KGHM rozbudowuje chilijską kopalnię. Rusza inwestycja warta 2,8 mld zł
KGHM i australijski South32 rozpoczęli rozbudowę zakładu przeróbczego w kopalni Sierra Gorda w Chile. Inwestycja, warta 725 mln dolarów, zwiększy produkcję miedzi o około 20 proc. Polska spółka ma w planach kolejne zagraniczne projekty. Już za kilka dni zarząd KGHM leci w tej sprawie do Maroka.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak KGHM rozbuduje moce kopalni Sierra Gorda.
- Jakie spółka ma dalsze plany wobec chilijskiego zakładu.
- Jakie plany ma KGHM w innych rejonach świata.
Audio generowane przez AI. Może zawierać błędy.
Uruchomiona komercyjnie w 2015 r. kopalnia Sierra Gorda w Chile to największa inwestycja zagraniczna giganta miedziowego KGHM. Partnerem polskiej spółki jest australijska grupa górnicza South32, która posiada 45 proc. udziałów w kopalni. Właściciele obiektu zadecydowali o rozbudowie kopalni przez zwiększenie mocy zakładu przeróbczego. W czwartek, 1 października 2026 r., uroczyście zainaugurowali tę inwestycję. Jej koszt sięgnie 725 mln dolarów (około 2,8 mld zł).
– Dzisiaj, po latach działania kopalni, możemy już powiedzieć, że Sierra Gorda to perła w koronie KGHM. To jedna z największych kopalń miedzi w Chile. Zakład już na siebie zarabia i zaczął spłacać zaciągnięte kredyty. Tylko w I połowie 2026 r. spłacił 500 mln dolarów zadłużenia, a do końca roku spłaci w sumie 1 mld dolarów. W ubiegłym roku z aktywów zagranicznych grupa KGHM osiągnęła już około 50 proc. wyniku EBITDA [zysk operacyjny powiększony o amortyzację – red.] – podkreśla Remigiusz Paszkiewicz, prezes KGHM.
Jeśli koniunktura na rynku miedzi się utrzyma, to chilijska kopalnia może spłacić całe swoje zadłużenie już wciągu czterech-pięciu lat. W I półroczu 2026 r. Sierra Gorda dołożyła do EBITDA grupy KGHM 1,7 mld zł. Cały zysk EBITDA wyniósł 9,2 mld zł (wzrost o 89 proc. rok do roku).
Większy zakład przeróbczy
Inwestycja polega na budowie czwartej linii mielenia urobku wraz z nową kruszarką, młynem i infrastrukturą towarzyszącą. Zakład przeróbczy zlokalizowany jest tuż przy kopalni. To tutaj trafia surowiec wydobyty z odkrywki. Jest on następnie kruszony, mielony i sprowadzany do postaci koncentratu o zawartości 22,5 proc. miedzi.
Koncentrat trafia na statki i płynie do hut zlokalizowanych w różnych rejonach świata, w tym do Chin. Zakład przerabia około 120 ton urobku dziennie, z którego powstaje około 1 tys. ton koncentratu miedzi. Oprócz tego instalacja produkuje też koncentrat molibdenu.

Rozszerzenie mocy zakładu przeróbczego to sposób na zwiększenie produkcji miedzi bez konieczności budowania nowej kopalni. Inwestycja powiększy siły przerobowe zakładu z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie, a produkcję koncentratu miedzi o około 20 proc. Rozbudowa potrwa do 2029 r. Nowa instalacja osiągnie pełną moc produkcyjną w drugiej połowie 2030 r. Koszty budowy pokryje kopalnia Sierra Gorda z własnych środków i kredytu.

Zasobne złoża
Sierra Gorda jest jedną z wielu kopalń położonych na zasobnej w rudę miedzi pustyni Atakama w północnym Chile. W 2025 r. kopalnia wyprodukowała około 160 tys. ton miedzi oraz ponad 8 mln funtów molibdenu. Średnica wyrobiska sięga 2,5 km, a jego głębokość – 700 m. Odkrywka cały czas się powiększa i docelowo ma osiągnąć tysiąc metrów głębokości.
W Sierra Gorda pracuje w sumie około 5 tys. osób, w tym także Polacy. Dzięki nowej inwestycji zatrudnienie zwiększy się o 900 pracowników. Duża część załogi pracuje na dwie zmiany – po 12 godzin przez siedem dni w tygodniu, następnie mają siedem dni wolnego. Zakład działa praktycznie bez przerw przez całą dobę i przez wszystkie dni w roku.
Załoga to m.in. operatorzy maszyn. Kopalnia posiada 76 wozów odstawczych, które wywożą urobek z kopalni do zakładu przeróbczego lub na zwały. To potężne maszyny o średnicy koła wynoszącej 3,6 m. Zasilane są dieslem i energią elektryczną. Jedno auto spala około 180 litrów diesla na godzinę pracy. To powoduje, że koszty transportu są kluczowym wydatkiem całej kopalni. Oprócz tego na miejscu działają też elektryczne koparki i wiertnice.

Zakład wykorzystuje wodę morską dostarczaną rurociągiem z rejonu Mejillones. Energię elektryczną pozyskuje z krajowej sieci, a od 2023 r. kopalnia ma umowy na dostawy energii pochodzącej w całości ze źródeł odnawialnych – farm wiatrowych i słonecznych oraz hydroelektrowni i systemów magazynowania energii.
KGHM się nie zatrzymuje
KGHM już bada możliwości dalszej ekspansji na tym obszarze. Najbardziej perspektywicznym kierunkiem jest projekt Catabela Northeast, położony w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni Sierra Gorda. Na celowniku spółki są także dalej położone obszary o potencjale rozwojowym w dłuższym horyzoncie. Wstępne szacunki wskazują na to, że tereny te są zasobne w miedź i molibden. Aktualnie spółka analizuje zasięg, jakość i wielkość złóż w tym rejonie.
– Budowa kolejnej linii mielenia to jeden z punktów strategii rozwoju Sierra Gorda, którą przyjęliśmy z australijskim partnerem. Badamy okoliczne obszary, wykonujemy odwierty i sprawdzamy, jaki jest potencjał dla dalszej produkcji miedzi w tym regionie. Z naszych bardzo wstępnych analiz wynika, że mówimy o możliwości pozyskania zasobów miedzi sięgających 1-3 mld ton. Obecnie rynek nam sprzyja. Szacujemy, że przy obecnym poziomie cen miedzi Sierra Gorda może spłacić całe swoje dotychczasowe zadłużenie w ciągu czterech-pięciu lat – tłumaczy Anna Sobieraj-Kozakiewicz, wiceprezeska KGHM ds. aktywów zagranicznych.
Nie tylko Chile
KGHM koncentruje się nie tylko na rozwoju aktywów miedziowych w Chile, ale patrzy też na inne rejony świata.
– Oglądamy wszystko, co jest dostępne na świecie – zapewnia Remigiusz Paszkiewicz.
W najbliższych dniach zarząd KGHM poleci do Maroka, by tam rozmawiać z potencjalnymi partnerami o możliwości współpracy przy górniczych projektach. Koncern nie wyklucza też przejęć. Obecnie analizuje jedną akwizycję i do końca roku podejmie decyzje w tej sprawie. Za granicą woli jednak współpracować z partnerami.
– Globalny trend jest taki, że spółki górnicze szukają partnerów do swoich inwestycji. W ten sposób dzielą się kosztami i ryzykiem, a później oczywiście też zyskami. Jesteśmy bardzo aktywni na rynku, szukamy nowych możliwości. Obecnie ceny miedzi są wysokie. Zważywszy na to, że popyt na ten surowiec będzie rósł, a jego podaż szybko się nie zmieni, spodziewam się, że ceny miedzi ustabilizują się na wysokim poziomie – kwituje prezes KGHM.
Promocja Polski
Dla Ministerstwa Aktywów Państwowych inwestycja KGHM w Chile to okazja do promocji Polski za granicą.
– Chcemy silnie akcentować, że partnerem przy inwestycji Sierra Gorda jest polska firma. Widzimy, że świadomość tego lokalnie jest zbyt niska. Szukamy też możliwości zaangażowania kolejnych polskich firm w ten projekt. Przecież Polska ma bardzo duże kompetencje w branży górniczej i na ten temat już rozmawiamy – podkreśla Eliza Zeidler, wiceminister aktywów państwowych.
Główne wnioski
- W kopalni miedzi Sierra Gorda w Chile ruszyła rozbudowa zakładu przeróbczego. To wspólny projekt polskiego KGHM i australijskiego South32. Inwestycja zwiększy moce przerobowe zakładu z około 48 mln do około 60 mln ton rudy rocznie, a produkcję miedzi o około 20 proc. Jej koszt wyniesie 725 mln dolarów.
- KGHM bada możliwości dalszej ekspansji na tym obszarze. Najbardziej perspektywicznym kierunkiem jest projekt Catabela Northeast, położony w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni Sierra Gorda. Na celowniku spółki są także dalej położone obszary o potencjale rozwojowym w dłuższym horyzoncie. Trwają analizy wielkości i jakości tutejszych złóż.
- Koncern chce działać też w innych regionach świata. Za kilka dni zarząd KGHM spotka się z potencjalnymi partnerami w Maroku, aby rozmawiać o górniczych projektach. W planach ma też przejęcia. – Oglądamy wszystko, co jest dostępne na świecie – zapewnia prezes KGHM Remigiusz Paszkiewicz.
