób zamierza rozwijać kolejne obszary działalności edukacyjnej.
Placówki stacjonarne nie znikną jednak z Polski. Sieć franczyzowa pozostaje rentowną częścią biznesu i – jak deklarują przedstawiciele firmy – nie ma planów jej wygaszania. Giganci nadal od czasu do czasu sprzedają nowe licencje franczyzowe. Organizują również wakacyjne wyjazdy edukacyjne dla dzieci. Oba te obszary mają jednak charakter uzupełniający. Główny wysiłek firmy koncentruje się dziś na działalności internetowej.
Warto wiedzieć
Orbit Capital rozwija drugi fundusz. Giganci Programowania otwierają aktywną jesień
Finansowanie Gigantów Programowania pochodzi z drugiego funduszu zarządzanego przez Orbit Capital, przeznaczonego dla spółek znajdujących się na etapie wzrostu. Jego docelowa wartość wyniosła 107 mln euro, a jesień ma przynieść kolejne transakcje.
Wiktor Namysł zapowiada, że w ciągu najbliższego miesiąca Orbit powinien poinformować o kilku nowych inwestycjach. W portfelu drugiego funduszu znajdowały się już wcześniej inne spółki, jednak transakcja z Gigantami Programowania ma być jedną z pierwszych ogłoszonych po oficjalnym uruchomieniu nowego funduszu. Wpisuje się ona w strategię finansowania przedsiębiorstw, które mają już za sobą początkowy etap rozwoju.
Orbit nie zamierza ograniczać się do obejmowania udziałów. Przykład Gigantów pokazuje, że jednym z wykorzystywanych instrumentów będzie również venture debt, czyli finansowanie dłużne dla rozwijających się firm. Jest ono przeznaczone dla przedsiębiorstw, które mają już sprawdzony produkt i osiągają przychody, ale potrzebują dodatkowego kapitału, by szybciej zwiększać skalę działalności.
– Taki model dobrze pasuje do sytuacji, w której biznes został już zwalidowany, działa na kilku rynkach i wiadomo, w jaki sposób można go dalej skalować. Dodatkowy kapitał może wtedy przyspieszyć przejęcia, marketing i pozyskiwanie klientów – mówi Wiktor Namysł z Orbit Capital.
Fundusz dostrzega przy tym zmianę na polskim rynku. Zdaniem jego przedstawicieli rośnie liczba krajowych przedsiębiorstw, które osiągnęły etap pozwalający myśleć o finansowaniu dalszego wzrostu, a nie tylko o klasycznej rundzie venture capital dla młodego startupu.
– Cieszy nas, że widzimy coraz więcej polskich spółek na takim etapie. Rynek finansowania growth w Polsce urósł. W przypadku Gigantów dodatkowo mamy firmę, której pomysł narodził się w Warszawie, a dziś może być skalowany na kilku kontynentach – mówi przedstawiciel Orbit Capital.
Ameryka Łacińska przyspieszyła
Drugim filarem strategii jest ekspansja zagraniczna. W najbliższym czasie Giganci nie zamierzają jednak rozpraszać sił na kolejne części świata. Priorytetem pozostają rynki hiszpańskojęzyczne: Ameryka Łacińska oraz hiszpańskojęzyczni mieszkańcy Stanów Zjednoczonych.
– Zbudowaliśmy już silną pozycję w Hiszpanii, a znaczną część zajęć dla tamtejszych uczniów prowadzili nauczyciele pochodzący z Ameryki Łacińskiej. To dobre zaplecze pod ekspansję na drugą stronę Atlantyku – przekonuje Dawid Leśniakiewicz.
Giganci otworzyli biuro w Guadalajarze w Meksyku, gdzie stworzyli lokalne zaplecze operacyjne. Obecnie około 30 proc. wszystkich nauczycieli firmy stanowią osoby hiszpańskojęzyczne, a około 85 proc. tej grupy pochodzi z Ameryki Łacińskiej.
Najważniejszym argumentem za dalszymi inwestycjami są jednak wyniki sprzedaży.
– W niespełna rok osiągnęliśmy tam milion dolarów. Pokazało nam to, że jesteśmy w stanie rozwijać się na rynkach latynoamerykańskich. Dziś jest to nasz najszybciej rosnący region. Zbudowaliśmy przyczółek i osiągnęliśmy pierwsze kamienie milowe, a teraz chcemy jeszcze przyspieszyć – mówi Radosław Kulesza.
Orbit Capital ocenia, że właśnie na tym etapie finansowanie dłużne może przynieść największe korzyści. Spółka nie szuka już pieniędzy na sprawdzenie, czy jej produkt znajdzie klientów, lecz na rozwijanie modelu biznesowego, który sprawdził się na kilku rynkach.
– Mamy biznes z potwierdzonym modelem i widzimy zapotrzebowanie na jego ofertę. Działa on nie tylko w Polsce, ale również na innych rynkach. Jeżeli Ameryka Łacińska okazała się dobrym kierunkiem, dodatkowe finansowanie może pomóc przyspieszyć zarówno akwizycje, jak i pozyskiwanie klientów – mówi Wiktor Namysł.
Fundusz zwraca uwagę także na skalę samego regionu. W ocenie Orbit rosnąca grupa potencjalnych klientów oraz rozwój klasy średniej w krajach Ameryki Łacińskiej mogą zwiększać popyt na prywatną edukację.
Giganci Programowania rozważają zmianę nazwy
Rozszerzenie oferty o matematykę i kolejne obszary edukacji może przynieść jeszcze jedną zmianę. Giganci Programowania rozważają rebranding.
Firma nie chce jednak rezygnować z marki budowanej przez niemal dekadę. Ewentualna zmiana nazwy ma mieć charakter ewolucyjny. Jednym z rozważanych wariantów jest zachowanie członu „Giganci” i rezygnacja z określenia „Programowania”. Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła.
Za granicą spółka działa pod marką Coding Giants. Również tam nie spieszy się ze zmianą nazwy, choć w jej ofercie coraz większego znaczenia nabierają matematyka i kompetencje związane ze sztuczną inteligencją.
Zdaniem eksperta
Co oznacza finansowanie venture debt?
Dla spółek znajdujących się w fazie skalowania venture debt może być atrakcyjnym uzupełnieniem finansowania udziałowego. Kapitał dłużny pozwala sfinansować konkretny etap rozwoju, wydłużyć runway czy zwiększyć możliwości inwestycyjne bez konieczności natychmiastowego pozyskiwania kolejnej rundy equity i związanego z nią rozwodnienia udziałów. Venture debt nie jest jednak uniwersalną alternatywą dla kapitału udziałowego, gdyż jego zastosowanie zależy przede wszystkim od modelu biznesowego spółki, przewidywalności jej przychodów i zdolności do obsługi zadłużenia. W tym sensie fundusze venture debt wypełniają lukę pomiędzy kapitałem udziałowym a tradycyjnym finansowaniem bankowym, które często nie odpowiada specyfice i profilowi ryzyka innowacyjnych przedsiębiorstw.
Z perspektywy inwestora instytucjonalnego venture debt pozwala uczestniczyć we wzroście innowacyjnych przedsiębiorstw przy relatywnie niższym poziomie ryzyka i bardziej przewidywalnym profilu zwrotu niż inwestycje udziałowe. To połączenie potencjału wzrostu z inną charakterystyką ryzyka było jednym z powodów decyzji PFR Ventures o inwestycji w Orbit Capital.
Chcemy zwiększać dostępność tego rodzaju finansowania, dlatego w ramach programu Innovate Poland planujemy przeznaczyć 20 proc. portfela na fundusze private debt. Naszym celem jest rozwój rynku, na którym firmy będą miały większy wybór źródeł finansowania i będą mogły świadomie łączyć kapitał udziałowy z dłużnym, w zależności od etapu rozwoju i potrzeb biznesowych. Aby tak się stało, potrzebny jest rozwój wyspecjalizowanych funduszy, większa znajomość tego instrumentu wśród przedsiębiorców i inwestorów oraz umiejętność oceny, kiedy dług odpowiada aktualnym potrzebom spółki.
Sztuczna inteligencja zmienia podejście Gigantów do edukacji
Sztuczna inteligencja jest dla branży technologii edukacyjnych zarówno szansą, jak i wyzwaniem. Narzędzia generatywnej AI potrafią pisać kod, rozwiązywać zadania i tłumaczyć skomplikowane zagadnienia. To może podważać sens części tradycyjnych produktów edukacyjnych. Giganci próbują odpowiedzieć na tę zmianę, redefiniując cele nauczania.
– Naszym celem nie jest wykształcenie przyszłych programistek i programistów. Chcemy nauczyć młodych ludzi, jak świadomie, bezpiecznie i inteligentnie poruszać się po cyfrowym świecie. Trudno sobie wyobrazić, żeby za kilka czy kilkanaście lat mogli wejść na rynek pracy bez umiejętności korzystania z nowych technologii i narzędzi AI – mówi Dawid Leśniakiewicz.
Główne wnioski
- Giganci Programowania pozyskali finansowanie dłużne od Orbit Capital, które może sięgnąć łącznie 6 mln euro. Pieniądze mają zostać przeznaczone przede wszystkim na przejęcia innych firm edukacyjnych i dalszą ekspansję zagraniczną. Nowe finansowanie wpisuje się w zmianę strategii spółki, która po okresie intensywnego wzrostu i wysokich strat w latach 2024-2025 koncentruje się na rentowności. Według przedstawicieli firmy od kilku miesięcy osiąga ona dodatni wynik finansowy. W 2025 r. jej przychody wzrosły o około 80 proc., ale w kolejnych latach zarząd zakłada bardziej zrównoważone tempo rozwoju, wynoszące 30-40 proc. rocznie. Spółka nie wyklucza również kolejnej rundy finansowania udziałowego, do której mogłoby dojść w 2027 r.
- Giganci Programowania chcą przekształcić się z firmy specjalizującej się w nauce kodowania w przedsiębiorstwo oferujące znacznie szerszy zakres usług edukacyjnych. Spółka rozwija już ofertę zajęć matematycznych, w tym przygotowanie do egzaminów i lekcje indywidualne, a w przyszłości może wejść w kolejne obszary nauczania. Proces ten mają przyspieszyć przejęcia innych firm z branży technologii edukacyjnych, przede wszystkim rentownych podmiotów, które nie pogorszą wyników finansowych grupy. Założyciele rozważają również zmianę nazwy – odejście od członu „Programowania” przy zachowaniu rozpoznawalnej marki „Giganci”.
- Ameryka Łacińska staje się jednym z najważniejszych kierunków ekspansji Gigantów Programowania i najszybciej rozwijającym się regionem działalności firmy. Według zarządu spółka w niespełna rok osiągnęła tam sprzedaż na poziomie miliona dolarów, co potwierdziło potencjał jej internetowego modelu edukacyjnego. W meksykańskiej Guadalajarze uruchomiono już biuro i lokalne zaplecze operacyjne. Dalszy rozwój na rynkach hiszpańskojęzycznych, w tym wśród mieszkańców Stanów Zjednoczonych, pozostaje jednym z priorytetów firmy.
