Kategorie artykułu: Biznes Technologia

Inwestorzy patrzą na space-tech. Polski sektor dopiero się rozpędza

Sukcesy ICEYE'a i debiuty giełdowe spółek kosmicznych zwiększają zainteresowanie inwestorów sektorem space-tech. Eksperci podkreślają jednak, że rynek w Polsce wciąż znajduje się na etapie budowania fundamentów, a jego największy potencjał dopiero zaczyna się ujawniać.

Rakieta suborbitalna ILR-33 BURSZTYN 2K.
Polski sektor kosmiczny buduje swoją pozycję na rynku inwestycji technologicznych (na zdjęciu rakieta suborbitalna ILR-33 BURSZTYN 2K prezentowana podczas konferencji Polskiej Agencji Kosmicznej w lipcu 2024 r. Jej wystrzelenie to jeden z sukcesów krajowego sektora kosmicznego). Fot. PAP/Marcin Obara

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Czy polski sektor space-tech już przeżywa boom inwestycyjny, czy dopiero buduje fundamenty pod dalszy rozwój.
  2. Dlaczego fundusze venture capital coraz uważniej przyglądają się technologiom kosmicznym i co przyciąga je do tego segmentu rynku.
  3. Jakie wyzwania stoją przed polskimi startupami kosmicznymi i co musi się wydarzyć, by sektor przyspieszył.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

„Technologie kosmiczne to jedna z dziedzin, w których Europa ma przemysł i kompetencje, by przewodzić w globalnym wyścigu technologicznym. Potrzeba nam do tego odwagi i determinacji” – podkreślił Rafał Modrzewski, współzałożyciel i prezes ICEYE'a, zacytowany w raporcie „Transakcje na polskim rynku VC Q2 2026” przygotowanym przez PFR Ventures i Inovo.vc.

Słowa szefa ICEYE'a dobrze oddają kierunek, w którym zmierza europejski sektor kosmiczny. Globalny wyścig technologiczny nabiera tempa, a znaczenie rozwiązań satelitarnych rośnie zarówno z perspektywy bezpieczeństwa, jak i gospodarki. Jak na tym tle wypada jednak Polska? Czy spółki, w tym krajowe startupy z obszaru space-tech rzeczywiście przyciągają coraz większe zainteresowanie inwestorów?

Więcej uwagi ze strony inwestorów

Zdaniem Aleksandera Mokrzyckiego, wiceprezesa PFR Ventures, branża space-tech w ostatnich latach mocno pobudziła zainteresowanie inwestorów.

– Megarundy ICEYE'a czy udany debiut Liftero działają magnetycznie. Patrzymy jednak na efekt zjawiska, które swoje początki miało kilka lat temu. To wtedy realizowane były pierwsze inwestycje zalążkowe wspomnianych firm. A obecnie mamy dobry czas dla osób, które chcą rozwijać innowacje w tym sektorze. W Polsce pojawia się więcej kapitału, a decyzja o ulokowaniu w Warszawie centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej to świetne uzupełnienie kształtującego się ekosystemu – twierdzi Aleksander Mokrzycki.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Nieco ostrożniej sytuację ocenia Maciej Myśliwiec, założyciel Space Agency, dyrektor Centrum Ekosystemu Kosmicznego SGH oraz inicjator działań na rzecz rozwoju polskiego sektora kosmicznego. Jego zdaniem, daleko nam jeszcze do inwestycyjnego boomu. Widać natomiast, że spółki kosmiczne i inwestorzy dostrzegli korzyści płynące ze współpracy. Dla firm oznacza ona dostęp do prywatnego kapitału, co ma szczególne znaczenie w sytuacji, gdy finansowanie publiczne i europejskie, przede wszystkim z programów realizowanych w ramach krajowej składki do Europejskiej Agencji Kosmicznej, pozostaje uzależnione od decyzji politycznych i nie zawsze jest przewidywalne. Z kolei fundusze venture capital (VC), inwestując w zaawansowane technologie kosmiczne, budują swoją pozycję również w szerszym segmencie deep tech.

Jak podkreśla Maciej Myśliwiec, liczba inwestycji nie jest dziś większa niż wcześniej. Jego zdaniem obserwujemy przede wszystkim wzrost skali finansowania oraz rosnące zainteresowanie tym segmentem rynku. To sygnał, że polski sektor space-tech stopniowo dojrzewa.

Giełda i startupy

Rozwój polskiego sektora kosmicznego widać także na rynku kapitałowym. Zdaniem Macieja Myśliwca giełdowe debiuty rodzimych spółek są ważnym sygnałem, ale nie świadczą jeszcze o dojrzałości całej branży.

– Mamy już kilka spółek kosmicznych notowanych na giełdzie, co jeszcze kilka lat temu było trudne do wyobrażenia. Nie oznacza to jednak, że sektor osiągnął już odpowiednią skalę. W Polsce działa stosunkowo niewiele firm kosmicznych, dlatego pojedyncze sukcesy są bardzo widoczne i nie powinny jeszcze przesądzać o ocenie całego rynku – podkreśla Maciej Myśliwiec.

Jak podkreśla, sektor pozostaje atrakcyjny dla nowych przedsięwzięć. Wiele startupów rodzi się w środowisku akademickim – ich założyciele najpierw rozwijają projekty na uczelniach, później zakładają spółki typu spin-off, a z czasem przekształcają je w niezależne przedsiębiorstwa finansowane prywatnym kapitałem. Taką drogę przeszło już kilka polskich firm z branży kosmicznej.

Zdaniem eksperta

ICEYE i Sybilla pokazują potencjał polskiego space-tech

Dwie największe rundy kwartału: ICEYE i ElevenLabs [niezwiązana z sektorem kosmicznym – red], pokazały, że spółki z polskimi korzeniami należą do światowej czołówki technologicznej, a wycena ICEYE'a wzrosła blisko x5 w sześć miesięcy. Runda Sybilla Technologies wpisuje się z kolei w dynamiczny rozwój polskiego sektora kosmicznego, wspieranego ulokowaniem w Warszawie centrum Europejskiej Agencji Kosmicznej i planem uruchomienia dedykowanego, publicznego funduszu o wartości 500 mln zł. Coraz wyraźniej widać też, że rolą kapitału publicznego jest nie tylko finansowanie spółek, ale również budowa trwałych przewag całego ekosystemu.

Inwestycje z długim horyzontem

Jego zdaniem obecnie wiele młodych spółek aktywnie poszukuje finansowania. Jeśli kolejne projekty pokażą, że potrafią budować wartość i zapewniać inwestorom satysfakcjonujący zwrot, zainteresowanie funduszy venture capital będzie rosło. Zastrzega jednak, że inwestycje w technologie kosmiczne wymagają cierpliwości – cykl rozwoju jest znacznie dłuższy niż w wielu innych segmentach rynku technologicznego.

– Mam wrażenie, że polski sektor space-tech jest dziś na etapie budowania fundamentów. Widać coraz więcej interesujących projektów, pojawiają się nowe źródła finansowania i rośnie zainteresowanie inwestorów. To ważny sygnał, ale uważam, że największy rozwój tego rynku jest jeszcze przed nami – podsumowuje ekspert.

Liczą się nie tylko inwestorzy

Aleksander Mokrzycki zwraca uwagę, że rozwój sektora należy oceniać nie tylko przez pryzmat pozyskiwanego finansowania. Równie ważne jest rosnące zainteresowanie odbiorców technologii kosmicznych oraz liczba komercyjnych i publicznych wdrożeń.

ICEYE dostarcza swoje rozwiązania dla Finlandii, Polski, Niemiec, USA, Korei czy Japonii. Współpracujący z nim SATIM chwali się współpracą z Rheinmetall. Lokalnie Creotech dostarcza konstelację PIAST dla WAT, a CloudFerro umożliwia bardziej suwerenne działania w sferze big data – podkreśla Aleksander Mokrzycki.

Jak dodaje, PFR chce wspierać powstawanie kolejnych przedsięwzięć z tego obszaru. Temu służą m.in. kosmiczna edycja Szkoły Pionierów oraz wyzwania realizowane w programie IDA.

W obu początkujący innowatorzy mogą liczyć na kontakt z funduszami VC, które historycznie finansowały rozwój kosmicznych startupów – wskazuje Aleksander Mokrzycki.

Główne wnioski

  1. Zainteresowanie inwestorów rośnie, ale boomu jeszcze nie ma
    Polski sektor space-tech przyciąga coraz większą uwagę funduszy venture capital, do czego przyczyniają się sukcesy takich spółek jak ICEYE czy Liftero. Nie oznacza to jednak gwałtownego wzrostu liczby inwestycji. Zdaniem ekspertów rynek znajduje się raczej na etapie stopniowego dojrzewania – rośnie skala finansowania i zainteresowanie inwestorów, ale sektor wciąż jest stosunkowo niewielki.
  2. Space-tech wymaga cierpliwego kapitału
    Technologie kosmiczne należą do najbardziej wymagających obszarów deep tech. Rozwój produktów trwa dłużej niż w wielu innych branżach technologicznych, dlatego inwestorzy muszą liczyć się z odroczonym zwrotem z kapitału. Jednocześnie właśnie długoterminowy charakter projektów sprawia, że sukces kolejnych spółek może stopniowo przyciągać na rynek nowych inwestorów.
  3. O sile sektora świadczą nie tylko inwestycje, ale także wdrożenia
    Rozwój polskiego space-tech nie powinien być oceniany wyłącznie przez pryzmat pozyskanego finansowania. Równie ważne są komercyjne kontrakty, współpraca z międzynarodowymi partnerami oraz rosnąca liczba wdrożeń technologii kosmicznych. Dodatkowym impulsem dla branży mają być inicjatywy wspierające nowe projekty i łączące startupy z funduszami venture capital.