Kategoria artykułu: Analizy

Jak wojny w ostatnich dekadach wpływały na ceny aktywów? Złoto, ropa i akcje w danych historycznych

Wybuchy wojen często wywołują silne emocje na rynkach finansowych, ale reakcje poszczególnych aktywów nie zawsze są takie, jak powszechnie się zakłada. Analiza największych konfliktów zbrojnych ostatnich dekad pokazuje, że złoto, ropa, akcje i obligacje reagują w różny sposób – zarówno w krótkim, jak i długim okresie. Sprawdzamy, jakie wzorce można dostrzec w danych historycznych i co mogą one oznaczać dla obecnej sytuacji geopolitycznej.

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Jak w ostatnich dekadach na wybuchy konfliktów zbrojnych reagowały najważniejsze klasy aktywów, takie jak złoto, ropa naftowa, akcje i obligacje.
  2. Które aktywa historycznie radziły sobie najlepiej po wybuchu dużych konfliktów oraz jak wyglądały ich stopy zwrotu w krótkim i długim okresie.
  3. Jakie wnioski z wcześniejszych wojen mogą być pomocne w ocenie możliwych reakcji rynków finansowych na obecny konflikt na Bliskim Wschodzie.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

Wojna pomiędzy Iranem a USA i Izraelem oraz ich sojusznikami trwa, powodując zamieszanie na rynkach finansowych. Co dalej może się stać z cenami najważniejszych aktywów? W takich okresach cenne jest sięganie po analogie historyczne.

Ostatnie kilka dekad przyniosło wybuchy kilku konfliktów zbrojnych na naprawdę dużą skalę. Do porównań wybrałem pięć z nich. Począwszy od najnowszych, są to wojna w Ukrainie (początek 24 lutego 2022 r.), wojna w Iraku (20 marca 2003 r.), wojna w Afganistanie (7 października 2001 r.), pierwsza wojna w Zatoce (2 sierpnia 1990 r.) oraz radziecka inwazja na Afganistan (24 grudnia 1979 r.). Głównym kryterium wyboru było zaangażowanie największych światowych mocarstw, szczególnie USA, a w przypadku Afganistanu – Związku Radzieckiego.

Paradoks złota w czasie konfliktów

Zacznijmy od złota, które powszechnie uważa się za aktywo wrażliwe na wydarzenia geopolityczne. W praktyce jednak duże konflikty zbrojne nie zawsze powodują natychmiastowy wzrost jego ceny. W pierwszych miesiącach po wybuchu wojen reakcja rynku bywa umiarkowana, a czasem nawet negatywna.

Dobrym przykładem jest reakcja rynku po inwazji Rosji na Ukrainę. Miesiąc po rozpoczęciu konfliktu cena złota wzrosła jedynie o około 3 proc. Po trzech miesiącach była już o 1 proc. niższa niż w momencie wybuchu wojny, po sześciu miesiącach spadek sięgał około 8 proc., a po roku cena była niższa o około 5 proc.

Wyraźniejsze wzrosty pojawiły się dopiero w dłuższym horyzoncie. W okresie trzech lat od wybuchu konfliktu cena złota była już o około 55 proc. wyższa niż w momencie jego rozpoczęcia.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Podobny schemat był widoczny w przypadku wojny w Afganistanie, która wybuchła w konsekwencji ataków terrorystycznych z 11 września 2001 r. Ceny złota nie zareagowały istotnie po wybuchu konfliktu. Dopiero w dłuższej perspektywie zaczęły rosnąć, co częściowo można jednak wiązać raczej z inwazją na Irak na początku 2003 r. Wówczas w pierwszych miesiącach były widoczne umiarkowane wzrosty cen złota. Po roku złoto kosztowało 23 proc. więcej, a po trzech latach – 65 proc.

Z kolei w przypadku pierwszej wojny w Zatoce ceny złota nie zareagowały znacząco. Konflikt ten nie pociągnął za sobą wyraźnych wzrostów również w dłuższej perspektywie, ponieważ trwał stosunkowo krótko – tylko 8 miesięcy. Jedynym z analizowanych konfliktów, podczas którego złoto wyraźnie drożało, była radziecka interwencja w Afganistanie. Zbiegło się to jednak z okresowymi obniżkami stóp procentowych w USA.

Dolar tłumi reakcję złota

Dlaczego złoto nie reagowało gwałtownie na wybuchy ostatnich konfliktów? Po części wynika to z faktu, że jest kwotowane w dolarze amerykańskim, który sam w sobie jest traktowany jako tzw. bezpieczna przystań aktywów. W momentach napięć inwestorzy kupują amerykańskie aktywa, zwłaszcza obligacje skarbowe. W efekcie dolar się umacnia względem innych walut, a wycena złota w tych walutach rośnie, nawet jeśli jego cena w dolarach pozostaje stabilna. Ten mechanizm był widoczny podczas wojny w Ukrainie, kiedy dolar znacząco umocnił się wobec euro.

Istotna jest także zmiana postrzegania ryzyka geopolitycznego w czasie trwania konfliktu. Na początku wojny ryzyko często postrzegane jest jako ograniczone – związane głównie z konfliktem regionalnym. Dopiero gdy działania zbrojne się przedłużają i rośnie zaangażowanie największych potęg militarnych, inwestorzy zaczynają wyceniać szersze konsekwencje geopolityczne, co może sprzyjać wzrostowi cen złota.

Po ataku USA na Iran złoto początkowo straciło ok. 4 proc., a obecnie (10 marca 2026 r.) wróciło do poziomu z momentu rozpoczęcia bombardowań.

Ropa bardziej wrażliwa

W krótkim okresie to ropa naftowa jest znacznie bardziej wrażliwa na konflikty. Po wybuchu wojny w Ukrainie ceny ropy Brent wystrzeliły aż o 22 proc. W przypadku wojny w Zatoce ceny w ciągu miesiąca wzrosły aż o 35 proc. W obu przypadkach później jednak silnie spadały. Już sześć miesięcy po rozpoczęciu wojny w Ukrainie cena ropy Brent była tylko o 3 proc. wyższa, a w przypadku wojny w Zatoce – o 2 proc. niższa.

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Zupełnie inaczej zachowywały się ceny ropy po rozpoczęciu wojen w Iraku i Afganistanie. Ropa początkowo traciła, by dopiero później się odbić. Po roku od wybuchu konfliktów była odpowiednio o 24 i 32 proc. wyżej.

W przypadku obecnego konfliktu to właśnie ropa znajduje się w centrum uwagi. Jest to oczywiście związane z blokadą cieśniny Ormuz, a także z atakami na infrastrukturę naftową w Zatoce Perskiej. Cena ropy Brent skoczyła z 70 do prawie 120 dolarów (71 proc.) w ciągu zaledwie 10 dni, a następnie spadła w okolice 90 dolarów.

Amerykańskie akcje niemal zawsze w ofensywie

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

Indeks S&P 500, grupujący największe amerykańskie spółki, w przypadku konfliktów zwykle początkowo rósł. Czasami znacząco – jak na początku wojny w Ukrainie czy Iraku. Później zdarzały się korekty. Jedynym wyraźnym wyjątkiem była tu pierwsza wojna w Zatoce, kiedy początkowo na rynku akcji zapanował strach. Indeks tracił 8 proc. po miesiącu walk i 12 proc. po trzech miesiącach. Ostatecznie jednak był o 10 proc. wyżej już po roku.

Od początku obecnego konfliktu indeks S&P 500 znajduje się o ok. 2 proc. poniżej poziomu sprzed jego wybuchu.

Rentowności obligacji różnie reagowały na wojny

Ikona wykres interaktywny Wykres interaktywny

A jak zachowywały się obligacje amerykańskie? Tutaj rozstrzał jest największy. W przypadku wojny w Ukrainie widoczne były silne wzrosty rentowności od początku konfliktu. Wynikało to jednak głównie z podwyżek stóp procentowych, które były odpowiedzią na inflację wywołaną zakłóceniami łańcuchów dostaw w czasie pandemii. W przypadku pozostałych dużych konfliktów ruchy rentowności amerykańskich obligacji 10-letnich nie były wyraźne.

Od początku obecnego konfliktu rentowności amerykańskich obligacji wzrosły ok. 4 proc. – z 3,94 proc. do 4,1 proc.

Czego spodziewać się po wojnie z Iranem?

Kluczowy wniosek z porównań historycznych jest taki, że ceny aktywów mają różną trajektorię po wybuchu konfliktów. Już samo to pokazuje, że trudno prognozować przyszłe ruchy rynkowe – nie istnieje jeden powtarzalny scenariusz reakcji cen.

Wojna wojnie nierówna. Obecny konflikt USA i Izraela z Iranem różni się od analizowanych wojen m.in. brakiem walk lądowych. To wciąż – jak ujął to sekretarz stanu USA Marco Rubio – „operacja wojskowa”. Największym ryzykiem pozostaje jednak brak jasnego planu zakończenia działań. Może to sprzyjać utrzymywaniu się wyższych cen ropy naftowej, nawet jeśli cieśnina Ormuz zostanie odblokowana. Im dłuższy i bardziej intensywny będzie konflikt, tym większym zainteresowaniem inwestorów może się cieszyć złoto.

Główne wnioski

  1. Reakcja złota na konflikty zbrojne bywa opóźniona. Historycznie ceny złota często nie rosną znacząco bezpośrednio po wybuchu wojen, a czasem nawet spadają w pierwszych miesiącach. Wyraźniejsze wzrosty pojawiają się dopiero w dłuższym okresie, gdy konflikt się przedłuża i rośnie postrzegane ryzyko geopolityczne.
  2. Najsilniejszą krótkoterminową reakcję wykazuje ropa naftowa. Wybuchy konfliktów często powodują gwałtowne skoki cen ropy, szczególnie gdy zagrożone są szlaki transportowe lub infrastruktura energetyczna. W wielu przypadkach po początkowym wzroście ceny częściowo się cofają w kolejnych miesiącach.
  3. Rynki finansowe reagują niejednoznacznie, ale akcje w USA często szybko się stabilizują. Indeks S&P 500 w większości analizowanych konfliktów po początkowych wahaniach wracał do wzrostów w ciągu roku. Rentowności obligacji reagowały natomiast różnie, ponieważ ich zachowanie zależało bardziej od polityki monetarnej i inflacji niż od samych wydarzeń wojennych.