Kariera po karierze, czyli praca po osiągnięciu wieku emerytalnego. Przełom na rynku pracy
W kolejnej odsłonie cyklu "Przełom" rozmawiamy o pracy i emeryturze przyszłości oraz o tym, jak w trakcie życia zawodowego zmieniają się – i muszą się zmieniać – nasze kompetencje. Rynek pracy, system emerytalny i nasze indywidualne biografie zawodowe wchodzą w fazę głębokiej transformacji, na którą trzeba umieć odpowiedzieć.
Z tego odcinka dowiesz się…
- Dlaczego klasyczny model „edukacja – praca – emerytura” przestał odpowiadać realiom współczesnego rynku pracy.
- Jak praca po osiągnięciu wieku emerytalnego wpływa na wysokość świadczeń, gospodarkę i indywidualną jakość życia.
- Jakie kompetencje, formy zatrudnienia i decyzje pozwalają bezpiecznie i sensownie funkcjonować zawodowo po 50. roku życia.
Wideocast
Powiększ audio
Wideocast
Powiększ video
Ten odcinek „Przełomu” dotyczy pracy osób w wieku przedemerytalnym oraz już po osiągnięciu wieku emerytalnego. Omawiamy także możliwe drogi do rozwijania kompetencji przyszłości. Gośćmi rozmowy są Magdalena Bylinowicz, partnerka w firmie doradztwa personalnego HRK, oraz Oskar Sobolewski z Debaty Emerytalnej.
Jak zauważa Magdalena Bylinowicz, tradycyjny model życia zawodowego, podzielony na trzy wyraźne etapy: edukację, pracę i emeryturę, w praktyce już się załamał. Edukacja przestała być zamkniętym okresem na początku życia, a stała się procesem trwającym przez całą aktywność zawodową.
– Nie jest to chwilowy trend, lecz trwała zmiana strukturalna. Rzeczywistość zawodowa stała się nieprzewidywalna. Powstają nowe role, znikają stare zawody, a wymagania kompetencyjne zmieniają się szybciej niż kiedykolwiek wcześniej – mówi.
W efekcie konieczność ciągłego uczenia się to nie wybór, lecz warunek utrzymania się na rynku pracy. Równie istotna zmiana dotyczy samego myślenia o emeryturze.
– Coraz częściej osoby w wieku 50 czy 60 lat nie planują momentu całkowitego wycofania się z pracy zawodowej. Zamiast tego mówią: chcę pracować dalej, ale inaczej. Mniej godzin, w innej formule niż etat, z innego miejsca, czasem łącząc pracę z podróżowaniem lub realizacją pasji. Emerytura przestaje być ostrą granicą, a zaczyna przypominać płynne przejście do innego modelu aktywności – zaznacza Bylinowicz.
Automatyzacja nie zabiera pracy fizycznej
Sztuczna inteligencja i automatyzacja w pierwszej kolejności zastępują czynności intelektualne, rutynowe zadania biurowe i procesy analityczne. Tymczasem prace wykonywane własnymi rękami – rzemiosło, usługi techniczne, produkcja, naprawy – w wielu przypadkach zyskują na znaczeniu. Popyt na tego typu kompetencje rośnie, a nie maleje.
W tym kontekście zmiana ścieżki zawodowej, nawet w późnym wieku, przestaje być czymś egzotycznym. Przykłady osób, które po latach pracy w korporacjach wracają do swoich pasji i przebranżawiają się – na przykład zostając rzemieślnikami czy prowadząc małe firmy usługowe – nie są dziś wyjątkiem. Często są efektem świadomej decyzji, wspartej kursami, szkoleniami i nowymi kompetencjami.
Praca po osiągnięciu wieku emerytalnego
W rozmowie pojawia się także wątek szerszy – systemowy. Praca po osiągnięciu wieku emerytalnego nie jest jedynie kwestią indywidualnego wyboru czy samorealizacji. Ma ona bezpośredni wpływ na gospodarkę i stabilność systemu emerytalnego.
Możliwość dorabiania, nawet w niepełnym wymiarze czasu, oznacza dalsze uczestnictwo w tworzeniu wzrostu gospodarczego. Z perspektywy państwa i budżetu publicznego ma to znaczenie fundamentalne: aktywni zawodowo seniorzy to nie tylko konsumenci świadczeń, lecz także osoby generujące dochód, podatki i wartość dodaną.
Oskar Sobolewski zwraca uwagę na specyfikę polskiego systemu emerytalnego.
– Polska pozostaje krajem o jednym z najniższych wieków emerytalnych kobiet w Unii Europejskiej, przy jednoczesnym zróżnicowaniu wieku emerytalnego ze względu na płeć. W dłuższej perspektywie takie rozwiązanie jest coraz mniej spotykane w Europie i prędzej czy później będzie musiało ulec zmianie – mówi.
Nie oznacza to jednak rychłych decyzji politycznych. Podwyższanie wieku emerytalnego pozostaje tematem skrajnie wrażliwym społecznie i politycznie, a nawet zapowiedzi zmian odsuniętych o dekady budzą opór wyborców. Dlatego realna debata przesuwa się dziś w inną stronę: jak zachęcić ludzi, zwłaszcza kobiety, do dłuższego pozostawania na rynku pracy.
To szczególnie istotne, ponieważ dłuższa aktywność zawodowa bezpośrednio przekłada się na wyższe świadczenia emerytalne. W przypadku kobiet, które statystycznie otrzymują niższe emerytury, ten mechanizm ma kluczowe znaczenie.
Wiek emerytalny jako decyzja indywidualna, nie administracyjny przymus
Magdalena Bylinowicz wyraźnie dystansuje się od arbitralnego wyznaczania jednego „właściwego” momentu zakończenia pracy zawodowej. Zwraca uwagę, że już dziś system daje możliwość wyboru: osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza obowiązku przejścia na emeryturę. Dysponując symulacjami ZUS i wiedząc o wysokości przyszłego świadczenia, każdy może – i powinien – samodzielnie ocenić, kiedy faktycznie opłaca mu się zakończyć pracę w dotychczasowej formule.
To podejście zakłada elastyczność nie tylko w czasie, ale i w formie pracy. Moment rezygnacji z etatu w danym obszarze nie musi oznaczać całkowitego wycofania się z rynku pracy. Może być impulsem do poszukania zajęcia mniej obciążającego, lepiej dopasowanego do aktualnych możliwości i potrzeb. Warunkiem granicznym pozostaje oczywiście zdrowie – rozmówcy jednoznacznie podkreślają, że mówimy wyłącznie o osobach zdolnych do dalszej aktywności.
Oskar Sobolewski patrzy na problem z perspektywy makroekonomicznej i demograficznej. Jego zdaniem, w horyzoncie najbliższych 10–15 lat realna debata nie będzie dotyczyć podnoszenia wieku emerytalnego, ponieważ decyzji politycznych w tym obszarze po prostu nie będzie. Oznacza to, że należy skoncentrować się na innym wyzwaniu: dostosowaniu rynku pracy do rosnącej liczby osób w wieku 50–55 lat i starszych.
Starzejące się społeczeństwo
Europa – w tym Polska – jest najszybciej starzejącym się kontynentem świata. Średnia długość życia rośnie, a liczba urodzeń systematycznie spada. Jednocześnie coraz dłużej żyjemy w relatywnie dobrym zdrowiu. To sprawia, że potencjał zawodowy starszych pracowników staje się jednym z kluczowych zasobów gospodarki.
W tym sensie pytanie nie brzmi już, czy osoby w wieku okołoemerytalnym powinny pracować dłużej, lecz jak stworzyć im warunki do dalszej aktywności.
Sobolewski wskazuje na kilka możliwych kierunków: przebranżowienie, przechodzenie do innych sektorów, a przede wszystkim większą elastyczność czasu pracy. Skrócony tydzień pracy, mniejszy dzienny wymiar godzin czy praca w niepełnym etacie mogłyby pozwolić na pogodzenie aktywności zawodowej z regeneracją i stopniowym przesuwaniem akcentów życiowych.
Ponadto rynek pracy coraz wyraźniej wchodzi w „wiek ekspertów”. Wiele ról wymaga długiego doświadczenia, którego nie da się zastąpić potencjałem czy szybkością uczenia się. Co więcej, młodych pracowników będzie coraz mniej – i ten trend demograficzny jest nieodwracalny.
Okres ochronny i ryzyko biznesowe pracodawców
Nie oznacza to jednak, że osoby po pięćdziesiątce nie napotykają realnych barier. Magdalena Bylinowicz zwraca uwagę na problem okresu ochronnego przed emeryturą. Z perspektywy pracownika czteroletnia ochrona daje poczucie bezpieczeństwa i stabilności. Z perspektywy pracodawcy bywa jednak postrzegana jako istotne ryzyko biznesowe.
Firmy obawiają się zatrudniania osób, które wkrótce wejdą w wiek ochronny, szczególnie przy ograniczonych możliwościach stosowania umów terminowych. Decyzja o zatrudnieniu takiego pracownika oznacza często wieloletnie zobowiązanie, co w warunkach dynamicznych zmian rynkowych bywa postrzegane jako bariera.
Najtrudniejszą sytuację mają osoby zwalniane tuż przed wejściem w okres ochronny. Wtedy ich pozycja na rynku pracy jest szczególnie słaba, a znalezienie nowego zatrudnienia – znacznie trudniejsze.
Przebranżowienie po 50. roku życia: konieczność, nie fanaberia
Kluczowym źródłem problemów nie jest sam wiek, lecz strukturalna zmiana rynku pracy. Wiele zawodów i czynności zanika, przejmowanych przez systemy informatyczne, automatyzację i sztuczną inteligencję. Osoby wykonujące przez lata wąsko zdefiniowane zadania stają w obliczu konieczności zmiany ścieżki zawodowej.
To wymaga albo nabycia nowych kompetencji, albo kreatywnego wykorzystania już posiadanych w innym kontekście. Największym wyzwaniem bywa mentalna bariera. Trudność w wyobrażeniu sobie siebie w zupełnie nowej roli po kilkunastu czy kilkudziesięciu latach pracy w jednym obszarze.
Jak podkreśla Magdalena Bylinowicz, kluczowe jest otwarcie się na nowe możliwości i aktywne poszukiwanie miejsc, gdzie faktycznie prowadzone są rekrutacje. A najlepiej zawczasu rozszerzać swoje kompetencje, zanim zmiana stanie się przymusem.
Sprawdź, czy stać cię na „zwykłą” emeryturę
Magdalena Bylinowicz apeluje: warto już dziś zajrzeć na swoje konto emerytalne i sprawdzić prognozę ZUS. Nie po to, by się przestraszyć, lecz by odpowiedzieć sobie na fundamentalne pytanie, czy przewidywana kwota pozwoli utrzymać dotychczasowy standard życia. W wielu przypadkach odpowiedź brzmi: nie.
Dlatego działania warto podejmować teraz, a nie dopiero w momencie osiągnięcia wieku emerytalnego.
Paweł Orlikowski zamyka rozmowę refleksją, że nadchodzący „przełom” nie powinien opierać się wyłącznie na strachu przed niską emeryturą. Równie ważną motywacją do dłuższej aktywności zawodowej powinna stać się wizja dłuższego życia w zdrowiu, sensie i zawodowej aktywności.
To właśnie ten kierunek – łączenie pracy, rozwoju i jakości życia – będzie jednym z najważniejszych wyzwań rynku pracy i systemu emerytalnego w nadchodzących dekadach.
Główne wnioski
- Granica między pracą a emeryturą ulega zatarciu. Coraz częściej nie jest to jednorazowa decyzja administracyjna, lecz proces stopniowego przechodzenia do innych form aktywności zawodowej, lepiej dopasowanych do wieku, zdrowia i indywidualnych potrzeb.
- Dłuższe pozostawanie na rynku pracy ma podwójne znaczenie. Z jednej strony stabilizuje system emerytalny i wspiera wzrost gospodarczy, z drugiej bezpośrednio przekłada się na wyższe świadczenia, co ma szczególne znaczenie dla kobiet zagrożonych niskimi emeryturami.
- Przebranżowienie i rozwój kompetencji przez całe życie przestają być opcją, a stają się warunkiem bezpieczeństwa zawodowego. Im wcześniej podejmowane są decyzje o poszerzaniu umiejętności, tym większa szansa na zachowanie ciągłości pracy i realnego wyboru momentu przejścia na emeryturę.