Jedna miejska spółka targowa zarabia, reszta zostaje w tyle. Skąd taka różnica?
Największe miejskie spółki targowe zakończyły 2025 r. z bardzo różnymi wynikami. Jedna z nich wyraźnie wyprzedziła konkurencję, a liczba odwiedzających nie zawsze przekładała się na przychody i zyski. Sprawdziliśmy, skąd biorą się tak duże różnice.
Z tego artykułu dowiesz się…
- Które miejskie spółki targowe w Polsce osiągnęły najlepsze wyniki finansowe w 2025 r.
- Dlaczego jedna z nich zdecydowanie deklasuje konkurencję.
- Czy liczba odwiedzających przekłada się na wyniki finansowe spółek.
Polskie ośrodki targowe mają za sobą kilka burzliwych lat. Po załamaniu wywołanym pandemią branża stopniowo odbudowała liczbę wydarzeń, wystawców i odwiedzających, a dziś ponownie należy do największych rynków targowych w Europie Środkowo-Wschodniej. Jak wynika z danych raportu „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce” w roku 2023 na terenie kraju działało 16 nowoczesnych obiektów targowych o łącznej powierzchni wystawienniczej przekraczającej 415 tys. m kw.
Część z nich jest własnością miast. Sprawdziliśmy, w jakiej kondycji są miejskie spółki, organizujące wydarzenia, targi i eventy. Która z nich w ubiegłym roku poradziła sobie najlepiej?
Jak wynika z ostatnio zaktualizowanych danych finansowych, złożonych do Krajowego Rejestru Sądowego, rozstrzał pomiędzy sytuacją finansową miejskich spółek targowych jest ogromny. Na pierwsze miejsce bezsprzecznie wybija się jedna z firm. W przypadku pozostałych – trudno mówić o spektakularnych wynikach.
Kielce na samym szczycie
Z danych KRS wynika, że w 2025 r. to spółka Targi Kielce odnotowała spektakularny na tle reszty wynik rzędu ponad 15,55 mln zł zysku. Wynik na plusie osiągnęły też Międzynarodowe Targi Gdańskie, to 8,45 mln zł – wciąż jednak to zysk o połowę mniejszy niż w przypadku Kielc. Jednak im dalej w las, tym gorzej, a wyniki nie dość, że nie napawają optymizmem – ocierają się o stratę.
Międzynarodowe Targi Poznańskie (1,1 mln zł) czy Targi w Krakowie (1,43 mln zł), oscylują wokół zysku za 2025 r. nieprzekraczającego 1,5 mln zł. Targi Lublin są zaledwie 304,1 tys. zł na plusie. Tymczasem Expo Łódź ma 2,22 mln zł straty, a Wrocławskie Przedsiębiorstwo Hala Ludowa – prawie 7 mln zł straty (-6,94 mln zł).
Prywatna spółka Ptak Warsaw Expo odnotowała z kolei niewiele ponad 1 mln zł zysku (1,07 mln zł).
Widać tym samym, że wyniki finansowe nie przekładają się na liczbę odwiedzających i liczbę eventów. Trudno je zresztą ze sobą zestawiać, ze względu na różnorodny charakter wydarzeń.
Wydaje się jednak, że liderem frekwencji wśród spółek targowych są Międzynarodowe Targi Poznańskie (MTP). W 2025 r. zorganizowały 59 eventów, w tym wydarzenia branżowe, skierowane do specjalistów (typu B2B) czy klientów indywidualnych (typu B2C). Uczestniczyło w nich łącznie 662,5 tys. osób. W pozostałych imprezach MTP: kongresach czy konferencjach prowadzonych poza podstawową działalnością MTP, gościło ponad pół miliona ludzi. Daje to w sumie 1,1 mln odwiedzających.
Duże liczby przypadają również na Międzynarodowe Targi Gdańskie. W 2025 r. odbyło się tam ponad 100 wydarzeń. Sam Jarmark św. Dominika notuje w ciągu trzech tygodni 1,5 mln odwiedzin. Podobna frekwencja towarzyszy Jarmarkowi Bożonarodzeniowemu. W ubiegłym roku kolejowe targi Trako odwiedziło 25 tys. uczestników, pozostałe wydarzenia również przyciągnęły po kilka-kilkanaście tysięcy osób. W sumie to kilkadziesiąt tysięcy gości.
Podobna liczba gości – oscylująca wokół miliona – odwiedziła w 2025 r. wrocławską Halę Stulecia. Zorganizowano tam łącznie 277 wydarzeń.
Dla porównania: w Kielcach w 2025 r. odbyło się niespełna 400 wydarzeń, w tym ponad 40 targów. Zdecydowana większość z nich miała charakter B2B. W ubiegłorocznych wydarzeniach wzięło udział niespełna 340 tys. osób, czyli nieznacznie (o 1 proc.) więcej niż w 2024 r. Jak mówią przedstawiciele spółki, liczba odwiedzających kieleckie targi nie zmienia się znacząco od 2020 r. Niewielka tendencja wzrostowa utrzymuje się tam jednak od kilku lat.
Z kolei w Łodzi frekwencja w 2025 r. wyniosła ponad 172 tys. odwiedzających. Rok wcześniej było ich ponad 140 tys.
– Liczba gości a przychody spółek targowych to również problem bardzo złożony. Nie wiązałbym liczby odwiedzających z sukcesem wystawców, bo można dojść do niewłaściwych wniosków. Czasem targi, które mają mniejszą grupę wystawców, zbiorą duże, wartościowe umowy. Są także targi, np. broni, na które odwiedzający przychodzą masowo. Nie ma na nich zawieranych transakcji – mówi Paweł Babski, prezes Krajowej Izby Targowej.
Dlaczego Kielce?
Ekspert nie ma jednak wątpliwości, dlaczego to akurat Targi Kielce znalazły się na samym szczycie pod względem zysku. Wskazuje, że powodzenie kieleckiego ośrodka ma niewątpliwie związek z dochodową imprezą, jaka się tam rokrocznie odbywa, czyli Międzynarodowym Salonem Przemysłu Zbrojeniowego (MSPO).
– Organizacja targów militarnych to obecnie priorytet, jeśli chodzi o imprezy targowe w Polsce, chociażby ze względu na sytuację, jaką mamy za wschodnią granicą. Obronność, militaria, to coś, na co stawia dzisiaj cała Europa, dlatego poziom tych targów jest tak wysoki – mówi Paweł Babski.
Podobnego zdania jest nasz drugi rozmówca, przedstawiciel prywatnego ośrodka targowego, który jednak chce zachować anonimowość.
– Takie mamy targi, jaką mamy gospodarkę. Polska wydaje 5 proc. na zbrojenia, więc to się musi przekładać na kondycję imprezy. Znaczenie ma także liczba metrów kwadratowych, przestrzenie, na jakich się odbywają – komentuje dla portalu XYZ.
Jak jednak wynika ze sprawozdania finansowego Targów Kielce, złożonego przed dekadą (ostatnie dostępne dane), spółka już wtedy była wysoko na plusie. Jej zysk na koniec 2016 r. wynosił 8,1 mln zł. Targi MSPO organizowane są w Kielcach od 1993 r.
Targi Kielce kończą zresztą budowę hali wystawienniczej o powierzchni 18,5 tys. m kw., budowanej specjalnie na potrzeby MSPO. Jej koszt to 100 mln zł. Po ukończeniu budowy łączna powierzchnia wystawiennicza ośrodka pod dachem przekroczy 53 tys. m kw.
Sytuacja miejskich spółek
Jak mówi prezes Paweł Babski, targowe spółki miejskie są w specyficznej sytuacji. Mają bardzo ograniczoną infrastrukturę wystawienniczą, ograniczony budżet i źródła finansowania. Ich celem jest głównie promowanie miast jako ośrodka targowego, pobudzanie turystyki biznesowej. Muszą korzystać z dostępnej już infrastruktury, dostosowanej do lokalnych możliwości. Duże firmy mogą pozwolić sobie na większe inwestycje.
– Różne wyniki finansowe, a także straty spółek targowych, mogą być rezultatem rozwoju i planowania infrastruktury i inwestycji. Wszystkie media, przyłącza, zespoły menedżerów, marketingu, reklamy, promocji, zmiana ekspozycji – to kosztuje, a targi dzisiaj nie mogą być „prowizorką”, muszą być na europejskim poziomie. To są koszty, które trzeba ponieść, żeby wydarzenie „osiadło” w kalendarzu targowym – podkreśla Paweł Babski.
Wszystkie media, przyłącza, zespoły menadżerów, marketingu, reklamy, promocji, ciągła zmiana ekspozycji – to kosztuje, a targi dzisiaj nie mogą być „prowizorką”, muszą być na europejskim poziomie.
Zaznacza, że międzynarodowy kontrahent – choć ma do wyboru ośrodki targowe we Włoszech czy Niemczech, coraz częściej wybiera właśnie Polskę. Wymaga to także od organizatora zapewnienia obsługi językowej.
Okazuje się, że spółki różnie komentują ostatnie wyniki finansowe. Jak mówi nam Ewa Łukomska-Ślęk, przedstawicielka Targów Kielce, które mają chyba największe powody do zadowolenia, wyniki finansowe są „najistotniejszym i zarazem najbardziej obiektywnym parametrem, oceniającym kondycję” spółki.
Swoją stratę opisuje wrocławska Hala Stulecia.
– Przychody spółki za 2025 rok wyniosły 35,33 mln zł. Rok zakończył się stratą brutto na poziomie 6,95 mln zł, na co wpływ miały m.in. wysokie koszty utrzymania oraz realizacja zadań związanych z zarządzaniem i ochroną zabytkowego obiektu wpisanego na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO – mówi nam Tomasz Myszko-Wolski, rzecznik prasowy Hali Stulecia.
Także Grupa MTP podkreśla, że mimo niewielkiego zysku, należy cieszyć się z wyniku.
– Przy skali przychodów w 2025 r. sięgających ok. 320 mln zł, spółka wygenerowała zysk na poziomie 1,1 mln zł. W porównaniu do ubiegłego roku, gdzie z działalności podstawowej mieliśmy stratę 36 mln zł, sytuacja finansowa naszej spółki jest bardzo stabilna. W 2025 r. nie korzystaliśmy ani razu z kredytu obrotowego, a nadwyżki środków pieniężnych lokujemy w bezpieczne instrumenty finansowe – uspokaja Karol Kański z centrum prasowego MTP.
Plany na przyszłość
Mimo relatywnie niewielkich zysków większość zapytanych przez nas spółek ma konkretne plany inwestycyjne. MTP widzą potrzebę budowy hotelu na terenie Targów. W ostatnich latach spółka przeznaczyła ponad 240 mln zł na inwestycje w infrastrukturę na terenie macierzystym.
– Byłoby to naturalnym uzupełnieniem oferty dla naszych partnerów biznesowych, która poprawiłaby komfort uczestników wydarzeń, wystawców i gości zagranicznych (…). Inwestycja wpisywałaby się w strategię wzmacniania pozycji Poznania jako najważniejszego ośrodka targowego i biznesowego w Europie Środkowo-Wschodniej – mówi Marcin Bilik, prezes zarządu Grupy MTP.
Trzygwiazdkowy hotel powstaje również na terenie gdańskiego kompleksu targowego Amberexpo. Ma się w nim znaleźć 160 pokoi, a jego otwarcie zaplanowane jest na koniec tego roku. W przyszłym roku ukończona zostanie z kolei budowa kompleksu sportowo-rekreacyjnego z dwoma basenami i miejscem doraźnego schronienia. W maju nad obiektem zawisła wiecha, a do użytku zostanie oddany w lipcu 2027 r.
Kieleckie targi, poza budową ogromnej hali wystawienniczej, planują budowę parkingu dla tysiąca samochodów i zadaszenia dziedzińca przed głównym wejściem do centrum kongresowego. Pozwoli to na organizację bankietów dla większej niż dotychczas liczby uczestników. Powiększona zostanie również strefa VIP.
Wrocławska Hala Stulecia będzie realizować drugi etap inwestycji czyszczenia elewacji, zainwestuje także w konserwację okien i drzwi. Spółka planuje również remont dawnego dziennego sanatorium dla dzieci, znanego obecnie jako Pawilon pod Misiami.
Planów inwestycyjnych nie ma natomiast Expo Łódź. Targi Lublin i Warsaw Ptak Expo nie odpowiedziały nam na zadane pytania.
– Imprezę targową trzeba wykreować, ale i później rozwijać. Bardzo mocno inwestuje się w nowe technologie, idąc za trendami globalnymi: AI, cyberbezpieczeństwo, automatyzację i robotyzację. Dostrzegam w tym olbrzymi potencjał dla branży targowej – podsumowuje nasz anonimowy rozmówca.
Główne wnioski
- Targi Kielce osiągnęły w 2025 r. zdecydowanie najlepszy wynik finansowy spośród miejskich spółek targowych – ponad 15,5 mln zł zysku. Kluczową rolę odegrał Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego (MSPO), który korzysta z obecnego boomu na obronność.
- Międzynarodowe Targi Poznańskie i Hala Stulecia przyciągają ok. miliona odwiedzających rocznie, ale ich wyniki finansowe są znacznie słabsze niż Kielc. Na kondycję spółek wpływają nie tylko liczba wydarzeń i gości, ale także koszty utrzymania infrastruktury, inwestycji oraz specyfika organizowanych imprez. Część obiektów realizuje też dodatkowe funkcje miejskie, które obciążają ich budżety.
- Największe spółki targowe planują kolejne inwestycje – od nowych hal i hoteli po modernizację istniejącej infrastruktury. Branża coraz mocniej konkuruje nie tylko o wystawców, ale także o kongresy, wydarzenia biznesowe i międzynarodowych klientów. Bez stałego podnoszenia standardu obiektów polskie targi mogą mieć trudność w rywalizacji z największymi europejskimi centrami wystawienniczymi.