Kategorie artykułu: Polityka Świat

Kanada szuka nowych rynków w Afryce. Polska może wyciągnąć z tego lekcję

Kanada chce mocniej wejść na rynki afrykańskie, by zmniejszyć zależność od handlu z USA i wykorzystać potencjał dawnych kolonii francuskich. Huby eksportowe mają powstać w Maroku, Egipcie, Nigerii, Wybrzeżu Kości Słoniowej i Senegalu.

Kanada i Afryka
Kanada chce rozwijać huby handlowo-produkcyjne w Afryce Północnej i Zachodniej, wykorzystując dyplomację ekonomiczną, doświadczenia Quebecu i afrykańską diasporę. Fot. XYZ/ AI

Z tego artykułu dowiesz się…

  1. Dlaczego Kanada zwiększa zainteresowanie rynkami afrykańskimi.
  2. Jakie są pomysły na kanadyjski zwrot w stronę Afryki.
  3. Jakie wnioski z dyskusji w kanadyjskim parlamencie mogą być przydatne dla Polski.
Loading the Elevenlabs Text to Speech AudioNative Player...

W związku z polityką celną Donalda Trumpa Kanada szuka nowych kierunków ekspansji zagranicznej. Dlatego od marca do kwietnia komisja Izby Gmin ds. handlu międzynarodowego badała relacje gospodarcze między Kanadą a Afryką. Na posiedzenia komisji zaproszono akademików, praktyków biznesu, organizacje biznesowe, instytucje finansowania rozwoju, liderów diaspory afrykańskiej w Kanadzie oraz przedstawicieli izb handlowych. Wszyscy uznali, że Kanada jest spóźniona w wyścigu o rynki afrykańskie, ale wciąż ma szansę wejść w niszę powstającą po utracie przez Francję części wpływów w Afryce Północnej i Zachodniej.

10 czerwca think tank Canadian Centre for African Affairs & Policy Research opublikował sprawozdanie z tych posiedzeń. Dyskusja w kanadyjskim parlamencie może być inspiracją dla Polski, która również szuka nowego modelu ekspansji zagranicznej wobec kurczenia się tradycyjnych rynków zbytu.

Dlaczego Kanada myśli o Afryce?

Polityka gospodarcza Kanady przez dekady była oparta na relacjach z USA. Kanada pełni rolę głównego dostawcy ropy naftowej i gazu do USA, a Stany Zjednoczone są z kolei głównym inwestorem w Kanadzie (46 proc. wszystkich bezpośrednich inwestycji zagranicznych). Jednocześnie rynek amerykański przyjmuje aż 70 proc. kanadyjskiego eksportu. Jego wartość w latach 2022-2025 zmniejszyła się z 459 mld dolarów do 409 mld dolarów, a w kolejnych latach będzie prawdopodobnie kontynuować tendencję spadkową, co jest efektem coraz bardziej protekcjonistycznej polityki USA. W 2020 r. zastąpiona została istniejąca od 1994 r. Północnoamerykańska Strefa Wolnego Handlu (NAFTA). Od początku swojej obecnej kadencji prezydent USA Donald Trump wprowadził szereg taryf celnych na import towarów z Kanady.

Szansą dla Kanady są rynki byłych kolonii francuskich, które znajdują się głównie w Afryce Północnej i Zachodniej. Obywatele państw tego regionu często żywią resentyment wobec Francji, a rządy usiłują znaleźć alternatywnych partnerów. Często jednak przeszkodą jest bariera językowa. Przewagą Kanady może być powszechna znajomość języka francuskiego wśród jej obywateli, przynależność do Frankofonii oraz brak kolonialnej przeszłości. Kanada jest też postrzegana jako kraj nowocześniejszy niż Francja oraz bardziej skłonny do budowania relacji win-win. Problemem dla kanadyjskich przedsiębiorców, których kultura biznesu jest bliższa amerykańskiej, nastawionej na wyniki, jest dostosowanie się do relacyjnej kultury afrykańskiej, którą Francuzi przez wieki zdążyli dogłębnie poznać.

Pomysły na „afrykanizację” polityki handlowej

Podczas dyskusji w komisji handlu międzynarodowego Izby Gmin najpierw podsumowano dotychczasowy stan relacji handlowych Kanady z Afryką. Eksport na ten kontynent wynosi zaledwie 1 proc. całości kanadyjskiego eksportu i trafia głównie do Algierii, Maroka i Egiptu. Import z kolei dotyczy przede wszystkim surowców z Nigerii, Wybrzeża Kości Słoniowej i Mauretanii. Liczba produktów będących przedmiotem handlu jest relatywnie mała. Coraz ważniejszą rolę w Afryce odgrywają firmy górnicze, m.in. w Mali (aktywa o wartości 6,4 mld dolarów w 2024 r.).

Rozmówcy uznali, że Kanada powinna skupić swoje wysiłki i zasoby na ograniczonej liczbie strategicznie istotnych państw. Kluczowym partnerem ma pozostać Maroko, a w dalszej kolejności Egipt. Kanadyjska obecność ma też wzrosnąć w Nigerii, Wybrzeżu Kości Słoniowej i Senegalu. Rynki te mają być hubami, z których kanadyjskie produkty będą trafiać do innych państw Afryki Zachodniej i Północnej. Na ich terenie państwo kanadyjskie ma promować inicjatywy z zakresu koprodukcji kanadyjskich towarów, w ramach spółek joint venture z lokalnymi partnerami oraz transferu technologii. Sektorami priorytetowymi mają być rolnictwo i przetwórstwo żywności, infrastruktura, czysta energia, zdrowie, technologie cyfrowe, minerały krytyczne i usługi finansowe.

FinDev Canada jak BGK

Główną rolę w promocji ekspansji kanadyjskich firm ma odegrać instytucja finansująca inicjatywy rozwojowe – FinDev Canada. Ma tworzyć modele oceny ryzyka oraz organizować misje handlowe wysokiego szczebla. Będzie też badać, z jakimi regionalnymi organizacjami należy zawrzeć umowy o wolnym handlu oraz umacniać łańcuchy dostaw wewnątrz kontynentu. Dodatkowo przy tworzeniu ekspertyzy eksportowej mają zostać uwzględnione wiedza oraz doświadczenie afrykańskiej diaspory żyjącej w Kanadzie oraz Kanadyjczyków żyjących w Afryce. Uczestnicy debaty proponują także stworzenie instrumentów finansowych wspierających inicjatywy prowadzone przez te diaspory.

Instytucje państwowe mają też edukować kanadyjskich przedsiębiorców, aby zmienić ich podejście. Według uczestników debaty obecnie nadmiernie boją się oni ryzyka i dlatego lekceważą możliwości, jakie stwarza ekspansja zagraniczna. Z tego względu kluczowy jest system zabezpieczeń, który ma stworzyć FinDev Canada.

Uczestnicy debaty wyrazili uznanie dla dyplomacji ekonomicznej realizowanej w Afryce przez rząd regionalny Quebecu. Uznano, że odnosi on sukcesy dzięki temu, że częściej działa, niż debatuje. Posiada zagraniczne biuro handlowe w Senegalu, organizuje tam celowane misje handlowe i nawiązuje partnerstwa instytucjonalne. Zamiast wieloletniej strategii działa w oparciu o dwuletnie, mierzalne plany. Według wielu uczestników debaty Kanada powinna przenieść model obowiązujący w Quebecu na poziom całego kraju.

Co łączy Polskę i Kanadę, a co je różni w kontekście Afryki?

Polskę i Kanadę łączy znacznie więcej niż tylko kolory flag. Kraje mają zbliżoną populację, a wartość polskiego eksportu sięga trzech czwartych eksportu Kanady. Obydwa państwa kierują znaczną część eksportu na duże, sąsiadujące rynki. Do USA trafia 70 proc. eksportu Kanady, a do UE – 73 proc. polskiego eksportu. W obydwu przypadkach dotychczasowy model eksportowy się wyczerpuje. W Kanadzie dzieje się tak z powodu rosnących tendencji protekcjonistycznych w USA. Ten trend może utrzymać się także po zakończeniu kadencji Trumpa. Polski model z kolei traci na atrakcyjności z powodu demograficznego kurczenia się rynku UE.

W przypadku obydwu państw do Afryki trafia zaledwie 1 proc. ich eksportu. Specjalizacje eksportowe obydwu państw częściowo się pokrywają: rolnictwo i przetwórstwo żywności, zdrowie, technologie cyfrowe. Polskich przedsiębiorców cechuje również niska skłonność do podejmowania ryzyka. Polskim odpowiednikiem FinDev Canada jest Bank Gospodarki Krajowej, a własną dyplomację gospodarczą, podobnie jak Quebec, prowadzą też polskie województwa, które mają swoje spółki, np. Wielkopolski Fundusz Rozwoju czy Fundusz Górnośląski. W przypadku obydwu państw, w kontekście kontynentu afrykańskiego, ważnym atutem jest brak pełnienia w przeszłości roli mocarstwa kolonialnego, a wręcz doświadczenie zależności od takich państw.

Między oboma państwami istnieją jednak pewne różnice. PKB Kanady jest dwukrotnie wyższy niż PKB Polski. Oznacza to, że Kanada może przeznaczać więcej pieniędzy na dyplomację ekonomiczną. Po drugie, zmiany w funkcjonowaniu dyplomacji ekonomicznej poprzedza tam debata z szerokim gronem ekspertów mających różnorodne punkty widzenia i szukających punktów wspólnych. W przypadku Polski częściej decydują czynniki polityczne i rywalizacja poszczególnych urzędów o władzę, budżety i etaty. Dodatkowo, zmiany w zakresie dyplomacji gospodarczej w Kanadzie podejmuje się wolniej i rzadziej niż w Polsce. To zaś zapewnia większą stabilność w obranych kierunkach działania. Polska nie posiada też, niestety, przewagi lingwistycznej, jaką dysponuje Kanada.

Główne wnioski

  1. Kanada zwiększa zainteresowanie rynkami afrykańskimi z powodu rosnących ograniczeń w handlu z jej głównym partnerem – USA. Kraj widzi też szansę wejścia na rynki dawnych kolonii francuskich, których rządy chcą się od Francji uniezależnić.
  2. Kanada chce skoncentrować się na wybranych krajach Afryki Północnej – Maroku i Egipcie – oraz Zachodniej – Nigerii, Wybrzeżu Kości Słoniowej i Senegalu – by zbudować tam huby handlowo-produkcyjne. Główną rolę w zarządzaniu dyplomacją ekonomiczną ma odgrywać FinDev Canada, odpowiednik polskiego BGK. Sektorami priorytetowymi mają być rolnictwo i przetwórstwo żywności, infrastruktura, czysta energia, zdrowie, technologie cyfrowe, minerały krytyczne i usługi finansowe. Kraj ma również wykorzystywać pozytywne doświadczenia dyplomacji ekonomicznej Quebecu. W ramach dyplomacji ekonomicznej ma zostać wykorzystany również potencjał afrykańskiej diaspory mieszkającej w Kanadzie.
  3. Przed Polską stoją podobne wyzwania w kontekście ekspansji na Afrykę jak przed Kanadą. Rozwiązania proponowane przez komisję handlu zagranicznego kanadyjskiej Izby Gmin mogą być przydatne również dla Polski. Przede wszystkim jednak warto, by w Polsce wdrożono kanadyjski sposób podejmowania decyzji strategicznych, oparty na dyskusji eksperckiej.