Jan Sikora uruchamia nową inicjatywę. Liczy na zyski z turystyki opartej na doświadczeniu
– Masowa turystyka zniszczyła piękno Europy – uważa Jan Sikora, przedsiębiorca i mentor. Po zamknięciu platformy cashbackowej Plente, której był założycielem, chce skoncentrować się na rozwoju serwisu łączącego turystów z mieszkańcami.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Jak nazywa się i jak ma działać serwis rozwijany przez Jana Sikorę.
- W jakich krajach przedsiębiorca chce rozwijać usługę.
- Jakie doświadczenia z Plente wnosi do nowego biznesu.
Podróżowanie jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. Jednak oprócz oczywistych korzyści w postaci zysków z wizyt gości podczas zagranicznego wypoczynku, ukrytym kosztem jest wysoka cena, jaką płacą lokalne społeczności za najazd turystów. W wielu obleganych miejscach na świecie mieszkańcy buntują się wobec zalewu odwiedzających. W ubiegłym roku w kilku hiszpańskich miastach, w tym w Barcelonie, tysiące ludzi protestowało przeciwko fenomenowi masowej turystyki. Podobne manifestacje odbyły się we Włoszech i Portugalii.
Okazję biznesową w tym trendzie dostrzega Jan Sikora. Przedsiębiorca, znany z platformy Plente, rozwija aplikację Huntlie, która ma łączyć podróżujących szukających czegoś więcej niż odwiedzenie tych samych miejsc, co miliony innych turystów, z przedstawicielami lokalnych społeczności, którzy chcą podzielić się z nimi sekretami, jakie skrywają ich okolice.
– Widzę ogromną przestrzeń do tego, żebyśmy zaczęli znowu podróżować na własnych zasadach. Ale nie w masowej turystyce, która niszczy świat i niszczy sposób odbierania kultury – mówi Jan Sikora w rozmowie z XYZ podczas kongresu Infoshare.
Tinder dla turystów
Serwis pod nazwą Huntlie będzie dostępny na kilku rynkach na świecie, z perspektywą rozwoju na kolejnych.
– Obecnie aplikacja jest dostępna w Hiszpanii, w Portugalii, we Francji i w Ameryce Północnej. Lada moment wejdziemy do Ameryki Południowej – mówi Jan Sikora.
Obecnie aplikacja jest dostępna w Hiszpanii, w Portugalii, we Francji i w Ameryce Północnej. Lada moment wejdziemy do Ameryki Południowej
W Polsce nie jest jeszcze publicznie dostępna (aktualnie serwis funkcjonuje w trybie private preview).
Huntlie wykorzystuje będzie sprawdzony w innych usługach cyfrowych mechanizm matchmakingu. Unikatową przewagą w przypadku tej inicjatywy mają być osobiste doświadczenia oferowane przez lokalnych, nieprofesjonalnych przewodników.
– „Lokales” dokładnie wie, że zamiast robić to samo zdjęcie, co wszyscy, wystarczy pójść uliczkę w prawo bądź w lewo, żeby uchwycić lepszą perspektywę. Będzie mógł pokazać, gdzie warto zjeść, dlaczego makaron lub tiramisu jest lepsze akurat w tej mniej znanej restauracji, albo które winnice we Francji powinniśmy oglądać z innej strony – opowiada Jan Sikora.
Wyzwania regulacyjne
Huntlie operować będzie na pograniczu rynku uregulowanego w wielu miejscach na świecie. Przewodnicy miejscy to często zawód licencjonowany, jednak Jan Sikora nie obawia się, że rozwijana przez niego usługa będzie zabierać im pracę.
– To nie jest zabieranie turystyki, tylko jej przywrócenie do pierwotnej wersji. Takiej, która nie jest przemysłowa, tylko lokalna. Serwis będzie przygotowywany w zgodności z lokalnymi regulacjami – zapewnia twórca Huntlie.
Jego zdaniem serwis nie będzie konkurował ze specjalistami, którzy mogą pochwalić się szczegółową wiedzą historyczną czy architektoniczną, ale da dostęp do rynku dla pasjonatów i lokalnych patriotów, chętnych do dzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi.
Bolesne lekcje zarządzania
Do tej pory największym projektem biznesowym Jana Sikory była platforma cashbackowa Plente, która w szczytowym momencie miała ponad 2 mln użytkowników. Od 2023 roku firma miała jednak kłopoty z płynnością. Następnie weszła w postępowanie restrukturyzacyjne, które jednak zakończyło się niepowodzeniem. W lutym tego roku Jan Sikora poinformował użytkowników Plente o zamknięciu serwisu.
„Decyzja ta jest konsekwencją długotrwałego sporu rozliczeniowego, zastosowanego zabezpieczenia sądowego oraz paraliżu decyzyjnego na poziomie korporacyjnym i właścicielskim, które łącznie uniemożliwiły dalsze funkcjonowanie serwisu oraz spółki” – napisał w oświadczeniu.
Jan Sikora w nowej inicjatywie chce wyciągnąć wnioski z upadku Plente. Odrzuca też oskarżenia o oszustwo.
Nie mam poczucia, że komuś coś obiecałem, ani że inwestor mi coś obiecał i czegoś nie „dowiózł”
– Uczciwość i słowność jest czymś nadrzędnym i obowiązuje to w każdym biznesie. To, że wypadek przy pracy w danej relacji czy współpracy miał miejsce, nie oznacza, że cały rynek jest zły. Nie mam poczucia, że komuś coś obiecałem, ani że inwestor mi coś obiecał i czegoś nie „dowiózł” – tłumaczy Jan Sikora.
Zdecydował się też rozwijać nową inicjatywę samodzielnie.
– Warto rozważyć, kogo zapraszasz do biznesu. Ja dzisiaj najchętniej zapraszam agentów AI do realizowania mojej aplikacji i wychodzi mi to całkiem dobrze – mówi twórca Huntlie i przyznaje, że kod do aplikacji stworzył w ciągu dwóch miesięcy, wyłącznie w oparciu o sztuczną inteligencję.
Główne wnioski
- Masowa turystyka spotyka się z coraz większym oporem lokalnych społeczności, co stwarza przestrzeń dla nowych modeli podróżowania. Jan Sikora, po zamknięciu swojego poprzedniego biznesu, rozwija aplikację Huntlie, która ma łączyć turystów z mieszkańcami oferującymi unikalne, osobiste doświadczenia.
- Rozwijany globalnie serwis opiera się na mechanizmie matchmakingu i angażuje do roli przewodników lokalnych pasjonatów. Choć zawód przewodnika miejskiego bywa ściśle uregulowany i licencjonowany, twórca aplikacji nie obawia się konfliktów prawnych, twierdząc, że jego produkt celuje w inną niszę i wcale nie konkuruje z ekspertami od historii czy architektury. Obecnie rozwiązanie jest już dostępne na rynkach zachodnich oraz w Ameryce Północnej i wkracza do Ameryki Południowej.
- Jan Sikora wyciąga wnioski z upadku swojej poprzedniej platformy Plente, stawiając obecnie na niezależność operacyjną.

